REKOLEKCJE ADWENTOWE I KOLĘDA 2018/2019

REKOLEKCJE ADWENTOWE 2018   par Św Rocha w Jazgarzewie  Hasło roku  duszpasterskiego 2018/2019 "W MOCY  BOŻEGO DUCH "

Rekolekcje  prowadzi Ks Jarek Gąsiorek
 Rozpoczęcie SOBOTA  15  grudzień 2018r  godz.18.00
NIEDZIELA 16 GRUDZIEŃ  godz 7.30 , godz. 9.15, godz.11.45-dzieci  , godz 18.00- młodzież Pęchery  kaplica godz 8.00                   
PONIEDZIAŁEK  17 grudzień ,w Jazgarzewie: godz 9.15 , 16.00 dzieci 18.00-młodzież  i 19.00-dorośli            Pęchery   godz. 11.00     Łbiska-szkoła życia14.00                                Robercin-kaplica sióstr Rodziny Marii  godz.17.00  
WTOREK 18 grudzień  DZIEŃ SPOWIEDZI  8.30 do 10.30 i od 15.30 do godz.18.30  i o 19.00-nabożeństwo pokutne w parafii i spowiedź   
 Msze św z nauką  o godz  9.15,  18.00-młodzież i 19.00- dorośli
w  Pęcherach  godz 11.00
Łbiskach godz  14.00  
Robercinie  godz 17.00   Jazgarzew dzieci  godz 16.00
ŚRODA 19 grudzień zakończenie Rekolekcji
Jazgarzew godz 9.15 ; 16.00-dzieci 18.00  Te Deum i 19.00-zakończenie rekolekcji Pęchery  godz 11.00
Łbiska  14.00 dzieci , Robercin godz.17.00 ,

KOLĘDA PARAFII SW. ROCHA W JAZGARZEWIE 2018/2019 r. dni powszednie od godz. 15.00 do 21.00 w soboty od 9.00  Prosimy o przygotowanie wody święconej, kropidła, krzyżyka, świec i Pisma Św. Dzieci prosimy o przygotowanie zeszytów od religii, prosimy aby na kolędzie była obecna cała rodzina

PROGRAM KOLĘDY 2018/2019// zaraz pierwszy dzień po świętach/
27.12 czwartek . od 15.00 Łoś- ul .Spółdzielcza, ul. Puszczyka, ul. Skowronków, ul. Słowików, ul Sikorki, ul.Sosnowa. ul.Zielona, ul.Biała, ul.Sowia
28.12 piątek od 15.00 Łoś-ul.6 Września, ul.Kwiatowa, ul.Leśna, ul.Kuropatwy ul. Zajęcza
      29.12 sobota od 09.00 Łoś- ul.Prażmowska, Al. Gwiazd , Al. Cykady, Al. Lipowa, Parkowa, Kalinowa
02.01 środa .od 15.00 Łoś-ul.Podleśna.,ul.Kukułki.,ul.Sołecka.,     
ul.Tarczyńska
03.01 czwartek .od 15.00 Łoś-ul.Ogrodowa, ul.Sadowa, ul.Sarenki, ul.Polna, ul.Chabrowa, ul.Wiatrowa, , ul.Bażańcia,- i wszystkie nowe ulice
04.01 Pierwszy piątek  kolęda od godz 15.00 .NOCNA ADORACJA WIECZÓR UWIELBIENIA O GODZ 22. Bogatki- ul.Królewska,nr parzyste, ul. Pierwiosnków
      05.01 Pierwsza sobota . Msza sw o godz 8.00 , kolęda od 10.30 Bogatki- ul. Królewska, nr nieparzyste, od nr 1 do nr 149 włącznie
07.01 poniedziałek .od 15.00 Bogatki- ul.Anemonów, ul.Malwy, ul.Azalii, ul. Werbeny, ul.Szafirków, ul.Zawilców, ul.Słoneczników, pozostałe rodziny z ul Królewskiej, ul. Modraszki, ul.Polnych Maków, ul Królewska od nr 153 do 187 i nowe ulice / prosimy o telefon/
08.01 wtorek od 15.00 Mieszkowo- ul.Malinowa, ul.Malinowy Gaj, ul.Darniowa, ul.Szklarniowa, Cicha, ul.Traktowa, ul Polnych  Bratków. ul.Zdrojowa, Polna, Urocza, ul.Graniczna, ul.Pod Gruszą, ul.Ustronie,
ul Karolińska i wszystkie nowe ulice
09.01środa od 15.00 Antoninów- ul.Złotych Piasków, ul.Dobrych Sąsiadów ul.Radomska i wszystkie nowe ulice
10.01 czwartek . od 14.00 Wola Gołkowska.ul Gościniec-/lewa i prawa strona /od Sióstr do p.Kowalskich do ronda od godz 14.00
11.01 piątek . od 15.00 Wola Gołkowska , ul.Fantazyjna
, ul.Piesza,  ul Turystyczna , Jemioły, Sielankowa, ul.Czarowna, ul Gościniec od  ronda ( od rodziny p. Kowalskich ) do końca w kierunku Jazgarzewa
       12.01 sobota od 09.00 ul.Kolonia -, ul.Jeżynowa,ul.Krótka, 
ul.Dzikiej Mięty, ul.Żurawinowa, ul Liryczna
14.01 poniedziałek . od 15.00 Robercin- ul.Podskarbińska, ul.Hetmańska, ul.Orzechowa, ul.Wierzbowa ,Motocyklistów,
15.01 wtorek .od 15.00 Wola Gołkowska- ul.Rybna, ul.Błękitnego Motyla, ul.Jemioły, ul.Płaczącej Wierzby , ul.Karolińska,
16.01 ,sroda .od 15.00 Gołków- ul.Zielona ,Wola Gołkowska, ul.Maciejki. ul.Przy Akacjach, ul.Polnej Brzozy, 
ul.Sielankowa i wszystkie nowe ulice
17.01 czwartek od 15.00 cała ul.Ceramiczna, ul.Ceglana, ul.Małego Stawu i Dużego Stawu,
18.01 piatek od 15.00 Grochowa- ul.Zb. Pawlaka, ul Słoneczników
     19.01 sobota .od 09.00 Piskórka- ul.Jagodowa, ul.Świerkowa, ul.Główna, ul.Słoneczna, ul.Polna, ul.Akacjowa,ul.Podleśna,ul.Brzozowa, ul.Krótka, ul.Cedrowa, ul.Klonowa,ul. Sosnowa,i wszystkie nowe ulice
21.01 poniedziałek od 15.00 Pęchery-ul.Boczna, ul.Cietrzewia ,ul.Pawlaka 22.01wtorek .od 15.00 ul.Gołkowska za mleczarnią/za torami
23.01 środa .od 15.00 ul.Gołkowska od mleczarni do świetlicy /stara wieś-/lewa i prawa strona.


24 .01 czwartek ..od 15.00 Gołków- ul.Gołkowska od świetlicy do krzyżówek do ul Głównej -lewa strona idąc od kościoła-prawa strona


25.01 piatek .od 15.00 od krzyżówek Gołków-ul.Gołkowska,ul.Pod Bateriami, ul.Lipowa
      26.01 sobota od 09.00 od krzyżówek w kierunku Zalesia Dolnego.ulice boczne Hajduczka- ul.Szaniec,ul.Soroki-3 rodziny, ul.Oleńki Bilewiczównej-10 rodzin, ul.Bohuna, ul.Kietlinga, ul.Trylogii i wszystkie ulice nowe.

28.01 poniedziałek . od 15.00 Gołków- ul. 11 Listopada- ul.

Kmicica, ul.Główna-- od krzyżówek do torów, ul.Wołodyjowskiego


29.01 wtorek .od 15.00 Gołków- ul.Wenedów, ul Kirkora,ul.Kordiana, ul.Aliny, ul.Gwalberta


30.01 środa .od 15.00 Gołków-ul.Ląkowa-, ul.IV Pułku Ułanów, ul.Jazdy Polskiej i wszystkie nowe ulice


31.01 czwartek od 16.00 Wólka Kozodawska - ul.Pogodna – i ul Gruszek i Jabluszek


01.02 pierwszy piątek Nocna ADORACJA , WIECZÓR UWIELBIENIA GODZ 22.00 . od 16.00 Wólka Kozodawska -, .ul.Zaciszna, ul.Dworkowa, ul.Krokusowa.
       02 02 pierwsza sobota święto Ofiarowania , Matki Bożej Gromnicznej Msza św o 8.00 i Różaniec, kolęda od 10.30.Wólka Kozodawska - ul.Familijna,ul.Serdeczna ,
04.02 poniedziałek od 15.00 Jesówka i ul Źródlana,ul.Blasku Księżyca, ul.Czapli,ul.Dzikich Gęsi, ul.Niedzwiedzia,

ul.Leśnych Malin ul.Orlika,ul.Ptasia,ul.Zimorodka, ul.Konika Polnego, ul.Leśnej Polany, ul.Lisia


05.02 wtorek .od 9.00 Wólka Kozodawska-ul.Zielonej Łąk, ul.Dzikie Pola ul.Bociana Białego, ul.Białej Róży, i wszystkie nowe ulice
06.02 środa .od 16.00 Wólka Kozodawska-ul.Czarodziejska,

ul.Bukietowa,ul.Polnych Kwiatów ,ul.Bajkowych Domków, ul.Wichrowa.,


07.02 czwartek od 16.00 ul.Herbacianej Róży, ul.Zaciszna, ul.Bukietowa, ul.Rajskich Ogrodów, ul.Szparagowa
08.02 piątek.od 15.00 Wólka Kozodawska- ul.Porannej Rosy, ul.Rajskich Ogrodów, ul Szczęśliwa
    09.02 sobota .od 9.30 Łbiska- ul Bolesława Chrobrego--tylko lewa strona idąc od kościoła ul. Zyg.Starego,ul.Wł. Jagiełły, ul.Królowej Marysieńki, ul.H.Walezego, ul.Zyg.Starego, ul.Wł. Łokietka po lewej stronie
11.02.Poniedziałek .od 15.00 Łbiska-ul.B.Chrobrego-tylko prawa str.idąc od Jazgarzewa,ul. 15 sierpnia, ul.Piastowska-, ul.Królowej Bony, ul.Żeligowskiego- , _ul.Zyg. Starego i Wł. Łokietka po prawej str. oraz ul.Zygmunta III Wazy
12.02 wtorek .od godz 15.00 Jazgarzew-ul.Szkolna nr nieparzys.,ul.Ruciana,ul.Przebiśniegów, ul.Runa Leśnego
13 02 środa Jazgarzew- ul.Szkolna wszystkie nr parzyste
14.02 czwartek od 15.00 Jazgarzew-ul.Górna i Wólka Pecherska
15.02 piątek .od 15.00 Jazgarzew-ul.Główna-w kierunku Bogatek,ul.Błękitna,ul.Rajska, ul.Pasikoników
   16.02 sobota .od 9.30 Jazgarzew-ul. Leśna- wszystkie nr tylko po prawej str. idąc od kościoła ul.Gajowa, ul.Amarantowa 17.02 .od 15.00-ul. Leśna po lewej str. idąc od kościoła
18.02 poniedziałek . od 16.00 ul.Główna w Jazgarzewie do kościoła zakończenie kolędy/
NA ZAPROSZENIE WE WTOREK 19 luty odgodz.9.00 do 16.00 na tcl. 602 108 026 Parafia św. Rocha
ul. Główna 2 05-502 Jazgarzew Mail: roch@warszawa.opoka.org.pl Telefon (22) 756 76 41

Z dzieł św. Teresy od Jezusa, dziewicy, (wielka i cudowna świeta rozmiłowana w Chrystusie i Kościele)

osoby 1332187 z dn 24.10.2018 r godz 0.55    Z dzieł św. Teresy od Jezusa, dziewicy, (wielka  i cudowna świeta rozmiłowana w Chrystusie i Kościele) Pamiętajmy zawsze o miłości Chrystusa. WARTO JĄ POZNAĆ.! Dla kogo Chrystus jest przyjacielem i wielkodusznym przewodnikiem, ten wszystko potrafi znieść. Jezus sam przychodzi z pomocą, dodaje sił, nie opuszcza nikogo, jest prawdziwym i szczerym przyjacielem. Widzę wyraźnie, iż jest wolą Boga, abyśmy jeśli chcemy podobać się Bogu i otrzymywać odeń wielkie łaski, otrzymywali je za pośrednictwem Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa, w którym nieskończony Bóg, jak sam powiada, znajduje upodobanie. Bardzo często sama tego doświadczałam: Pan mi to powiedział. Widziałam niejako naocznie, że jeśli chcemy, aby niezmierzony Bóg ukazał nam swe tajemnice, powinniśmy wchodzić przez tę właśnie bramę. Nie należy szukać innej drogi, nawet jeśli kto osiągnął szczyty kontemplacji. Tą drogą idzie się pewnie i bezpiecznie. Od Pana i przez Pana otrzymujemy wszelkie dobra. On naszym Nauczycielem. Poza Nim nie znajdziemy pełniejszego i doskonalszego wzoru do naśladowania.Czegóż więcej moglibyśmy pragnąć, niż mieć u boku tak wiernego przyjaciela, który nie opuści nas w trudnościach i utrapieniach, jak to zwykli czynić ziemscy przyjaciele. Szczęśliwy ten, kto miłuje prawdziwie i szczerze oraz kto jest z Nim zawsze. Popatrzmy na sławnego apostoła Pawła, który na ustach zawsze zdawał się mieć imię Jezusa, bo miał je również wyryte i odciśnięte na sercu. Kiedy to zrozumiałam, pilnie się zastanawiałam, i stwierdziłam, że niektórzy święci, wyróżniający się życiem kontemplacyjnym, jak Franciszek, Antoni Padewski, Bernard, Katarzyna Sieneńska, podążali tą właśnie drogą. Należy przeto iść tą drogą w pełnej wolności, zdając się całkowicie na Boga. Jeśli zechce zaliczyć nas do grona swych najściślejszych przyjaciół, chętnie przyjmijmy tę łaskę.Ilekroć myślimy o Chrystusie, pamiętajmy zawsze o Jego miłości, dzięki której udzielił nam tak wielu łask i dobrodziejstw, oraz o miłości, jaką nam okazał Ojciec, gdy ofiarował nam tak niezwykłą rękojmię swej miłości ku nam. Miłość bowiem domaga się miłości. Toteż starajmy się mieć zawsze przed oczyma tę prawdę i w ten sposób zachęcajmy się do miłości. Jeśli bowiem Pan da nam tę łaskę i wzbudzi w sercu naszym taką miłość, wszystko stanie się łatwe i w krótkim czasie, bez trudu, dokonamy bardzo wiele.   

RESPONSORIUM Ps 73, 27-28; 1 Kor 6, 17 W. Zginą ci, którzy odstępują od Ciebie, Panie, * Dla mnie jest szczęściem przebywać blisko Boga, / w Panu wybrałem sobie ucieczkę. K. Ten, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. W. Dla mnie jest szczęściem przebywać blisko Boga, / w Panu wybrałem sobie ucieczkę.
 Módlmy się. Boże, Ty przez swojego Ducha natchnąłeś świętą Teresę od Jezusa, aby wskazywała Kościołowi drogę wiodącą do doskonałości, † spraw, abyśmy się karmili jej duchową nauką * i zapalili się pragnieniem prawdziwej świętości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Modlitwa do sw Michała Archanioła

Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną.
Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Modlitwa dla nas jest podstawową zasadą powołania....

Papież: Kapłan bez modlitwy daleko nie zajdzie p. Franciszek przyjął na audiencji w Watykanie kapłanów z archidiecezji Walencji. W słowach pozdrowienia nawiązał do jubileuszu jednego ze świętych tego miasta: dominikanina, Wincentego Ferreriusza, który niestrudzenie pracował na rzecz jedności wspólnoty eklezjalnej.

Swoim życiem – zauważył Papież - daje on trzy podstawowe wskazania, pozwalające zachować przyjaźń i jedność z Jezusem Chrystusem. Są to: modlitwa, głoszenie Ewangelii oraz wolność wewnętrzną.

"Kapłan jest człowiekiem modlitwy, staje przed Bogiem twarzą w twarz, błagając Go w swoich intencjach oraz wstawiając się za swoim ludem – mówił Papież. – Kapłan bez modlitwy daleko nie zajdzie, jest przegrany, a jego służba cierpi, pogrąża się w stagnacji. Pan wzywa nas, byśmy byli jego świadkami w świecie, byśmy przekazywali radość Ewangelii wszystkim ludziom. Nie jesteśmy posiadaczami Dobrej Nowiny ani właścicielami, tego co Boskie. Jesteśmy opiekunami i szafarzami, tego, co Pan nam powierza poprzez Kościół. Kapłan jest wolny na tyle, na ile jest zjednoczony z Chrystusem, który obdarza go mocą, aby wychodzić na spotkanie innych".

Papież wezwał księży, aby pomagali ludziom wchodzić w żywą relację z Bogiem, nie ulegali światowości, zawsze troszczyli się o ubogich oraz okazywali miłosierdzie

WYCHOWAWCA

Najnowsze wydanie „Wychowawcy”

Przed nami kolejny rok szkolny 2018/2019, dziesięć miesięcy trudnej i odpowiedzialnej pracy. To czas wspomaga-nia rozwoju młodego człowieka, troski i rozlicznych działań o szeroko pojęte zdrowie dzieci i młodzieży. Zdrowie jest cennym dobrem. W naszym życiu ważny jest dobrostan fizyczny, psychiczny, duchowy, społeczny, ekonomiczny, śro-dowiskowy. To dobra sprawność fizyczna, dobre relacje z innymi, poczucie własnej wartości, odpowiednie warunki do życia, troska o samorozwój i kreatywność, to określone i realizowane cele życiowe.

Aktywność fizyczna warunkuje sprawność osoby, poprawia samopoczucie, umożliwia nawiązywania właściwych relacji z innymi, jest zalecaną formą spędzania czasu wolnego. Nawyki i wzorce związane z kształtowaniem postaw wobec aktywności fizycznej tworzą się od wczesnego dzieciństwa. Aby aktywność fizyczna i sportowa była naturalnym zajęciem codziennego życia młodych ludzi, potrzebny jest dobry przykład w rodzinie, skuteczna promocja aktywności fizycznej i sportowej w szkole, dostępna infrastruktura sportowa i rekreacyjna oraz motywacja, aby wolny czas wypeł-nić ruchem na świeżym powietrzu.

Problemem staje się unikanie lekcji wychowania fizycznego, bierny tryb życia, nadwaga i otyłość powodowana niewłaściwym odżywianiem i brakiem aktywności fizycznej, wzrastające spożycie alkoholu, sięganie po dopalacze i narkotyki, uzależnianie się od Internetu, gier komputerowych, popędów i emocji. Wielu młodych ludzi nie myśli o własnym postępowaniu, stają się zagubionymi egoistami, którzy nie mają czasu dla innych, omija ich radosny uśmiech i szczęście.

Zdrowie jest nam dane i zarazem zadane. Za tym przekonaniem o wielkiej wartości zdrowia winny pójść nasze działania, aby je ochraniać i aby zdrowia nie utracić. Zadbajmy o to, by młode pokolenie codziennie prowadziło zdrowy styl życia i bycia, szanując własne zdrowie.


dr Józef Winiarski
redaktor naczelny

„Wychowawca” od września w nowej cenie

Drodzy Czytelnicy, w związku ze znaczącym wzrostem kosztów wydawniczych oraz usług pocztowych Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli i Wychowawców podjął decyzję o wzroście od 1 września 2018 roku ceny jednego egzemplarza „Wychowawcy” do 9 zł.

Koszt prenumeraty jednego egzemplarza wyniesie:

na cały rok 99 zł

na pół roku 54 zł.

Mamy nadzieję, że mimo tej zmiany pozostaniecie Państwo naszymi prenumeratorami i Czytelnikami. Informujemy, że dokonane już wpłaty zamówień do końca grudnia 2018 roku nie ulegną zmianie.

Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią najnowszego numeru „Wychowawcy”. Koszt 30-dniowego dostępu on-line to zaledwie: SMS – 3,69 zł brutto, przelew lub płatność kartą – 3 zł brutto. Kliknij tutaj, aby zapoznać się ze spisem treści i złożyć zamówienie.

W kolejnym numerze „Wychowawcy”

Wiek XX należał do najtrudniejszych w dziejach państwa i narodu polskiego. Niełatwo ten okres opisać, nawet w kontekście przypadającego w 2018 roku jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości.

Udział w walce zbrojnej o niepodległość Polski wymagał determinacji i gotowości na śmierć bądź represje. Był wyborem nielicznych przedstawicieli wszystkich warstw społeczeństwa dawnej Rzeczypospolitej, szczególnie szlachty. Wielu mieszkańców ziem polskich ograniczyło się do pielęgnowania polskiej tradycji, języka i kultury, ale większość (głównie chłopi) musiała sobie narodowość dopiero uświadomić, „uznać się w swoim jestestwie” – jak pisał Maurycy Mochnacki, działacz niepodległościowy i krytyk literacki epoki romantyzmu.

O drogach Polski do niepodległości i jubileuszu jej odzyskania piszemy w październikowym numerze

TRZEŹWOŚĆ Modlitwa do św. Maksymiliana Marii Kolbego – Patrona Ruchu Trzeźwości w Polsce

Święty Maksymilianie, który tyle razy przypominałeś, że szatan przy pomocy alkoholu zabiera Chrystusowi wiele dusz nieśmiertelnych, miej nas w swojej opiece. Poświęcając się dla drugiego człowieka, pokazałeś jak wielką wartość ma życie ludzkie. Ciebie więc Kościół w Polsce chce uznawać za Patrona Trzeźwości. Wyjednaj, prosimy, moc naszemu katolickiemu narodowi, który Maryi Jasnogórskiej uroczyście ślubował walkę z pijaństwem. Pomóż nam skutecznie zachęcać bliźnich do życia w trzeźwości. Amen.  *   *  

*    Św. Maksymilian Maria Kolbe trzeźwość propagował przez różne dzieła, szczególnie na łamach “Rycerza Niepokalanej”. Jego stosunek do ludzi pijących alkohol dobrze charakteryzuje  notatka z jego pamiętnika z czasu podróży do Rzymu w 1930 r: “Pijak w rowie; zbawić duszę pijaka, który wstał z łóżka i poszedł do rowu, gdzie jest ta dusza do zbawienia ” (por. http://www.mi.franciszkanie.pl/pisma/body.php?id=5&pomk=982&pamietnik=all )

Jako człowiek światły wiedział, że walka z piciem alkoholu to nie zmaganie się z jakąś substancją materialną, lecz że jest to walka w wymiarze duchowym. Dlatego dążenie do całkowitej wolności od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu – na wzór Maryi – uważał za fundament pracy nad otrzeźwieniem Narodu. “Niepokalana – uczył więc św. Maksymilian – oto nasz ideał. … Niećcie wszędzie miłość i ufność ku Maryi Niepokalanej, a ujrzycie, że nawet z oczu najzatwardzialszych grzeszników popłyną łzy, opróżnią się więzienia, zwiększy się zastęp trzeźwych pracowników, a ogniska domowe zawonieją cnotą, pokój i szczęście wyniszczy niezgodę i ból.” (por. Ramowy Regulamin Ruchu Trzeźwości im. Św. Maksymiliana Kolbego, Zakroczym 1986, str.5).

14 sierpnia, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, będziemy obchodzić 73. rocznicę śmierci św. Maksymiliana Kolbego w bloku śmierci w Auschwitz. O. Kolbe zgłosił się dobrowolnie za przeznaczonego na śmierć Franciszka Gajowniczka, który osierociłby żonę i dzieci.

oprac. Jaromir Kwiatkowski

ks. Paweł Siedlanowski Złoty strzał? Proszę bardzo! -Mocniej, szybciej! Czym różnią się tradycyjne narkotyki od dopalaczy?

Żyjemy w czasach, kiedy to na niespotykaną dotąd skalę wzrasta ilość dostępnych na rynku substancji psychoaktywnych - supernowoczesnych narkotyków. Coraz mocniejsze stanowią atrakcyjną alternatywę dla duchowej pustki. Niestety, coraz częściej też zabijają.

Według prof. Mariusza Jędrzejki z Centrum Profilaktyki Społecznej obecnie w Polsce ćwierć miliona osób sięga po narkotyki i dopalacze. Liczba ta stale rośnie. - Bywa, że po substancje psychoaktywne sięgają już nastolatkowie! Tego dotąd nie notowaliśmy! Ośrodki terapeutyczne są przepełnione. Mój najmłodszy pacjent miał 12 lat, pacjentka -13 lat! - tłumaczył profesor podczas konferencji „Widzę - rozmawiam - reaguję”, która odbyła się 29 maja w Siedlcach. Przerażające.

Mocniej, szybciej!

Czym różnią się tradycyjne narkotyki od dopalaczy? Odpowiedź jest złożona. Pierwsze (marihuana, kokaina, heroina, różnego rodzaju substancje halucynogenne pochodzenia naturalnego itp.) działają, uderzając głównie w ośrodkowy układ nerwowy, receptory bólu, zmysły. W zależności od rodzaju wolniej lub szybciej uzależniają - zazwyczaj potrzebny jest na to określony czas (amfetamina uzależnia mniej więcej po pięcio-, siedmiokrotnym seryjnym zażyciu, kokaina - po czterokrotnym, heroina po dwu-, trzykrotnym). Nowe substancje psychoaktywne (NSP) także oddziałują na ośrodkowy układ nerwowy, a dodatkowo - na układ oddechowy, motorykę, układ krążenia. Szybciej uzależniają (nawet po jednokrotnym zażyciu!). NSP powodują nieodwracalne zmiany w organizmach ludzi, którzy je biorą - wielu z nich nigdy nie będzie normalnie funkcjonować i będą wymagać stałej opieki medycznej (wg danych CPS ich liczba w Polsce wynosi obecnie ponad 28 tys.). Zapłacą za to podatnicy.

Jeszcze dziesięć lat temu przedawkowanie środków psychoaktywnych statystycznie stanowiło 21 przyczynę zgonów w Polsce - dziś jest to miejsce szóste! Powód? Dopalacze zawierające szkodliwe substancje są powszechnie dostępne na rynku. Z pomocą potencjalnym nabywcom przychodzą sklepy internetowe. Szokuje wysoki poziom organizacji dystrybucji narkotyków. Przykład: wystarczy zadzwonić pod odpowiedni numer zarejestrowany np. w Czechach czy Słowacji, wypowiedzieć określone zdanie, zapłacić wskazaną kwotę przy pomocy internetowej waluty (tzw. bitcoin) i przez wskazany (stosunkowo niedługi) czas nie rozłączać się, tak by telefon można było łatwo namierzyć. W dużym mieście w ciągu kilkunastu minut następuje dostawa...

Wewnętrzna destrukcja

Kreatywność handlarzy sprawia, że wiele z NSP jest praktycznie niewykrywalnych tradycyjnymi metodami (węch psa, specjalistyczne urządzenia). Mogą być np. zawarte w próbkach kremów, kosmetyków, także w chusteczkach, koszulkach, bieliźnie - wystarczy je tylko namoczyć w wodzie, aby „odzyskać” pożądaną substancję! I po temacie!

Nowoczesne narkotyki działają zazwyczaj bardzo intensywnie (już po kilkunastu sekundach od zażycia), całkowicie wyłączając świadomość biorcy, wyzwalając w organizmie ogromne dawki dopaminy. Niestety, często idzie to w parze z wewnętrzną destrukcją. I tak na przykład jednym ze skutków ubocznych może być przerwanie połączeń neuronów. Efekt? Zanika zdolność kojarzenia. Ktoś staje na brzegu okna i skacze - nie rozumie, co to znaczy wysokość. Nie odróżnia przedmiotów, zagrożeń: wchodzi pod koła samochodu, tarza się po ziemi, raniąc swoje ciało, kalecząc się, topi się. Nie wie, do czego służą schody, winda. Nie czuje bólu, zmęczenia.

Ta siła, paradoksalnie, kusi... Ludzie żyją dziś pod ogromną presją, w permanentnym stresie. Stawiają sobie ogromne wyzwania. Chcąc odreagować, fundują sobie „odlot”. Bywa, że ostatni. Mają pieniądze, dlatego są celem intensywnych zabiegów producentów i handlarzy. Dla nich produkuje się NSP, tworzy sieci dystrybucji. Z „pomocą” przychodzą celebryci (słynna „akcja” z Korą tłumaczącą, że narkotyki zamówiła suczka Ramona), lansując modę i określony styl życia.

Golden shot? Proszę bardzo!

Jeszcze niedawno problemem były prowizoryczne wytwórnie dopalaczy. Mieszano składniki w dużej dowolności, co sprawiało, że kiedy po ich zażyciu ktoś trafiał na oddział szpitalny - pomimo znajomości opakowania i nazwy środka - leczenie było nieskuteczne. Dlaczego? Ponieważ zawierał inny skład niż ta sama substancja, z którą lekarze już się zetknęli. Zdarza się, że producenci dodają do aktywnego proszku sproszkowane szkło - kalecząc jelita, sprawia, że następuje szybsze wchłanianie.

Dziś mamy do czynienia z nowym zjawiskiem: ponieważ rynek NSP przynosi ogromne zyski, produkcją zajęli się wysokiej klasy specjaliści. Substancje są coraz mocniejsze, generują też coraz więcej skutków ubocznych. Obecnie najsilniejszym syntetycznym narkotykiem dostępnym w Polsce jest klefedron 4CMC. Nieco starszy, choć nadal dostępny, to mefedron (4-metolometkatynon) - wygląda identycznie jak amfetamina, ale jest 100 razy od niej silniejszy. Szybko uzależnia, może występować w postaci czystej lub jako domieszka dopalaczy.

Bardzo zaawansowane są prace nad substancjami psychoaktywnymi trzeciej generacji - tzw. syntetyczną heroiną. Cel jest prosty: uzależnienie już po jednokrotnym zażyciu (tzw. golden shot - złoty strzał). Chodzi głównie o uzależnienie psychiczne, które jest znacznie trudniejsze do wyleczenia. Ewentualna terapia trwa miesiącami i jest kosztowna. Syntetyczne katynony potrafią wzmocnić działanie narkotyku od 100 do 1000 razy! W myśl różnych szacunków w Stanach Zjednoczonych tylko w minionym roku właśnie syntetyczna heroina zabiła ponad 30 tys. osób.

A co z poczciwą „marychą”? - może ktoś zapytać. Niestety, nadal jest powszechnie dostępna. Mówi się, że uzależnia po dziesięciokrotnym seryjnym zażyciu. Czasem młodzi ludzie tłumaczą, że np. w Holandii można ją w wyznaczonych miejscach nabyć legalnie. OK. Problem leży gdzie indziej: dostępna tam marihuana zawiera 3-4% THC (TetraHydroCannabinol - substancja psychoaktywna), dlatego jej szkodliwość jest znikoma. W Polsce ów współczynnik zaczyna się od 12 THC. Dlaczego? Często już na etapie produkcji „podrasowuje” się ją poprzez dodawanie syntetycznych kannabinoidów, które wzmacniają działanie środka do dziesięciu razy. Po co się to robi, inwestuje dodatkowe środki? Aby szybciej uzależnić.

Dochodowy biznes

Nowe substancje psychoaktywne są bardziej skondensowane, „wydajniejsze”, co sprawia, że ich produkcja jest bardziej opłacalna. I tak np. z jednego kilograma kokainy można wyprodukować ok. 2 tys. porcji, z jednego kilograma klefedronu robi się od 100 tys. do 1 mln „działek”! Pieniądze są z tego ogromne! Zatrudnia się ludzi posiadających wielką wiedzę, płacąc im krocie. A jako że za pieniędzmi idzie chęć władzy, coraz częściej przedstawiciele mafii, lobby narkotykowego zajmują eksponowane stanowiska w rządzie, parlamentach. Opanowali Afganistan, Maroko, część Meksyku. Spory problem z tym mieli niedawno Słowacy.

Co robi policja? Wnikliwie monitoruje rynek narkotyków i dopalaczy, ciągle uaktualniany jest indeks substancji zakazanych. Problem w tym, że prawo jest zawsze tuż za chemią. Wprowadza się nowe substancje, które do momentu zakazania dystrybucji legalnie są sprzedawane na rynku. Pojawił się mefedron - zakazano go. I zaraz włączono do obrotu jego zmodyfikowaną (legalną) wersję - befedron itd. Możliwości jest nieskończenie wiele. Zamykane sklepy z dopalaczami po kilku tygodniach otwierane są pod inną nazwą. Dużo tu z logiki błędnego koła...

Mitem jest stosowanie „leczniczej marihuany” - z konopi indyjskich wyodrębnia się co najwyżej trzy substancje z grupy kannabinoidów, które mogą być pomoce w terapii. I tylko tyle.

Co jeszcze warto wiedzieć?

Napoje energetyzujące. Ich zbyt nie jest zakazany, nie są NSP, ale trzeba pamiętać, że nie powinny po nie sięgać dzieci w wieku do 15-16 roku życia. Obecne tam substancje zaburzają krążenie, metabolizm, sen, nienaturalnie pobudzają. Zawarta w nich kofeina uzależnia, deformuje zdolność oceny możliwości organizmu. Dorośli mogą je spożywać, ale też trzeba pamiętać, że niebezpieczne jest mieszanie ich np. z alkoholem. Szok, jaki wtedy następuje, może spowodować stan śpiączki, a nawet śmierć.

Absolutnie pod kontrolą rodzicielską muszą się znaleźć legalnie dostępne substancje zawierające kodeinę czy pseudoefedrynę (obecne np. w syropach na kaszel, lekach przeciwgorączkowych). W większych dawkach działają analogicznie jak amfetamina.

Co robić? Działać! Alarmować, edukować, tłumaczyć. Uczyć asertywności i pokazywać skutki działania narkotyków, nowych środków psychoaktywnych. Demaskować kłamstwa. Nie bać się w każdej sytuacji alarmować policję.

KS. PAWEŁ SIEDLANOWSKI
Echo Katolickie 24/2018

MODLITWA DO SW RODZINY I Modlitwa calkowita ks W.Danielski

Modlitwa do Świętej Rodziny

Boże Ty z miłości do nas posłałeś Jednorodzonego Syna,  by każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, lecz mógł mieć życie wieczne i w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia. Spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach Jej cnoty.

Najświętsza Rodzino, obrazie Trójcy Przenajświętszej na ziemi, wspomagaj nas w naszych potrzebach. Wierzymy, że ze szczególną miłością spojrzysz na każdą rodzinę. Niech każda rodzina stanie się świątynią Bożą, w której panuje wzajemna miłość i pokój.

Najświętsza Rodzino, której Opiekun - św. Józef jest wzorem miłości ojcowskiej, Matka Najświętsza - miłości macierzyńskiej, a Dziecię Jezus - posłuszeństwa i miłości synowskiej, oddajemy się pod Twoją opiekę prosząc, by rodzice i  dzieci, starzy i młodzi byli złączeni Twoją miłością.

Z wiarą i ufnością przedstawiamy Tobie pragnienia i potrzeby wszystkich rodzin.

Prosimy Cię za małżonków o umocnienie ich wzajemnej miłości; za rodziców oczekujących z niepokojem i nadzieją na mające urodzić się im dziecko. Za rozwijające się dzieci, które napełniają domy radością, za młodzież, w której budzi się miłość i za narzeczonych, którzy z godnością przygotowują się do małżeństwa. Za ludzi starszych , którzy z dnia na dzień zbliżają się do domu Ojca. Za te rodziny, w których są bezrobotni, którym brakuje chleba powszedniego, za dzieci zaniedbane i porzucone, za wdowy i sieroty, za chorych i cierpiących, by doznawali życzliwej opieki ze strony bliźnich. za rozbite i te, które dążą do rozwodu. Niech w ich krytycznym położeniu odnowi się prawdziwa miłość, a wygaśnie niechęć i egoizm.

Najświętsza Rodzino z Nazaretu broń nasze rodziny, którym zagraża tak wiele niebezpieczeństw i prowadź je drogą ewangelicznych . Amen.

Ks W.Danielski "Modlitwa calkowita"

Weź, o Panie, mnie całego,  
wszystko, co mam, wszystko, czym jestem. Niechaj Twój Duch oczyści i przemieni w ofiarę dla Ciebie mnie całego ze wszystkimi władzami ciała i duszy, ze wszystkimi mocami i słabościami, z którymi jestem poświęcony Tobie.

Weź moje oczy, 
które najpierw ujrzały tylko dobro rodziców  i piękno świata i ludzi, zanim ujrzały zło ... Oczyść je, Duchu Pański, i przemień, by we wszystkim widziały Ciebie, Stwórcę i Odnowiciela twarzy każdego człowieka ujrzały Twoje odbicie, 
Twoje Oblicze, świata, a w które nasyci nas  radością na wieki. 

 Weź moje uszy, 
które słyszały najpierw słowa rodzicielskiej miłości ... zanim usłyszały słowa niedobre ... Oczyść je, Duchu Pański, i przemień 
w Ofiarę, na służbę dla Ciebie, 
aby były wyczulone na głos dobra, na wołanie o pomoc,  na piękno ciszy i harmonii pokoju.

Weź moje usta, 
które najpierw otworzyły się, by przyjmować dobry pokarm 
wzięty z matki i by wymawiać słowa miłości dziecięcej, zanim zaczęły przyjmować to, co szkodzi ciału i duchowi, i wypowiadać słowa złe przeciw miłości, prawdzie i czystości. Oczyść moje usta, Duchu Święty, aby otworzyły się na 
Boże życie w Eucharystycznym Pokarmie i Napoju i na słowa modlitwy i błogosławieństwa.

 Weź moje ręce
które najpierw dotykały często i z miłością swoich najbliższych, 
zanim zaczęły sięgać po zło i czynić zło. Oczyść moje ręce, Duchu Święty, Duchu Mocny, niech nie używam rąk do krzywdy i zniewagi człowieka,
ale niech często i z miłością dotykam Najświętszych Postaci Eucharystycznej Obecności Pana Naszego, Ołtarza, Ewangelii, Krzyża i każdego człowieka, który potrzebuje mojej pomocy i znaku miłości.

 Weź moje nogi, 
które najpierw wędrowały do Twojej Świątyni i Ołtarza, zanim zaczęły zbaczać na złe drogi i ścieżki. 
Oczyść je i przemień, Duchu Boży, żebym chodził tam, gdzie Ty mnie poślesz i gdzie będę ludziom potrzebny;                                            

Weź wszystkie siły ducha i ciała, 
zdrowie, prace, zamiary, decyzje i czyny; weź mnie całego na Twoją służbę w miłości, Jezu, mój Panie i Królu!  Amen.

ks. Wojciecha Danielskiego "Modlitwa całkowita                

########*******

Jak zostać księdzem?

Jak zostać księdzem? Czym zaj­muje się ksiądz? Jaką szkołę trzeba skończyć by zostać księdzem? Jaki powinien być ksiądz? Ile zara­bia ksiądz? Hier­ar­chia koś­cielna.

Czym zaj­muje się ksiądz?

Ksiądz to w potocznym rozu­mie­niu duchowny katolicki posi­ada­jący odpowied­nie święce­nia kapłańskie. Głównymi zada­ni­ami księdza są; głosze­nie słowa bożego, odpraw­ianie mszy i udzielanie sakra­men­tów (chrzest, ślub, bierz­mowanie, spowiedź itd.) oraz prze­wodze­nie wspól­no­cie wiernych. Pro­boszcz dba także o utrzy­manie i remonty koś­cioła, przy­go­towanie obchodów świąt itd. Zada­nia duchownego zależą od jego tytułu.

Jaki powinien być ksiądz?

Ksiądz w swoich dzi­ała­ni­ach powinien kierować się dekalo­giem i innymi dog­matami wiary. Powinien być dobry dla ludzi, bliski ich prob­lemów, komu­nikaty­wny, charyz­maty­czny, by tworzyć porusza­jące kaza­nia. Atutem są umiejęt­ności ped­a­gog­iczne – szczegól­nie gdy kapłan uczy w szkole. Pro­boszcz musi być dobrym menadżerem, aby sprawnie zarządzać parafią.

Jak zostać księdzem?

Żeby zostać księdzem należy ukończyć naukę w sem­i­nar­ium duchownym. By się do niego dostać kandy­dat musi spełnić kilka wymagań:

– ukończyć szkołę śred­nią oraz zdać maturę,
– posi­adać metrykę chrztu i bierz­mowa­nia
– mieć świadectwo ślubu koś­ciel­nego rodz­iców,
– uzyskać odpowied­nią opinie katechety>

Przed przyję­ciem do sem­i­nar­ium, kandy­dat na księdza musi zdać egza­min pisemny z języka pol­skiego i najczęś­ciej ustny z wiedzy katechetyczno-teologicznej. Pod­stawą wiedzy zwykle jest Kom­pendium Kat­e­chizmu Koś­cioła Katolick­iego. Niek­tóre sem­i­naria wyma­gają także roz­mowy z psy­cholo­giem. Przed złoże­niem doku­men­tów należy także odbyć roz­mowę z rektorem.

Zanim kandy­dat zostanie przyjęty na stu­dia, prze­chodzi tzw. okres pro­pe­deu­ty­czny , pod­czas którego sprawdzana jest aut­en­ty­czność jego powoła­nia. Nauka w sem­i­nar­ium trwa sześć lat. Po pię­ciu alumn przyj­muje święce­nia pier­wszego stop­nia, a po szóstym właś­ciwe święce­nia kapłańskie. Następ­nie odpraw­iają swoją pier­wszą mszę świętą.

W zależności od czasu i prze­biegu posługi ksiądz może awansować.

Hier­ar­chia kapłanów:

diakoni

wikar­iusze parafialni

pro­boszc­zowie

dziekani

prałaci

infułaci i mitraci

protono­tar­iusze apos­tolscy i protoprezbiterzy

przełożeni wyżsi insty­tutów życia kon­sekrowanego i sto­warzyszeń życia apos­tol­skiego na prawie papieskim (również laickich)

wikar­iusze

biskupi

arcy­biskupi

arcy­biskupi metropolici

patri­ar­chowie i arcy­biskupi więksi

kar­dy­nałowie biskupi, prezbiterzy i diakoni (tytuł hon­orowy — nie dający władzy poza udzi­ałem w konklawe)

Biskup Rzym­si

To  można  wszystko mieć a nie mieć powołania ! to naprawdę jest o wiele bardziej skomplkowane niż nam się wydaje.......

###########////////////////#############

To jest ta  ludzka formalnosc !

Kto to pisał? 

To są tematy prawdziwe ale jeżeli  chodzi o powolanie to bardzo ważne aby taki kandydat na kapłana sam doszedł  do wniosku , że  został powołany, tutaj nie wystarczy matura czy opinia proboszcza czy katechety musi być  w nim samym jakieś  "zaświadczenie " że  droga powołania  jest od samego Boga.On sam czuje w sobie , że to jest jego droga i że na niej może być  bardzo szczęśliwy. Ja osobiście zgłosiłem  się do seminarium gdy miałem 17 lat i nie zostałem przyjęty ponieważ nie miałem jeszcze matury i wielu spraw nie wiedziałem. Ks wicerektor skierował mnie do ks Jana Lubaczewskiego  prob Nawrócenia sw Pawla w Warszawie gdzie jeszcze przez 3 lata przygotowywałam sie do seminarium i do matury. Była to trudna droga ponieważ musiałem pracować  i uczyć się. Pokonałem wiele trudnosci , pisząc  bardzo w skrócie. Po trzech latach nauki nie zdałem matury ustnej ale udałem sie  do seminarium i ks wicerektor przyjął  mnie na jeden rok i powiedział jeżeli pan nie zda matury to musi opuścić nasze seminarium .W pażdzierniku okazało się, że  jestem powołany do wojska jako kleryk i tak się stało. W wojsku byłem 2 lata w Bartoszycach i w czasie służby myślałem sobie , że jednak Pan Bóg  nie chce abym był księdzem / snulem takie plany,że to nie jest moja droga/ Po kilku miesiącach  służby zgłosiłem się do szkoły aby zdać ustny egzamin z matury i oczywiście udało się .  Po wojsku przyjęto mnie do seminarium ale powstał problem zdawania egzaminów dodatkowych ponieważ przeskoczyłem z pierwszego roku na trzeci, ze względu na wojsku / to był zły pomysł władz seminaryjnych ponieważ  dla mnie zdawanie tyłu egzaminów stało się kolejną pułapko -chcialem seminarium opuścić ze względu na egzaminy/ Po kilku rozmowach z rożnymi  ludzmi zostałem -i te egzaminy musiałem zaliczyć . Była to droga dla mnie trudna do pokonania ale systematycznie problemy ustepowaly .... ......zostałem  dopuszczony do diakonatu a później do święceń ....x wz. droga powolania dalej jest trudna i wymagająca....

KS. JERZY SZYMIK I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować. J 10,31 I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować. J 10,31 Żydzi porwali za kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów, które pochodzą od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie kamienować?»

Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie kamienujemy Cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga».

Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście?” Jeżeli Pismo nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to czemu wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym?” Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choć nie wierzylibyście Mi, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu».

I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał.

Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.

Starali się Go pojmać, ukamienować, unicestwić. Kto? Żyd Jan odpowiada z rozbrajającą szczerością: Żydzi. Było to w Poznaniu, w przerwie między wykładami ubolewającymi, że w Janowej Ewangelii pada tyle złych słów na temat Żydów i że tam sięgają nasze antysemickie korzenie – do kart Ewangelii. Podeszła do mnie, elegancka, i zaproponowała, żeby z czterech Ewangelii wyciąć wszystkie zdania i słowa mówiące źle o Żydach. Nie czytać tych jadowitych fraz w kościołach, a potem czas będzie pracował na korzyść dialogu i pojednania, radziła. Ewangeliści byli ciemni, ale my już oświeceni, przecież. Ileż to już prób cenzurowania Biblii widział świat... Ta nie była ostatnia. Najważniejsze pytanie: jakie słowa i zdania ja sam wycinam z Biblii, żeby nie psuły mojego dobrego samopoczucia – przywiązanego do grzechu, ale oświeconego, przecież.

Litania do Chrystusa żertwy i ofiary

Kyrie eleison.
Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, jedyny Boże,
Jezu, Kapłanie na wieki, zmiłuj się nad nami.
Jezu, nazwany przez Boga Kapłanem na wzór Melchizedeka,
Jezu, Kapłanie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą,
Jezu, Kapłanie wielki,
Jezu, Kapłanie z ludzi wzięty,
Jezu, Kapłanie dla ludzi ustanowiony,
Jezu, Kapłanie naszego wyznania,
Jezu, Kapłanie większej od Mojżesza czci godzien,
Jezu, Kapłanie prawdziwego przybytku,
Jezu, Kapłanie dóbr przyszłych,
Jezu, Kapłanie święty, niewinny i nieskalany,
Jezu, Kapłanie wierny,
Jezu, Kapłanie miłosierny,
Jezu, Kapłanie dobroczynny,
Jezu, Kapłanie pałający gorliwością o Boga i ludzi,
Jezu, Kapłanie na wieczność doskonały,
Jezu, Kapłanie, który wszedłeś do nieba,
Jezu, Kapłanie, siedzący po prawicy Majestatu na wysokości,
Jezu, Kapłanie wstawiający się za nami przed obliczem Boga,
Jezu, Kapłanie, któryś nam otwarł drogę nową i żywą,
Jezu, Kapłanie, któryś umiłował nas i obmył od grzechów Krwią swoją,
Jezu, Kapłanie, któryś siebie samego wydał jako ofiarę i hostię dla Boga,
Jezu, Ofiaro Boga i ludzi,
Jezu, Ofiaro święta,
Jezu, Ofiaro niepokalana,
Jezu, Ofiaro przyjęta przez Boga,
Jezu, Ofiaro przejednania,
Jezu, Ofiaro uroczysta,
Jezu, Ofiaro chwały,
Jezu, Ofiaro pokoju,
Jezu, Ofiaro przebłagania,
Jezu, Ofiaro zbawienia,
Jezu, Ofiaro, w której mamy ufność i śmiały przystęp do Boga,
Jezu, Ofiaro, która dwoje jednym uczyniła,
Jezu, Ofiaro od założenia świata ofiarowana,
Jezu, Ofiaro żywa przez wszystkie wieki.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

Od zła wszelkiego, wybaw nas Jezu.
Od nierozważnego wejścia na służbę Kościoła,
Od grzechu świętokradztwa,
Od ducha niepowściągliwości,
Od pogoni za pieniądzem,
Od wszelkiej chciwości,
Od złego używania majątku kościelnego,
Od miłości świata i jego pychy,
Od niegodnego sprawowania świętych Tajemnic,
Przez odwieczne Kapłaństwo Twoje,
Przez święte namaszczenie Boskości, mocą którego Bóg Ojciec uczynił cię Kapłanem,
Przez Twego kapłańskiego ducha,
Przez Twoje posługiwanie, którym na ziemi wsławiłeś Ojca Twego,
Przez krwawą ofiarę z Siebie raz na Krzyżu złożoną,
Przez tę samą ofiarę codziennie na ołtarzu odnawianą,
Przez Boską władzę, którą jako jedyny i niewidzialny Kapłan wykonujesz przez swoich kapłanów,

Abyś wszystkie sługi Kościoła w świętej pobożności zachować raczył, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Aby ich napełnił duch kapłaństwa Twego,
Aby usta kapłanów strzegły wiedzę,
Abyś na żniwo swoje robotników nieugiętych posłać raczył,
Abyś sługi Twoje w gorejące pochodnie przemienił,
Abyś pasterzy według Twego Serca wzbudzić raczył,
Aby wszyscy kapłani nienaganni byli i bez skazy
Aby wszyscy, którzy zobaczą sługi ołtarzy, Pana uczcili,
Aby składali Ci ofiary w sprawiedliwości,
Abyś przez nich cześć Najświętszego Sakramentu rozkrzewić raczył,

Kapłanie i Ofiaro, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

MÓDLMY SIĘ

Boże, Uświęcicielu i Stróżu Twojego Kościoła, wzbudź w nim przez Ducha Twojego godnych i wiernych szafarzy świętych Tajemnic, aby za ich posługiwaniem i przykładem, przy Twojej pomocy lud chrześcijański kierował się na drogę zbawienia.
Boże, Ty nakazałeś modlącym się i poszczącym uczniom oddzielić Pawła i Barnabę do dzieła, do którego ich przeznaczyłeś, bądź teraz z Twoim Kościołem trwającym na modlitwie, i wskaż tych, których do służby Twej wybrałeś. Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.

 

W katechezie wygłoszonej podczas audiencji papież wyjaśnił, że Komunię można przyjmować do ust lub do ręki, "jak się woli". Słowa te uznano za nawiązanie do niedawnej wypowiedzi prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kardynała Roberta Saraha, który krytykował praktykę udzielania Komunii na stojąco i do ręki.

"Komunia jednocząc nas z Chrystusem i wyrywając nas z naszego egoizmu, otwiera nas i jednoczy z wszystkimi" - wskazał papież. "Oto cud Komunii Świętej; stajemy się tym, co otrzymujemy". "Pan czyni nas większymi i mocniejszymi" - podkreślił.

Pozdrawiając Polaków Franciszek mówił: "Nasze uczestnictwo we mszy świętej jest pełne, gdy przyjmujemy Ciało i Krew Pana w Komunii eucharystycznej. Jest to najgłębsze zjednoczenie z Chrystusem. On daje się nam grzesznikom jako pokarm, który nas uzdrawia, napełnia świętością i pozwala żyć życiem samego Boga". "Przyjmujcie ten pokarm, aby napełniał was świętością!" - powiedział Franciszek do polskich pielgrzymów.

Zwracając się do 15 tysięcy wiernych na placu Świętego Piotra Franciszek powiedział, że planuje udać się do Irlandii w dniach 25-26 sierpnia, czyli na dwa ostatnie dni spotkania rodzin z całego świata.

Podziękował władzom państwowym i kościelnym uczestniczącym w przygotowaniu tej podróży.

Przed audiencją zgodnie z tradycją papież zaprosił grupę dzieci do papamobile, którym objeżdżał plac.

 

Kanon Pokutny św. Andrzeja z Krety

IRMOS: Wspomożycielem i obrońcą stał mi się ku zbawieniu.Ten Bogiem moim i chwalić Go będę. Bóg ojca mego - wywyższać Go będę,Chwalebnie bowiem pochwalony jest.
Refren: Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Od czego zacząć mam opłakiwanie czynów Nędznego życia mego? Jakiż początek skargi Żałosnej dzisiaj uczynię, o Chryste? O miłosierny, udziel win moich odpuszczenia!
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Nuże, duszo nędzna, razem z ciałem swoim, Wyspowiadaj się Stwórcy wszech rzeczy, A na przyszłość od dawnej wstrzymaj się pogardy
I ofiaruj pokuty swojej Bogu łzy.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Praojca Adama z zapałem naśladowałem W przestępstwie i poznałem, żem ogołocił się sam Z Boga, z królestwa wiecznego
I ze szczęścia z powodu mych grzechów.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Ach, biedna duszo! Czemuś podobna pierwszej Ewie? Złe było twoje spojrzenie i okrutnie zranionaś została. Zbliżyłaś się do drzewa i zakosztowałaś Zuchwale owocu grzesznego.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Zamiast Ewy zmysłowej - duchowa
Powstała mi Ewa: to w ciele
Namiętna myśl, co rozkosz ukazuje,
A pije zawsze goryczy napoje.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Słusznie z Edenu Adam wypędzony,
Bo jedynego Twojego rozkazu
Nie ustrzegł. - Ileż ja wycierpieć muszę,
Wciąż gardząc Twoim życiodajnym słowem... Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
W Kainowym morderstwie z wolnego wyboru Miałem udział: stałem się zabójcą Biednej duszy, podsycając ciało
I walcząc przeciw niej niegodziwymi czynami.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Sprawiedliwości Abla nie naśladowałem, o Jezu!
Darów Ci miłych nie ofiarowałem:
Ani uczynków zbożnych, ni obiaty
Czystej, ni życia bez przygany.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Na wzór Kaina i my, duszo nędzna,
Czyny brudne daliśmy Stwórcy wszech rzeczy, I godną nagany obiatę i życie nieużyteczne - I dlatego spadł na nas wyrok potępiający.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Garncarzu, który glinę uformowałeś żywotnie, Dając mi ciało i kości, i ducha, i życie, Twórco, Odkupicielu mój, który mię znasz, Przyjmij pokutę moją!
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Zbawco, sam ci ogłaszam grzechy, które uczyniłem, Duszy mej i ciała mojego rany: Zbrodnicze moje zamysły, Niby zbójcy, wewnętrznie mi je zadały.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Chociaż zgrzeszyłem, Zbawco, ale dobrze wiem, Żeś miłośnikiem ludzi, że chłostasz z litością, A gorące jest twoje zmiłowanie. Patrzysz na płaczącego I jak ojciec doń biegniesz, przywołując marnotrawne dziecko.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
U Twoich drzwi leżącego, o Zbawco,
Nawet w starości nie odrzucaj w pustkowie piekielne, Lecz przed końcem, o Przyjacielu ludzi,
Udziel mych przestępstw odpuszczenia.
Zmiłuj się nade mną Boże,zmiluj SIĘ nade mną
Pomiędzy zbójców wpadłem - myśli to moje złe. Pobity od nich jestem, ran i sińców pełen, Lecz Ty, o Chryste, sam mię ulecz, Zbliżywszy się do mnie łaskawie.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj  się nade mną.
Kapłan widząc mię, minął. Podobnie lewita Ujrzawszy mię w niedoli, wzgardził mą nagością. Jedynie Ty, o Jezu, z Maryi zrodzony,
Przystąp do mnie, zlituj się nade mną!
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Baranku Boży, Ty wszystkich gładzisz grzechy. Zabierz ode mnie tę grzechu ciężką obrożę. A okazując miłosierdzie
Udziel mi przestępstw odpuszczenia.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Oto pora pokuty! Twórco mój, idę do Ciebie. Zabierz ode mnie tę grzechu ciężką obrożę, A okazując miłosierdzie,
Udziel mi przestępstw odpuszczenia.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Nie gardź mną, Zbawco, ani od twego odrzucaj oblicza! Zabierz ode mnie tę grzechu ciężką obrożę, A okazując miłosierdzie Udziel mi przestępstw odpuszczenia.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Dobrowolne i niedobrowolne winy moje, Zbawco, Jawne i skryte, znane i nieznane, Wszystkie, o Boże, litując się przebacz I racz mnie zbawić.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Nakazy Twoje od młodości, Zbawco, miałem w pogardzie. Beztroski i lekkomyślny przeszedłem przez życie.
Dlatego wołam do Ciebie, o Zbawco: U kresu życia zechciej mię ocalić!
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Bogactwo swoje, duszo, strwoniłaś hulaszczo. Ogołocona jesteś z owoców cnotliwych. Zgłodniała wołaj: Ojcze zmiłowania, Wyjdź mi naprzeciw, zlituj się nade mną!
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Padam przed Tobą, Jezu, bo tobie zgrzeszyłem. Przebacz, zabierz ode mnie tę grzechu ciężką obrożę!
A okazawszy zmiłowanie swoje,
Obdarz mnie łaskami skruchy.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Nie chciej prawować się ze mną, badając moje czyny, Śledząc słowa i karząc popędy, Lecz w zmiłowaniu swoim nie patrz na me złości,
Ocal mnie, o wszechmocny!
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.

ODA SZÓSTA

IRMOS: Wołam z całego serca do Boga.
Do Boga miłosiernego, I wysłuchaj mię z głębiny piekła I z zagłady wywiódł duszę moją.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Łzy oczu moich i z głębokości  wzdychania Jawnie przed Tobą składam, Zbawco, Wołając z serca: O Boże! Tobie zgrzeszyłem, zmiłuj się nade mną.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Obca się stałaś Panu, duszo moja,
Jak Datan i Abiron, lecz podnieś wołanie Z całego serca swego, aby czeluść Rozwarta ziemi cię nie pochłonęła.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Jako jałowica oszalała stałaś się, duszo,
Efraimowi podobna; niczym gazela ocal Swe życie z sideł, umocniwszy umysł Jak skałę działaniem i kontemplacją.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Ręka Mojżesza daje nam pewność, duszo, Że może Bóg i trędowate życie
Wybielić i oczyścić. Więc nie popadaj w zwątpienie Nawet, gdy jesteś trędowata.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Fale mych grzechów, o Zbawco,
Obróciły się na mnie, jak w Morzu Czerwonym, I pochłonęły mię nagle -
Jak Egipcjan wraz z ich książętami.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Nierozumnego wyboru dokonałaś, duszo, Na wzór dawnego Izraela: Głupio Wyżej ceniłaś ponad mannę Boską Żądzę żarłoczną cielesnych rozkoszy.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Mięso świń w kotłach i strawę egipską
Przeniosłaś ponad pokarm z nieba dany, Duszo, podobnie jak tamten
Naród niewdzięczny na pustyni.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Wolałaś, duszo, studnie od Chananejczyków Wynalezione niż żyły wodne w skale, Z której rzeka mądrości wylewa Głębokiej wiedzy o Bogu krynice.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Gdy Mojżesz, sługa twój, uderzył skałę
Laską, oznaczył bok twój święty, Zbawco, Bok życiodajny - wszyscy z niego Czerpiemy napój życia.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Zbadaj, duszo, i zobacz na wzór Jozuego, Syna Nuna, dziedzictwa ziemię obiecaną, Jaka jest ona; a posłuszna prawom Zamieszkaj w niej szczęśliwa.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Powstań i jak Jozue tocz bój z Amalekiem, Z namiętnościami ciała,
I z Gabaonitami, myślami zwodnymi,
I zawsze bądź zwycięska.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Przebrnij przez czasu naturę wciąż płynną, Jak ongi Arka, i bierz w posiadanie Tę ziemię obietnicy, o duszo, albowiem
Sam ci to Bóg nakazuje.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Uratowałeś Piotra, gdy wołał do Ciebie.
Ku ratunkowi memu pośpiesz się, o Zbawco! Z paszczęki srogiej burzy wyrwij mię, Podawszy rękę, wywiedź z głębi grzechu.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Port bezpieczny jeno w Tobie widzę,
O Chryste Panie! Ale z głębokości
Nieprzebrodzonej grzechu i zwątpienia Pośpiesz się mię wybawić.
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną.
Jam jest, o Zbawicielu, ową zagubioną
Drachmą królewską. Ale Ty z pochodnią Zapaloną, o Słowo, ze swoim Przesłańcem, Szukaj i znajdź mię. Jam Twój obraz przecie.
Święta matko nasza Mario, módl się za nami!
Potoki łez wylewałaś stale,
Aby ugasić płomień namiętności,
Mario o duszy ogniem rozpalonej,
Mnie, słudze twemu, udziel tejże łaski.
Święta matko nasza Mario, módl się za nami!
Niewrażliwości niebieskiej dostąpiłaś, Matko, Przez życie wyższe ponad ziemskie sprawy. Przeto i nas, którzy Cię hymnem chwalimy, Wyrwij swym wstawiennictwem z sideł namiętności.
Święty ojcze nasz Andrzeju, módl się za nami!
Krety pasterzem i zwierzchnikiem
I pośrednikiem całej ziemi
Uznaję Cię, Andrzeju! Do Ciebie przychodzę I wołam: Ojcze! Wybaw z głębin grzechu!
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu I teraz i zawsze, i na wieki wieków, amen.
Prosta i nierozdzielna Trójca jestem.
W osobach różna; jako jedność
Istnieję w jedności natury:
Ojciec, rzecze, Syn i Duch Boski.
Najświętsza Panno Maryjo, módl się za nami!
Łono twe Boga zrodziło w postaci naszej. Jako Stwórcę wszystkich, proś go, Bogurodzico, Abyśmy przez Twe wstawiennictwo Dostąpili usprawiedliwienia.
Kyrie elejson, Kyrie elejson, Kyrie elejson
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu I teraz i zawsze, i na wieki wieków, amen.
Kondakion
Duszo moja, duszo moja, powstań! Czemu śpisz? Już koniec bliski - będziesz lamentować. Stań się więc trzeźwa, aby ci Chrystus Bóg przebaczył, Który jest wszędzie i wszystko napełnia.
Ikos
Widząc otwartą Chrystusa lecznicę
I Adamowe zdrowie z niej płynące,
Doznał boleści i zranion jest Szatan,
A zagrożony skarżył się, wołał
Do swych przyjaciół: Cóż uczynić mogę
Synowi Maryi? Oto mię zabija
Ten Betlejemczyk!
Który jest wszędzie i wszystko napełnia.
Pomnij na mnie, Panie, w królestwie twoim.
Pomnij na mnie, Panie, w królestwie swoim

Obywatelem raju uczyniłeś, Chryste,
Łotra na krzyżu, gdy wołał do Ciebie:
"O pomnij na mnie!" I mnie niegodnego
Uczyń pokuty jego godnym uczestnikiem.
BŁOGOSŁAWIENI UBODZY DUCHEM, ALBOWIEM ICH JEST KRÓLESTWO NIEBIESKIE
Duszo moja, słyszałaś, jak ongiś Manue
Widział Boga i z niepłodnej żony
Otrzymał wtedy owoc obietnicy.
Pobożność jego naśladujmy, duszo.
BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY PŁACZĄ, ALBOWIEM ONI BĘDĄ POCIESZENI
Samsona lekkomyślność naśladowałaś, duszo, I pozwoliłaś wyrwać sobie chwałę czynów. Przez miłość rozkoszy wydałaś obcoplemieńcom
Życie rozumne i szczęśliwe.
BŁOGOSŁAWIENI CISI, ALBOWIEM ONI POSIĄDĄ ZIEMIĘ
Ten, co przedtem zwyciężył, zbrojny w oślą szczękę, Obcoplemieńców, teraz znalezion jest łupem Jakże bezużytecznym namiętnej rozkoszy.
Uciekaj, duszo, od naśladowania jego postępków, jego zadufania.
BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY ŁAKNĄ I PRAGNĄ SPRAWIEDLIWOŚCI, ALBOWIEM ONI BĘDĄ NASYCEN
Barak i Jefte, dwaj wielcy wodzowie,
Na sędziów Izraela byli przesądzeni.
Wśród nich Debora z sercem męskim w piersi.
Z czynów ich męstwo czerp, o duszo moja, i stań się mocna.
BŁOGOSŁAWIENI MIŁOSIERNI, ALBOWIEM ONI MIŁOSIERDZIA DOSTĄPIĄ
Znasz, duszo moja, męstwo Jahel, która
Sisarę kołkiem namiotu przebiła,
Sprawując ludu ocalenie. Słyszysz
O kołku - on krzyża jest obrazem.
BŁOGOSŁAWIENI CZYSTEGO SERCA, ALBOWIEM ONI BOGA OGLĄDAJĄ
Złóż, duszo moja, pochwały godną ofiarę. Czyn daruj czystszy niż córka Jeftego, I zabij Panu swojemu w ofierze
Ciała swojego namiętności.
BŁOGOSŁAWIENI POKÓJ CZYNIĄCY, ALBOWIEM NAZWANI BĘDĄ SYNAMI BOŻYMI
Rozpoznaj, duszo, runo Gedeona
I przyjmij z nieba spadającą rosę.
Jak pies się pochyl i pij sok, co tryska
Z litery prawa, gdy się ją wyciśnie.

BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY CIERPIA PRZEŚLADOWANIE DLA SPRAWIEDLIWOŚCI, ALBOWIEM ICH JEST KRÓLESTWO NIEBIESKIE

Karę kapłana Helego na siebie
Ściągnęłaś, duszo, dla braku odwagi.
Jak on swym synom, tak ty zezwoliłaś,
By żądze złe działały w tobie bezprawie.

BŁOGOSŁAWIENI JESTEŚCIE, GDY WAM ZŁORZECZYĆ BĘDĄ I PRZEŚLADOWAĆ WAS BĘDĄ I MÓWIC WSZYSTKO SŁE PRZECIW WAM KŁAMIĄC DLA MNIE

Za czasów Sędziów trupa swej niewiasty Lewita pewien porąbał na części, o duszo moja, Dla dwunastu pokoleń, aby ten czyn straszny
Zbrodnię Beniaminitów zwycięsko wykazał.
RADUJCIE SIĘ I WESELCIE, ALBOWIEM ZAPŁATA WASZA JEST OBFITA JEST W NIEBIESIECH
Modląc się mądra Anna jedynie wargami
Poruszała ku chwale Boga, głosu nie wydając, A choć była niepłodna, przecież porodziła Syna godnego swej prośby żarliwej.

POMNIJ NA NAS, PANIE, GDY PRZYJDZIESZ W KRÓLESTWIE SWOIM

Wśród Sędziów policzony był wielki Samuel. Syn Anny. W domu Pańskim chował się w Ramatha.
Jego gorliwie naśladuj, ma duszo.
I nim osądzisz cudze, wpierw sądź własne czyny.

POMNIJ NA NAS, WŁADCO, GDY PRZYJDZIESZ W KRÓLESTWIE SWOIM

Dawid na króla wybrany, królewskim zwyczajem Rogiem Boskiej oliwy został pomazany. Nuże, duszo, jeżeli królestwa pragniesz na górze,
Namaść się łzami żalu jak olejkiem.

POMNIJ NA NAS, ŚWIĘTY, GDY PRZYJDZIESZ W KRÓLESTWIE SWOIM

Zlituj się, Litościwy, nad twym utworzeniem I nad dziełem Rąk Twoich okaż zmiłowanie.
Przepuść grzesznikom wszystkim i mnie, bom ja więcej
Od wszystkich gardził, Panie, twymi rozkazami.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi ŚwiętemuI teraz i zawsze, i na wieki wieków, amen.

Temu, co bez początku, Narodzonemu i Pochodzącemu.
Ojca uwielbiam rodzącego, i Syna chwalę zrodzonego,
I Ducha Świętego, co Ojcu i Synowi
Równy w chwale, hymnem wysławiam.

NAJŚWIĘTSZA PANNO MARYJO, MÓDL SIĘ ZA NAMI

Ponad naturę zrodzonego z Ciebie wielbimy. Chwały Twego Syna wedle natury - nie dzielimy, O Boża Rodzicielko! W jednej Go osobie
I w dwóch naturach ze czcią wyznajemy.

Małżeństwo to miłość z najwyższym znakiem jakości Ks Marek Dziewiecki , Marta Jacukiewicz ODZYSKANA MIŁOŚC Ks Marka książka...

 

ks. Marek Dziewiecki, Marta Jacukiewicz /br

 

ZOBACZ WIĘCEJ #Ewangelia: Kiedy wierność Bogu traci sens? Co jest niezwykłego w przysiędze miłości? Małżeństwo? Polecamy! Papież do młodzieży: miłość receptą na długie życie

Miłość małżeńska to najsilniejsza więź, jaka jest możliwa między mężczyzną a kobietą. Zawierając ślub,  narzeczeni zawierzają sobie swój los doczesny i los dzieci, którym przekażą życie. Małżeństwo to miłość z najwyższym, Bożym znakiem jakości.

Marta Jacukiewicz: Księże Doktorze, o miłości małżeńskiej można wiele mówić, ale czasami widzimy rozpadające się małżeństwa naszych przyjaciół, znajomych…


ks. Marek Dziewiecki: Małżonkowie wchodzą w kryzys wtedy, gdy budują wzajemną więź na sobie, na własnych umiejętnościach, na uczuciach czy potrzebach, a nie na miłości, jakiej uczy Bóg i na więzi z Bogiem. Nierozerwalne małżeństwo i trwała rodzina to pomysł Boga, a nie człowieka. To pierwsze polecenie, jakie Bóg kieruje do człowieka na początku historii.  Miłość, jaka wiąże męża i żonę, to najbardziej niezwykły i radosny sposób wyjścia z samotności. Sytuacja ludzi na tej ziemi zależy wprawdzie od wielu czynników, jednak w najwyższym stopniu zależy od tego, co dzieje się między kobietą a mężczyzną, a zwłaszcza między mężem a żoną.

 

Nic tak nie cieszy, jak wzajemna miłość małżonków i nic tak nie boli, jak zranienie czy brak tej miłości. Jeśli mąż i żona trwają w miłości, którą przysięgali sobie w dniu ślubu, to wystarczy im sił, by poradzić sobie w każdej, najtrudniejszej nawet sytuacji. Jeśli natomiast zaczynają siebie ranić zamiast sobie pomagać, wtedy nic już ich nie cieszy i nic nie ma dla nich większego znaczenia. Małżeństwo to jedyna forma miłości między ludźmi, w której wymagana jest pełna wzajemność. W innych niż małżeństwo formach więzi miłość może być okazywana przez jedną ze stron. Można być przyjacielem dla kogoś, kto nie odpowiada miłością na miłość. Można kochać rodziców, rodzeństwo czy własne dzieci, mimo że któraś z kochanych przez nas osób sama nie kocha.


Czy można myśleć o małżeństwie wtedy, gdy brakuje pełnej wzajemności?


Nie można zawrzeć małżeństwa wtedy, gdy kocha tylko jedna ze stron. Nie można też być szczęśliwym w małżeństwie jedynie w oparciu o miłość żony do męża czy męża do żony. Obowiązuje tu zasada: możemy być szczęśliwi nawet wtedy, gdy kochamy kogoś, kto nas nie kocha, pod warunkiem, że tym kimś nie jest nasz małżonek. Wzajemność w miłości małżeńskiej jest wręcz warunkiem ważności sakramentu małżeństwa. Jeśli się okaże, że jedna ze stron z jakiegoś powodu była niezdolna do miłości, którą ślubowała, to małżeństwo jest  nieważne.


Małżeństwo to nie idealne życie pozbawione problemów, ale również ciężka praca…


To prawda. Pamiętajmy o tym, że po grzechu pierworodnym wszystko, co dobre, stawia nam wymagania. Wiąże się z trudem, pracowitością, dyscyplina, stawianiem sobie twardych wymagań. Małżeństwo nie jest tu wyjątkiem. To właśnie dlatego Biblia stwierdza, że nie każdy człowiek zdolny jest do zawarcia małżeństwa. Praktyka pokazuje, że nikt z ludzi nie dorasta do małżeństwa bez wysiłku, bez pracy nad sobą, bez czujności, bez pomocy Boga i Bożych ludzi. Tym właśnie różni się miłość od zakochania, które pojawia się w sposób spontaniczny i nie wymaga dojrzałości. Zakochać potrafią się już małe dzieci. Drugą osobą mogą zauroczyć się ci, którzy przeżywają poważny kryzys, są uzależnieni, bezradni, nieodpowiedzialni czy leniwi. Natomiast kochać są w stanie ci, którzy stawiają sobie wysokie wymagania, postępują zgodnie z Dekalogiem, strzegą czystości serca i żyją w przyjaźni z Bogiem. Wtedy uczą się kochać od Mistrza miłości, a nie od czeladników czy też w oparciu o jakże zawodną metodę prób i błędów.

 

Jeśli ktoś aspiruje do małżeństwa, to ta druga osoba ma prawo pytać: kim jesteś ty, który mówisz, że mnie kochasz? Czy jesteś aż tak dojrzałym, odpowiedzialnym, uczciwym i szczęśliwym człowiekiem, że mogę dla ciebie spokojnie opuścić rodzinny dom i zawierzyć ci mój los doczesny? Małżeństwo sakramentalne to nie jedno z praw obywatelskich, lecz to wyjątkowy przywilej przyjaciół Jezusa. Kto rozumie zobowiązania płynące z przysięgi małżeńskiej, ten jest mądry, gdyż rozumie plan Boga, naturę człowieka i zasady dojrzałej miłości, a kto wypełnia przysięgę małżeńską, ten trwa na drodze świętości.


Miłość małżeńska musi być wymagająca?


Oczywiście! Jednak to nie są wymagania takie, które spełniamy niechętnie czy które nam ciążą. Miłość małżeńska wymaga, by nieustannie wspierać i chronić męża czy żonę - nieraz za cenę nieprzespanych nocy, a nawet zdrowia, jednak ten, kto naprawdę kocha, czyni to chętnie. Dla tych, którzy kochają, miłość do kochanej osoby jest nieskończenie ważniejsza od ceny, jaką przychodzi nam płacić. Nic tak bardzo nie weryfikuje człowieka i jego dojrzałości, jak właśnie małżeństwo. Bycie blisko siebie aż do najbardziej intymnych form bliskości, trwanie przy małżonku w dobrej i złej doli, w zdrowiu i chorobie, w dobrobycie i biedzie, w radości i cierpieniu to niezawodny sprawdzian zasad moralnych, hierarchii wartości, prawości sumienia, silnych i słabszych stron danej osoby. Postawa wobec męża czy żony odsłania zarówno nasze umiejętności i pozytywne cechy, jak też nasze trudności i ograniczenia. W dniu ślubu małżonkowie przysięgają sobie miłość wyjątkową. Przed Bogiem i ludźmi postanawiają, że odtąd będą dla siebie najważniejszymi osobami na tej ziemi: że ani rodzice, ani rodzeństwo, ani dzieci, którym przekażą życie, ani najwspanialsi nawet przyjaciele - obecni czy którzy pojawią się w przyszłości - nie będą dla nich ważniejsi niż małżonek. I że w tym względzie nic się nie zmieni aż do śmierci. Narzeczeni postanawiają zatem, że do końca swojego życia doczesnego będą odnosić się do siebie z taką miłością, z jaką Bóg będzie odnosił się do nas przez całą wieczność.

 

Zawarcie sakramentalnego małżeństwa to uroczyste zobowiązanie się męża i żony do tego, że odtąd każde z nich będzie stawać się kimś coraz bardziej podobnym do Boga. To zatem zobowiązanie do ofiarnej formy życia na wzór Jezusa, który przyszedł, aby służyć, a nie po to, by Jemu służono.


Od początku naszego życia to właśnie od rodziców uczymy się miłości, wzajemnej miłości. Dobre wzajemne relacje rodziców mają ogromny wpływ również na nasz dalszy rozwój…


Miłość małżeńska prowadzi do miłości rodzicielskiej.  To nie tylko najsilniejszy rodzaj więzi między kobietą a mężczyzną. To także więź najbardziej płodna, gdyż umożliwia ona małżonkom dzielenie się ich wzajemną miłością z dziećmi, którymi Bóg ich obdarzy. W innych rodzajach więzi przekazywanie życia potomstwu nie byłoby dzieleniem się miłością, lecz nieodpowiedzialnością. Pierwszym bowiem sposobem okazywania miłości dzieciom jest wzajemna miłość rodziców, którzy chcą być ze sobą aż do śmierci. Dzieci czują się bezpieczne i szczęśliwe tylko wtedy, gdy widzą, że mama i tata okazują sobie miłość, że się sobą nawzajem cieszą i że jedno nigdy nie opuści drugiego, bo kochają siebie tak bardzo, że tę wzajemną miłość ślubowali sobie publicznie i na piśmie.

 

Odpowiedzialne przekazywanie życia potomstwu przez małżonków to zupełnie wyjątkowy sposób dzielenia się miłością. Małżonkowie, którzy stają się rodzicami, uczestniczą w stwórczej płodności samego Boga. Naśladują Boga również w tym, że chronią miłością tych, których powołali do istnienia. Dzieci wzajemnie i wiernie kochających się rodziców mają maksymalną szansę na to, by w taką miłość uwierzyć i by do takiej miłości dorastać.


Przysięga małżeńska jest zadaniem na całe wspólne życie. Jednak złożenie jej nie pozbawia nas codziennych trosk, pokus...


Im bardziej dojrzały jest człowiek, kto zawiera małżeństwo, tym większym jest realistą i tym bardziej rozumie, że złożywszy nieodwołalną przysięgę miłości, każdego dnia jest wezwany do czujności, by tej przysięgi nie złamać. Jedynie Bóg nie zawiedzie nas nigdy w swojej miłości. Odpowiedzialny małżonek zdaje sobie sprawę z tego, że również po zawarciu ślubu nie staje się Bogiem. Przeciwnie, pozostaje grzeszny i niedoskonały. Aż do śmierci będzie zagrożony negatywnymi naciskami z zewnątrz oraz swoją własną słabością. W tej sytuacji ważne jest to, by wcześnie rozpoznawać nadchodzące znaki ewentualnego kryzysu między małżonkami. Im szybciej bowiem mąż czy żona dostrzeże te znaki, tym łatwiej będzie przezwyciężyć trudności i nie dopuścić do najgorszego.


O jakich znakach kryzysu możemy mówić w odniesieniu do małżeństwa i rodziny?


Pierwszy znak kryzysu ma miejsce wtedy, gdy ktoś z małżonków przestaje okazywać miłość. Zaczyna wtedy krzywdzić współmałżonka. Nie ślubował bowiem, że będzie jedynie powstrzymywał się od bicia czy dręczenia, lecz że będzie kochał. A miłość nieokazywana nie istnieje.  Nie mogę powiedzieć, że ktoś jest wobec mnie agresywny, jeśli nie okazuje mi żadnych form agresji. Ta zasada działa też w drugą stronę. Nie mogę powiedzieć, że kogoś kocham, jeśli nie okazuję miłości w moich słowach, gestach, czynach, w całym moim sposobie bycia w odniesieniu do tej drugiej osoby. Tak, jak umieram wtedy, gdy przestaję oddychać, tak też umiera moja miłość do bliskich, gdy tę miłość przestaję im okazywać. Nie istnieje miłość bezobjawowa.


Drugi znak, że zaczyna się kryzys, to zaniedbywanie katolickiego wychowania potomstwa. Dzieci, które nie są solidnie wychowywane, nie tylko nie poradzą sobie z życiem, ale też sprowadzą bolesne cierpienia na rodziców. Z kolei rodzice będą atakować siebie nawzajem, by "ustalić", które z nich bardziej zawiniło. Trzeci zwiastun nadchodzącego kryzysu ma miejsce wtedy, gdy ktoś z małżonków zaczyna oddalać się od Boga, gdy przestaje się modlić i korzystać z sakramentów. Zaczyna wtedy łamać przysięgę małżeńską, bo ślubował, że będzie tę przysięgę wypełniał z pomocą Boga. Nie może przyjmować pomocy Boga ten, kto się przed Bogiem chowa czy kto lekceważy Jego przykazania.

 

A jeśli kryzys nadejdzie?


Jeśli małżonkowie nie zareagują odpowiednio wcześnie na pierwsze znaki kryzysu i kryzys przybierze poważne rozmiary, to wtedy należy szukać wyłącznie takich rozwiązań, które są zgodne ze złożoną przysięgą. Oznacza to, że krzywdzony małżonek ma pełne prawo do obrony w obliczu zdrady czy innej krzywdy, ale nie ma prawa do odwołania swojej miłości, do zemsty czy do łamania własnych zobowiązań. Katolicki małżonek kieruje się zasadą: to, że kocham ciebie, mężu/żono, nie daje ci prawa, byś mnie krzywdził, a mnie nie daje prawa do tego, bym zerwał sakramentalne ślubowanie miłości i wierności aż do śmierci. Błędne jest zatem przekonanie, że kryzys małżonków musi nieuchronnie prowadzić do wikłania w ten kryzys trzecich osób i do wchodzenia w związki cudzołożne. Opuszczony małżonek nadal jest powołany do świętości i do trwania w przyjaźni z Bogiem.

 

W ten sposób daje szansę temu, który odszedł, by się nawrócił, by powrócił do opuszczonego małżonka i dzieci, by znów stał się wierny miłości, którą ślubował. W obliczu kryzysu małżonków pierwszym zadaniem kapłanów, którzy są przecież pierwszymi świadkami sakramentalnego związku, jest tworzenie grup formacyjnych i grup wsparcia dla małżonków opuszczonych i trwających w wierności małżeńskiej. Tacy małżonkowie są wystawieni na heroiczną nieraz próbę wierności Bogu, sobie i niewiernemu małżonkowi. Zasługują zatem na maksymalne wsparcie duszpasterzy. Tacy małżonkowie są też wielkim skarbem Kościoła, bo stają się świadkami, że człowiek potrafi kochać podobnie jak Bóg, czyli wiernie nawet w odniesieniu do tych, którzy łamią przysięgę wierności.

Ks. Marek Dziewiecki

Odzyskana miłość

Wydawnictwo M
ISBN: 978-83-7595-845-4

Jak pokonać kryzys małżeński mądrze, a nie łatwo? Autor, znany rekolekcjonista i duszpasterz, opisuje w poradniku dwie podstawowe reguły miłości: wierność i stanowczość. Uczy, jak kochać naszych najbliższych bezawrunkowo, a jednocześnie bronić się przed skrzywdzeniem.

fragment książki

CZĘŚĆ PIERWSZA
MAŁŻEŃSTWO – SAKRAMENT WIERNEJ MIŁOŚCI

ROZDZIAŁ PIERWSZY
PO CO SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA?

Żyjemy w czasach, w których feministki proponują walkę kobiet z mężczyznami, aktywiści gejowscy proponują izolację kobiet od mężczyzn, a Bóg niezmiennie – jak na początku historii – proponuje mężczyźnie i kobiecie wzajemną miłość i wspólne dorastanie do świętości.

Bóg jest twórcą małżeństwa, a pierwsze polecenie, jakie Stwórca kieruje do kobiety i mężczyzny, brzmi: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Rdz 1, 28). W kontekście biblijnym płodność jest nierozerwalnie związana z miłością małżeńską i dlatego owo pierwsze polecenie Boga to wezwanie do tego, żeby mężczyzna i kobieta pokochali siebie aż tak wielką miłością, by chcieli pozostać ze sobą na zawsze i by z radością przyjęli potomstwo! Bóg wie, że los ludzkości zależy najbardziej od tego, co dzieje się między mężczyzną a kobietą, a zwłaszcza między mężem a żoną. Obecna sytuacja w Polsce i Europie jest niekorzystna dla małżeństwa i rodziny. Rośnie liczba rozwodów i maleje liczba zawieranych małżeństw. Dzieje się tak mimo tego, że – jak pokazują badania – młodzi ludzie nadal na pierwszym miejscu stawiają marzenie o małżeństwie i rodzinie. Trudno im jednak dorastać do miłości w społeczeństwie zdominowanym niską kulturą i demoralizującym wpływem liberalnych mediów, dla których „ideałem” jest sytuacja, w której on i ona bawią się sobą i pozbawiają się płodności. Ponadto feministki nawołują do walki kobiet z mężczyznami, a aktywiści gejowscy gloryfikują izolację mężczyzn i kobiet.

W konsekwencji powyższych zjawisk coraz mniej młodych ludzi ma odwagę, by respektować własne marzenia i decydować się na małżeństwo. Inni szukają kompromisu i zadowalają się związkami nietrwałymi i nieodpowiedzialnymi, opartymi na fikcji „wolnych związków”, które w rzeczywistości nie istnieją, gdyż nie istnieją rzeczy wewnętrznie sprzeczne, jak na przykład związki, które nie wiążą. Jeszcze inni decydują się pochopnie na zawarcie małżeństwa, zanim nauczą się kochać i zanim staną się zdolni do wypełnienia przysięgi małżeńskiej. Czasem dochodzi do kradzieży małżeństwa, gdy jedno z narzeczonych składa przysięgę, którą chce i potrafi wypełnić, a druga strona nie jest do tego zdolna. Bywa i tak, że ktoś zawiera małżeństwo, by „ratować” tę drugą osobę, która przeżywa kryzys i nie jest tu i teraz zdolna, by kochać. Takie małżeństwo jest nieważne.

Największe szanse na trwałe małżeństwo i szczęśliwą rodzinę mają ci narzeczeni, którzy decydują się połączyć się ze sobą miłością sakramentalną, czyli taką miłością, która jest wierna i nieodwołalna na podobieństwo miłości Boga: „Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19, 6). W sakramencie małżeństwa narzeczeni przysięgają sobie miłość z Bożym, czyli najwyższym znakiem jakości we wszechświecie, gdyż postanawiają się kochać tak wiernie i ofiarnie, jak Chrystus ukochał swój Kościół (por. Ef 5, 31-32), aż do oddania swego życia. Przez specjalny sakrament małżonkowie zostają wzmocnieni i konsekrowani do obowiązków swego stanu i godności. Otrzymują łaskę Chrystusa, by „miłowali się miłością nadprzyrodzoną, delikatną i płodną” (KKK 1615). Jednak łaska bazuje na naturze i dlatego owocne przyjęcie sakramentu małżeństwa wymaga odpowiedniego przygotowania się narzeczonych, tak by zawierali ten sakrament, żyjąc w ufnej przyjaźni z Bogiem i respektując na co dzień Jego przykazania (piszę o tym więcej w części drugiej).

Małżeństwo sakramentalne oznacza, że on i ona wiedzą, iż chcą kochać siebie nawzajem z mocą, wiernością, czułością i mądrością Chrystusa, oraz że są otwarci na pomoc Boga, na Jego światło i moc, zwłaszcza w sytuacji próby, trudności czy rozczarowań. Sprawdzianem takiej otwartości na działanie Boga jest życie w czystości, a także to, że dla obojga narzeczonych marzenie o świętości jest jeszcze ważniejsze niż marzenie o małżeństwie. Owocne przyjęcie sakramentu małżeństwa oznacza też, że ona i on osiągnęli już taki stopień dojrzałości i wypłynęli na taką głębię człowieczeństwa, iż żadne z narzeczonych nie ma cech czy zachowań, które niepokoją drugą stronę czy jej bliskich. Sakramentu małżeństwa nie przyjmuje się bowiem w niepewności! Jeśli ktoś z narzeczonych ma wątpliwości co do miłości i odpowiedzialności drugiej osoby, to nie powinien zawierzać jej swojego losu oraz losu przyszłych dzieci.

Często słyszymy pytanie o to, czy ślub jest w ogóle potrzebny, jeśli narzeczeni naprawdę się kochają. Takie wątpliwości mogą mieć tylko ci, którzy jeszcze nie kochają bądź nie są pewni swojej miłości. Im bardziej narzeczony kocha, tym bardziej chce to powiedzieć całemu światu – publicznie, przy świadkach i na piśmie. Wie bowiem, że nie jest Bogiem, któremu ta druga osoba może zawierzyć swój los doczesny na prywatne słowo. Nawet wtedy, gdy kupujemy kawałek terenu, czujemy się bezpieczniej, jeżeli sprzedający potwierdza nam to na piśmie i z pieczątkami. Tym bardziej wtedy potrzebujemy uroczystej decyzji, potwierdzonej na piśmie, gdy chodzi o cały nasz los doczesny. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości ten, kto naprawdę kocha. Kontrakt cywilny nie jest alternatywą dla sakramentalnego małżeństwa. Co więcej, jest fikcją prawną, gdyż prawo państwowe nie może nikomu nakazywać miłości. Nie może też karać kogoś za to, że złamał kontrakt cywilny, na przykład zdradzając małżonka, krzywdząc dzieci i doprowadzając do rozpadu rodziny. Przeciwnie, państwo wręcz akceptuje i autoryzuje tego typu postępowanie, gdyż pozwala winowajcy na zawarcie kontraktu cywilnego z kolejnymi osobami.

Kilka lat temu prosiła mnie o poradę pewna młoda Polka mieszkająca w Londynie. Związała się tam z muzułmaninem i postanowili się pobrać. Wyjaśniła mi, że oboje bardzo siebie nawzajem kochają i że chcą być ze sobą na zawsze jako małżonkowie. Mają natomiast wątpliwości co do tego, na jaką formę ślubu się zdecydować. Wyjaśniłem wtedy, że kontrakt cywilny w ogóle nie przewiduje ślubowania sobie miłości, a Koran pozwala mężczyźnie na małżeństwo z czterema kobietami. Jeśli narzeczeni pragną kochać siebie nawzajem wiernie i nieodwołalnie, to jedynie Kościół katolicki proponuje taką przysięgę małżeńską, która respektuje ich miłość! Kto uczy się miłości od Boga, ten uwalnia się z karykatur miłości, a zwłaszcza z naiwnego przekonania, że miłość jest tym samym co współżycie seksualne, zakochanie, tolerancja, akceptacja, „wolne związki” czy naiwność. Bóg uczy nas tej jedynej miłości, która nie zawodzi. To miłość heroiczna i mądra jednocześnie. Bóg tak szalenie nas kocha, że nie wycofuje swojej miłości nawet wtedy, gdy zabijamy Go w ludzkiej naturze, kiedy przychodzi do nas, aby potwierdzić, że kocha. Jednocześnie okazuje nam miłość mądrze, czyli w sposób dostosowany do naszych zachowań. Nikogo nie rozpieszcza i wszystkim stawia wielkie wymagania, gdyż pragnie, byśmy kochali siebie nawzajem tak bardzo, jak On pierwszy nas pokochał, a nie tylko tak, jak próbujemy kochać samych siebie.

Sakrament małżeństwa można zawrzeć wyłącznie dobrowolnie, bez żadnego nacisku z zewnątrz, ze strony innych osób. Jeśli nie ma tej wolności, małżeństwo jest nieważne. Bóg respektuje wolność człowieka także w tym względzie i nikomu nie wyznacza małżonka. Podaje natomiast niezawodne kryteria wyboru małżonka. Powinien to być ktoś zdolny do tego, by wypełnić przysięgę największej miłości, jaka może połączyć mężczyznę i kobietę w doczesności. Im bardziej ona i on żyją w obecności Boga oraz im bardziej ufają Bogu w każdej sytuacji i w każdej sprawie, tym bardziej ich decyzja o wyborze małżonka będzie podejmowana z pomocą Boga i tym większa będzie wtedy szansa na to, że ona czy on dokonają wyboru błogosławionego! W każdym jednak przypadku to narzeczeni są odpowiedzialni za własne decyzje i ponoszą bolesne konsekwencje, jeśli dokonają wyboru pochopnego czy błędnego. Jeśli ktoś z małżonków rozczaruje, to rozczaruje on, a nie miłość, gdyż to nie jakaś nieosobowa miłość kocha, lecz konkretna osoba.