Zapiski Ks Wiesława Zaręby jak był bardzo młodym księdzem  wikariuszem w  par Matki Bożej Zwycieskiej Warszawa Rembertów. Dzisiaj jak to czytam to widzę jak moje ideały padły. Miałem piękne marzenia i  jeszcze w Leśnej Polanie  w Warce pioelegnowałem te ideały a dzisiaj kiedy musiałem wiele rzeczy  w parfii odnowic czy wogóle budowac od poczatku to nie mogłem  tych moich postanowień zrealizować . Martwiłem sie jak mam zacząć budować nową plebanie skoro na koncie parafii były naprawde grosze, radni w parafii namawiali mnie abym dał sobie spokój z budową nie mając przygotowanych funduszy. Mialem tak zrobić i chciałe przerwać te moje nieralne plany ale po pewnym czasie zarezykowałem  i bałem się  , że ludzie  w parafii będą mówić zaczął  budować  i nie ma jak zakończyć. Każdą pracę jaką zacząłęm tutaj w Jazgarzewie jakos udalo mi się  zakończyć dzięki ludziom z parafii i dobrodziejom poza parafii. Wcześniej ktoś mi powiedzialo wazne słowa najpierw masz pomagać sam , dawać luidziom  ile tylko możesz - czynilem to i staram się czynić  teraz i wiem , ze taka postawa  prowadzi do Opatzrności Bożej, Nie chce tutaj pisać ilu osobom pomogłem w Jakubowie , Rembertowie , Leśnej Polanie , Warce  czy tutaj w Jazgarzewie. Niech  nie wie twoja lewica co czyni prawica. " pamiętam te słowa Pisma św " Cokolwiek uczyniłem jednemu z tych najmniejszych uczynilem to dla Jezusa. Dzisiaj kiedy już muszę  robić dokladny rachunek sumienia ze swego włodarstwa i mojej posługi w różnych parafaich chciałbym oddać wszystko co nie jest moje  dla Kosciola .Moze uda mi sie napisać dokladny testament  i przeprosić Boga i ludzi za wszystko co było w moim życiu złe i niepotrzebne.  Jak odchodzilem z Warki byłem jak żebrak  ponieważ nie mialem z czego oddac swoich długów / miale  w planie jeszcze wiele prac remontowych przy kościele franciszkańskim ale przerwano moją prace  i skierowano mnie do par Jazgarzew.................... W parafii Jazgarzew swoją pracę zacząłem  od Misji parafialnych w 1999 roku. i postawienia  dużego krzyża misyjnego przy kościele.na początku przez 8 lat prowadziłem grupe neokatechumenalną ktora zoragnizował  wikariusz  ks Piotr Odziemczyk, powstawały też małe grupy Kól Zywego Różańca , Kregi Kosciola Domowego , male oazy dzieci ,oaza  mlodzieży , Caritas, schola .......-dzisiaj tzn listopad i grudzień  2018 r prze REO powstanie  Odnowa w  Duchu św / na  rekolekcje  ewangelizacyjne  przychodzi okol 60 osób/ prowadzi  Zygmunt Nowosielski i jego brat Ks Mirosław Nowosielski ks wikariusz Szymon Nowicki i p Piotr Gdlewski  szafarz eucharystii i lider Odnowy w Duchu Sw/ ze swoją żona , animatorzy z Domowego Kościoła-- to jest ta prawdziwa budowa Kościola parafialnego.

Tutaj postanowiłem być bardziej  ostrożnym w tych remontach  i chciałem mieszkac skromnie i dużo sie modlić ale niestety dlugo nie wytrzymałem patrząc na pewne braki w kosciele , na plebanii czy salkach katechetycznych.Znowu zacząłem remont starej bardzo zaniedbanej plebanii czy wieży kościola , ogrzewania podłogowego , doprowadzenie gazu , wody i kanalizacji miejsckiej  do kościola ,  wybudowanie nowej plebanii od podstaw  z salą konferencyjną i 4 mieszkania dla kaplanow ,postawienie ogrodzenia cmentarza parafialnego , przygotowanieostatnio przez trzy kilka  lat  prowadzimy kapitalny remont dachu światyni i polozylismy  nowy parking  blizej kosciola i starej plebanii  oraz zrobilismy prawdziwe odprowadzenie wody deszczowej  do odpowiednich studzienek przy kościele..... trudno jest mi wszystko opisać ale takie prace czy   remont powienien  prowadzić czlowiek świecki a nie ksiądz prob.. Zawsze to jest coś co nas bardzo wyjaławia i niszczy , ze  trudno nam skutecznie ewangelizować  czy prowadzić osobistą medytacje.  d. c. nastąpi jeżeli Pan Bog pozwoli x wz sługa nieużyteczny.