Raport: Kościół w Polsce

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach Roman Koszowski /Foto Gość

Społeczeństwo polskie pozostaje wciąż – zwłaszcza na tle gwałtownie sekularyzującej się Europy – bardzo religijne, aczkolwiek zagraża mu tzw. „pełzająca sekularyzacja”. Kościół w Polsce dysponuje olbrzymim kapitałem ludzkim i apostolskim. Systematycznie praktykuje niemal 37 proc. Polaków, liczba księży wynosi prawie 31 tys. i jest najwyższa w historii Polski, a 2,5 mln wiernych jest aktywnych w różnych kościelnych stowarzyszeniach i wspólnotach. Ponadto Kościół jest drugą po państwie instytucją pomocy społecznej.

Katolicka Agencja Informacyjna opublikuje dziś raport dotyczący głównych kierunków działalności Kościoła w Polsce. Oto one:

Religijność Polaków

W 2017 r. do Kościoła rzymskokatolickiego należało w Polsce 32 mln 910 tys. 865 wiernych skupionych w 10 tys. 263 parafiach. Społeczeństwo polskie pozostaje wciąż – zwłaszcza na tle gwałtownie sekularyzującej się Europy – bardzo religijne. Chrzczone są niemal wszystkie nowo narodzone dzieci. Za ludzi wierzących uważa się ponad 90 proc. Polaków, jednak procent osób regularnie praktykujących jest już dużo mniejszy – około połowy, zaś grupa tych, którzy przynajmniej deklarują zgodne z nauczaniem moralnym postawy w takim zakresie jak etyka życia małżeńskiego, stanowi nie więcej niż jedną czwartą polskiego społeczeństwa. Mniej więcej taki procent uznaje za niedopuszczalne współżycie seksualne przed ślubem i nie akceptuje używania środków antykoncepcyjnych. Wskaźniki religijności spadają dość powoli, co pozwala uznać za trafny termin zaproponowany przez wybitnego socjologa religii ks. prof. Janusza Mariańskiego – „pełzająca sekularyzacja”.

Poziom religijności jest jednak w polskim społeczeństwie dość zróżnicowany. Wyraźnie niższe wskaźniki notują osoby najmłodsze, najlepiej wykształcone oraz mieszkańcy największych miast.

Procent osób, dla których wiara stanowi w życiu istotny punkt odniesienia, pozostaje w ostatnich latach względnie stały, przybywa natomiast tych, którzy od wiary częściowo lub całkowicie odchodzą. Można w skrócie powiedzieć, że ubywa religijnie „letnich” – przybywa „zimnych”, „gorących” natomiast jest tyle samo.

Wydaje się, że istotną cezurą dla polskiej religijności pozostaje rok 2005 – odejście św. Jana Pawła II. Najwyraźniejszym tego znakiem jest ponad dwukrotny spadek odsetka ludzi deklarujących się jako wierzący i żyjący zgodnie ze wskazaniami Kościoła i niemal dwukrotny przyrost liczby tych, którzy deklarują wiarę na swój własny sposób. Gdy więc zabrakło Jana Pawła II, religijność znaczącego odsetka Polaków uległa swoistej prywatyzacji.

Zaufanie do Kościoła jako instytucji publicznej w badaniach CBOS w latach 2002 i 2004 pozostawało stabilne (odpowiednio 76 i 75 proc.), w 2008 r. wzrosło do 81 proc., następnie lekko spadło (79 proc. w 2008 r., 78 proc. w 2010 r.). W kolejnych latach badany poziom zaufania powoli, acz systematycznie spadał: w 2016 r. – 70 proc., w 2017 r. - 61 proc., a w 2018 r. – 54 proc.

Struktura diecezjalna

Kościół katolicki w Polsce w chwili uzyskania wolności w 1989 r. składał się z 27 jednostek terytorialnych, w tym 5 archidiecezji i 22 diecezji. Na mocy papieskiej bulli "Totus Tuus Poloniae populus" z 25 marca 1992 r. powołano 13 nowych diecezji, a 8 dotychczasowych podniesiono do rangi archidiecezji. W 1996 r. utworzono przemysko-warszawską metropolię obrządku bizantyńsko-ukraińskiego, w składzie z diecezją wrocławsko-gdańską. W 2004 r. powstały jeszcze dwie nowe diecezje: bydgoska i świdnicka.

Obecnie Kościół katolicki w Polsce składa się z 44 diecezji, w tym dwóch Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego i Ordynariatu Polowego.

Duchowieństwo

W 2017 r. wszystkich duchownych katolickich (diecezjalnych i zakonnych) było w Polsce 30 tys. 807, w tym 64 duchownych Kościoła greckokatolickiego. Kapłanów zakonnych było 9 tys. 300.

Episkopat

Konferencja Episkopatu Polski jest instytucją wspomagającą biskupów w pełnieniu przez nich misji duszpasterskiej. Do głównych zadań KEP należy szukanie „najstosowniejszych metod ewangelizacji w uwarunkowaniach i okolicznościach życia Kościoła w Polsce”.

Konferencja Episkopatu Polski liczy obecnie 95 członków. Łącznie z 59 emerytami (seniorami), którzy do KEP już nie należą obecnie jest w Polsce 154 biskupów, w tym 151 obrządku łacińskiego i trzech obrządku bizantyjsko-ukraińskiego. Jest wśród nich 3 kardynałów, 29 arcybiskupów i 122 biskupów. Pełnią oni funkcję: metropolitów – 15 (w tym 1 kardynał), biskupów diecezjalnych – 29 (w tym 1 arcybiskup), biskupów pomocniczych – 51. Ośmiu biskupów mianował jeszcze bł. Paweł VI, jednego Jan Paweł I, 93 - św. Jan Paweł II, 24 - Benedykt XVI, a 29 - Franciszek.

Statystyczny polski biskup liczy 68 lat, pochodzi z rodziny chłopskiej i ma doktorat z teologii. Wśród urzędujących biskupów średnia wieku ordynariusza diecezji wynosi 64 lata, a pomocniczego – 59 lat. Najstarszym ordynariuszem diecezji jest 74-letni bp Ignacy Dec ze Świdnicy, a najmłodszym 49-letni bp Wiesław Śmigiel z Torunia.

Życie konsekrowane w Polsce

Obecnie mamy w Polsce ponad 32 tys. osób konsekrowanych. Część z nich pracuje za granicą. Najliczniejszą grupę stanowią siostry zakonne w zgromadzeniach czynnych (17 tys. 858). Sióstr w zgromadzeniach kontemplacyjnych jest 1330, zakonników w instytutach męskich – 11 tys. 613 (9 tys. 200 kapłanów, 1300 braci, 830 kleryków i 264 nowicjuszy), członków Instytutów świeckich – 1250. Ciekawostką jest odradzanie się indywidualnych form życia konsekrowanego znanych ze starożytności, które na przestrzeni stuleci zanikły: w Polsce jest już 250 dziewic konsekrowanych, 300 wdów i jeden pustelnik.

Osoby konsekrowane zaangażowane są w szereg dzieł o charakterze duszpasterskim i charytatywnym. Prowadzą m.in. ponad 400 przedszkoli i ok. 200 szkół, 7 szpitali, 14 hospicjów i kilkadziesiąt innych placówek związanych z ochroną zdrowia a także ok. 50 domówi opieki. Angażują się w pomoc dzieciom, samotnym matkom, niepełnosprawnym i ubogim. Pracują w duszpasterstwie, katechizują (1107 zakonników i 2012 sióstr zakonnych). 708 polskich parafii to parafie zakonne. Osoby konsekrowane ewangelizują też poprzez media – prowadzą m.in. 42 wydawnictwa, 3 stacje TV, czy około tysiąca stron internetowych.

Liczba chętnych do podjęcia życia zakonnego niestety spada. W przypadku sióstr w zgromadzeniach czynnych – nawet drastycznie. Należy jednak na to zjawisko patrzeć w szerszym kontekście: po II Wojnie Światowej, a zwłaszcza w latach 70. i 80. XX w. mieliśmy w Polsce do czynienia z ogromnym wzrostem powołań, swoistym „boomem powołaniowym” – spadek, w sensie liczbowym, jest więc raczej powrotem do stanu poprzedniego. Obecne zmiany społeczne i kulturowe są jednak dla zakonów, również w Polsce, sygnałem do odnowy, w duchu potrzeb współczesnego Kościoła. Być może wpłyną one także na powstanie i rozwój nowych form życia konsekrowanego.

Świeccy w Kościele

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego szacuje, że wiernych zaangażowanych – czyli będących członkami różnych stowarzyszeń bądź grup apostolskich - jest ok. 8 proc. ogółu, czyli prawie co dziesiąty katolik. W liczbach bezwzględnych jest to 2,5-2,6 mln.

Wśród świeckich, aktywnie angażujących się w życie Kościoła, przeważają kobiety. Według danych ISKK w Polsce jest 1038 organizacji typowo kobiecych, gromadzących 41 tys. członkiń. Kobiety należą też do niemal wszystkich (poza typowo męskimi) wspólnot obecnych w parafiach. Zdecydowaną większość spośród 2,5-2,6-milionową grupą aktywnych wiernych aż 69 proc. – w liczbach bezwzględnych 1,85 mln – to kobiety.

W Polsce ruchy i wspólnoty laikatu mają kilkusetletnią historię, np. świeckie wspólnoty franciszkańskie, dominikańskie, karmelitańskie. Są inicjatywy rdzennie polskie, np. Ruch „Światło - Życie”, zwany Oazami oraz Domowy Kościół, powołane przez ks. Franciszka Blachnickiego czy Ruch Rodzin Nazaretańskich, zainicjowany przez ks. Tadeusza Dajczera.

Są też liczne wspólnoty, które zostały przeszczepione na polski grunt z zagranicy, takie jak Akcja Katolicka, Odnowa w Duchu Świętym, Droga Neokatechumenalna, zainicjowana przez Hiszpana Kiko Arguello, czy Ruch Wiara i Życie, założona przez Jeana Vaniera, Prałatura Świętego Krzyża i Opus Dei, powołana przez ks. Escriva de Balaguera w Hiszpanii czy jezuickie Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego. Najliczniejsza grupa, obecna od końca XIX w. to przeszczepiony z Francji Żywy Różaniec. Szacuje się, że należą do nich ok. 2 mln osób.

Kościół katolicki odgrywa ważną rolę w wolontariacie. Wolontariusze angażują się w liczne i różnorodne projekty: wolontariat hospicyjny, misyjny, inicjatywy Caritas. Parafialne Zespoły Caritas są obecne w blisko połowie parafii, czyli 4,5 tys. z nich. Pracuje w nich ok. 26 tys. wolontariuszy. Działa też 4,2 tys. Szkolnych Kół Caritas. Ponadto na różnych polach kościelnej pomocy społecznej, w ramach szeroko pojętej struktury Caritas, działa ok. 100 tysięcy indywidualnych wolontariuszy.

W ostatnich latach można zaobserwować nowe inicjatywy świeckich, które stają się wydarzeniami ogólnopolskimi, nawet przekraczają granice kraju. Na początku tego roku po raz dziesiąty w Polsce przeszedł Orszak Trzech Króli, w którym wzięło udział 1,2 mln osób, w Warszawie 80 tys.

Należy też zasygnalizować obecność w życiu publicznym grupy katolików świeckich – filmowców, aktorów, piosenkarzy, kompozytorów, wydawców i dziennikarzy, twórców mediów katolickich, portali internetowych, którzy w pracy zawodowej inspirują się wiarą i nie wahają się dawać o niej publiczne świadectwo.

Społeczeństwo polskie pozostaje wciąż – zwłaszcza na tle gwałtownie sekularyzującej się Europy – bardzo religijne, aczkolwiek zagraża mu tzw. „pełzająca sekularyzacja”. Kościół w Polsce dysponuje olbrzymim kapitałem ludzkim i apostolskim. Systematycznie praktykuje niemal 37 proc. Polaków, liczba księży wynosi prawie 31 tys. i jest najwyższa w historii Polski, a 2,5 mln wiernych jest aktywnych w różnych kościelnych stowarzyszeniach i wspólnotach. Ponadto Kościół jest drugą po państwie instytucją pomocy społecznej.

Duszpasterstwa specjalistyczne

Duszpasterstwa specjalistyczne skierowane są do poszczególnych grup wiernych, oferując im posługę i formację uwzględniającą ich specyfikę, potrzeby, oczekiwania i potencjał. Działaniem duszpasterstw specjalistycznych objęte są miliony wiernych.

Są duszpasterstwa dla rodzin, ale także dla małżeństw w kryzysie, związków niesakramentalnych czy osób samotnych oraz aktywnie działające duszpasterstwa akademickie. Szczególnie po roku 1989 zaczęto organizować specjalne duszpasterstwa dla poszczególnych grup zawodowych (np. policjanci, bankowcy, pszczelarze, leśnicy, myśliwi, elektrycy, nauczyciele, kolejarze, radcy prawni, pracownicy wodociągów i kanalizacji, strażnicy miejscy i celnicy, rzemieślnicy, parlamentarzyści czy samorządowcy). Powstają również stowarzyszenia zaangażowanych katolików (np. prawników, wychowawców, energetyków, wydawców, farmaceutów). Ważnym aspektem działalności duszpasterstw jest integracja i formacja, dzięki czemu często są one atrakcyjne również dla osób mniej zaangażowanych w życie Kościoła i mają potencjał ewangelizacyjny.

Działalność charytatywna

W Polsce Kościół katolicki jest największą po państwie instytucją pomocy potrzebującym. Posługa charytatywna (caritas) stanowi ważną część jego misji. Działalność dobroczynna Kościoła katolickiego w Polsce jest realizowana na trzech poziomach: instytucji diecezjalnych, zakonów oraz organizacji i wspólnot parafialnych.

Z raportu Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego z 2015 r. wynika, że w ramach Kościoła działa 835 instytucji charytatywnych. Największą z nich jest Caritas Polska oraz Caritas diecezjalne (w 44 diecezjach). Zakony żeńskie prowadzą 432 instytucje charytatywne, a męskie – 249. Działalności instytucjonalnej towarzyszy mniej sformalizowana działalność kilkudziesięciu katolickich fundacji i ok. 7 tys. charytatywnych zespołów i wspólnot parafialnych. Należy do nich 665 tys. osób.

Wsparcie instytucji kościelnych dociera do ok. 3 mln beneficjentów, nie licząc tych, którym pomagają organizacje parafialne.

W kościelnych instytucjach charytatywnych zatrudnionych jest 33 tys. osób, a w ramach wolontariatu pracuje dalsze 100 tys. Przeciętna charytatywna instytucja katolicka zatrudnia 41 osób na umowę o pracę oraz pomaga jej 112 wolontariuszy. Łączną liczbę godzin przepracowanych rocznie przez wolontariuszy można szacować na 2,8 mln – co daje 1,7 tys. etatów przeliczeniowych.

Organizacje kościelne prowadzą m.in.:

Dla dzieci i młodzieży obciążonych ubóstwem: 92 domy dziecka, 27 domów matki i dziecka, 27 burs, 378 świetlic terapeutycznych, 30 centrów interwencji kryzysowej, 105 podwórkowych klubów, 257 ośrodków kolonijnych, 21 telefonów zaufania i 65 funduszów stypendialnych.

Dla osób starszych: 160 domów pomocy społecznej, 69 klubów seniora, 67 środowiskowych domów samopomocy.

Dla osób uzależnionych: 62 punkty konsultacyjne dotyczące problemów alkoholowych, 21 ośrodków terapii uzależnień dla dorosłych, a 10 dla dzieci.

Dla osób niepełnosprawnych: 116 wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego, 108 warsztatów terapii zajęciowej oraz 18 zakładów aktywności zawodowej, 81 gabinetów rehabilitacyjnych, 16 centrów opieki dziennej i 34 ośrodki wychowawcze.

Dla bezdomnych: 302 punkty pomocy doraźnej, 286 punktów wydawania odzieży, 121 mieszkań chronionych, 61 schronisk dla kobiet i mężczyzn, łaźnie, przytuliska, ogrzewalnie i noclegownie.

Dla bezrobotnych: osiem centrów aktywizacji, 12 klubów integracji społecznej, sześć świetlic i 20 spółdzielni socjalnych (łącznie 82 dzieła).

Dla migrantów i uchodźców: 29 dzieł, w tym 15 diecezjalnych centrów pomocy migrantom i uchodźcom, dwa domy dla repatriantów oraz 12 innych ośrodków.

Ponadto instytucje kościelne prowadzą 122 stacje opieki medycznej, 63 zakłady opiekuńczo-lecznicze, 61 hospicjów domowych, 40 hospicjów stacjonarnych, 270 jadłodajni, 19 aptek i 21 poradni środowiskowych. Działa również 110 magazynów w ramach programu dystrybucji nadwyżek żywności PEAD i 92 magazyny do przechowywania ubrań i sprzętu.

Największą instytucją pomocy w ramach Kościoła jest Caritas Polska wraz z Caritas diecezjalnymi, które prowadzą przeszło 900 placówek oraz ponad 1100 różnych działań, projektów, akcji – nie tylko w Polsce, ale także poza granicami. Na arenie międzynarodowej Caritas Polska współpracuje z Papieską Radą „Cor Unum”. Jest też członkiem Caritas Internationalis i Caritas Europa.

Kultura

Do kultury katolickiej, czy szerzej, chrześcijańskiej „zaliczyć” można nie tylko te dzieła – architektoniczne, malarskie, filmowe, literackie czy muzyczne – które wyraźnie odnoszą do sfery sacrum, ale także i te, które – bardziej czy mniej wyraźnie - stawiają fundamentalne pytania dotyczące człowieka, jego przeznaczenia, sensu życia, cierpienia, śmierci. Tak więc kultura chrześcijańska – w świecie i w Polsce – wychodzi poza ramy Kościoła instytucjonalnego.

Spośród ponad 70 tys. polskich zabytków wpisanych do ogólnokrajowego rejestru, blisko 13 tys. (ok 18,5 proc.) stanowią zabytkowe zespoły kościelne. Warto zauważyć, że, jak wynika z najnowszego raportu Narodowego Instytutu Dziedzictwa, najlepiej zachowaną grupą zabytków są obiekty sakralne.

Istotnym elementem kultury katolickiej w Polsce są muzea kościelne. Obecnie w Polsce działa około 100 tego typu placówek: diecezjalnych, zakonnych i parafialnych.

Każdego roku w Polsce odbywają się setki inicjatyw różnego szczebla: przeglądów, festiwali, targów - prezentujących kulturę i sztukę chrześcijańską – zarówno dawnych wieków jak i tworzoną współcześnie. Organizują je osoby lub instytucje katolickie w oparciu o instytucje kultury a niekiedy przy oficjalnym udziale Kościoła.

Przy całej mnogości inicjatyw prezentujących kulturę chrześcijańską, odczuwa się jednak brak wielkiego wydarzenia o charakterze cyklicznym, które gromadziłoby najwybitniejszych twórców oraz badaczy i teoretyków kultury. Tę lukę zamierza wypełnić Kongres Kultury, którego ideę zaprezentował niedawno bp Michał Janocha, przewodniczący Rady KEP ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego.

Szkoły katolickie

Rozkwit katolickiego szkolnictwa rozpoczął się po roku 1991, gdy umożliwiły to zmiany prawne, a w szczególności ustawa o systemie oświaty. Od tego czasu trwa stały wzrost liczby szkół katolickich w Polsce. W 1994 roku została powołana Rada Szkół. Zrzesza szkoły katolickie prowadzone przez kościelne osoby prawne oraz szkoły, które zostały uznane za katolickie dekretem biskupa diecezjalnego i są prowadzone przez inne osoby prawne lub fizyczne.

W roku szkolnym 2016/2017 w Polsce było 567 szkół katolickich. Najwięcej w archidiecezji krakowskiej – 53 i w obu stołecznych diecezjach – 59. Najmniej szkół katolickich – trzy – było w diecezjach łomżyńskiej i zamojsko-lubaczowskiej.

Po reformie oświatowej w roku szkolnym 2017/2018 były 263 katolickie szkoły podstawowe, 42 szkoły specjalne, 136 liceów, 18 techników i osiem szkół artystycznych. Uczyło się w nich ok. 67,5 tys. młodych.

Katolickie uczelnie i wydziały teologiczne

Zgodnie z Konkordatem, Kościół katolicki może zakładać i prowadzić szkoły wyższe, w tym uniwersytety i seminaria duchowne. W ramach katolickich szkół wyższych wyróżnia się wyższe szkoły papieskie oraz uniwersytety. Po 1989 r., poza istniejącymi dwoma uniwersytetami katolickimi Katolickim Uniwersytetem Lubelskim oraz Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, zaczęły też powstawać na państwowych uczelniach wyższych wydziały teologiczne. Było to zjawisko i nowe, i stare. Stare, gdyż przypominało o czasach, gdy o prestiżu uczelni decydował dobry wydział teologiczny. Nowe, bo po 50 latach ustroju komunistycznego, który wyrugował te wydziały z uniwersytetów, są one dziś obecne w większości uniwersytetów w Polsce.

Zgodnie z danymi Zintegrowanego Systemu Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym (2017 r.), na dziewięciu wydziałach teologicznych teologię katolicką studiowało w owym roku 2868 osób. Rok wcześniej było ich 3081. Najwięcej studentów teologii było na UPJPII (831) i UKSW (559).

W PRL seminaria duchowne nie były uznawane za wyższe uczelnie i opierały się wyłącznie na prawie kanonicznym. Księża, którzy je kończyli, nie uzyskiwali tytułu zawodowego magistra, chyba że zdobywali je na wydziałach posiadających prawa publiczne. Obecnie alumni seminariów duchownych mogą uzyskać tytuł magistra teologii na podstawie umów o współpracy z kościelnymi szkołami wyższymi oraz z uczelniami państwowymi, w których istnieją wydziały teologii.

W 2018 r. formację na I roku rozpoczęło 620 kleryków, w tym 415 w seminariach diecezjalnych, a 205 w zakonnych. Wszystkich alumnów jest 3015 ‒ mówią dane Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych w Polsce.

Sanktuaria i pielgrzymki

W 2015 r. w Polsce było 1050 sanktuariów – 793 maryjne, 126 Pańskich i 131 związanych z kultem świętych. Ok. 500 tych miejsc stanowi regularny cel pielgrzymek. Najważniejszym sanktuarium w kraju, o randze sanktuarium narodowego jest Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. 2017 r. miejsce to nawiedziło ok. 4 mln. pielgrzymów.

Inne ważne sanktuaria w Polsce to m.in. Kraków – Łagiewniki (najbardziej międzynarodowe polskie sanktuarium, które każdego roku gości pielgrzymów z ok. 90 krajów świata), Licheń, Kalwarię Zebrzydowską, Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, Górę Świętej Anny, Piekary Śląskie czy Gietrzwałd.

Pielgrzymowanie cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością. W ciągu roku uczestniczy w nim 6-7 mln. osób, czyli 15 proc. ogółu ludności. Jakie są motywacje do podjęcia pielgrzymki? Zdecydowanie przeważają te religijne, w tym chęć modlitwy w konkretnej intencji.

Misje

Na misjach „ad gentes” (czyli w tradycyjnych krajach misyjnych) posługuje dziś 2004 misjonarzy z Polski, w tym 321 księży diecezjalnych, 938 zakonników i 538 sióstr zakonnych, a także 49 misjonarzy świeckich. Obecni są oni w 99 krajach świata. Oprócz tego 400 kapłanów oraz 357 sióstr z Polski pracuje na terenach byłego Związku Sowieckiego.

Najwięcej polskich misjonarzy – 805, pracuje w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, w Afryce i na Madagaskarze – 775, w Azji jest 337, w Oceanii – 67, a w Ameryce Północnej – 19. Polakami jest także 24 biskupów w krajach misyjnych: w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach – 11, w Afryce – sześciu, w Azji – dwóch, w Oceanii – trzech, i dwóch w Kanadzie.

Za koordynację działań misyjnych odpowiada Komisja Episkopatu Polski ds. Misji, której przewodniczącym jest ordynariusz diecezji ełckiej bp Jerzy Mazur, werbista. Aby placówki misyjne mogły działać, niezbędne jest istnienie odpowiedniego zaplecza, które będzie je systematycznie wspierać, zarówno w zakresie formacyjnym, jak i materialnym oraz poprzez promocję misji i animację misyjną. Wśród głównych dzieł powołanych w tym celu można wymienić: Papieskie Dzieła Misyjne, Dzieło Pomocy „Ad Gentes” czy MIVA Polska.

Duszpasterstwa polonijne

Według danych MSZ poza granicami Polski żyje dziś ok. 18–20 mln Polaków i osób pochodzenia polskiego. Liczną grupą są Polacy, którzy pozostali na terenach wschodnich po przesunięciu granic państwa po II wojnie światowej. Pozostali to emigranci, którzy tworzą współczesną Polonię w krajach Zachodu. Największym skupiskiem Polonii są Stany Zjednoczone.

Duszpasterstwo polonijne prowadzone jest we wspólnotach podstawowych, takich jak: parafia personalna, misja „cum cura animarum” – jako ośrodek duszpasterski dla Polonii z własnym duszpasterzem. W niektórych krajach, gdzie liczba polskich emigrantów jest wyjątkowo wysoka, funkcjonują Polskie Misje Katolickie (Anglia i Walia, Niemcy, Francja). Na czele PMK stoi rektor, a sposób działania regulują umowy między biskupami z Polski i danego kraju.

Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego szacuje, że na całym świecie ok. 2 tys. kapłanów pracuje w duszpasterstwie polskojęzycznym, zaś Msze św. są celebrowane w ok. 1,5 tys. ośrodków. Delegatem ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej z ramienia Episkopatu jest bp Wiesław Lechowicz.

Kościół w Polsce wobec przestępstw molestowania seksualnego małoletnich

Przestępstwa pedofilii oraz molestowania małoletnich są poważnym problemem społecznym w Polsce. Według „Raportu o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce opublikowanego przez Fundację „Dajemy Dzieciom Siłę”, 12,4 proc. dzieci i młodzieży między 11. a 17. rokiem życia doświadczyło przynajmniej jednej z form wykorzystania seksualnego. Przestępstwa dokonywane na tym tle przez duchownych stanowią prawdopodobnie niewielki promil. Ich sumaryczna liczba w skali ogólnopolskiej ma zostać ujawniona na początku 2019 r.

Nadużycia seksualne wobec nieletnich Kościół uznaje za ciężkie grzechy, domagające się jednoznacznych sankcji o charakterze dyscyplinarnym wobec osób, którym udowodniono popełnienie takich czynów – czytamy w „Wytycznych” polskiego Episkopatu, regulujących procedury postępowania w tej kwestii. Dokument stwierdza jednoznacznie, że „osoby winne naruszeń praw dzieci i młodzieży, niezależnie od pełnionej funkcji lub urzędu [w Kościele], zostaną pociągnięte do odpowiedzialności zgodnie z obowiązującymi normami ustanowionymi przez kompetentną władzę kościelną przy poszanowaniu prawa obowiązującego w Polsce”. Kapłan, który dopuścił się przestępstwa molestowania seksualnego osoby małoletniej jest karany zarówno przez prawo kościelne jak i państwowe.

Pierwsze wytyczne określające sposób postępowania w przypadkach nadużyć seksualnych przez duchownych polscy biskupi przyjęli w 2009 r. W czerwcu 2017 r. „Wytyczne” zostały dostosowane do zmian w polskim Kodeksie karnym, nakładającym obowiązek zgłaszania każdego przypadku takiego przestępstwa do państwowych organów ścigania.

W czerwcu 2013 r. Konferencja Episkopatu Polski powołała na szczeblu ogólnokrajowym koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży, którym został jezuita o. Adam Żak. Z jego inicjatywy w marcu 2014 r. przy Akademii „Ignatianum” w Krakowie powstało Centrum Ochrony Dziecka. Do podstawowych zadań COD należy działalność szkoleniowa i wychowawcza w zakresie psychologicznym, pedagogicznym i duchowym w tematyce związanej z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich oraz opracowanie i rozwój programów prewencji i wzorów dobrych praktyk dla różnych środowisk duszpasterskich, formacyjnych i wychowawczych, aby pomóc im w tworzeniu bezpiecznych środowisk dla dzieci i młodzieży.

Biskupi przyjęli w 2014 r. także odrębny dokument o zasadach prewencji wobec przypadków pedofilii, jakie mogą się zdarzyć w Kościele. Nową jakością, jaką wnosi ten dokument, jest zobowiązanie różnego rodzaju kościelnych jednostek wychowawczych oraz grup duszpasterskich dzieci i młodzieży do opracowania i stosowania procedur prewencji nadużyć seksualnych, co podlegałoby kontroli. Te standardy są obecnie opracowywane i wprowadzane stopniowo przy współudziale osób i grup zaangażowanych w pracę z dziećmi i młodzieżą.

Na zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze 25 sierpnia br. zapadła decyzja, że w każdej polskiej diecezji zostanie opracowany i wdrożony w życie program prewencji przed przestępstwami wykorzystywania dzieci i młodzieży na tle seksualnym. W każdej diecezji ma więc powstać w najbliższym czasie specjalny zespół zajmujący się prewencją. Niektóre diecezje już je posiadają, np. rzeszowska, radomska czy warszawsko-praska. Decyzja ta została potwierdzona 26 września na zebraniu plenarnym Episkopatu w Płocku.

MODLITWA CALKOWITA KS WOJCIECHA DANIELSKIEGO

Modlitwa całkowita

ks. Wojciech Danielski

Modlitwa przygotowująca do współofiary we Mszy świętej

(usiąść równo, odprężyć się, uspokoić, uciszyć)

Weź, o Panie, mnie całego, wszystko, co mam, i wszystko, czym jestem. Niechaj Twój Duch oczyści i wydoskonali, i przemieni w ofiarę dla Ciebie całego mnie, ze wszystkimi władzami mego ciała i duszy, ze wszystkimi mocami i słabościami, z którymi mam stać się święty, Tobie poświęcony całkowicie i doskonale.

(wpatrzeć się w ołtarz lub krzyż, oblicze Chrystusa, krótko rozejrzeć się wokoło – i znów)

1. Weź moje OCZY, które najpierw ujrzały tylko dobro rodziców i piękno świata i ludzi, zanim ujrzały i zaciekawiły się złem, zanim nauczyły się patrzeć źle: oczyść je, Duchu Pański, i przemień, by we wszystkim widziały Ciebie, Stwórcę i Odnowiciela świata, by w obliczu każdego człowieka ujrzały Twoje odbicie, może zniszczone czy zatarte – i by je miłowały ze względu na Ciebie; by się zachwycały pięknem ze względu na Ciebie; by już w zadatku oglądały nowy świat odmieniony i wspólnotę świętych z tych ludzi, którzy teraz chodzą po ziemi – i w zadatku widziały Twoje Oblicze, które nasyci moją ciekawość na wieki.

(zasłonić uszy, następnie przyłożyć ręce do uszu nasłuchując)

2. Weź moje USZY, które najpierw usłyszały słowa troskliwej rodzicielskiej miłości, które najpierw zaczęły przyswajać umysłowi umiejętność rozmowy z Tobą i poznanie Twojego świata – zanim usłyszały słowa gorszące, wypaczony obraz świata, zanim je uświadomiono o możliwościach grzechu i złości ludzi. Oczyść je, Duchu Pański, i przemień w Ofiarę, na Służbę dla Ciebie, aby pozostały wyczulone na głos dobra, aby w dźwiękach mowy ludzkiej wychwytywały tonację życzliwą, czy wołanie o pomoc, abym umiał cierpliwie wysłuchiwać do końca, zanim będę mówił; aby w ciszy, muzyce natury i ludzkiej twórczości szukały harmonii i pokoju, którym bym mógł się z innymi dzielić.

(ucałować Oblicze Chrystusa, krzyż lub ołtarz, potem starannie bardzo to mówić)

3. Weź moje USTA, które najpierw otworzyły się, by przyjmować pokarm dobry, wzięty z życia Matki, i najpierw otworzyły się ze słowem najcieplejszej i ufnej miłości (rodzinnej) dziecięcej – zanim zaczęły pragnąć i przyjmować to, co szkodzi ciału i duchowi, i zanim zaczęły wypowiadać słowa wbrew miłości: krzywdzące, wyśmiewające, złośliwe, a może kłamliwe i brudne. Oczyść moje usta, Duchu Przenajświętszy, i poświęć na ofiarę, by otworzyły się Da Twoje Życie w Eucharystycznym Posiłku, aby otworzyły się ochoczo ze słowem modlitwy do Ciebie, i słowem miłości, i życzliwości, i dobrej braterskiej rady ku bliźniemu; aby powstały niestrudzone, abym nie żałował, ale i nie tracił nimi czasu, który jest Twój.

(złożyć ręce, na końcu podać rękę sąsiadowi)

4. Weź moje RĘCE, które najpierw dotykały czysto i szczerze, z prawdziwą miłością, swoich najbliższych, obejmując i tuląc do siebie – zanim dowiedziałem się, że to może znaczyć coś złego; oczyszczaj je, Duchu Mocny, niech nigdy nie użyję tych rąk do zła, do jakiegokolwiek znieważenia drugiego człowieka, ale niech tak samo czysto i szczerze dotykam nimi Najświętszych Postaci Eucharystycznej Obecności Pana mojego, Twojego Ołtarza,. Ewangelii, Krzyża i Oblicza – jak każdego bliskiego w Tobie człowieka, lub tego, kto potrzebuje, by go podnieść lub wesprzeć.

(wstać i stać prosto)

5. Weź moje NOGI, które najpierw zaczęły wędrować do Twojego Ołtarza, zanim zaczęły zbaczać na zbędne, zatrzymujące w drodze zainteresowania; oczyść je i przemień, żebym biegł ochoczo do każdego, kto oczekuje Twojej Ewangelii, żebym się angażował tylko tam, gdzie Tobie jestem potrzebny.

(uklęknąć ze złożonymi [w górę nieco] rękoma)

6. Weź przeto całe moje siły ciała i ducha,

moje zdrowie, mój wygląd, mój głos i moje ruchy, nawet nieświadome – weź wszystkie pomysły, plany i zamiary i całą moją fantazję i wyobraźnię, wszystkie zdolności i możliwości – weź i to, co przyjąłem jako spełnianie Twojej woli lub dźwiganie z Tobą krzyża – oczyść, abym uznał, że wykonam wszystko tylko przez Ciebie i w Tobie, to znaczy, że Ty tego dokonasz we mnie, i że moja ograniczoność, słabość i skłonność do złego nie tylko nie stanie na przeszkodzie Twemu dziełu we mnie i przeze mnie, ale to, w czym jestem słaby, da dostęp Twojej nieskończonej mocy i doprowadzi mnie kiedyś do pełni wielkiej doskonałości Twojej, Jezu Chryste, mój Panie i Królu. Amen. 

Modlitwa ta jest rozwinięciem ignacjańskiego „Suscipe, Domine, universam meam libertatem”.

„Wieczernik” - Pismo formacyjne Ruchu „Światło

Słowa z góry Athos....

O modlitwie – Słowa z Góry Athos

 Nie trzeba ci żadnego warunku wstępnego, byś się mógł modlić do Boga. Gdziekolwiek jesteś, kiedykolwiek Go wzywasz, słyszy cię. Nie trzeba rzeczywiście do tego żadnej czynności, żadnej osoby pośredniczącej, żadnego sługi.

Łączność z Bogiem

Powiedz tylko: „Panie zmiłuj się nade mną!”, a natychmiast masz łączność z Bogiem.

On nie czeka, kiedy skończysz swą modlitwę. Otrzymasz dary zanim skończysz się modlić (św. Jan Chryzostom).

Naczelne przykazanie Boże brzmi:

Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – jedynym Panem(Pwt.6,4).

„Słuchaj!” – Bóg żąda od nas słuchania.

Wychodząca od nas modlitwa ma być czymś w rodzaju słuchania zanim nastąpi słowo, odezwanie się, wypowiedź Boża. Pewien psychiatra powiedział do mnie raz tak: „Gdy chory zaczyna mnie słuchać, co mówię, co inni do niego mówią, i zaczyna to przyjmować, to wtedy już jest dobrze”. Gdy i ty słuchasz Boga, gdy w rzeczy samej przyjmujesz Jego słowo, gdy Jego obecność czynisz czymś swoim, to wtedy jesteś uleczony, zdrowy uratowany. Wtedy stajesz się pod tym względem podobnym do Matki Pana, Maryi, która zachowywała te sprawy i rozważała je w swoim sercu(Łk2, 19).

Modlić się czystym sercem

Pewnego dnia zapytano opata Agatona: „Które spośród wszystkich zajęć wymaga najwięcej trudu?” On powiedział:

„Wybaczcie! Sądzę, że nie ma większego znoju niż ten, by modlić się do Boga. Jak tylko człowiek zechcę się modlić, to zaraz próbują mu demony w tym przeszkadzać .One wiedzą, że nikt im nie kładzie w drodze większej przeszkody nad modlitwę!”

I rzeczywiście tak jest! Jak bowiem może wcisnąć się do serca człowieka modlącego się kłamstwo, próżność? Nienawiść nie znajduje już żadnej możliwości powrotu na ten świat, by zasiać nie tylko rozbicie, lecz także i wojnę! O ile pozbyliśmy się wszelkiej własności, by kupić drogocenną perłę, o ile nie zawarliśmy małżeństwa, o ile wyrzekliśmy się majątku i własnej woli, to po to, by zdobyć skarb ustawicznej modlitwy. O ile uwolniliśmy się od wszelkich doczesnych trosk, to po to, by móc modlić się sercem czystym do Boga. Modlitwa ma być zatem jedynym zajęciem mnicha.

Modlić się bez przerwy

Dla zniweczenia wszelkiej pokusy nie ma nic tak ważnego, jak Pańskie przykazanie. To, że zawsze powinniśmy się modlić i nie ustawać (Łk18,1). Dla odzyskania naszej wolności dzieci Bożych i pierwotnego piękna, opartego na Bożym obrazie i podobieństwie, nie ma nic ważniejszego jak wzywanie bez przerwy Jego Imienia.

Cokolwiek i kiedykolwiek czynicie, czy to w kościele, czy w celi waszej, czy w pracy, czyńcie to wszystko na chwałę Bożą, tzn. z sercem miłującym Boga i modlącym się do Niego: „Wejdź do swej

izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu (Mt6,6). Zamknij usta! Myśl o Jezusie Chrystusie obecnym w sercu twoim! Myśl o Jego Duchu, a miłość niech cię nauczy w prawdzie modlić się: „Abba, Ojcze!”

O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, który ci mówi: „Daj mi się napić” (J 4,10). Najpierw masz przyzwyczaić do modlitwy twe ciało i twe wargi. Możesz stawać przed ikoną Chrystusa czy Matki Bożej. Możesz bić pokłony. Możesz głośno wzywać Imienia Jezusowego. Możesz Go przyzwyczaić jak ów ślepiec czy celnik. Modlitwa serca jest darem Bożym. Otrzymasz go wtedy, kiedy zechce Bóg. Tymczasem możesz się przygotować na przyjęcie tego Bożego daru. Możesz nieść w dani twe ciało, wargi, sposób myślenia, a On ze swej strony uczyni z ciebie świątynię Swego Ducha.

Jakość modlitwy nie zależy od nas. Jest ona dziełem Bożym. Ale ilość modlitewna zależy od nas. Możemy Imię Jezusowe niezmordowanie powtarzać tak, jak
owa kobieta z Ewangelii. Trzeba nam bezustannie wołać: Zmiłuj się nade mną! (Mt 15,22), a Bóg okaże nad nami swe miłosierdzie.

Tekst pochodzi z książki : Słowa z Góry Athos wydanej przez Wydawnictwo Benedyktynów z Tyńca

ADWENT I NAWRÓCENIE....

Adwent powinien być czasem oczyszczenia wiary"

Na konieczność oczyszczania naszej wiary, aby nie ograniczała się jedynie do nawyków i stawała się bardziej żywotną wskazał papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty nawiązując do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (Mt 8,5-11) opisującego spotkanie Jezusa z setnikiem proszącym o uzdrowienie swego sługi wezwał, aby Adwent był okresem służącym pełniejszemu zrozumieniu tajemnicy Bożego Narodzenia i pielęgnowaniu osobistej relacji z Bogiem. Grozi nam bowiem przyzwyczajenie się do wiary, zapomnienie o jej żywotności, a wówczas tracimy siłę wiary, nowość wiary, która zawsze się odnawia.

W swojej homilii Franciszek wskazał, że Adwent powinien nam pomagać w oczyszczeniu pamięci, a w jego centrum nie tyle powinna stać choinka, ile oczekiwanie na narodziny Jezusa Chrystusa, Odkupiciela, który przyszedł, aby nas zbawić.

„Zawsze grozi nam zeświecczenie Bożego Narodzenia, kiedy święto przestaje być kontemplacją – pięknym świętem rodzinnym z Jezusem w centrum - a zaczyna być świętem doczesnym: kiedy robimy zakupy, szukamy podarków, a zapominamy o Panu Bogu. Również w naszym życiu: tak, urodził się w Betlejem, ale czy jest w nim zawsze obecny?. A Adwent ma oczyścić pamięć o tym czasie przeszłym, o tym wymiarze naszej wiary” – powiedział papież.

Ojciec Święty wskazał, że Adwent ma nam także dopomóc w oczyszczeniu nadziei i przygotowaniu na ostateczne spotkanie z Panem, który przyjdzie i zapyta nas o to, jak przeżyliśmy nasze życie. Będzie to spotkanie osobiste – podkreślił Franciszek.

W końcu papież zachęcił wszystkich do pielęgnowania codziennego wymiaru wiary, pomimo wielu zmartwień i trosk, strzegąc naszej twierdzy wewnętrznej, naszego życia wewnętrznego. Przypomniał, że Pan Bóg jest „Bogiem niespodzianek”, a chrześcijanie powinni codziennie dostrzegać znaki Ojca Niebieskiego, Jego słowa skierowane do nas dzisiaj.

„Zatem trzeci wymiar jest bardziej codzienny: oczyszczenie czujności. Czujność i modlitwa to dwa słowa w okresie Adwentu; ponieważ Pan przyszedł w dziejach w Betlejem; przyjdzie, na końcu świata, a także na końcu życia każdego z nas. Ale przychodzi każdego dnia, w każdej chwili, w naszym sercu, z natchnieniami Ducha Świętego” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii  ...

Logo akcji Bosko w Adwent

Bosko w Adwent!   Zachęcamy do udziału w salezjańskiej akcji. Adwent to ważny czas w życiu Kościoła i w życiu każdego z nas. Niestety poprzez wszechobecną komercję współczesnego świata zostaje on zepchnięty na drugi (a może nawet trzeci) plan. Dlaczego w marketach nie sprzedają wieńców adwentowych, lecz choinki? Nawet kalendarze adwentowe powoli odchodzą do lamusa a ich miejsce zajmują poliestrowe poduszki z napisem "Merry Christmas". Super! Niech Te Święta będą szczęśliwe, ale by takimi były należy się przygotować... także duchowo. Pragniemy aby przewodnikiem w adwencie był ksiądz Bosko - jeden z najwybitniejszych wychowawców, ten który wielokrotnie przygotowywał młodego człowieka, do ważnych wydarzeń (a przecież takimi są święta Bożego Narodzenia).Dlatego BwA - Bosko w Adwent! Szczegóły na stronie: https://www.facebook.com/boskowadwent/

Dziś zaczyna się Adwent – czas oczekiwania na przyjście Zbawiciela

2 grudnia w Kościele katolickim rozpoczyna się Adwent. Jest to bogaty w symbolikę, czterotygodniowy okres przygotowania do Bożego Narodzenia oraz wzmożonego oczekiwania na koniec czasów i ostateczne przyjście Jezusa Chrystusa.

Czterotygodniowy czas Adwentu, który nie jest okresem pokuty, ale radosnego oczekiwania, obfituje w zwyczaje i symbole. Jest podobny do całego ludzkiego życia, które jest oczekiwaniem na pełne spotkanie z Bogiem.

Adwent jest wyjątkowym czasem dla chrześcijan. Słowo “adwent” pochodzi z języka łacińskiego “adventus”, które oznacza przyjście. Dla starożytnych rzymian słowo to oznaczało oficjalny przyjazd cezara. Dla chrześcijan to radosny czas przygotowania na przyjście Pana. Oczekiwanie na przyjście Chrystusa musi rodzić radość. Dlatego też Adwent jest nie tyle czasem pokuty, ile raczej czasem pobożnego i radosnego oczekiwania. Opuszczenie hymnu Gloria nie jest wyrazem pokuty, jak w Wielkim Poście, lecz znakiem czekania na nowe zabrzmienie hymnu anielskiego śpiewanego w noc narodzenia Jezusa (Łk 2, 14).

Teologicznie czas ten wyraża oczekiwanie Kościoła na podwójne przyjście Chrystusa. W pierwszym okresie akcent położony jest na Paruzję, czyli ostateczne przyjście Chrystusa na końcu świata. Ostatni tydzień natomiast bezpośrednio przygotowuje do narodzenia Chrystusa, przez które Bóg wypełnia wszystkie obietnice złożone w historii.

Adwentowe czytania mszalne dotyczą, m.in. dramatycznych nawoływań proroków, którzy zachęcają do nawrócenia, podkreślają zbliżający się kres czasu i ostateczne nastanie Królestwa Bożego. Równocześnie jednak Kościół przypomina o nadziei, jaka wiąże się z paruzją, czyli ponownym przyjściem Chrystusa – w każdej Mszy św. padają słowa: “abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu, pełni nadziei oczekiwali przyjścia naszego Pana Jezusa Chrystusa”.

Najbardziej charakterystycznym zwyczajem adwentowym, zwłaszcza w Polsce, są Roraty. Jest to Msza św. sprawowana ku czci Najświętszej Maryi Panny, zwykle bardzo wcześnie rano. Wierni, często w ciemnościach przenikniętych jedynie blaskiem trzymanych w ręku świec, wraz z Maryją, czekają na wybawienie jakie światu przyniosły narodziny Zbawiciela.

W niektórych miejscach na roratnich Mszach na początku w procesji z kruchty kościoła do ołtarza z lampionami w ręku idą dzieci. Mszę św. rozpoczyna się przy wyłączonych światłach, mrok świątyni rozpraszają jedynie świece i lampiony. Dopiero na śpiew “Chwała na wysokości Bogu” zapala się wszystkie światła w kościele.

Uczestnictwo dzieci w Mszach roratnich wiąże się ze zwyczajem podejmowania różnych dobrych postanowień na czas Adwentu. Dzieci często zapisują te postanowienia na kartkach, składanych następnie przy ołtarzu. Mają one wyrażać wewnętrzne przygotowanie do Bożego Narodzenia i chęć przemiany życia.

Z Roratami związany jest zwyczaj zapalania specjalnej świecy ozdobionej mirtem, nazywanej roratką. Symbolizuje ona Maryję, która jako jutrzenka zapowiada przyjście pełnego światła – Chrystusa. Innym zwyczajem jest zawieszanie w kościele wieńca z czterema świecami oznaczającymi cztery niedziele Adwentu. Z upływem kolejnych tygodni podczas Rorat zapala się odpowiednią liczbę świec. Świece i lampiony tak często używane w liturgii adwentowej wyrażają czuwanie. Nawiązują one do ewangelicznych przypowieści, m.in. o pannach mądrych i głupich. Światło jest też wyrazem radości z bliskiego już przyjścia Chrystusa.

Nazwa “roraty” pochodzi od pierwszego słowa łacińskiej pieśni na wejście śpiewanej w okresie Adwentu – “Rorate coeli” (Niebiosa, spuśćcie rosę).

Abp Jędraszewski na Adwent 2018

W liturgii adwentowej obowiązuje fioletowy kolor szat liturgicznych. Jako barwa powstała ze zmieszania błękitu i czerwieni, które odpowiednio wyrażają to, co duchowe i to, co cielesne, fiolet oznacza walkę między duchem a ciałem. Zarazem połączenie błękitu i czerwieni symbolizuje dokonane przez Wcielenie Chrystusa zjednoczenie tego, co boskie i tego, co ludzkie. Wyjątkiem jest III niedziela Adwentu – tzw. Niedziela “Gaudete” (radujcie się). Obowiązuje w niej różowy kolor szat liturgicznych, który wyraża przewagę światła, a tym samym bliskość Bożego Narodzenia.

Adwent dzieli się na dwa podokresy, z których każdy ma odrębne cechy, wyrażone w dwóch różnych prefacjach adwentowych: pierwszy podokres Adwentu obejmuje czas od pierwszej niedzieli Adwentu do 16 grudnia, kiedy czytane są teksty biblijne, zapowiadające powtórne przyjście Zbawiciela na końcu świata i przygotowujące do spotkania z Chrystusem Sędzią. Dni powszednie w tym okresie przyjmują wszystkie obchody wyższe rangą (tzn. wspomnienia dowolne, obowiązkowe, święta i uroczystości).

Drugi okres Adwentu, od 17 do 24 grudnia, to bezpośrednie przygotowanie do świąt Bożego Narodzenia. W tym okresie w dni powszednie można obchodzić jedynie święta i uroczystości.

Dawniej Adwent był czasem szczególnej aktywności różnych bractw. Przy kościołach istniały kapele rorantystów, które śpiewem i muzyką uświetniały celebracje, przez co przyciągały wiernych i upowszechniały zwyczaj Rorat. W XIX w. w Warszawie istniało również bractwo roratnie, które ze sprzedaży świec uzyskiwało fundusze na pomoc ludziom ubogim. Obecnie corocznie podobną akcję sprzedaży świec prowadzi pod hasłem katolicka Caritas. Od kilku lat w akcji Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom uczestniczą też organizacje charytatywne Kościołów prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego.

Pierwsze wzmianki nt. Adwentu jako okresu przygotowania do świąt Bożego Narodzenia pochodzą z IV w. W Rzymie zwyczaj ten znany był od VI w. i obejmował cztery tygodnie przed świętami. Przez pewien czas Adwent był okresem postu, co dalej jest zachowywane w liturgii wschodniej.

12 stopni pychy wdług sw Bernarda z Clairvaux Eryk Łażewski

Co ciekawe, według tego świętego opata i Doktora Kościoła z XII wieku każdy stopień pychy może stać się stopniem pokory. W jaki sposób?

Wszyscy znamy powiedzenie, że „ciekawość to pierwszy stopień do piekła”. Mało kto jednak wie, że przysłowie to ma związek z pierwszym traktatem mistycznym św. Bernarda z Clairvaux. Ten cysterski mnich w 1124 r. napisał bowiem „Księgę o stopniach pokory i pychy”. Pierwszym z tych stopni jest właśnie ciekawość… Wyliczmy tu je wszystkie.

12 stopni pychy według św. Bernarda:

1. Ciekawość

Chodzi tu o niepotrzebne interesowanie się bliźnimi. Niepotrzebne, czyli nie będące ani wzywaniem pomocy, ani jej udzielaniem.2/12

2. Lekkomyślność

Polega ona na łatwym przechodzeniu od zazdrości, do radości ze swojej wydumanej wyższości. Zazdrość pojawia się wtedy, gdy pyszałek widzi kogoś od siebie lepszego. Radość zaś, jest wtedy, kiedy grzesznik dostrzega kogoś od siebie gorszego.

Za kogoś, kto jest na którymś ze stopni pychy, nasz święty poleca się oczywiście modlić. Aby, gdy już się opamięta, znalazł się na odpowiednim stopniu pokory. Według Bernarda bowiem, każdy stopień pychy może stać się stopniem pokory. Będzie tak wtedy, gdy zamiast ulegać np. nałogowi grzeszenia, człowiek go w sobie rozpozna i zacznie z nim walczyć.

W takim przypadku 12 stopień pychy stanie się 1. stopniem pokory. „Podobnie 11. będzie drugim. 10 – trzecim. 9 – czwartym. 8 – piątym. 7 – szóstym. 6 – siódmym. 5 – ósmym. 4 – dziewiątym. 3 – dziesiątym. 2 – jedenastym. 1 – dwunastym”.

Cytaty pochodzą z „Księgi o stopniach pokory i pychy” przetłumaczonej przez S. Kiełtykę i zamieszczonej w książce „O miłowaniu Boga i inne traktaty”, Poznań 2000.

Czytaj także: Pięć praktycznych wskazówek wychowawczych od rodziców św. Tereski

Czytaj także: Świętość na opak, czyli o drodze dla niedoskonałych

Czytaj także: Św. Antoni Zaccaria: Pierwszy kanonizowany lekarz i jego recepta na świętość

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

 Chciał(a)bym otrzymywać informacje od partnerów Aletei

Treści powiązane

ANNA GĘBALSKA-BEREKETS

Św. Andrzej: pierwszy powołany apostoł. Dlaczego zmarł na krzyżu w kształcie X?

PRZEMYSŁAW RADZYŃSKI

Niepełnosprawny święty. Zakrystianin z Krakowa z darami proroctwa i uzdrawiania

DOROTA SZUMOTALSKA

Trudny charakter żony i zapracowany mąż. To dobry materiał na święte małżeństwo!

Czym jest narcyzm?

Narcyzm jest cechą osobowości charakteryzującą się wyolbrzymionym poczuciem „doniosłości” własnej osoby oraz znaczenia własnych umiejętności. Ludzie z cechami narcystycznymi wierzą, że są szczególnie obdarzeni talentami, często fantazjują o bajecznych sukcesach, mocy, sławie.

Przejawy narcyzmu

Narcyzmowi często towarzyszy skłonność do arogancji, egocentryzmu i snobizmu, a także dążenie do otaczania się „najlepszymi” (ludźmi, usługami, zasobami). Osoba narcystyczna oczekuje specjalnego traktowania przez innych oraz różnorakich ustępstw.

Paradoksalnie narcyzmowi towarzyszy też poczucie niepewności i obniżona samoocena, nierzadko także wstyd i uczucie upokorzenia. Oczekiwanie podziwu idzie tu w parze z bolesnym doświadczaniem krytyki. Wspomniana krytyka lub inne niepowodzenie często spotyka się z gniewnym kontratakiem lub wycofaniem. W związku z trudnością w radzeniu sobie z potknięciami, osoby narcystyczne rzadko podejmują ryzyko i raczej omijają sytuacje potencjalnych przegranych.

Innym typowym przejawem narcyzmu jest zazdrość oraz przekonanie, że „inni mi zazdroszczą”. Zaabsorbowanie własną osobą przejawia się także w wyraźnym braku zainteresowania innymi oraz ograniczoną empatią (a nawet jej brakiem) wobec innych. Osoba narcystyczna oczekuje ze strony innych oddania, jednak nie widzi sensu aby odwzajemniać ich potrzeby. Często buduje relacje w oparciu o dewizę: „co możesz mi dać?”.

W okresie dojrzewania wielu młodych ludzi przejawia cechy narcystyczne, co wiąże się z ich potrzebą określenia własnej tożsamości i wcale nie musi się to przerodzić w tzw. narcystyczne zaburzenia osobowości – nasilony przejaw narcyzmu.

W przypadku narcystycznych zaburzeń osobowości, pojawia się potężna potrzeba podziwu i pochłonięcie własnymi zainteresowaniami i uczuciami.

Opracował: mgr Grzegorz Mączka na podstawie:The Gale Encyclopedia of Psychology 2nd edition, Gale Group 2001 

Tagi: zaburzenia osobowości, niska samoocena, narcyzm, zazdrość, arogancja, snobizm, egocentryzm, narcystyczne zaburzenia osobowości

Dyskryminacja chrześcijan ...

Prof. Ryszard Legutko, współorganizator kongresu, mówił o dyskryminacji chrześcijan  w Europie

W trakcie odbywającego się dziś w Krakowie IV Europejskiego Kongresu w Obronie Chrześcijan mówiono przede wszystkim o ich dyskryminacji w świecie zachodnim

W trakcie dotychczasowych edycji mówiliśmy przede wszystkim o prześladowaniu chrześcijan poza Europą - na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej. W tym roku temat jest inny; będziemy mówić nie tyle o prześladowaniach, ile o dyskryminacji chrześcijan w Europie i całym świecie zachodnim. Ta dyskryminacja ma charakter rosnący i powinna być tak określona. Ma ona często charakter społeczny; zmienia się tkanka moralna współczesnych społeczeństw i ofiarą tego są chrześcijanie - powiedział prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, która wraz ze Stowarzyszeniem "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" jest organizatorem kongresu.

Prof. Legutko wskazał konkretne przejawy tej dyskryminacji, przejawiającej się "w rozmaitych formach nacisku, upokorzenia, ostracyzmu, poddawania przemocy werbalnej i symbolicznej". - Trzeba podkreślić, że ta dyskryminacja ma charakter prawny. Zmienia się prawo współcześnie w taki sposób, że staje się ono coraz bardziej represywne wobec chrześcijan. Najbardziej charakterystycznym i bolesnym przykładem tej zmiany prawa jest likwidacja klauzuli sumienia w wielu krajach europejskich. Uważa się bowiem, że to współczesne prawodawstwo realizuje prawa ludzkie, a wobec praw ludzkich klauzula sumienia nie powinna obowiązywać. Jeżeli za jedno z takich praw uznaje się aborcję, tzw. wspomagane samobójstwo czy prawa par homoseksualnych do zawierania małżeństw i adopcji dzieci, to klauzula sumienia nie powinna mieć tu zastosowania i rzeczywiście nie ma - dodał współorganizator kongresu.

Do jego uczestników zwrócił się także abp Marek Jędraszewski, zastanawiając się nad powodami dyskryminacji i prześladowania chrześcijan z powodu ich wiary w świecie, w kulturze, która głosi powszechną tolerancję w odniesieniu do wszystkiego i do wszystkich. Przedstawił zmiany w pojmowaniu terminu "tolerancja", leżące u podstaw owej dyskryminacji. Niegdyś panowała tzw. tolerancja negatywna, czyli cierpliwe znoszenie czyichś poglądów i postaw, pełne wielkiej życzliwości wobec drugiego człowieka. - Temu tradycyjnemu pojęciu tolerancji przeciwstawia się jej współczesne rozumienie; to tzw. tolerancja pozytywna. Według niego, nie wystarcza już, że powstrzymujemy się od wrogich działań wobec drugiego człowieka, że kogoś znosimy, ale musimy okazywać życzliwość, akceptację i sympatię do głoszonych przez drugą osobę poglądów, nawet jeśli między moimi poglądami a poglądami tej drugiej osoby istnieje prawdziwa przepaść, zwłaszcza aksjologiczna. W rezultacie dochodzi do postawy dającej się określić mianem "neutralizacji punktów widzenia" - "ty masz swoje poglądy, ja mam swoje, każdy ma prawo do własnych" - powiedział metropolita krakowski.

To przejaw relatywizmu moralnego i poznawczego. - Przestaje istnieć najbardziej podstawowe kryterium, z którego wyrosła kultura grecka i cała kultura śródziemnomorska - powinienem zrezygnować z prawdy; z tego, że coś jest prawdziwe i, jako prawdziwe, wymagające wobec ludzi szczególnego posłuszeństwa. Wszystko dlatego, że w myśl tej nowej tolerancji wszystkie prawdy są sobie równe. To tolerancja jest największą wartością, absolutną, ważniejszą od miłości i od prawdy - dodał abp Jedraszewski.

Wskazał na iluzoryczność takiego pojęcia tolerancji -  można "szydzić z ludzi religijnych, wyśmiewać księży i zakonnice, produkować obrazoburcze książki i filmy, i to wszystko zyskuje pełną aprobatę, a wszelkie próby protestu przeciw zjawiskom tego typu łączą się z oskarżeniami o nietolerancję i próbami wyeliminowania ludzi głoszących te poglądy z rzeczywistości społecznej". - Patrząc na taką rzeczywistość, jak jest zwłaszcza na Starym Kontynencie, Ojciec Święty Benedykt XVI mówił o "dyktaturze relatywizmu" - przypomniał metropolita krakowski. Dodał stanowczo, że chrześcijaństwo "musi dać jednoznaczny znak sprzeciwu wobec tych tendencji relatywistycznych", musi trwać w zasadach głoszonej przez siebie "prawdy o wartości osoby ludzkiej i wolności człowieka wypływającej z tego, że został on stworzony na Boży obraz i podobieństwo".

Na temat konkretnych przykładów dyskryminacji dyskutowali uczeni teologowie, publicyści i osoby zajmujące się śledzeniem tego zjawiska, m.in. Ellen Kryger Fantini, dyrektor wykonawczy Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie.

AKCJA# RORATY 2018

Akcja #Roraty

Do udziału w Mszach św. roratnich, które w czasie Adwentu odbywają się w polskich kościołach i kaplicach, możemy zapraszać także poprzez media społecznościowe. Zachęcam do udziału w inicjatywie internetowej #Roraty – mówi rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. 

REKLAMA

BP KEP

DODANE 30.11.2018 06:31

Dodaje, że Msza św. roratnia jest poświęcona Matce Bożej, którą symbolizuje specjalna świeca, zapalona podczas liturgii. „Roraty odbywają się przeważnie w godzinach porannych, gdyż są także oznaką czuwania i oczekiwania, które towarzyszy przeżywaniu Adwentu. Przychodzimy z zapalonymi lampionami, których światło symbolicznie rozprasza ciemności, czyli to wszystko, co jest trudne i skomplikowane w naszej codzienności. To właśnie Jezus Chrystus jest światłością naszego życia, a prowadzi do niego Maryja, takie jest główne znaczenia Adwentu – czasu radosnego oczekiwania na przyjście Pana” – podkreślił ks. Rytel-Andrianik.

Wskazał, że wydarzenia Adwentu mogą towarzyszyć nam również w mediach społecznościowych. „Publikowanie zdjęć, nagrań wideo wykonanych smartfonem, czy komentarzy z hasztagiem #Roraty, służy między innymi do zachęty innych osób, by włączyły się w duchowe przeżywanie czasu przygotowania do Bożego Narodzenia. Nie chodzi o to, by przenosić rzeczywistość liturgii do mediów społecznościowych, ale by ją w nich promować i zachęcać do udziału w realnych wydarzeniach. To główny cel tego typu inicjatyw internetowych, jak #Roraty” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Zwrócił także uwagę, że zamieszczanie materiałów z Mszy św. roratnich daje możliwość duchowej łączności z osobami, które nie mogą w nich uczestniczyć. „Zdjęcia możemy wykonywać przed Mszą św. lub bezpośrednio po niej, tak by zachować powagę liturgii i nie zakłócać modlitwy innym osobom. Inicjatywa #Rorarty to przed wszystkim jedna z form nowej ewangelizacji, do której wzywał św. Jan Paweł II. Media społecznościowe to narzędzie umożliwiające docieranie do milionów ludzi z przesłaniem Adwentu i Bożego Narodzenia” – podkreślił ks. Rytel-Andrianik