KSIAZKI DO I KOMUNII SW 2018

Książki przygotowujące do I Komunii Świętej

Wydawnictwo Święty Wojciech przedstawia propozycje książek przygotowujących do I Komunii Świętej.

Aha, o to chodzi! Domowniczek przygotowujący dziecko i rodzinę do I Komunii Świętej

praca zbiorowa pod red. ks. dr. Pawła Płaczka
165 x 225 mm, 80 stron, oprawa miękka,  cena 15,00 zł

Nowe, poszerzone wydanie docenianej przez katechetów i rodziców książeczki wspomagającej katechezę domową i parafialną. Domowniczek wprowadza najmłodszych w zagadnienia związane z wiarą oraz pomaga im budować relację z Bogiem. Dla rodzica może natomiast być sposobem na twórcze i przyjemne spędzanie czasu z dzieckiem.

Dlaczego warto kupić tę publikację?

- rozplanowany na dziesięć miesięcy, ułożony tematycznie materiał
- pomoc dla rodziców, którym zależy na jak najpełniejszym przygotowaniu dziecka do Komunii Świętej i życia eucharystycznego
- doskonałe uzupełnienie katechezy parafialnej
- ciekawe, różnorodne zadania – do pracy samodzielnej oraz z rodzicami
- zadania rozwijające nie tylko wiedzę religijną, ale także kompetencje polonistyczne i matematyczne dziecka

 

Idę do I Komunii Świętej. Niezbędnik pierwszokomunijny

Artur Maciak
148x210 mm, 64 strony, oprawa miękka, cena 13,50 zł

Interaktywna książka dla dzieci pierwszokomunijnych, mówiąca o sprawach ważnych przystępnym, obrazowym językiem, wykorzystująca elementy zabawy – do uzupełniania, rozwiazywania, dopisywania. Zawiera również opowiadania o Drogowskazach, czyli zasadach, które – oprócz modlitw i prawd wiary – poznaje dziecko podczas przygotowania do I Komunii Świętej.

Dlaczego warto sięgnąć po tę publikację:

Interaktywne, ciekawe zadania

Elementy zabawy angażujące dziecko w  poznawanie ważnych treści

Idealny towarzysz w drodze do I Komunii Świętej

Kompendium wiedzy – do wykorzystania w tej niezwykłej drodze

Patroni medialni: Przewodnik Katolicki,  Mały Przewodnik Katolicki, Biblioteka Kaznodziejska

Wychowanie .... zaangażowanie

Być razem”. Katecheza papieża o rodzinie

"Najbardziej przygnębiającymi peryferiami człowieczeństwa potrzebującego Chrystusa jest obojętność wobec wiary, czy wręcz nienawiść wobec boskiej pełni życia. Każde ubóstwo materialne i duchowe, wszelka dyskryminacja braci i sióstr jest zawsze konsekwencją odrzucenia Boga i Jego miłości."( z oredzia p Franciszka na Tydzien Misyjny)

Być razem. Katecheza papieża o rodzinie

O znaczeniu rodzinnego bycia razem mówił Franciszek podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Podkreślił potrzebę rozmawiania przy wspólnym stole, ale wskazał także na znaczenie wspólnego udziału w Eucharystii – świętej uczty, „która jest w stanie stworzyć komunię nieustannie nową ze swoją mocą, która włącza i zbawia”. Słów Papieża na placu św. Piotra wysłuchało około 15 tys. wiernych.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry,

Dzisiaj zastanowimy się nad pewną cechą charakterystyczną życia rodzinnego, której uczymy się od pierwszych lat życia: bycia razem, czyli postawy dzielenia się dobrami życia i radości, że możemy to czynić. Ale dzielenie się, umiejętność dzielenia się to cenna cnota! Jej symbolem, jej „ikoną” jest rodzina zgromadzona wokół stołu domowego. Dzielenie się posiłkiem – a zatem nie tylko żywnością, ale także uczuciami, opowiadaniami, wydarzeniami… – to doświadczenie podstawowe. Kiedy jest jakieś święto, urodziny, rocznica, spotykamy się przy stole. W niektórych kulturach czyni się to także w chwilach żałoby, aby być blisko osób pogrążonych w smutku po stracie członka rodziny.

Bycie razem jest pewnym termometrem mierzącym zdrowie relacji: jeśli jest w rodzinie coś, co nie gra, lub jakaś ukryta rana, przy stole rozumie się to natychmiast. Rodzina, która prawie nigdy nie jada razem, albo w której przy stole się nie rozmawia, ale ogląda telewizję czy smartfon, to rodzina „mało rodzinna”. Kiedy dzieci przy stole nie mogą się oderwać od komputera, czy telefonu komórkowego, nie słuchają siebie nawzajem, to nie jest rodzina, ale pensjonat.

Wszyscy wiemy, że chrześcijaństwo ma szczególne powołanie do bycia razem. Pan Jezus bardzo chętnie nauczał przy stole, a czasami ukazywał królestwo Boże jako uroczystą ucztę. Jezus wybrał także wieczerzę, aby na niej przekazać uczniom swój testament duchowy, streszczony w geście upamiętniającym Jego ofiarę: dar swojego Ciała i swojej Krwi jako pokarm i napój zbawienia, które posilają miłość prawdziwą i trwałą.

W tej perspektywie możemy powiedzieć, że rodzina jest „u siebie w domu” na Mszy św., dlatego właśnie, ponieważ przynosi na Eucharystię swoje doświadczenie bycia razem i otwiera je na łaskę powszechnego bycia razem, miłości Boga wobec świata. Uczestnicząc w Eucharystii, rodzina zostaje oczyszczona od pokusy zamknięcia się w sobie samej, umocniona w miłości i poszerza granice swego braterstwa zgodnie z sercem Chrystusa.

W naszych czasach, naznaczonych wielu zamknięciami i zbyt wieloma murami bycie razem zrodzone przez rodzinę i poszerzane przez Eucharystię staje się kluczową szansą. Eucharystia i karmiące się nią rodziny mogą przezwyciężać zamknięcia i budować pomosty akceptacji i miłości. Tak, Eucharystia Kościoła rodzin zdolnych do przywrócenia wspólnocie czynnego zaczynu bycia razem i wzajemnej gościnności jest szkołą ludzkiej integracji, która nie obawia się wyzwań! Nie ma takich maluczkich, osieroconych, słabych, bezbronnych, poranionych i rozczarowanych, zrozpaczonych i opuszczonych, których eucharystyczne bycie razem rodzin nie mogłoby nakarmić, pokrzepić, ochronić i ugościć.

Pamięć cnót rodzinnych pomaga nam zrozumieć. My sami poznaliśmy i nadal poznajemy, jakie cuda mogą się zdarzyć, gdy matka spogląda i dostrzega, stara się i troszczy o dzieci innych ludzi, a nie tylko o własne. Do niedawna wystarczała jedna matka dla wszystkich dzieci na podwórku! Wiemy też dobrze jaką moc nabiera lud, którego ojcowie gotowi są stanąć w obronie dzieci wszystkich, bo uważają dzieci za dobro niepodzielne, które chronią z radością i dumą.

Dziś wiele sytuacji społecznych stawia przeszkody rodzinnemu byciu razem. To prawda nie jest to dziś łatwe. Musimy znaleźć sposób, aby je odzyskać. Przy stole trzeba rozmawiać, słuchać siebie nawzajem, żadnego milczenia, które nie jest milczeniem mniszek, ale milczeniem egoizmu – każdy tkwi przy swoim, – czy to telewizji czy też komputerze, ale wcale się nie rozmawia – nie! Żadnego milczenia, trzeba przywrócić to rodzinne bycie razem, chociaż dostosowując je do naszych czasów. Zdaje się, że przyjazne bycie razem stało się czymś, co się kupuje i sprzedaje, ale w ten sposób stało się ono czymś innym. Także pożywienie nie zawsze jest symbolem sprawiedliwego podziału dóbr, zdolnego by dotrzeć do osób, które nie mają ani jedzenia ani też miłości. W krajach bogatych jesteśmy skłonni do wydawania pieniędzy na nadmierne pożywienie, a następnie dążymy do zrzucenia nadwagi. Ta bezsensowna sprawa odwraca naszą uwagę od prawdziwego głodu, ciała i duszy. Kiedy nie ma bycia razem, pojawia się egoizm, każdy myśli o sobie. Zwłaszcza, że reklama sprowadziła głód do marzenia o przekąskach i chęci na słodycze. Tymczasem zbyt wiele braci i sióstr nie ma miejsca przy stole. To hańbiące!

Patrzymy na tajemnicę uczty eucharystycznej. Pan łamie swoje Ciało i przelewa swoją Krew za wszystkich. Doprawdy nie ma takiego podziału, który mógłby się oprzeć tej Ofierze komunii; tylko postawa fałszu, współudziału ze złem może z niej wykluczyć. Każde inne oddalenie nie może się oprzeć bezbronnej mocy tego chleba łamanego i tego przelanego wina, sakramentu jedynego Ciała Pańskiego. Żywe i życiodajne przymierze rodzin chrześcijańskich, które poprzedza, wspiera i obejmuje w dynamizmie swej gościnności codzienne trudy i radości, współpracuje z łaską Eucharystii, która jest w stanie stworzyć komunię nieustannie nową ze swoją mocą, która włącza i zbawia.

Właśnie w ten sposób rodzina chrześcijańska ukaże szerokość swego prawdziwego horyzontu, który jest horyzontem Kościoła, Matki wszystkich ludzi, wszystkich opuszczonych i zepchniętych na margines, we wszystkich narodach. Módlmy się, aby to rodzinne bycie razem mogło wzrastać i dojrzewać w okresie łaski zbliżającego się Jubileuszu Miłosierdzia. Dziękuję.
tlum. st (KAI) / Watykan

pazździernik 2018 rodzice i dzieci

więcej

Rodzice i dzieci uczestniczą w nabożeństwie RÓŻAŃCOWYM w październiku codziennie od poniedziałku do piątku o godz 17.30

Jutro rozpoczyna się październik, miesiąc różańcowy. Maryja w objawieniach często zachęcała, abyśmy odmawiali różaniec. Idąc za Jej wezwaniem, zachęcamy do codziennego wspólnego rozważania tajemnic różańcowych podczas nabożeństwa o godz. 17.30 dla dzieci codziennie i dla dorosłych po Mszy św o godz 18..00. Dobrze by było abyśmy na Różaniec przychodzili całymi rodzinami. Dzieci z klas III już za tydzień 7 października na Mszy św o godz 11.45 otrzymają pierwsza pamiątkę I Komunii sw RÓŻANIEC. Bardzo prosimy o udział w nabożeństwie Różańcowym dzieci ,młodzieży i rodziców.

Sw Teresa Wielka z Avila o swoich rodzicach

Przykazania kościelne DZISIAJ 2018 R

Przykazania kościelne

Przykazania kościelne:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym przyjąć Komunię Świętą.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.

7 grzechów głównych.

Siedem grzechów głównych:
1. Pycha.
2. Chciwość.
3. Nieczystość.
4. Zazdrość.
5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.
6. Gniew.
7. Lenistwo.

Grzechy przeciwko Duchowi Świętemu

Grzechy przeciw Duchowi Świętemu:


1. Grzeszyć licząc zuchwale na miłosierdzie Boże.
2. Rozpaczać albo wątpić w miłosierdzie Boże.
3. Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej.
4. Zazdrościć bliźniemu łaski Bożej.
5. Mieć zatwardziałe serce wobec zbawiennych napomnień.
6. Aż do śmierci odkładać pokutę i nawrócenie

WYCHOWANIE TYDZIEN VIII /2018

„To jest lekarz z powołania”. – „Lubię do nich przychodzić, są szczęśliwą rodziną”.  – „Gdybym nie spotkał tego księdza, nie poradziłbym sobie z tym, co przeżywam”. – „Chyba Pan Bóg postawił siostrę na mojej drodze”. Słowa te wyrażają odczucia osób, które spotkały kogoś, kto odkrył w życiu drogę, na której jest szczęśliwy i tym szczęściem promieniuje na innych. Rozeznanie powołania to jedno z najważniejszych, o ile nie najważniejsze, zadanie, jakie człowiek ma do spełnienia w życiu. Zdarza się jednak, że wybór drogi życia i jej rozeznawanie nie jest przeżywane z należną uwagą i zaangażowaniem. Tegoroczni maturzyści w jednej ze szkół, zapytani o plany na przyszłość, odpowiedzieli – „Zobaczymy, zdamy maturę i coś wybierzemy”. Max Lucado, amerykański pisarz, ewangelizator i terapeuta przypomina, że Bóg wobec każdego człowieka ma konkretny plan i każdemu wyznacza jakiś cel. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku bohaterów Starego i Nowego Testamentu, Bóg mówi do nas na różne sposoby, pragnąc żebyśmy rozeznali Jego wolę względem nas. Autor wyraża zdziwienie, że tak wielu ludzi nie przywiązuje wagi do wsłuchiwania się w ten głos. Wspominając swoje doświadczenie związane ze zgubieniem na lotnisku walizki, zauważa, że człowiek, który pomylił swój bagaż, nie zadowoli się tym, że ma jakąś walizkę, ale będzie szukał tak długo, aż odnajdzie swój własny bagaż: „Kiedyś przydarzyło mi się to na lotnisku. Przez pomyłkę zabrałem nie swój bagaż. Ta sama wielkość, kolor, materiał. Uradowany, że tak szybko wynurzyła się z czeluści, porwałem walizkę z karuzeli bagażowej i pojechałem do hotelu. Zaraz po otwarciu zorientowałem się, że doszło do pomyłki! Wszystko było innej wielkości, innego koloru i rodzaju! (Nie wspominając o tym, że moje spodnie chyba nie pasowałyby do zestawu z wysokimi obcasami!). Cóż robić w takiej sytuacji? Możesz sobie radzić z tym, co znalazłeś w nie swojej walizce. Wcisnąć się jakoś w obcisłe dżinsy, ozdobić się męską lub damską biżuterią i udać się na umówione spotkanie. Ale doprawdy, zrobiłbyś tak? No chyba, że groziłaby ci utrata pracy albo więzienie! Nie, normalny człowiek w takiej sytuacji rozpoczyna polowanie, by odzyskać swój bagaż. Dzwoni