Pierwsza Momunia sw 2021

Św. Tomasz More " Nie może mnie spotkać nic, czego by Bóg nie chciał. A wszystko, czego On chce, choćby nam się wydawało najgorsze, jest najlepsze."

ks. Marek Dziewiecki

Pierwsza Komunia Święta to dla dziecka i dla jego rodziców szansa na przeżycie wielkiego święta miłości Boga do człowieka. Eucharystia wraz z komunią świętą jest niezwykłym darem Boga, który pragnie być pokarmem dla człowieka już tu, w wymiarze życia doczesnego. Los każdego z nas w dużej mierze zależy od tego, czym się karmimy na co dzień. Ważna jest zdrowa żywność dla naszego ciała, ale jeszcze ważniejsze jest to, czym karmimy nasz umysł i nasze serce.

Niska kultura i toksyczny pokarm

Zdajemy sobie sprawę z tego, że dominująca obecnie kultura proponuje dorosłym i dzieciom wyjątkowo marny pokarm w wymiarze duchowym. Jest to tak zwana niska kultura, która traktuje człowieka bardziej jak zwierzę niż jak osobę. Przedstawiciele tego typu kultury twierdzą, że zachowanie człowieka to jedynie kwestia instynktów, popędów i biochemii. Ukrywają oni fakt, że człowiek jest osobą, czyli kimś, kto potrafi myśleć, kochać i podejmować odpowiedzialne decyzje. Niestety zdecydowana większość środków społecznego przekazu oraz czasopism dla dzieci i młodzieży usiłuje „karmić” w nas głównie to, co dotyczy instynktów i popędów oraz cielesności i emocji. Tego typu bodźcie nie służą formowaniu bogatszego człowieczeństwa. Przeciwnie, powodują, że coraz więcej ludzi, zwłaszcza dzieci i młodzieży, rezygnuje z ideałów godnych człowieka i że wielu młodych redukuje sens swego istnienia do szukania chwilowej przyjemności czy do odreagowania niepokoju.

Panuje obecnie moda na ochronę środowiska, a jednocześnie niemal nikt nie protestuje przeciwko zaśmiecaniu człowieka. Tymczasem na niewiele zda się nam to, że oddychamy czystym powietrzem czy że pływamy w czystym jeziorze, jeśli my sami jesteśmy zaśmieceni poprzez toksyczne bodźce, przeżycia czy substancje, na przykład przez pornografię i przemoc, papierosy i alkohol, tabletki antykoncepcyjne i zaburzoną seksualność, a także przez naiwne ideologie czy chore więzi międzyludzkie. Prawdziwa ekologia zaczyna się od ochrony człowieka i przejawia się szczególną troską o to, aby osoby w wieku rozwojowym karmiły się miłością i prawdą, dobrem i pięknem, szlachetnością i świętością. Podstawą ekologii jest ochrona człowieka przed zanieczyszczeniami fizycznymi, psychicznymi, moralnymi i duchowymi. Tymczasem obecnie dzieci i młodzież są zatruwani toksycznymi bodźcami, ideologiami i obyczajami. Są też zatruwani fałszywymi „idolami”, którzy nie radzą sobie z własnym życiem.

Niska kultura i wulgarna demokracja

Niska kultura prowadzi do tego, że zaczyna dominować niska formy demokracji, która pozwala na bezkarne zatruwanie dzieci i młodzieży toksycznymi bodźcami, obyczajami i ideologiami. Każdy ustrój społeczny opiera się na trzech filarach: na antropologii, na aksjologii oraz na technice sprawowania władzy. Pozytywnym aspektem demokracji jest to, że od strony techniki rządzenia opiera się na trójpodziale władzy, czyli na wzajemnej niezależności władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Jednak najważniejszym aspektem każdego ustroju nie jest technika rządzenia lecz realistyczna wizja człowieka oraz właściwa hierarchia wartości, która gwarantuje rzeczywisty rozwój obywateli. W tym aspekcie demokracja europejska jest wyjątkowo ułomna, gdyż opiera się na ułomnej antropologii oraz na równie ułomnym systemie wartości. W konsekwencji dominująca w takiej demokracji kultura karmi nas mitami o istnieniu łatwego szczęścia, o tym, że każdy powinien kierować się własną „prawdą” i żyć na „na luzie” zamiast szukać dobra, prawdy i piękna. Jest to kultura wyjątkowo tchórzliwa, gdyż nie ma odwagi zaproponować człowiekowi najbardziej choćby podstawowych wartości, aspiracji i ideałów, jak miłość, uczciwość, pracowitość czy odpowiedzialność. W takiej kulturze popędy i emocje stają się ważniejsze od więzi i wartości. Szkodliwe konsekwencje tego typu niskiej kultury widać już u dzieci, które stają się coraz bardziej nadpobudliwe, leniwe, agresywne, znudzone życiem. Niektóre są już zdeprawowane i popadają w różne nałogi. Coraz więcej rodziców nie radzi sobie z wychowaniem własnych dzieci. Coraz więcej rodziców zaczyna wręcz bać się własnych pociech.

Komunia święta: pokarm świętości

W obecnym, negatywnym niestety kontekście społecznym i kulturowym, pogłębione przygotowanie i przeżywanie I Komunii Świętej stwarza wyjątkową szansę na umocnienie w dobru zarówno dziecka, jak i jego rodziców. Komunia święta przypomina nam o tym, że nie samym chlebem żyje człowiek, gdyż nikt z nas nie jest samym tylko ciałem. Komunia święta jest też potwierdzeniem niezwykłej godności człowieka. Przypomina nam o tym, że każdy z nas jest ukochanym dzieckiem Boga. Tak, jak kochająca matka karmi swoje dziecko własną piersią, tak jeszcze bardziej kochający Bóg karmi nas w komunii świętej samym sobą! To chyba najbardziej niezwykły przejaw wyobraźni Bożej miłości względem człowieka. I tak, jak nie istnieje żaden zdrowszy pokarm dla niemowlęcia, jak mleko matki, tak nie istnieje żaden zdrowszy pokarm duchowy dla dzieci, młodzieży i dorosłych, jak karmienie się Bogiem: Jego obecnością, miłością i prawdą.

Komunia święta jest pokarmem bogatszego człowieczeństwa. Jest umocnieniem na drodze dorastania do świętości. Nie jest w stanie postępować w sposób godny człowieka ktoś, kto karmi się tym, co uwłacza jego godności i świętości. Komunia święta jest bezcennym pokarmem dla tych ludzi, którzy mają ewangeliczną mentalność zwycięzcy, czyli zgodnie z pragnieniem Jezusa, chcą czynić jedynie to, co dobre. Uczniów Jezusa interesuje wyłącznie optymalny sposób życia, czyli świętość, gdyż świętość to najpiękniejsza normalność dla człowieka stworzonego z miłości na obraz i podobieństwo Boga. Ewangeliczna świętość to nie ucieczka od życia czy cierpiętnictwo lecz naśladowanie Chrystusa, który umiał tak mocno kochać, że fascynował ludzi dobrej woli i śmiertelnie niepokoił faryzeuszów oraz cyników.

I Komunia Święta i życie Ewangelią

Przygotowanie do Pierwszej Komunii Świętej dziecka to dla całej rodziny szansa na pogłębienie przyjaźni z Bogiem oraz na odnowienie życia zgodnie z zasadami Ewangelii. Jeżeli rodzice i dzieci nie żyją na co dzień mądrością Ewangelii, jeżeli w niedziele i święta nie spotykają się z Bogiem w Eucharystii, to Pierwsza Komunia Święta stanie się jedynie epizodem i miłym wspomnieniem, które powiększy wprawdzie zasób rodzinnych fotografii, ale nie wpłynie na jakość wychowania dziecka ani na sposób jego postępowania. Pierwsza Komunia Święta to dla rodziców przypomnienie o tym, że powinni oni karmić swoje dziecko tymi samymi wartościami i prawdami, którymi karmi nas Bóg. To właśnie rodzice mają być pierwszymi świadkami tego, że Bóg każdego z nas doskonale rozumie i nieodwołalnie kocha. Rodzice dają dziecku czytelne świadectwo o miłości Boga do człowieka wtedy, gdy nie tylko do dziecka, ale również do siebie nawzajem odnoszą się z szacunkiem i z radosną miłością. Miłość doświadczana w rodzinie sprawia, że dziecku łatwo będzie uwierzyć w to, że Bóg kocha je nieodwołalnie i bezwarunkowo.

I Komunia Święta to okazja do tego, by wraz z dzieckiem wspomnieć i ponownie przeżyć chrzest święty, czyli pierwszy sakrament, który przyjęło ich dziecko. Chrzest to bowiem sakrament, w którym Bóg zawierzył rodzicom dziecko, które On kocha i które jest Jego przybranym dzieckiem. Prosząc o chrzest, rodzice zobowiązali się do tego, by codziennie karmić swojej dziecko Bożą prawdą o człowieku i Bożą miłością do człowieka.

Innym ważnym zadaniem rodziców w okresie bezpośredniego przygotowania do I Komunii Świętej jest prowadzenie dziecka na duchową głębię. Chodzi tu zwłaszcza o wyjaśnianie dziecku, że to, co najważniejsze, jest ukryte przed naszym wzrokiem. To, co decyduje o naszym życiu i o naszym losie, opiera się bowiem na miłości i na zaufaniu. Gdy dziecko bawi się na podwórku i jest pewne, że rodzice je kochają, to takie dziecko pozostaje spokojne, gdyż nie boi się tego, że oni gdzieś sobie wyjadą i że na zawsze pozostawią je bez opieki. Podobnie jeśli rodzice pomogą dziecku upewnić się, że jest kochane przez Boga, wtedy będzie ono potrafiło spotykać się i rozmawiać z Niewidzialnym Bogiem. Niezwykle ważnym sposobem przyprowadzania dziecka do Boga jest wspólna modlitwa w rodzinie, regularny udział całej rodziny w niedzielnej i świątecznej Eucharystii, a także wspólna lektura Pisma Świętego, które w prosty i poruszający sposób opowiada niezwykłą historię miłości Boga do człowieka.

Fascynowanie Bogiem, który karmi nas samym sobą

Ważnym zadaniem rodziców jest uczęszczanie wraz dzieckiem na katechezy w parafii, które stanowią bezpośrednie przygotowanie do uroczystości I Komunii Świętej. Wielką szansą na przyprowadzanie dziecka do Boga jest opowiadanie o Przyjacielu, który zawsze nas rozumie i kocha, który chroni nas przed naszą własną słabością i który karmi nas samym sobą, jak kochająca mama, która tuli swe niemowlę do piersi. Ważne jest też to, by rodzice opowiadali dziecku o tym, że oni również potrzebują przyjaźni z Bogiem, który uczy nas żyć mądrze i radośnie.

Od wczesnego dzieciństwa świetnie pamiętam to, że codziennie rano tata szedł do pracy a mama szła dwa kilometry pieszo do kościoła na Mszę świętą o godzinie szóstej rano, by wrócić z zakupami zanim ja i mój brat się obudzimy. Pamiętam też, że kilka miesięcy przed moją I Komunią Świętą poprosiłem mamę o to, by nie wstawała tak wcześnie i nie szła codziennie do kościoła, bo ma przecież tyle pracy w domu i może nie starczyć jej siły. Wtedy usłyszałem od mamy słowa, których nigdy nie zapomnę: „Syneczku, właśnie dlatego mam siłę, by to wszystko zrobić, bo codziennie karmię się miłością Boga w komunii świętej”. Ja też zapragnąłem mieć tyle siły co mama i dlatego tuż po I Komunii Świętej zapisałem się do ministrantów i chodziłem odtąd niemal codziennie na Mszę świętą.

Święto religijne a nie świeckie przyjęcie

Przygotowanie dziecka do osobistego i pogłębionego spotkania z Bogiem w komunii świętej to najważniejsze i najpiękniejsze zadanie rodziców. Księża i katecheci pomagają rodzicom w wypełnieniu tego zadania, ale nie mogą ich w tym zastąpić. Dopełnieniem przeżyć, które mają miejsce w kościele w czasie uroczystej Eucharystii jest święto, które rodzice organizują w domu. Święto to powinno być tak pomyślane, by stało się dla dziecka radosnym przedłużeniem przeżyć religijnych, a nie konkurencją dla tych przeżyć. Powinien to być zatem skromny poczęstunek, a nie huczne przyjęcie. Tego dnia powinno być w domu wyjątkowo dużo radości, a niekoniecznie dużo jedzenia, gości i gwaru. Posiłek powinien zacząć się uroczystą modlitwą, którą rodzice i rodzice chrzestni mogą ułożyć w sposób spontaniczny.

Oczywistą jest rzeczą to, że poczęstunek powinien być bez alkoholu, a na honorowym miejscu powinno siedzieć dziecko, bo to jest jego uroczystość. Sam posiłek nie powinien trwać zbyt długo, a w ramach duchowego „deseru” warto przygotować krótki, ale głęboki w treściach program, który może być dopełnieniem przeżyć z porannej Eucharystii. W ramach tego programu warto wspomnieć chrzest święty dziecka a także przeczytać i w prostych słowach skomentować fragment Ewangelii, w którym Jezus bierze dzieci w ramiona i je błogosławi. Można też zaśpiewać kilka piosenek, które opowiadają o miłości Boga do człowieka i o naszym powołaniu do świętości, wykorzystując w tym celu na przykład płyty „Arki Noego”. Warto także urządzić mały konkurs wiedzy biblijnej i poezji religijnej z udziałem dzieci, których zwykle jest sporo pośród zaproszonych gości. Rodzice powinni też poprosić gości o to, by ewentualne prezenty wręczyli dziecku dopiero przy pożegnaniu. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest przekazanie tych prezentów rodzicom, aby oni sukcesywnie wręczali je dziecku dopiero w kolejnych dniach po zakończeniu uroczystości.

Cennym elementem uroczystości jest rodzinny spacer po posiłku i rozmowy z dzieckiem o tym, jak przeżywa spotkanie z Jezusem w swoim sercu oraz jakie ma marzenia na dorosłe życie. Ważny jest także udział całej rodziny w dziękczynnym nabożeństwie popołudniowym, które w każdej parafii organizowane jest w dniu I Komunii Świętej. Dopełnieniem tego dnia powinna być wieczorna rozmowa rodziców z dzieckiem po to, by podsumować wszystkie przeżycia i by dziecko miało jeszcze jedną okazję ku temu, aby opowiedzieć o swoich przeżyciach i myślach związanych z tym niezwykłym dniem. Warto też, by rodzice powiedzieli dziecku o tym, że będą spokojni o jego rozwój i los, jeśli na zawsze zaprzyjaźni się ono z Jezusem. Bóg karmi nas swoją miłością właśnie po to, byśmy mieli siłę kochać i by nasza radość już tu, na ziemi, była wielka.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZD/1komunia_nkultura.html

KONTAKT Z WIKARIUSZEM :-) © 2013 | PIXEL GRAF, 2013

WARUNKI DOBREJ SPOWIEDZ 2021

Świeca Komunijna - znaczenie, czy może być świeca od chrztu

Świeca Komunijna - znaczenie, czy może być świeca od chrztu

Świeca to jeden z przedmiotów, z jakimi dziecko przystępuje do Pierwszej Komunii Świętej. Obok różańca, łańcuszka z medalikiem oraz poświęconego obrazka, jest podstawową pamiątką z tego wydarzenia.

Powinna być biała i posiadać okapnik. Dobrze jednak, jeśli jest to świeca z Chrztu Św.

Jakie znaczenie ma świeca komunijna?

Świece komunijne często są tymi samymi, które otrzymuje się podczas chrztu, stąd symboliczne ich użycie właśnie w tej części ceremonii.

Oprócz świec używanych podczas ceremonii przez dzieci, tzw. ministranci światła zapalają świece na ołtarzu, a potem przenoszą je w świecznikach w procesji, by następnie znów postawić je na ołtarzu. Światło świecy symbolizuje w liturgii działanie Chrystusa, który wedle słów Biblii jest tożsamy ze światłością. Światło świecy oznacza też światło wiary, gdyż o płomień zapalony od paschału – symbolu zmartwychwstałego Chrystusa – trzeba dbać w podobny sposób.

Poświęcenie  świec dzieciom przygotowującym się do Pierwszej Komunii Świętej./21.02.2021/ Niech one przypominają dzieciom i nam wszystkim, że mamy troszczyć się o żywą wiarę, trwać w łasce Bożej i pełni poświęcenia ofiarnie kochać Pana Boga i ludzi pełniąc dobre uczynki.

ROZMOWA BEZ ŻENADY . RODZICE I DZIECI

WWW.GOSC.PL → TYGODNIK GOŚĆ NIEDZIELNY → POLSKA → ROZMOWA BEZ ŻENADY

Rozmowa bez żenady

Jak rozmawiać z dziećmi o płciowości, radzi Anna Koźlik, doradca życia rodzinnego.

Agata Puścikowska: Dlaczego trudno rozmawiać z dziećmi o płciowości i seksie?

Anna Koźlik: Tematy te zawsze owiewała mgiełka tajemnicy. I to jest piękne, ponieważ cała seksualność jest ze swojej natury piękna, dobra i zachwycająca. Jest częścią naszej natury. Człowiek potrzebuje bliskości, która ma różne wymiary: od uścisku dłoni czy przyjacielskich kuksańców, przez wypitą wspólnie kawę, po piękno intymnej relacji małżeńskiej. Ci, którzy żyją w małżeństwach, doświadczają jej szczególnego wymiaru. Problem z poruszaniem tych kwestii w znacznej mierze odziedziczyliśmy po czasach mocno odległych. Manicheizm, wczesnochrześcijańska herezja, w materii widział sam grzech i zło. A skoro w materii, to także w ciele. A skoro w ciele, to także w seksualności i ogólnie płciowości. Więc przez wieki wokół piękna płodności narastało tabu. Razem z nim opowieści o bocianach, kapuście, przesądy, lęki, wstyd itd.

Mimo to jedni potrafią o tym mówić, a inni nie. Od czego to zależy?

Wiele zależy od atmosfery, w jakiej sami wzrastaliśmy. Jeśli tematy dojrzewania, szeroko rozumianej płciowości w kontekście miłości małżeńskiej były przez naszych rodziców otwarcie podejmowane, to jest spore prawdopodobieństwo, że w rozmowach z własnymi dziećmi przyjdzie nam to naturalnie. Ale są i tacy, którzy o seksualności nie usłyszeli nic pozytywnego, a jedynie same zakazy, bez przekazu o pięknie i radości, jaką bycie kobietą czy mężczyzną niesie. Czasami dorośli ludzie nie poruszają tych tematów między sobą, a co dopiero z dziećmi!

Dlaczego tak się dzieje?

Myślę, że wynika to z niewiedzy i lęku. Z niewiedzy, bo sami może czasami nie wiemy, jak to dokładnie z tą naszą biologią jest. A ponieważ (jakoś) działa, to uważamy, że nie ma potrzeby w to wnikać. Z lęku, bo nie wiemy, jak zagaić temat z dzieckiem, żeby uniknąć patetycznego: „Musimy cię w końcu, drogi potomku, uświadomić”. Rodzice też czasem czują, że bardzo by chcieli wprowadzić swoje dziecko w ten temat, ale nie wiedzą jak. Szukają publikacji, pytają wśród znajomych – czasem dopiero wtedy, kiedy dziecko jest już nastolatkiem w liceum.

W XXI wieku jest podobnie jak w połowie XX?

Myślę, że jednak jest lepiej i bardziej świadomie. Widać też rodzicielskie przebudzenie w szerszym zakresie – również uczenia się pewnych zdrowych nawyków i modeli wychowawczych. Przecież jeśli jest się rodzicem, zawsze jest nad czym pracować! Albo sami się do nowych wyzwań wcześniej przygotujemy, albo życie i dzieci nas nagle zaskoczą. Wtedy łatwo o uproszczony i moralizujący przekaz. Rodzice są ludźmi i mają określone predyspozycje: ktoś lepiej gotuje, komuś łatwiej idzie wytłumaczenie dziecku matematyki, któreś z rodziców jest bardziej biegłe w angielskim czy majsterkowaniu. Podobnie w temacie płciowości – jednemu łatwiej o tym mówić, innemu przychodzi to z większym trudem.

Jakie mogą być konsekwencje nierozmawiania z dziećmi o płciowości?

Długofalowe i katastrofalne. Bo jeśli nasze dojrzewające dzieci w domu nie usłyszą o miłości, która jest związana z płciowością, to poszukają wiedzy gdzie indziej, a ta, którą otrzymają, nie ma wiele wspólnego z dojrzałą, wierną i rozwijającą się w czasie miłością i relacją. Fizjologię płodności możemy nadrobić przy okazji kursu przedmałżeńskiego, rzecz w tym, czy będziemy na te tematy otwarci. Często doświadczam tego, że dorośli ludzie niewiele o tych kwestiach wiedzą.

Kiedy z dzieckiem rozmawiać?

Na rozmowę zawsze jest czas. Metod rozpoznawania płodności, a co za tym idzie tematów związanych z płciowością, uczyłam się, gdy miałam już własne dziecko. Czyli w dorosłości! Więc nic straconego. Oczywiście, że inaczej, nieco łatwiej rozmawia się z kilkulatkiem, inaczej z kilkunastolatkiem, a jeszcze inaczej z pełnoletnim dzieckiem. Łatwiej jest to zrobić, współpracując z dzieckiem od wczesnego etapu. Z kolei ze starszym przy okazji takiej rozmowy, przyjacielskiej, na luzie, więcej tematów jest do poruszenia. Ważne, żeby było to z nami i naszym codziennym życiem spójne: dzieci – i młodsze, i starsze – mają wbudowany czujnik... żenady i moralizowania. Gdy wyczuwają jedno i drugie, po prostu się zamykają.

Jak zacząć rozmowę z dziewczynką o płciowości?

Dobrze wykorzystać życiowe sytuacje, jak ciąża w rodzinie, mijana kobieta z wózkiem dziecięcym etc. W przypadku moich dzieci sprawdzały się zakupy środków higienicznych takich jak podpaski. Stąd już krok do rozmowy, kontynuowania opowieści. To będzie prostsze przy kilkulatkach, a potem zaprocentuje w tematach bardziej intymnych. Ważne, żeby wiedzę dostosowywać do indywidualnego rozwoju dziecka i być krok przed światem, który będzie chciał „uświadomić dziecko” szybciej i oddzielić seksualność od miłości. Czasem może być za późno na rozmowy o dojrzewaniu, które już się rozpoczęło, ale o płodności zawsze jest dobrze usłyszeć od kompetentnej mamy, która jest świadoma swojej fizjologii. Jeśli matka nie porozmawia z córką, nie pokaże jej pewnej wizji świata, w której każdy człowiek jest zaproszony do życia do miłości. Miłość w sposób szczególny objawia się w seksie i płciowości, tu ukazuje swoje bogactwo. Jeśli tego nie wiemy, nie przekażemy, nasze dziecko może trafić na zupełnie inną wizję człowieka: hedonistyczną, zorientowaną wybiórczo, degradującą teologię ciała. Trudne to zadanie dla rodziców, ale trzeba zacząć od siebie, wtedy jest szansa, że dzieci zbudują coś na tej naszej pracy. Jeśli rozmawiam z dziećmi o higienie, zasadach bezpieczeństwa i różnych normach społecznych, to dlaczego miałabym pominąć temat, który jest jednym z istotniejszych? Nauczenie miłości ważniejsze jest od nauczenia sprzątania w pokoju.

Jesteś promotorem projektu „Mama córce, kobieta kobietce”. Co to takiego?

To kapitalny pomysł, by z dzieckiem rozmawiać i nie wstydzić się. Projekt ma na celu stworzenie przestrzeni do rozmów mamy i córki na tematy związane z płciowością i dojrzewaniem. Mama jest najbardziej odpowiednią osobą, aby odpowiedzieć na pytania dziewczynki, która za chwilę będzie dojrzewać. Jak pokazały badania Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny według metody prof. Józefa Roetzera przeprowadzone w 2016 r., dziewczynki do 14 lat chcą rozmawiać o dojrzewaniu, cyklu miesiączkowym, zmianach związanych z wyglądem właśnie z mamą! Bezpieczna atmosfera, klimat zaufania i bliska relacja z mamą to najlepszy punkt wyjścia. W projekcie chcemy wesprzeć mamę, ale również ciocię, mamę chrzestną czy inną kobietę bliską 10-,12-letniej dziewczynce. Chodzi o to, by porozmawiała ze swoją córką (krewną) wchodzącą w okres dorastania o tym, jak będzie zmieniało się jej ciało, o pojawieniu się pierwszej miesiączki, higienie, funkcjonowaniu kobiecego cyklu, dojrzewaniu i płodności.

Projekt powstał z realnej potrzeby?

Tak. Wiele kobiet pytało o kursy i materiały skierowane właśnie do nastolatek. Przychodziły prośby o materiały rzetelne, ale i atrakcyjnie opracowane. W projekcie „Mama córce, kobieta kobietce” wzmacniamy więc kompetencje mamy, która otrzymuje rzetelne materiały edukacyjne. Pierwszy etap projektu skierowany jest do mam – nauczycielek naturalnych metod rozpoznawania płodności. Panie przejdą szkolenie, które obejmować będzie m.in. zapoznanie z materiałami edukacyjnymi, aplikacją mobilną INERcycle. Następnie przekażą wiedzę o płodności własnym córkom. W każdym województwie będą co najmniej trzy mamy nauczycielki i zostanie wybrana koordynatorka regionalna, która będzie wspierać mamy nauczycielki w prowadzeniu warsztatów.

A jeśli mamę rozmowa z córką o płciowości przerasta, bo wstydzi się i nie potrafi?

Niech najpierw spróbuje! Chociażby z pomocą projektu „Mama córce, kobieta kobietce”. To jest pomysł dla takiej mamy. Pakiet materiałów zawiera m.in. scenariusz rozmów, podpowiedzi, w jaki sposób „pogaduszki” z córką inicjować, jakiego języka używać, jak opowiadać i jak odpowiadać na wątpliwości. Świadomość tego, że inne mamy również doświadczają takich dylematów, może być uwalniająca i wzmacniająca. Mamy, które zechcą w projekcie uczestniczyć, otrzymają możliwość konsultacji z psychologiem czy pedagogiem. Zapewniam, że to działa. Po warsztatach pilotażowych okazało się, że jeśli nawet wrażliwa i wstydliwa mama dostanie odpowiednie wsparcie, potrafi rozmawiać z córką. Skutecznie, merytorycznie, z sercem, i bez czerwonych policzków.•

Anna Koźlik

ZALEGLA I KOMUNIA Z TEGO ROKU 2020 ODBEZDEI SIĘ 30 MAJA 2021 R NA MSZY ŚW O GODZ 11.45 N AŻYCZENIE RODZICÓW

UWAGA RODZICE : I  KOMUNIA ZALEGŁA DLA  DZIECJ Z ROKU 2020  ODBĘDZIE SIĘ  30 MAJA 2021 NA MSZY ŚW O GODZ 11.45 W UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

MARZEC 2020 RODZICE I DZIECI KOMUNIJNE

Czytajmy "Katechizm"… i to nie tylko w Roku Wiary

Czytajmy "Katechizm"… i to nie tylko w Roku Wiary

"Nasz Kochany Papież, Jan Paweł II, dał nam wspaniałe dzieło, w którym wiarę stuleci wyjaśniono w sposób syntetyczny: Katechizm Kościoła Katolickiego. Ja sam mogłem przedstawić niedawno Kompendium tego Katechizmu, przygotowane na życzenie zmarłego Papieża. To dwie fundamentalne książki, które chciałbym wszystkim wam polecić."

Benedykt XVI
Kolonia, 21.08.2005

KKK I – Wyznanie wiary   *   KKK II – Sakramenty   *   KKK III – Dekalog   *   KKK IV – Modlitwa

Kategoria: KKK II – Sakramenty

Sakrament Eucharystii

KKK 1322 – 1419   *   YC 208 – 223

Jak jest określana Eucharystia?

1328 Wielość nazw, jakimi jest określany ten sakrament, wyraża jego niewyczerpane bogactwo. Każda z nich ukazuje pewien jego aspekt. Nazywa się go:
Eucharystią, ponieważ jest dziękczynieniem składanym Bogu. Greckie wyrazy eucharistein (Łk 22,19; 1 Kor 11, 24) i eulogein (Mt 26, 26; Mk 14, 22) przypominają żydowskie błogosławieństwa, które - szczególnie podczas posiłku - wychwalają dzieła Boże: stworzenie, odkupienie i uświęcenie.

1329 Wieczerzą Pańską, ponieważ chodzi o Ostatnią Wieczerzę, którą Chrystus spożył ze swymi uczniami w przeddzień męki, i zapowiedź uczty godów Baranka w niebieskim Jeruzalem. Łamaniem Chleba, ponieważ ten obrzęd, charakterystyczny dla posiłku żydowskiego, został wykorzystany przez Jezusa, gdy błogosławił i dawał uczniom chleb jako gospodarz stołu, zwłaszcza podczas Ostatniej Wieczerzy. Po tym geście uczniowie rozpoznają Jezusa po Zmartwychwstaniu. Pierwsi chrześcijanie będą w ten sposób nazywać swoje zgromadzenia eucharystyczne. Oznacza to, że wszyscy, którzy spożywają jeden łamany Chleb Chrystusa, wchodzą we wspólnotę z Nim i tworzą w Nim jedno ciało.
Zgromadzeniem eucharystycznym (synaxis), ponieważ Eucharystia jest w zgromadzeniu wiernych, które jest widzialnym znakiem Kościoła.

1330 Pamiątką Męki i Zmartwychwstania Pana.
Najświętszą Ofiarą, ponieważ uobecnia jedyną ofiarę Chrystusa Zbawiciela i włącza w nią ofiarę Kościoła. Używa się także nazwy ofiara Mszy świętej, "ofiara pochwalna" (Hbr 13, 15), ofiara duchowa, ofiara czysta i Święta, ponieważ dopełnia i przewyższa wszystkie ofiary Starego Przymierza.
Świętą i Boską liturgią, ponieważ celebrowanie tego sakramentu zajmuje centralne miejsce w całej liturgii Kościoła i jest jej najgłębszym wyrazem. W tym samym znaczeniu nazywa się również ten sakrament celebrowaniem świętych Misteriów. Mówi się także o Najświętszym Sakramencie, ponieważ jest to sakrament sakramentów. Nazwa ta odnosi się szczególnie do postaci eucharystycznych przechowywanych w tabernakulum.

1331 Komunią, ponieważ przez ten sakrament jednoczymy się z Chrystusem, który czyni nas uczestnikami swojego Ciała i swojej Krwi, abyśmy tworzyli z Nim jedno ciało. Nazywa się jeszcze Eucharystię rzeczami świętymi (ta hagia; sancta) i jest to pierwotne znaczenie "komunii świętych" (świętych obcowania), o której mówi Symbol Apostolski. Nazywa się ją również chlebem aniołów, chlebem z nieba, lekarstwem nieśmiertelności, wiatykiem...

1332 Mszą świętą, ponieważ liturgia, w której dokonuje się misterium zbawienia, kończy się posłaniem wiernych (missio), aby pełnili wolę Bożą w codziennym życiu.

W skrócie

1406 Jezus mówi: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki... Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne... trwa we Mnie, a Ja w nim" (J 6,51.54.56).

1407 Eucharystia jest centrum i szczytem życia Kościoła, ponieważ Chrystus włącza Kościół i wszystkie jego członki do swojej ofiary uwielbienia i dziękczynienia, złożonej raz na zawsze Ojcu na krzyżu. Przez tę ofiarę Chrystus rozlewa laski zbawienia na swoje Ciało, którym jest Kościół.

1408 Celebracja Eucharystii obejmuje zawsze: głoszenie słowa Bożego, dziękczynienie składane Bogu Ojcu za wszystkie Jego dobrodziejstwa, a zwłaszcza za dar Jego Syna; konsekrację chleba i wina oraz uczestniczenie w uczcie liturgicznej przez przyjmowanie Ciała i Krwi Pana. Elementy te konstytuują jeden i ten sam akt kultu.

1409 Eucharystia jest pamiątką Paschy Chrystusa, to znaczy dzieła zbawienia wypełnionego przez Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie. Dzieło to uobecnia się w czynności liturgicznej.

1410 Sam Chrystus, wieczny Arcykapłan Nowego Przymierza, działając przez posługę kapłanów, składa Ofiarę eucharystyczną. Sam Chrystus, rzeczywiście obecny pod postaciami chleba i wina, jest również darem ofiarnym składanym w Eucharystii.

1411 Tylko kapłani ważnie wyświęceni mogą przewodniczyć Eucharystii i konsekrować chleb i wino, aby stały się Ciałem i Krwią Pana.

1412 Istotnymi znakami sakramentu Eucharystii są pszenny chleb i wino gronowe, nad którymi wzywa się błogosławieństwa Ducha Świętego i kapłan wypowiada słowa konsekracji, będące słowami Jezusa z Ostatniej Wieczerzy: "To jest Ciało moje za was wydane: To jest kielich Krwi mojej..."

1413 Przez konsekrację dokonuje się przeistoczenie (transsubstantiatio) chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Pod konsekrowanymi postaciami chleba i wina jest obecny żywy i chwalebny Chrystus w sposób prawdziwy, rzeczywisty i substancjalny, z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem.

1414 Eucharystia jako ofiara jest także składana na wynagrodzenie za grzechy żywych i zmarłych, a także by otrzymać od Boga duchowe i doczesne dary.

1415 Kto chce przyjmować Chrystusa w Komunii eucharystycznej, musi być w stanie laski. Jeśli ktoś ma świadomość, że popełnił grzech śmiertelny, nie powinien przystępować do Eucharystii bez otrzymania uprzednio rozgrzeszenia w sakramencie pokuty.

1416 Przyjęcie Ciała i Krwi Chrystusa w Komunii świętej pogłębia zjednoczenie komunikującego z Panem, gładzi grzechy powszednie i zachowuje od grzechów ciężkich. Ponieważ zostają umocnione więzy miłości między komunikującym a Chrystusem, przyjmowanie tego sakramentu umacnia jedność Kościoła, Mistycznego Ciała Chrystusa.

1417 Kościół żywo poleca wiernym, by przyjmowali Komunię świętą, gdy uczestniczą w celebracji Eucharystii. Zobowiązuje ich do tego przynajmniej raz w roku

IX Tydzień Wychowania 2019 r

Wychowanie dzieci to jedno z najważniejszych zadań wpisujących się w powołanie do małżeństwa.JÓZEF WOLNY /FOTO GOŚĆ

Jesteśmy odpowiedzialni przed Bogiem za to, jak wychowamy nasze dzieci

Czy jestem świadkiem Jezusa wobec tych, do których zostałem posłany? Czy jeśli jako rodzic, nauczyciel wychowawca, ksiądz, katecheta zostanę zapytany przez wychowanków o moje życie, będę miał odwagę powiedzieć im to, co powiedział Jezus: „Chodźcie a zobaczycie”? – piszą biskupi w liście pasterskim z okazji IX Tygodnia Wychowania, który będzie od 15 do 22 września 2019 roku przeżywany pod hasłem „Zamieszkać razem z Jezusem”.

BP KEP

DODANE 30.08.2019 

Publikujemy pełną treść dokumentu:

ZAMIESZKAĆ RAZEM Z JEZUSEM

List Pasterski Episkopatu Polski Z Okazji IX Tygodnia Wychowania

Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia,

Już po raz dziewiąty przeżywamy w naszej Ojczyźnie Tydzień Wychowania. W tym roku chcemy przyłączyć się do pierwszych uczniów Jezusa i wraz z nimi zadać naszemu Mistrzowi pytanie: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” (J 1, 38). Czynimy to w pierwszym dniu września, w osiemdziesiątą rocznicę wybuchu II wojny światowej, która była jednym z najtragiczniejszych rozdziałów w historii świata. Trzeba jednak pamiętać, że czas wojny pokazał również, do jakich zwycięstw zdolny jest człowiek. Stu ośmiu męczenników tego okresu wyniesionych na ołtarze to tylko cząstka olbrzymiej liczby osób, które poniosły męczeńską śmierć, dając świadectwo wiary i wielkości człowieczeństwa. Była wśród nich między innymi nauczycielka, bł. Natalia Tułasiewicz, należąca do licznej grupy pedagogów i wychowawców, ofiar II wojny światowej.

1. Dom rodzinny – miejscem kształtowania więzi

Odpowiadając na pytanie uczniów, Jezus nie informuje ich, gdzie mieszka, ale chce nawiązać z nimi relację. Mówi: „Chodźcie, a zobaczycie” (J 1, 39). Dalej dowiadujemy się, że uczniowie „poszli i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego” (J 1,39). To pierwsze spotkanie musiało być dla nich rzeczywiście ważne, skoro zapamiętali, że „było to około godziny dziesiątej” (J 1, 39).

Jesteśmy świadkami początku wspólnej drogi Nauczyciela z uczniami. Jezus pozwolił im być ze sobą. Bycie razem i rozwijanie wzajemnych więzi ma zawsze podstawowe znaczenie w procesie wychowania. Szczególnie istotna jest relacja pomiędzy dzieckiem a jego pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami, którymi są rodzice. Braków w tej relacji – zwłaszcza w pierwszej fazie życia dziecka – nie da się całkowicie naprawić. Relacja z rodzicami jest dla dziecka źródłem zaspokojenia najważniejszej potrzeby – poczucia bezpieczeństwa i zaufania, warunkującej jego prawidłowy rozwój w dalszych latach życia. Dom w znaczeniu wychowawczym to nie budynek, lecz żywe więzi pomiędzy członkami rodziny. Pisze o tym papież Franciszek w Adhortacji Christus vivit, podsumowującej XV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów pod hasłem Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania: „Tworzenie domu to ostatecznie tworzenie rodziny (…) Tworzenie silnych więzi wymaga zaufania, które codziennie karmi się cierpliwością i przebaczeniem”.

Zaniedbania w kształtowaniu więzi rodzinnych w dzieciństwie mogą wywołać w życiu dojrzałego człowieka o wiele groźniejsze skutki niż trudne doświadczenia wynikające chociażby z braków materialnych. Przykładem mogą tu być dramatyczne historie rodzin, które w wyniku II wojny światowej traciły niekiedy cały dobytek, a mimo to potrafiły uchronić dzieci przed zgubnymi duchowymi i psychicznymi skutkami doznanego zła. Wojenne doświadczenia nie pozbawiły ich bowiem tego, co najważniejsze – więzi opartej na prawdziwej miłości. Majątek można odzyskać, ale wewnętrzne rany spowodowane brakiem miłości goją się bardzo długo. Jakże istotne dla życia rodziny jest to, by być razem, wspierać się, szczerze ze sobą rozmawiać, wspólnie przeżywać radość niedziel i dni świątecznych, spożywać posiłki, spędzać razem czas wolny. Te proste, zdawałoby się, środki budowania wzajemnych relacji wymagają dziś ponownego odkrycia.

2. Uwierzyć, że Bóg nas kocha

Uczniowie, którzy poszli za Jezusem, by „zobaczyć, gdzie mieszka”, „tego dnia pozostali u Niego” (J 1,39). Tak rozpoczął się dla nich czas wspólnego przebywania z Jezusem. Zanim wyruszyli, by głosić Ewangelię i prowadzić działalność apostolską, między nimi a Mistrzem zawiązała się prawdziwa przyjaźń. Dzięki tej relacji, gdy nadszedł czas prześladowania, zachowali siłę i odwagę. Doświadczenie towarzyszenia Jezusowi musiało dokonać w uczniach naprawdę głębokiej przemiany, skoro w obliczu zagrożenia, gdy zakazywano im przemawiania w imię Jezusa, odpowiadali z przekonaniem: „nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli” (Dz 4, 20).

Źródłem siły we wszystkich sytuacjach życiowych jest doświadczenie bezwarunkowej miłości Boga. Już od pierwszych chwil w świadomości człowieka kształtuje się obraz Boga, mający kluczowe znaczenie dla całego procesu rozwoju wiary. Najpierw tworzy go atmosfera życia rodzinnego – miłość rodziców, towarzyszenie dziecku, rodzicielskie gesty i wypowiadane słowa, a później rozmowy i stopniowe wprowadzanie w życie modlitwy.

Drodzy Rodzice!

Starajcie się korzystać z wszelkich możliwych środków, by pomóc swoim dzieciom odkryć bliskość Boga. Niech Wasze słowa i czyny potwierdzają to, co o miłości Bożej pisze papież Franciszek: „Dla Niego [dla Boga] jesteś naprawdę cenny, nie jesteś nieznaczący, jesteś dla Niego ważny. (…) Nie chce wyliczać twoich błędów, a w każdym razie pomoże ci nauczyć się czegoś również z twoich upadków. Ponieważ cię kocha. (…) Jest to miłość, która nie przytłacza, (…) miłość, która nie upokarza ani nie zniewala. Jest to miłość Pana, miłość codzienna, dyskretna i respektująca, miłość wolności i dla wolności, miłość, która leczy i uwzniośla. To miłość Pana, która wie więcej o powstawaniu niż upadkach, o pojednaniu niż zakazach, o dawaniu nowej szansy niż potępieniu, o przyszłości niż przeszłości” (Papież Franciszek, Adhortacja Christus vivit 115, 116).

3. Zaufać Jezusowi

My wszyscy – rodzice jako najważniejsi świadkowie wiary, duszpasterze i katecheci – jesteśmy odpowiedzialni przed Bogiem za rozwój wiary dzieci i młodzieży. Dlatego powinniśmy pamiętać o naszym podstawowym zadaniu, jakim jest głoszenie prawdy, że Jezus jest jedynym Panem i Zbawicielem człowieka. Prawdę tę głosił św. Paweł Apostoł, który w Liście do Koryntian pisał: „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem” (1 Kor 15, 3-4).

Znakomitą okazją do realizacji tego zadania może być przygotowanie do sakramentów świętych, zwłaszcza sakramentu bierzmowania. Spotkania kandydatów w parafii, tworzenie małych grup, udział w rekolekcjach ewangelizacyjnych – to tylko niektóre działania otwierające szansę na to, by po przyjęciu bierzmowania więź młodych ludzi z Jezusem nie osłabła, ale nadal się rozwijała i realizowała, na przykład poprzez działalność i zaangażowanie we wspólnotach i ruchach religijnych. Celem parafialnych spotkań o charakterze ewangelizacyjnym powinno być głoszenie prawdy, którą młodym ludziom przypomina papież Franciszek. Warto zatrzymać się nad jego słowami: „Jesteśmy zbawieni przez Jezusa: bo nas kocha i tej miłości nie może się sprzeciwić. Możemy Mu robić cokolwiek, ale On nas kocha i zbawia. Bo tylko to, co jest kochane, może być zbawione. Tylko to, co się akceptuje, może zostać przemienione. Miłość Pana jest większa niż wszystkie nasze sprzeczności, wszystkie nasze słabości i wszystkie nasze małoduszności. (…) Prawdziwym upadkiem – uważajcie – prawdziwym upadkiem, który może zrujnować nam życie, jest bowiem pozostanie na ziemi i niepozwolenie sobie pomóc” (Papież Franciszek, Adhortacja Christus vivit 120).

Czy jestem świadkiem Jezusa wobec tych, do których zostałem posłany? Czy jeśli jako rodzic, nauczyciel wychowawca, ksiądz, katecheta zostanę zapytany przez wychowanków o moje życie, będę miał odwagę powiedzieć im to, co powiedział Jezus: „Chodźcie a zobaczycie”?

4. Nasze zadanie

Dziękujmy dobremu Bogu za to, że przeżywając osiemdziesiątą rocznicę wybuchu II wojny światowej, cieszymy się darem pokoju. Co zrobić, by ten pokój był trwały, by widmo konfliktów i wojen stało się bardziej odległe? Warto skorzystać z porady kogoś, kto przeżył gehennę wojny, naocznego świadka tamtych wydarzeń. Zofia Kossak, polska pisarka - autorka powieści historycznych, w czasie II wojny światowej była więźniarką obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Tragiczne doświadczenia obozowe znalazły wyraz w jej książce pod tytułem "Z otchłani". Pod koniec ostatniego rozdziału Zofia Kossak kieruje do czytelników apel: „Wychować inaczej ludzi! Dotykamy sedna sprawy, celu właściwego tej książki. Czytelniku! Za to, że Bóg cię zachował (…) musisz się do tego dzieła przyłożyć (…). Jest to obowiązkiem tych, którzy przeżyli względem tych, którzy pomarli. Jest to obowiązkiem dzisiejszego pokolenia w stosunku do pokoleń, które nadejść mają i które trzeba uchronić od możliwości nawrotu ofensywy piekła. Nie traćmy czasu!”

Zachęcamy wszystkich do głębokiego i twórczego przeżycia IX Tygodnia Wychowania. Osobom zaangażowanym w proces formacji dzieci i młodzieży: Rodzicom, Nauczycielom, Duszpasterzom i Katechetom, na rozpoczynający się rok szkolny i katechetyczny 2019/2020, z serca błogosławimy i dziękujemy za wypełnianie trudnej, ale jakże pięknej misji. Dziękujemy za każde świadczone dobro.

Podpisali:

Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi

obecni na 383. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski,

Wałbrzych-Świdnica 13 - 14 czerwca 2019 r.

1 / 1

3 0 tweetnij

 

drukuj wyślij zachowaj

REKLAMA

Cuda w Niepokalanowie. Św. Maksymilian to...Zacznij studia w WSB, teraz wpisowe 0 złREKLAMAPamiętają o ks. Kozłowskim nie tylko w modlitwie"Polska pod Krzyżem" to powrót do...

 dostarczone przez plista

zareklamuj się

POLECAMY

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

110 poruszających myśli św. Augustyna

2Historie pięciu niezwykłych kobiet – matek świętych

3Benedykt XVI: Niebezpieczeństwo teologii bez Boga

4Kalendarz roku szkolnego 2019/2020

5Turyści porażeni piorunem w Niżnych Tatrach

6Franciszek: Nie dajmy się zastraszyć tym, którzy każą nam milczeć i nas zniesławiają

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

TOMASZL

 30.08.2019 08:41

Po pierwsze o jakim ubóstwie mowa, skoro ostatnio jeden z biskupów chwalił rząd za 500+. W dodatku dziś bez problemu można znaleźć pracę, więc ubóstwo rodzin jest zawinione. No chyba, że mowa o rodzinach z dorosłymi dziećmi niepełnosprawnymi, ale przecież biskupi milczeli gdy ten problem w zeszłym roku zaistniał publicznie. 
No i kwestia wychowania i nauczania przez nauczycieli, nisko opłacanych, pozostawionych sobie samym, gdy słusznie domagali się szacunku społecznego dla swej pracy. No tak, przecież wg biskupów część z nauczycieli to luzie którzy mogą dopuścić do deprawacji dzieci i młodzieży. Stąd pewnie lepiej, jak mało zarabiają i nie są szanowaną grupą społeczną, bo przecież tak mało bywają w pracy.

4

0

SPE

 30.08.2019 09:22

Często rodzice starają się pokazywać dziecku dobro, piękno, prawdę, ale jednocześnie jakby wstydzą się mówić o Bogu. A przecież to On właśnie jest Źródłem wszelkiego dobra, prawdy i piękna, i nie jest niczym ani stosownym, ani mądrym ten fakt przed dzieckiem zakrywać. Nie wolno więc ulegać owemu irracjonalmemu lękowi - jego z kolei źródło również jest oczywiste.

0

1

POKAŻ WSZYSTKIE ( 3 )

Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

NAJNOWSZE W SERWISIE

1Jesteśmy odpowiedzialni przed Bogiem za to, jak wychowamy nasze dzieci

2Premier zdecydował o budowie rurociągu, który doprowadzi ścieki do oczyszczalni

3Legia wyeliminowana przez Rangers FC

4Nie żyje córka byłego trenera kadry Hiszpanii Luisa Enrique

5Prezydent Trump odwołał wizytę w Polsce z powodu huraganu

6Ameryka zbroi się na gwiezdne wojny

GORĄCE DYSKUSJE

Kard. Müller: Ruchowi LGBT nie chodzi o godność

Bp Mendyk: Skutki edukacji seksualnej są przerażające

Myślenie owiec

Jak rodzic może przeciwdziałać deprawacji dziecka w szkole?

Buciki od feministek posłużą dzieciom

Parada równości w Zabrzu. Przyszła jedna osoba

WIADOMOŚCI

PANAMA 2019

OPINIE

POCZYTALNIA

SZEROKIE HORYZONTY

FILMY

GALERIE

BLOGI

LISTY

ŚWIADECTWA

O NAS

TWOJE DANE

ZGŁOŚ BŁĄD

Copyright © Instytut Gość Media.Wszelkie prawa zastrzeżone.

Facebook

 

Twitter

 

YT

WERSJA DesktopPrzejdź do góry strony

 

SPOTKANIE RODZICÓW DZIECI KOMUNIJNYCH 17 LUTEGO 2019 R/// Pierwsza komunia w par Sw Rocha w Jazgarzewie 9 czerwca 2019 r o godz 11.45//