Kilkanaście tysięcy pieszych pielgrzymów dotarło na Jasną Górę

 

Kilkanaście tysięcy pielgrzymów z różnych części kraju dotarło w poniedziałek na Jasną Górę. Na dwa dni przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny do sanktuarium przybyło kilkanaście pieszych pielgrzymek, m.in. z Kalisza, Radomia i Rzeszowa.

 

Prawie 6 tys. osób liczyła jubileuszowa 40. Piesza Pielgrzymka Diecezji Radomskiej, która dotarła na Jasną Górę po południu. Z jasnogórskiego Szczytu pątników witali ordynariusz radomski biskup Henryk Tomasik i biskup pomocniczy diecezji Piotr Turzyński.

"W tym roku w szczególny sposób dziękujemy za dar odzyskania wolności, ale także jest to zobowiązanie do tego, aby uczestniczyć w życiu Ojczyzny, a wielkim darem każdego człowieka jest jego osobowość, jego charakter, jego człowieczeństwo" - powiedział bp Tomasik.

Po południu pod jasnogórskim Szczytem pojawiła się jedna z najstarszych - 381. Piesza Pielgrzymka Kaliska. Pielgrzymi diecezji kaliskiej nie kończą wędrówki w Częstochowie - drogę do domu również pokonują pieszo. Kaliska pielgrzymka po raz pierwszy wyruszyła w 1637 r. Jest jedyną pieszą pielgrzymką w kraju, która od początku istnienia nieprzerwanie przychodzi na Jasną Górę.

Już rano pod jasnogórskim Szczytem zameldowała się 27. Piesza Pielgrzymka Diecezji Pelplińskiej, w której szło blisko tysiąc osób. Pielgrzymi pokonali trasę od 360 do 520 km, w ciągu od 11 do 17 dni. Do pieszych w tym roku dołączyły aż cztery grupy rowerowe z: Lęborka, Pelplina, Kościerzyny i Chojnic.Pielgrzymka Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej wędrowała na Jasną Górę pod hasłem "Z Maryją w Duchu Święty". Najdłuższą trasę pokonali pielgrzymi z Pustkowa, którzy przez 20 dni przemierzyli 625 km.

Także w poniedziałek do Częstochowy dotarła 36. Piesza Pielgrzymka Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, w której wędrowało ponad 400 osób pod hasłem "Wolni w Chrystusie", nawiązującym do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Na Jasnej Górze na pielgrzymów oczekiwał biskup diec. koszalińsko-kołobrzeskiej Edward Dajczak.

Blisko 600 osób zgromadziła 29. Piesza Pielgrzymka Diecezji Drohiczyńskiej. "Tak jak pewnie wszystkie pielgrzymki zmagaliśmy się z pogodą, było dosyć ciepło, czasami temperatura przekraczała 35 stopni, ale jakoś daliśmy sobie radę" - powiedział, cytowany przez Biuro Prasowe Jasnej Góry, kierownik pielgrzymki ks. Andrzej Falkowski.

"Pielgrzymka jest fenomenem dlatego, że dzisiejszy świat mówi, że liczy się wygoda, natomiast pielgrzymka to typowe wyrzeczenie. Jeżeli ktoś idzie na pielgrzymkę i myśli, że tutaj będzie łatwo i wygodnie, to na pewno tak nie będzie. A jednak jest coś, co pociąga młodych ludzi, myślę, że jest to atmosfera na pielgrzymce, świadomość, że tam ludzie stają się dla siebie zupełnie inni niż w takiej codzienności, tam odkrywa się brata i siostrę, odkrywa się bliźniego. I to nie są górnolotne słowa, ale tak jest naprawdę" - dodał kapłan.

Do Częstochowy dotarła też w poniedziałek 41. Piesza Pielgrzymka Diecezji Rzeszowskiej, w której wzięło udział 1,5 tys. osób. Całą drogę, zgodnie z wieloletnią tradycją, szedł pieszo biskup pomocniczy diecezji Edward Białogłowski. Biskup sosnowiecki diecezji Grzegorz Kaszak przywitał 1,5 tys. uczestników pielgrzymki sosnowieckiej. 2 tys. pątników przyszło z 37. Pieszą Pielgrzymką Diecezji Kieleckiej, a blisko 800 w I Kolumnie 30. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Włocławskiej.

15 sierpnia przybywający do Częstochowy pielgrzymi wezmą udział w uroczystościach święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych na Jasnej Górze. Kolejne pielgrzymki przybędą przed obchodzonym 26 sierpnia odpustem Matki Bożej Jasnogórskiej.

Sw Jan Bosko

Miał niezwykłego psa, dar bilokacji, a Bóg zsyłał mu prorocze sny

Dziś urodziny ma wyjątkowy święty. Patron młodzieży, studentów i redaktorów.

MG

DODANE 16.08.2018 00:00

Święty Jan Bosko urodził się 16 sierpnia 1815 w Becchi. Jego rodzice Franciszek Bosko i Małgorzata Occhiena byli wieśniakami. Janek miał dwóch braci, starszego Antoniego i młodszego Józefa. Gdy miał niecałe 2 lata, zmarł jego ojciec. Małgorzata została sama z trójką dzieci i schorowaną teściową. Był to czas głodu we Włoszech. Małgorzata, choć była bardzo prostą kobietą uczyła synów zaufania do Boga. Powtarzała im też często: „Bóg was widzi i widzi wasze myśli". Kobieta nie ukształtowała w nich obrazu Boga-policjanta. "Kiedy podczas pięknych nocy wszyscy wychodzili na dwór, aby zaczerpnąć trochę świeżego powietrza pod pokrytym gwiazdami, otwartym niebem, mówiła do nich:<<To Bóg stworzył świat i umieścił wszystkie te gwiazdy tam, na niebie>>. Patrząc na pełne kwiatów łąki, szeptem powtarzała:<<Ach, ile cudownych rzeczy uczynił dla nas an Bóg>>. Po żniwach, po winobraniu, kiedy odpoczywali po ciężkiej pracy, mówiła: <<Błogosławmy Pana. Był dla nas dobry. Dał nam chleb powszedni>>". 

Jak modlić się BREWIARZEM ? ULECZE ICH RANY

Jak modlić się Liturgią Godzin? Adam Poleski  Dlaczego tak wielu świeckich sięga dziś po brewiarz, który kojarzy się z obowiązkiem księdza? Jak zacząć małymi kroczkami? Z jakich wydań książkowych korzystać? A może w internecie? Tłumaczymy.

Liturgia Godzin – modlitwa Chrystusa

Jednych nuży, innych zachwyca – Liturgia Godzin od wieków towarzyszy Kościołowi. Jest modlitwą liturgiczną, stąd księża mają obowiązek jej odmawiania. Jednak po Soborze Watykańskim II mnóstwo osób świeckich z pasją poświęca czas na modlitwę brewiarzową.

Z pewnością wielu z nas spostrzega czasem księdza w konfesjonale, skupionego w modlitwie nad tajemniczą księgą, czyli „Liturgią Godzin”. Niesłusznie jest kojarzona z modlitwą dla księży, gdyż tak naprawdę jest „codzienną modlitwą ludu Bożego”, a więc nas wszystkich. Dlaczego brewiarz jest dla wielu tak bardzo pociągający?

Czytaj także: Modlitwa głębi, czyli duchowa droga bez cukierków. Dla tych, którzy chcą więcej

 

Modlitwa Chrystusa do Ojca, czyli… na „ty” z Bogiem

Liturgia Godzin jest czymś więcej niż tylko recytacją psalmów. W swej istocie jest modlitwą Chrystusa, który modli się do Ojca. Odmawiając brewiarzowe psalmy, włączamy się w modlitwę Jezusa – On modli się w nas.

A zatem Liturgia Godzin polega na pozwoleniu, aby Chrystus modlił się we mnie. W brewiarzowych psalmach ciągle zwracamy się do Boga „na ty”.

Kiedyś ks. Stanisław Musiał zwrócił uwagę, że taki sposób zwracania się do Boga podczas liturgii kontrastuje z licznymi tytułami, którymi zwracamy się do osób duchownych. W Liturgii Godzin mówimy do Boga Jego słowami. W ten sposób naśladujemy dziecko, które zaczyna mówić, powtarzając słowa rodziców. W Liturgii Godzin rezygnujemy z własnych słów i modlimy się Słowem Bożym.

 

Siedem razy na dzień Cię wysławiam… (Ps 119)

W Kościele, zgodnie z tradycją biblijną, przetrwała tęsknota człowieka za modlitwą siedem razy w ciągu dnia. Obecna Liturgia Godzin rozpoczyna się Wezwaniem, czyli jednym psalmem.

O poranku modlimy się Jutrznią, która jest wspomnieniem Zmartwychwstania Chrystusa. Modlitwa w ciągu dnia składa się z modlitwy przedpołudniowej, południowej i popołudniowej, zwykle wybieramy jedną spośród nich. Wieczorem w Nieszporachdziękujemy za cały dzień, upamiętniając Odkupienie, a przed snem odmawiamy Kompletę, prosząc o spokojną noc i szczęśliwą śmierć.

Oprócz tych Godzin mamy jeszcze Godzinę Czytań, którą jako lectio divina możemy odmówić o dowolnej porze dnia.

Czytaj także: Modlitwa Jezusowa – dzięki niej możesz „modlić się nieustannie”

 

Po nitce do kłębka, czyli wydania skrócone

Nietrudno zauważyć, że może nam być trudno odprawiać codziennie całość Liturgii Godzin, którą mieszczą cztery tomy. Dlatego na początek dobrze jest zacząć od „wydań skróconych”, czyli jednotomowych.

Ciekawą propozycją jest tzw. „Mała Liturgia Godzin” wydana przez Pallotinum. Znajdziemy w niej Jutrznię, Nieszpory i Kompletę, ale również teksty odpowiednio dobrane do poszczególnych okresów liturgicznych. Gdy głód modlitwy skłoni nas do poszukiwania „czegoś więcej”, wówczas warto sięgnąć po jednotomowe wydanie przygotowane z myślą o zakonach żeńskich (wydane również przez Pallotinum). Tam znajdziemy właściwie niemal wszystko co w czterech tomach, poza jednym – czytaniami z Godziny Czytań.

Gdy chcemy uniknąć większych inwestycji, możemy skorzystać z serwisu Internetowej Liturgii Godzin (www.brewiarz.pl), w której codziennie możemy odnaleźć pełne teksty. Na początku możemy zacząć od jednej Godziny, na przykład od jutrzni lub nieszporów, i być wierni tej modlitwie każdego dnia. Gdy już oswoimy się z tym sposobem modlitwy, możemy sięgnąć po pozostałe Godziny.

 

Brewiarz, czyli co?

Czym właściwie jest brewiarz? To uporządkowany zbiór wszystkich psalmów, z wyjątkiem tzw. psalmów złorzeczących, którymi chrześcijaninowi trudno byłoby się modlić. W psalmach odnajdujemy całą paletę emocji, począwszy od radości z powodu bliskości Boga, euforii z powodu Jego błogosławieństwa, aż po ból oddalenia od Boga i rozpacz z powodu ataku wrogów.

Z tego powodu Liturgię Godzin warto łączyć z modlitwą w ciszy, w której możemy po prostu być z Bogiem jak z przyjacielem. Psalmy poszerzają serce, dzięki nim możemy lepiej wyrazić nasze emocje w relacji z Bogiem. Niezależnie od tego, czy doświadczamy tęsknoty, lęku, cierpienia czy opuszczenia – w tym wszystkim możemy mówić do Boga Jego słowami.

Z pewnością brewiarza nie warto traktować jako czegoś do „odrobienia”. Takie „odhaczanie” sprzyja mechanicznej modlitwie, w której mniej jest tęsknoty za Bogiem, a więcej tęsknoty, żeby modlitwa wreszcie się skończyła. Warto się nie spieszyć. Po krótkim czytaniu (znajduje się w połowie Jutrzni i Nieszporów) można zrobić krótszą lub dłuższą chwilę ciszy.

Czytaj także: Medytacja, sznur i deska z farbami – poznajcie najnowsze trendy w duchowości chrześcijańskiej

 

Od brewiarza do Eucharystii

Liturgia Godzin i Eucharystia stanowią jedną nierozerwalną całość. W dzień wspomnienia danego świętego usłyszymy o nim na Eucharystii, a także pomodlimy się modlitwą za jego wstawiennictwem w Liturgii Godzin.

Z powodu tego głębokiego pokrewieństwa te modlitwy liturgiczne możemy łączyć. Gdy na przykład jutrznię lub nieszpory chcemy połączyć z Eucharystią, wówczas odmawiamy hymn, psalmy i pieśń z brewiarza, uczestniczymy we mszy świętej, a po niej, jako dziękczynienie po komunii, odmawiamy Pieśń Zachariasza lub Magnificat.

 

Świętowanie, czyli jest radość!

W święta i uroczystości można szczególnie doświadczyć dostojności Liturgii Godzin. Osobne hymny, psalmy i czytania, połączone bardzo precyzyjnie z tym, co właśnie wspominamy. W modlitwie Kościoła szczególną rolę odgrywają tzw. Wigilie, a więc modlitwa wieczorem lub w nocy, poprzedzająca święto lub uroczystość.

W Liturgii Godzin odnajdziemy wówczas możliwość przedłużenia Godziny Czytań o dodatkowe pieśni i czytania z Ewangelii. Te pełne świętowania noce to bardzo ważne momenty. Warto je celebrować choćby przedłużając Kompletę lub w inny ulubiony przez siebie sposób.

 

Modlitwa językami… z brewiarzem

Świat stał się dziś „globalną wioską”, dlatego możemy spróbować modlitwy innymi językami… w bardziej konwencjonalny sposób. W języku angielskim możemy korzystać z brewiarzowego serwisu brytyjskiego Universalis (http://universalis.com) lub amerykańskiego Divine Office (https://divineoffice.org), który zawiera również nagrania wspólnej modlitwy. Twórcy serwisu amerykańskiego jednak wymagają specjalnego uzasadnienia dla dostępu do modlitwy brewiarzowej, stąd należy wcześniej wysłać e-mail z dobrze uzasadnioną prośbą.

Możemy też korzystać z edycji włoskiej (http://www.liturgiadelleore.it/), francuskiej (https://www.aelf.org/) lub niemieckiej (http://stundenbuch.katholisch.de). Obojętnie, w którym języku się modlimy, Kościół na całym świecie jednym głosem (i najczęściej identycznymi psalmami) uwielbia Boga.

Z traktatu Teodoreta z Cyru, biskupa, O wcieleniu Pana

Jezus idzie dobrowolnie naprzeciw zapowiedzianych cierpień. Mówił o nich często. Zganił nawet Piotra, który niechętnie tego słuchał. Wyjaśniał, iż przez cierpienie spełni się dzieło zbawienia świata. Przybyłym, aby Go pojmać, wydał się dobrowolnie, mówiąc: "Jam jest ten, którego szukacie". Oskarżany, nie odpowiadał, a chociaż mógł się ukryć, nie zechciał. Kiedy indziej jednak wielokrotnie uchodził z przygotowanych nań zasadzek.

Płacze nad Jerozolimą, która swą niewiernością ściągnęła na siebie zagładę, i zapowiada całkowite zniszczenie sławnej niegdyś świątyni. Cierpliwie znosi uderzenia w twarz od podwójnie zniewolonego sługi. Jest policzkowany, opluty, poniżany, dręczony, biczowany, wydany na krzyż. Dwóch łotrów przyjmuje za towarzyszy swej kaźni; zaliczony jest pomiędzy złoczyńców i zbójców. Przyjmuje żółć i ocet z zepsutych winogron. Ukoronowany cierniem, zamiast winoroślą i winnym krzewem, odziany w purpurową szatę na wzgardę, zbity trzciną, przeszyty włócznią, w końcu złożony w grobie.....  z Brewiarza poniedzialek

CZYTANIA MSZALNE NA ODPUST 19.08 W JAZGARZEWIE

 

Do budowania dobra w swoim środowisku zachęcił papież młodych Włochów podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański”. Swoją refleksję Ojciec Święty skierował przede wszystkim do ponad 70 tys. młodzieży przybyłej ze 195 diecezji włoskich do Wiecznego Miasta z pielgrzymką przed październikowym synodem biskupów. W swojej refleksji Franciszek nawiązał do drugiego czytania dzisiejszej XIX niedzieli zwykłej (Ef 4,30-5,2), w którym św. Paweł zachęca chrześcijan Efezu do naśladowania Boga, który objawił swoją miłość w Chrystusie.

 

Papież zwrócił uwagę na słowa Apostoła, który wzywa adresatów jego listu, by nie zasmucali Ducha Świętego. Chrześcijanie otrzymali Go w sakramentach chrztu św. i bierzmowania. Ojciec Święty przypomniał, że w przyrzeczeniach chrzcielnych, ponowionych podczas bierzmowania wyrzekamy się zła i zobowiązujemy do działań na rzecz dobra.

Franciszek wskazał, że wyrzeczenie się zła oznacza mówienie „nie” kulturze śmierci, która przejawia się w ucieczce od rzeczywistości ku fałszywemu szczęściu wyrażającemu się w kłamstwie, oszustwie, niesprawiedliwości i pogardzie dla innych. Dlatego Apostoł Paweł zachęca do usunięcia z naszych serc „wszelkiej goryczy, uniesienia, gniewu, wrzaskliwości, znieważania - wraz z wszelką złością” (w. 31). Papież dodał, że do bycia dobrym chrześcijaninem konieczne jest także przylgnięcie do dobra i czynienie dobra. Wskazał, że życie chrześcijanina nie może być bierne, nie może upływać w obojętności, apatii, letniości. „Taka postawa jest sprzeczna z Ewangelią, i jest także sprzeczna z charakterem was, młodych ludzi, którzy z natury jesteście dynamiczni, entuzjastyczni i odważni” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek zaapelował do młodych, aby czynnie i konkretnie włączyli się w czynienie dobra i interweniowania tam, gdzie szerzy się zło. „Postępujcie drogą miłości! Podążajmy razem ku kolejnemu synodowi biskupów na temat: «Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania». Niech Dziewica Maryja wspiera nas swoim matczynym wstawiennictwem, aby każdy z nas, każdego dnia, swoimi czynami potrafił mówić «nie» złu, a «tak» dobru” – powiedział papież przed modlitwą „Anioł Pański”.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” oraz udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty podziękował młodzieży z diecezji włoskich oraz towarzyszącym jej biskupom, kapłanom i wychowawcom za pielgrzymkę do Rzymu. „Drodzy młodzi, powracając do waszych wspólnot dawajcie waszym rówieśnikom i wszystkim tym, których napotkacie świadectwo radości braterstwa i komunii kościelnej, których doświadczyliście w tych dniach pielgrzymki i modlitwy” – powiedział Franciszek zgromadzonym.

ODPUST w par Sw Rocha 19 sierpień godz 11.45 ZAPRASZAMY .Kazanie wygłosi Ks dr Piotr Odziemczyk

Roch urodził się jako jedyny syn rządcy Montpellier. W wieku 19 lat stracił oboje rodziców.

Po sprzedaniu znacznego majątku rodziców rozdał wszystko ubogim i wyruszył do Rzymu. We włoskim miasteczku Acquapendentezastała go epidemia dżumy. Tam w miejscowym szpitalu opiekował się zarażonymi. W Rzymie spędził 3 lata, gdzie dokonał wielu cudownych uzdrowień.

W czasie powrotu do Francji zaraził się dżumą w Piacenzy. By nie zarażać innych, ukrył się w pobliskim lesie. Według podania wytropił go tam pies, który przynosił mu pożywienie. Miał wówczas cudownie wyzdrowieć. Udał się w drogę powrotną do Francji, lecz na granicy wzięty został za szpiega włoskiego, umarł potem w więzieniu nierozpoznany./ zobacz dc na naszej stronie/

Św. Roch Święty wyznawca (1295-1327) Urodził się około roku 1295 w Montpellier w Langwedocji, jako jedyny syn gubernatora miasta. Jego matka bardzo długo nie mogła doczekać się potomstwa, modliła się żarliwie o pomoc do Matki Bożej. Po wielu latach narodził się Roch, z czerwonym znamieniem w kształcie krzyża na piersi.
Gdy miał dwadzieścia lat rozdał cały majątek, jaki odziedziczył po śmierci rodziców
i wyruszył do Rzymu. We włoskim mieście zaskoczyła go epidemia dżumy. Postanowił pozostać na miejscu i pomóc chorym w miejscowym szpitalu, później doglądał chorych w Cesenie, Rimini, Novarze i Rzymie. Przebywając w Wiecznym Mieście przez trzy lata, zasłynął wieloma cudownymi uzdrowieniami. W drodze powrotnej do Francji nabawił się dżumy w Piacenzie. Aby nie zarazić innych, schronił się w pobliskim lesie, Panu Bogu polecając staranie o siebie. Tam według legendy wytropił go pies, który przynosił mu codziennie pożywienie. Po cudownym powrocie do zdrowia wyruszył w dalszą drogę. Na granicy francuskiej wzięto go za szpiega i wtrącono do więzienia. Policja miała to uczynić na polecenie wuja św. Rocha, burmistrza miasteczka w którym złapano Św Napis na szarfie głosi "Eris in peste patronus" (Będziesz w chorobach patronem) Przez pięć lat nierozpoznany przebywał w więzieniu, gdzie zmarł
16 sierpnia 1327 roku. Mieszczanie z Montpellier rozpoznali go po znamieniu, jakie nosił od urodzenia. Pod jego głową znaleziono kartkę z napisem, że ci którzy będą wzywali pomocy św. Rocha w czasie zarazy, zostaną uleczeni.
W 1372 roku relikwie św. Rocha przeniesiono do Arles. W 1485 roku przewieziono je do Wenecji i umieszczono w nowo wybudowanym kościele pod Jego wezwaniem.
W 1575 roku papież Klemens VIII przekazał do kościoła w Rzymie relikwię ramienia, a kościołowi w Montpellier - fragment pielgrzymiej laski i relikwię kości piszczelowej. Gdy sobór w Konstancji w 1414 roku był zagrożony epidemią dżumy zorganizowano publiczną procesję i modlitwy za wstawiennictwem św. Rocha. Jego znaczenie jako patrona ratującego od zarazy wzrosło znacząco po kolejnej epidemii, jaka nawiedziła Italię w latach 1477-79. Za pontyfikatu papieża Pawła III w Wenecji (1477) i w Rzymie (1499) powstawały bractwa św. Rocha opiekujące się chorymi, które papież Paweł IV w 1556 podniósł do rangi arcybractwa.
Papież Aleksander VI wystawił w Rzymie kościół ku jego czci, a papież Pius IV ufundował szpital w 1560 roku, oddając go bractwu św. Rocha pod opiekę.
W 1585 roku papież Grzegorz XIII umieścił jego imię w Martyrologium Rzymskim, ponownie zatwierdził Urban VIII w 1644 roku. Do rozpowszechnienia kultu św. Rocha wydatnie przyczynili się franciszkanie, uważający św. Rocha za swojego tercjarza. Sanktuaria św. Rocha
Kult św. Rocha w Polsce
Najstarsza kaplica ku czci Świętego została ufundowana w Oławie w 1385 roku. Działały liczne bractwa, teatry jezuickie wystawiały sztuki teatralne o jego życiu. W XVIII wieku biskup poznański Szczepan Wierzbowski w kościele p.w. Św. Krzyża
w Warszawie powołał Bractwo św. Rocha, które zatwierdziła Stolica Apostolska, obdarzając je wieloma odpustami. Celem Bractwa był postęp w cnocie i wzajemna pomoc w chorobie. To właśnie dla tego Bractwa w 1707 roku ks. Wawrzyniec Stanisław Bennik napisał Gorzkie Żale (Snopek Miry z Ogrodu Getshemańskiego albo Żałosnej Męki Syna Bożego rozpamiętywanie W dzień św. Rocha rozniecano nowy ogień, tradycyjnym sposobem, przez tarcie kawałków drewna. Potem palono zioła poświęcone poprzedniego roku na uroczystość Matki Bożej Zielnej oraz palmy wielkanocne, a ksiądz egzorcyzmował od zarazy powietrza i mizernego żywota. Zwierzęta przeganiano przez dym z ziół, aby chronił je od chorób.

Panorama Mińska w XIX wieku.

Po prawej stronie najprawdopodobniej widoczna wieża kościoła rochitów.
W 1713 roku biskup wileński Konstanty Kazimierz Brzostowski założył Braci Miłosierdzia od św. Rocha (rochici), polskie zgromadzenie zakonne dla ratowania dotkniętych zarazą i grzebania zmarłych. Miało ono swoją siedzibę przy szpitalu
św. Rocha w Wilnie. Pierwszym przełożonym był ks. Karol Lutkiewicz. Oprócz trzech prostych ślubów składali ślub czwarty, przychodzenia z pomocą ubogim i zarażonym morowym powietrzem. Wszyscy zakonnicy byli braćmi, tylko jeden spośród nich przyjmował święcenia kapłańskie dla niesienia pomocy duchowej pozostałym. Utrzymywali się z jałmużny. Ich ubiór stanowiła szara, długa szata (później zamieniona na białą), czarny krótki płaszcz z wyszytą na lewym boku czaszką oraz czarna czapka i skórzany pas. W 1737 roku zgromadzenie otrzymało dekret pochwalny papieża Klemensa XII. Wypełniali tak gorliwie swoje obowiązki, że w czasie zarazy w 1753 roku wymarli wszyscy bracia. W Wilnie zgromadzenie istniało do końca XVIII wieku, w Mińsku od 1752 do 1821, w Kownie od 1750, w Worniach od 1743 i w Kęstajciach od 1783 roku. Klasztory te przestały istnieć po 1840 roku.

100 dni trzeźwości na 100 lecie niepodległości.. CZYTANIA NA NIEDZIELE 12.08.2018 R

„100 dni trzeźwości na 100-lecie niepodległości”. Podejmiesz wyzwanie?

Ulubione modlitwy. Modlitwa do św. Maksymiliana Marii Kolbego – Patrona Ruchu Trzeźwości w Polsce

Święty Maksymilianie, który tyle razy przypominałeś, że szatan przy pomocy alkoholu zabiera Chrystusowi wiele dusz nieśmiertelnych, miej nas w swojej opiece. Poświęcając się dla drugiego człowieka, pokazałeś jak wielką wartość ma życie ludzkie. Ciebie więc Kościół w Polsce chce uznawać za Patrona Trzeźwości. Wyjednaj, prosimy, moc naszemu katolickiemu narodowi, który Maryi Jasnogórskiej uroczyście ślubował walkę z pijaństwem. Pomóż nam skutecznie zachęcać bliźnich do życia w trzeźwości. Amen.

Św. Maksymilian Maria Kolbe trzeźwość propagował przez różne dzieła, szczególnie na łamach “Rycerza Niepokalanej”. Jego stosunek do ludzi pijących alkohol dobrze charakteryzuje  notatka z jego pamiętnika z czasu podróży do Rzymu w 1930 r: “Pijak w rowie; zbawić duszę pijaka, który wstał z łóżka i poszedł do rowu, gdzie jest ta dusza do zbawienia ”

Jako człowiek światły wiedział, że walka z piciem alkoholu to nie zmaganie się z jakąś substancją materialną, lecz że jest to walka w wymiarze duchowym. Dlatego dążenie do całkowitej wolności od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu – na wzór Maryi – uważał za fundament pracy nad otrzeźwieniem Narodu. “Niepokalana – uczył więc św. Maksymilian – oto nasz ideał. … Niećcie wszędzie miłość i ufność ku Maryi Niepokalanej, a ujrzycie, że nawet z oczu najzatwardzialszych grzeszników popłyną łzy, opróżnią się więzienia, zwiększy się zastęp trzeźwych pracowników, a ogniska domowe zawonieją cnotą, pokój i szczęście wyniszczy niezgodę i ból.” (por. Ramowy Regulamin Ruchu Trzeźwości im. Św. Maksymiliana Kolbego, Zakroczym 1986, str.5).

14 sierpnia, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, będziemy obchodzić 73. rocznicę śmierci św. Maksymiliana Kolbego w bloku śmierci w Auschwitz. O. Kolbe zgłosił się dobrowolnie za przeznaczonego na śmierć Franciszka Gajowniczka, który osierociłby żonę i dzieci.

oprac. Jaromir Kwiatkowski Źródła:  http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2202&Itemid=53

KAI "Biskupi proponują podjęcie szczególnego wyzwania na stulecie niepodległości „Sto lat temu spożywaliśmy 10 razy mniej alkoholu niż dziś. Ale troska o trzeźwość Narodu była priorytetem bohaterów Niepodległej” – piszą polscy biskupi, przypominając w tym kontekście postać gen. Hallera. Hierarchowie apelują o podjęcie szczególnego wyzwania. Zachęcają do stu dni abstynencji na stulecie niepodległości. „Przeżywamy rok jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości. Odrodzenie niepodległej Polski wymagało ofiarnej walki i wytrwałej pracy na różnych polach. Wielu bohaterów tamtych czasów zdawało sobie sprawę, że troska o trzeźwość Polaków jest fundamentem walki o niepodległość. Stanowi także podstawę jej utrzymania” – pisze bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Komisji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. „Chociaż sto lat temu spożywaliśmy zaledwie 1 litr czystego alkoholu rocznie na osobę (dziesięć razy mniej niż dziś – red.), to troska o trzeźwość Narodu była priorytetem w działaniach wielu polskich patriotów, chociażby generała Józefa Hallera, abstynenta, aktywnego działacza na rzecz trzeźwości” – dodaje bp Bronakowski.  Przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości przypomina o wysokich kosztach społecznych, z jakimi łączy się nadużywanie alkoholu, które „zagraża osiągnięciu wielu ambitnych celów narodowych.

„Chcemy, by rodziło się jak najwięcej dzieci w silnych i stabilnych rodzinach. Tymczasem alkohol to jedno z największych zagrożeń dla rodziny, to źródło rozwodów, przemocy i dramatów. Chcemy rozwijać się gospodarczo, a jednocześnie co roku marnotrawimy miliardy złotych na pokrycie kosztów nadmiernego spożycia alkoholu. Chcemy być społeczeństwem praworządnym, a tymczasem nadużywanie alkoholu jest jednym z głównych czynników popełniania przestępstw, zwłaszcza tych najcięższych” – alarmuje bp Bronakowski. Milion Polaków jest uzależnionych od alkoholu, a 3 miliony „pije ryzykownie i szkodliwie” – stwierdza biskup odpowiedzialny za apostolstwo trzeźwości. 18 proc. Polaków wypija aż 70 proc. spożywanego w kraju alkoholu. „Niestety, narzucają oni pozostałym swój niszczący styl życia”, tymczasem „w normalnym społeczeństwie nie może być przymusu picia alkoholu i pielęgnowania zwyczajów pijackich” – uważa hierarcha. Biskup przypomina, że co roku Kościół w Polsce zachęca do powstrzymania się od spożywania alkoholu przez cały sierpień. Ale w tym roku, przy okazji setnej rocznicy odzyskania wolności, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości proponuje podjęcie ambitniejszego wyzwania.
„Czas od soboty 4 sierpnia do niedzieli 11 listopada 2018 roku to 100 dni. W tym roku odważnie prosimy: niech będzie to 100 dni abstynencji. Sto dni abstynencji na stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę” – zachęca bp Bronatowski, podkreślając, że nie proponuje „prohibicji, lecz radosne życie w prawdziwej wolności, której nie ma bez trzeźwości”.

Pragnienie życia – ta cudowna energia nadziei, która sprawia, że chcemy żyć bardziej, żyć więcej, żyć intensywniej. A jednak są rzeczywistości, które stają w poprzek chęci życia a nawet tę chęć odbierają. W takim doświadczeniu znalazł się Eliasz (PIERWSZE CZYTANIE).

Trzecia, kolejna już niedziela, podczas której Liturgia Słowa prowadzi do tajemnicy Eucharystii, dotyka właśnie tego doświadczenia ludzkiego. Bóg przywraca Eliaszowi sens życia. Jezus głosi życie, które nie kończy się wraz ze śmiercią: to życie na wieki. By żyć na wieki, potrzeba spożywać ten Chleb, który Pan zapowiada: Chleb życia, którym jest Jego Ciało (EWANGELIA).

Z tych słów Liturgii wyłania się zupełnie inny obraz Eucharystii niż tylko nabożeństwa, w którym uczestnictwo raz w tygodniu jest smutnym obowiązkiem katolika. Nie obowiązek, a pragnienie. Nie przymus, lecz chęć życia i karmienia się Słowem i Ciałem… Skosztujcie i zobaczcie jak Pan jest dobry, szczęśliwy będzie człowiek… (PSALM).

DRUGIE CZYTANIE

Naśladować Boga • Ef 4,30-5,2

Być dobrym i miłosiernym, postępować drogą miłości, przebaczać, jak Bóg przebacza. Jednym słowem, naśladować Boga

List do Efezjan • AUTOR: św. Paweł (lub jego uczeń) • CZAS POWSTANIA: przed 61-63 r. (lub ok. 100 r.) • SKĄD: Rzym (albo Cezarea lub inne, nieznane miejsce) · DO KOGO: wspólnota w Efezie, chrześcijanie w Azji Mniejszej

DOJRZAŁY LIST • Kontynuujemy lekturę listu do Efezjan. Istnieją dwie hipotezy co do autorstwa oraz czasu i miejsca napisania listu. Według pierwszej, tradycyjnej, List do Efezjan uznawany jest za jeden z czterech listów więziennych św. Pawła i powstał w ostatnim okresie jego życia, w Rzymie. Według drugiej – pochodzi z jego szkoły i może być dziełem ucznia zainspirowanego myślą Apostoła • Sercem i myślą przewodnią listu jest Pawłowa nauka o Kościele, która tutaj osiąga szczyt rozwoju. Apostoł, opierając się na 1-2 Kor, ukazuje Kościół uniwersalny i kosmiczny, w którym znajduje swoje miejsce Izrael i wszystkie narody.

EGZORTY • Pozostajemy w czwartym rozdziale, w którym dominują egzorty, wezwania do jedności oraz do wspólnego działania w Ciele Chrystusa, którym jest Kościół (Ef 4,1-13). Autor wzywa chrześcijan do życia dojrzałego, w miłości, które różni się diametralnie od życia otaczających ich pogan: wierność nauce Chrystusa nakazuje im porzucenie dotychczasowego stylu życia oraz dawnego człowieka, który ulega zepsuciu; wzywa, by przyoblec się w nowego człowieka, który charakteryzuje się sprawiedliwością oraz prawdziwą świętością.

ZANIM USŁYSZYSZ • Usłyszymy fragment

EWANGELIA

Żyć na wieki • J 6,41-51

Druga część mowy eucharystycznej Jezusa: obiecuje pokarm, dzięki któremu można żyć na wieki. Tym pokarmem jest Jego ciało

EWANGELISTA:  św. Jan • CZAS POWSTANIA: ok. 90 r. • KATEGORIA: wydarzenie • MIEJSCE: Synagoga w Kafarnaum • CZAS: ok. 33 r. • BOHATEROWIE: Jezus, uczniowie, słuchające go tłumy •

JA JESTEM… • W Ewangelii wg św. Jana Jezus, opisując swoją misję, używa formuły “JA JESTEM”, a to nawiązuje do objawienia Boga w Księdze Wyjścia (patrz 3,14) • Najmłodsza z Ewangelii, napisana przez Jana i zredagowana przez jego uczniów, zdecydowanie różni się od pozostałych  właśnie innym sposobem opisu tajemnicy Chrystusa • Ewangelię św. Jana dzieli się na • Księgę Znaków (rozdziały 1-12), Ewangelista mówi nie o cudach, lecz siedmiu znakach objawiających misterium Pana) oraz • Księgę Krzyża, który dla Jana jest najważniejszym znakiem Mesjasza (rozdziały 13-20).

SZÓSTY ROZDZIAŁ • W szóstym rozdziale Ewangelii Jana Jezus dokonuje znaku rozmnożenia chleba (PATRZ: XVII NIEDZIELA ZWYKŁA). Potem następuje mowa eucharystyczna, w której Jezus interpretuje ten znak. Pierwszej części słuchaliśmy w zeszłym tygodniu. Jezus, porównując obiecany chleb do manny z nieba, zapowiada, że to pokarm, który nie ginie, w przeciwieństwie do manny, oraz że nowym Chlebem, który daje Bóg, jest sam Jezus

CIAŁO CHRYSTUSA • Tym razem usłyszymy drugi fragment mowy eucharystycznej. Jezus • raz jeszcze nazwie sam siebie Chlebem Życia, Chlebem, który z nieba zstąpił oraz • zapowie, że tym Chlebem jest Jego Ciało. Najważniejszą zaś zapowiedzią Eucharystii jest zdanie: Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki

LINKI

• “Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakżeż może On teraz mówić: «Z nieba zstąpiłem»?” (J 6,41)

Mt 13,54-56: Skąd u niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest on synem cieśli? Czy jego Matce nie jest na imię Maria, a jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także jego siostry, czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże u niego to wszystko?

• “Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga” (J 6,45)

Iz 54,13: Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana, wielka będzie szczęśliwość twych dzieci

1J 2,27: Namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim.

czwarty rozdział. To kolejna porcja egzort, które sprowadzają się do zachęty, by naśladować Boga • Zwróćmy uwagę, że to jeden z fragmentów, w którym wprost pojawia się Duch Święty. Jesteśmy Nim opieczętowani

 

 

więcej

Wielkie Zawierzenie Maryi po raz drugi w Niepokalanowie

 

Ksiądz Dominik Chmielewski SDB, paulin o. Stanisław Jarosz, Wincenty Łaszewski i Maciej Bodasiński są gośćmi Wielkiego Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, które rozpoczęło się w Niepokalanowie

 

To jest modlitewny maraton na cześć Matki Bożej. Zgodnie z Jej prośbą wyrażoną podczas objawień w Fatimie, Jej Sercu zostaną zawierzone nie tylko wszelkie sprawy osobiste, ale też polityczne.

Zawierzenie rozpoczęło się 6 sierpnia, dokładnie 91 lat po tym, jak św. Maksymilian z ówczesnym proboszczem Pawłowic dokonali poświęcenia figurki Niepokalanej na terenie, gdzie później powstał Niepokalanów. O godz. 17 sprzed figury przeszła procesja różańcowa do bazyliki. Tam o godz. 18 Mszę św. odprawił o. Grzegorz Maria Szymanik OFM Conv, gwardian niepokalanowskiego klasztoru. Konferencję o objawieniach Matki Bożej w Gietrzwałdzie (a także o innych objawieniach) wygłosił Grzegorz Kasjaniuk.

W tym roku, tak samo jak w ubiegłym, Wielkiemu Zawierzeniu towarzyszy figura Matki Bożej Fatimskiej poświęcona przez papieża Pawła VI. Figura na co dzień znajduje się w klasztornej kaplicy nad refektarzem. Na czas zawierzenia została przeniesiona do bazyliki i przed nią uczestnicy składają swoje intencje.

W następnych dniach uczestnicy będą powierzać Maryi kolejne grupy społeczne i dziedziny naszego życia. W pierwszym tygodniu, zwanym błagalnym, ofiarują Jej Sercu dziedzictwo kolbiańskie, gospodarkę i przemysł, dzieła ewangelizacji, rządzących, bezpieczeństwo narodowe, sport, media, służbę zdrowia, kulturę, edukację i rodziny.

14 sierpnia, kiedy Kościół obchodzi liturgiczne wspomnienie i rocznicę śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego OFM Conv, założyciela Niepokalanowa, tamtejsza parafia świętuje odpust. Z tej okazji o godz. 17 zostanie odprawiony „Transitus” – nabożeństwo upamiętniające śmierć św. Maksymiliana w obozie w Oświęcimiu w 1941 r.

Drugi odpust obchodzony jest następnego dnia, w uroczystość Wniebowzięcia NMP. Przygotowanie do niego rozpocznie się wieczorem 14 sierpnia uwielbieniem, które o godz. 21 poprowadzi zespół „zaNim” z Łodzi. Po Mszy św. o godz. 23 nastąpi całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu. W dniu uroczystości na wszystkich Mszach św. w niepokalanowskiej bazylice odbędzie się zawierzenie Sercu Maryi. O godz. 10 będzie można wysłuchać świadectw, a o 11.30 uroczystą Eucharystię sprawować będzie bp Jan Piotrowski z Kielc.

Czas od 16 do 22 sierpnia będzie czasem dziękczynienia: za miłość Boga, stworzenie, dar życia, zbawienie w Kościele, bliskich, powołanie i Maryję – naszą opiekunkę i pośredniczkę Bożych łask.

W dni powszednie modlitwy będą zaczynały się nabożeństwem różańcowym o godz. 17. O godz. 18 będzie odprawiana Msza św. a po niej odbędzie się konferencja, koncert lub projekcja filmowa. W weekendy plan będzie trochę zmieniony i modlitwy odbędą się w godz. od 11 do 14 (w soboty) oraz od 15 do 18 (w niedziele). Zaplanowano ciekawe tematy konferencji. Mariolog Wincenty Łaszewski mówić będzie o zwycięstwach, które przyszły przez modlitwę różańcową, oraz o tym, że fatimskie orędzie nie straciło na aktualności. Małgorzata Nawrocka opowie o tym, jak dzieci odbierają kulturę i media, i jakie z tym wiążą się zagrożenia. Ojciec Stanisław Jarosz OSPPE i Wiesława Kowalska będą mówić o podwyższeniu krzyża w rodzinach.

Podczas dwutygodniowego wydarzenia będzie można wysłuchać wielu świadectw, m.in. Macieja Bodasińskiego, reżysera, dokumentalisty i producenta filmowego. Będzie też okazja do spotkania z Benonem Wylegałą, twórcą Filmowego Ruchu Ewangelizacyjnego.

Na zakończenie, 22 sierpnia we wspomnienie Maryi Królowej, uczestnicy ponowią akt poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi, dokonany przez papieża Piusa XII w 1942 r.

Inicjatorem Wielkiego Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi i spotkań „Oddaj się Maryi”, które od listopada 2016 roku odbywają się w Niepokalanowie w każdą pierwszą sobotę miesiąca, jest franciszkanin o. Mirosław Kopczewski. Pierwszosobotnie spotkania są inspirowane Zawierzeniem Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski, które od 18 lat odbywają się, co miesiąc, na Jasnej Górze.

Szczegółowy plan na każdy dzień na: www.niepokalanow.pl. Transmisji z Mszy św., nabożeństw i konferencji można posłuchać w Radiu Niepokalanów na częstotliwości 102,7 FM.

„Gość Warszawski”

Podziel się

 

 

 

 

 

 

W mieście Cudu nad Wisłą

Przybycie Jana Pawła II do Radzymina dowodzi nie tylko, że pamiętał o wydarzeniach 15 sierpnia 1920 r., ale również, że on, papież Totus Tuus, musiał długo te sprawy „zachowywać i rozważać w swoim sercu”.

Radzymin długo czekał na ten dzień: 13 czerwca 1999 r. Po raz pierwszy władze miasta przekazały Janowi Pawłowi II zaproszenie jeszcze w 1990 r., w Watykanie. Ponowiły je osiem lat później, wraz z ówczesnym proboszczem radzymińskiej kolegiaty Przemienienia Pańskiego ks. prałatem Stanisławem Kuciem – wręczając jednocześnie papieżowi dyplom nadania honorowego obywatelstwa Radzymina. Tytuł przyznała Rada Miejska 19 grudnia 1997 r. Tym razem Jan Paweł II przyjął gości w Castel Gandolfo. „Przyjadę, jeśli Bóg pozwoli” – powiedział. I dodał, wskazując na malowidło na ścianie letniej rezydencji papieskiej, przedstawiające scenę z bitwy warszawskiej: „Jakbym już u was był! ”. Scena – ks. Ignacy Skorupka z wzniesionym krucyfiksem na czele atakującego oddziału polskiego – została namalowana przez lwowskiego artystę Jana Henryka Rosena na zlecenie papieża Piusa XI. Ten, jeszcze jako nuncjusz apostolski w Polsce Achille Ratti, był w Warszawie, gdy szli na nią bolszewicy. Podczas gdy inni dyplomaci się ewakuowali, on pozostał, był naocznym świadkiem wydarzeń i doskonale rozumiał znaczenie ówczesnego zwycięstwa Polaków nad bolszewikami.

Cisza nad bukietem

Przylot papieskiego helikoptera do Radzymina zdawał się opóźniać. Na Cmentarzu Żołnierzy Polskich 1920 r. było głośno, grała orkiestra dęta, ktoś coś mówił przez mikrofon. Nas, dziennikarzy, umiejscowiono na platformie za kwaterami ze zbiorowymi mogiłami kilkuset żołnierzy poległych w dniach 13-16 sierpnia 1920 r. Naprzeciwko widzieliśmy masywny, złocony klęcznik z błękitno-żółto-białym bukietem dzwonków, chabrów, ostróżek i rumianków. Dużo później dowiedziałam się, że zebrała je dla papieża Joanna Oksiuta, żona posła Krzysztofa Oksiuty. Przez lata uszczknięte z niego kwiaty przeleżały zasuszone w moim egzemplarzu Katechizmu Kościoła Katolickiego.

Po lewej – najważniejsi goście, wśród nich żyjący jeszcze uczestnicy wojny polsko-bolszewickiej. W tle odnowiona kaplica, z prawej – grupa kręcących się dzieci pierwszokomunijnych. Papież później do nich podejdzie, a widząc wśród nich chłopca na wózku, przepchnie się wprost do niego z równym zdecydowaniem, co do kombatantów.

 

10 sierpień wspomninienie sw Wawrzyńca

ŚWIĘTO ŚW. WAWRZYŃCA, DIAKONA I MĘCZENNIKA

Garść informacji:

Wawrzyniec był diakonem Kościoła rzymskiego. Poniósł śmierć męczeńską podczas prześladowania za cesarza Waleriana, w czternaście dni po śmierci papieża Sykstusa II, którego umęczono razem z czterema diakonami. Nad grobem św. Wawrzyńca cesarz Konstantyn Wielki zbudował bazylikę. Kult świętego Męczennika już w IV wieku rozpowszechnił się w Kościele.

KS. STANISŁAW HOŁODOK

ŚW. WAWRZYNIEC, DIAKON I MĘCZENNIK

Diakon Wawrzyniec należał niegdyś do najbardziej popularnych świętych. Jednakże historia nie przekazała nam szczegółowych informacji o jego życiu i działalności duszpasterskiej, dlatego też jego osobę możemy poznać tylko z tradycji. Według zachowanych Akt Męczeństwa św. Wawrzyniec miał pochodzić z Hiszpanii, a jego rodzicami byli: Orencjusz i Pacjencja, czczeni jako święci przez mieszkańców miasta Huesca. Nie wiemy, kiedy św. Wawrzyniec pojawił się w Rzymie. Należał jednak do duchowieństwa tego miasta i cieszył się zaufaniem papieża św. Sykstusa II. Właśnie jemu św. Sykstus II powierzył administrację dóbr kościelnych oraz opiekę nad ubogimi Rzymu.

Za panowania cesarza Waleriana (253 - 260) wybuchło nowe prześladowanie chrześcijan. Cesarz wydał edykt, na podstawie którego wszyscy sprawujący w gminach chrześcijańskich jakieś urzędy, mieli być skazywani na śmierć bez postępowania sądowego. Stąd też policja cesarska w dniu 6 VIII 258 r. aresztowała papieża św. Sykstusa II podczas sprawowania Eucharystii w katakumbach. Tego samego dnia ścięto papieża i asystujących mu czterech diakonów. Edykt cesarski nakazywał nie tylko likwidować chrześcijan, ale także mienie kościelne. Nie aresztowano początkowo św. Wawrzyńca, aby wydobyć od niego wiadomości o stanie majątku kościelnego. Czyniono wysiłki ze strony policji, aby zmusić św. Wawrzyńca do przekazania majątku na rzecz władz cesarstwa. Diakon spodziewając się aresztowania i tortur, rozdał wszystkie pieniądze kościelne ubogim. Kiedy sędzia nakazał św. Wawrzyńcowi wydać skarby kościelne, ten zebrawszy obdarowanych ubogich powiedział, że właśnie ci ludzie są tymi poszukiwanymi skarbami. Sędzia nakazał diakona siec biczami, a następnie rozłożyć go na kracie i tak przypalać ciało, aż męczony odpowie na zadawane pytanie. Święty nie załamał się podczas męczeństwa, nie wyparł się wiary i odniósł wspaniałe zwycięstwo, oddając życie za Chrystusa 10 VIII 258 r.

Ciało męczennika pochował kapłan św. Justyn. Na jego grobie cesarz Konstantyn Wielki wystawił bazylikę. Imię św. Wawrzyńca weszło do Kanonu rzymskiego (dzisiaj I modlitwa eucharystyczna). Powstało wiele świątyń poświęconych św. Wawrzyńcowi, w samym Rzymie było ich kilkanaście.

Św. Wawrzyniec jest patronem diecezji pelplińskiej, miasta Norymbergi, bibliotekarzy, kucharzy, piekarzy, uczniów, studentów, ubogich, bibliotek, administratorów, straży pożarnych, wszystkich zwodów, które są bezpośrednio związane z ogniem, winnic; wzywano go jako orędownika w chorobach reumatycznych, przy bólu pleców, podczas pożarów. W ikonografii przedstawia się go jako diakona w stroju diakońskim z kratą, na której był męczony; z Ewangelią i Krzyżem; jako rozdającego jałmużnę ubogim (torebka na pieniądze), z palmą męczeństwa.

Liturgiczny obchód ku czci św. Wawrzyńca, diakona i męczennika, przypada na dzień 10 sierpnia i ma rangę święta. W Archidiecezji Białostockiej tylko w parafii Dolistowo obchodzi się uroczystość, ponieważ parafia i kościół noszą imię naszego Patrona. Liturgia mszalna, jak i Liturgia Godzin (t. IV, s. 1035 - 1042) przybliżają nam osobę świętego i poprzez swoje teksty umożliwiają zanoszenie modlitw do Boga za wstawiennictwem św. Wawrzyńca. W kolekcie mszalnej prosimy miłosiernego Boga, abyśmy miłowali to, co miłował św. Wawrzyniec i tak samo czynili, skoro on z gorącej miłości do Niego wiernie służył ubogim i odważnie poniósł męczeństwo. W modlitwie nad darami oddając cześć św. Wawrzyńcowi prosimy, aby składane podczas Eucharystii dary przyniosły nam zbawienie. Modlitwa po Komunii zawiera prośbę, abyśmy posileni Eucharystią w dzień św. Wawrzyńca, otrzymali bardziej obfite owoce odkupienia. W Liturgii Godzin zamieszczono fragment kazania św. Augustyna wygłoszonego w dzień męczeństwa. Kaznodzieja podkreśla, że św. Wawrzyniec poprzez swoje męczeństwo „zdeptał rozszalały świat, wzgardził jego pochlebstwami, a w ten sposób podwójnie zwyciężył szatana”. Św. Augustyn przypomina też, że św. Wawrzyniec jako diakon w Kościele rzymskim był podczas Eucharystii szafarzem Najdroższej Krwi Chrystusa (Komunii św. pod drugą postacią - wina), w tymże Kościele przelał swoją własną krew dla imienia Zbawiciela. Na innym miejscu św. Augustyn mówi, że tak jak Jerozolima cieszy się diakonem św. Szczepanem, tak Rzym (Kościół zachodni) raduje się swoim patronem św. Wawrzyńcem. Zakończmy nasze rozważania fragmentem hymnu z Nieszporów:

„Ogniem palony, lecz mężnego ducha, Zwalczył odważnie lęk przed płomieniami, Pragnął on bowiem z całej głębi serca Wiecznego życia. Wszedł więc do nieba uwieńczony chwałą Świętych aniołów otoczony chórem, Aby do Boga wznosić swe modlitwy Za grzesznikami. Z wielką pokorą prośmy męczennika, Aby nam wszystkim przyniósł wyzwolenie Z żaru pokusy i brzemienia winy, A wiarę wzmocnił