ADORACJA od godziny 6.00 do godz 18.00 -ZAPRASZAMY -KOŚCIÓŁ OTWARTY -rekolekcje sam na sam z Bogiem. SPOWIADAMY OD GODZ 7.00 DO 9.00 i od godz 16.00 do 18.00 SZUKAMY 24 OSÓB KTÓRZY BY CZUWALI PO DWIE OSOBY --PO JEDNEJ GODZINIE CODZIENNIE W NASZEJ ŚWIĄTYN

OD PONIEDZIAŁKU 23.03  DO ŚRODY  25.03 SPOWIADAMY RANO OD GODZ 6.00 DO 9.00   i od 16.00 do 21.00 

Intencje przyjęte w pon, wtorek i sroda od 24.03 do 25.03  godz 9.15, godz 18.00 i o godz 19.00 będą odprawione normalnie tylko dla rodziny zamawiającej.             Pamiętajmy ze 25.03  przypada Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

REKOLEKCJE "-PROWADZIMY SAMI- "SŁUCHAJĄC  RADIA JASNA GÓRA LUB RADIA WARSZAWA CZY RADIA MARYJA kończymy Apelem Jasnogórskim w Telewizji Trwam

LITANIA  DO CHRYSTUSA KAPŁANA I ŻERTWY

Kyrie eleison.
Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, jedyny Boże,
Jezu, Kapłanie na wieki, zmiłuj się nad nami.
Jezu, nazwany przez Boga Kapłanem na wzór Melchizedeka,
Jezu, Kapłanie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą,
Jezu, Kapłanie wielki,
Jezu, Kapłanie z ludzi wzięty,
Jezu, Kapłanie dla ludzi ustanowiony,
Jezu, Kapłanie naszego wyznania,
Jezu, Kapłanie większej od Mojżesza czci godzien,
Jezu, Kapłanie prawdziwego przybytku,
Jezu, Kapłanie dóbr przyszłych,
Jezu, Kapłanie święty, niewinny i nieskalany,
Jezu, Kapłanie wierny,
Jezu, Kapłanie miłosierny,
Jezu, Kapłanie dobroczynny,
Jezu, Kapłanie pałający gorliwością o Boga i ludzi,
Jezu, Kapłanie na wieczność doskonały,
Jezu, Kapłanie, który wszedłeś do nieba,
Jezu, Kapłanie, siedzący po prawicy Majestatu na wysokości,
Jezu, Kapłanie wstawiający się za nami przed obliczem Boga,
Jezu, Kapłanie, któryś nam otwarł drogę nową i żywą,
Jezu, Kapłanie, któryś umiłował nas i obmył od grzechów Krwią swoją,
Jezu, Kapłanie, któryś siebie samego wydał jako ofiarę i hostię dla Boga,
Jezu, Ofiaro Boga i ludzi,
Jezu, Ofiaro święta,
Jezu, Ofiaro niepokalana,
Jezu, Ofiaro przyjęta przez Boga,
Jezu, Ofiaro przejednania,
Jezu, Ofiaro uroczysta,
Jezu, Ofiaro chwały,
Jezu, Ofiaro pokoju,
Jezu, Ofiaro przebłagania,
Jezu, Ofiaro zbawienia,
Jezu, Ofiaro, w której mamy ufność i śmiały przystęp do Boga,
Jezu, Ofiaro, która dwoje jednym uczyniła,
Jezu, Ofiaro od założenia świata ofiarowana,
Jezu, Ofiaro żywa przez wszystkie wieki.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

Od zła wszelkiego, wybaw nas Jezu.
Od nierozważnego wejścia na służbę Kościoła,
Od grzechu świętokradztwa,
Od ducha niepowściągliwości,
Od pogoni za pieniądzem,
Od wszelkiej chciwości,
Od złego używania majątku kościelnego,
Od miłości świata i jego pychy,
Od niegodnego sprawowania świętych Tajemnic,
Przez odwieczne Kapłaństwo Twoje,
Przez święte namaszczenie Boskości, mocą którego Bóg Ojciec uczynił cię Kapłanem,
Przez Twego kapłańskiego ducha,
Przez Twoje posługiwanie, którym na ziemi wsławiłeś Ojca Twego,
Przez krwawą ofiarę z Siebie raz na Krzyżu złożoną,
Przez tę samą ofiarę codziennie na ołtarzu odnawianą,
Przez Boską władzę, którą jako jedyny i niewidzialny Kapłan wykonujesz przez swoich kapłanów,

Abyś wszystkie sługi Kościoła w świętej pobożności zachować raczył, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Aby ich napełnił duch kapłaństwa Twego,
Aby usta kapłanów strzegły wiedzę,
Abyś na żniwo swoje robotników nieugiętych posłać raczył,
Abyś sługi Twoje w gorejące pochodnie przemienił,
Abyś pasterzy według Twego Serca wzbudzić raczył,
Aby wszyscy kapłani nienaganni byli i bez skazy
Aby wszyscy, którzy zobaczą sługi ołtarzy, Pana uczcili,
Aby składali Ci ofiary w sprawiedliwości,
Abyś przez nich cześć Najświętszego Sakramentu rozkrzewić raczył,

Kapłanie i Ofiaro, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

MÓDLMY SIĘ

Boże, Uświęcicielu i Stróżu Twojego Kościoła, wzbudź w nim przez Ducha Twojego godnych i wiernych szafarzy świętych Tajemnic, aby za ich posługiwaniem i przykładem, przy Twojej pomocy lud chrześcijański kierował się na drogę zbawienia.
Boże, Ty nakazałeś modlącym się i poszczącym uczniom oddzielić Pawła i Barnabę do dzieła, do którego ich przeznaczyłeś, bądź teraz z Twoim Kościołem trwającym na modlitwie, i wskaż tych, których do służby Twej wybrałeś. Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.

 

Pliki do pobrania

UPOMNIENIE Sw FAUSTYNA DZIENNICZEK SW FAUSTYNY CZYTAJ CODZIENNIE 15 MINUT / nie musisz szukać tu jest cały DZIENNICZEK-(6 ZESZYTÓW)plik/

Cytat z "Dzienniczka" nr 147

Przypominam sobie, że najwięcej światła otrzymałam w adoracjach, które odprawiałam codziennie przez pół godziny przez cały Post przed Najświętszym Sakramentem leżąc krzyżem. W tym czasie poznałam głębiej siebie i Boga, pomimo że miałam wiele przeszkód do odprawienia takiej modlitwy, pomimo że miałam pozwolenie przełożonych. Niech dusza wie, że aby się modlić i wytrwać w modlitwie, musi się uzbroić w cierpliwość i mężnie pokonywać trudności zewnętrzne i wewnętrzne - trudności wewnętrzne: zniechęcenie, oschłości, ociężałość, pokusy; zewnętrzne: wzgląd ludzki - i [musi] uszanować chwile, które są przeznaczone na modlitwę. Sama tego doświadczyłam, że jeżeli nie odprawiłam modlitwy w czasie dla niej przeznaczonym, później też jej nie odprawiłam, bo mi obowiązki nie pozwoliły, a jeżeli ją odprawiłam, to z wielkim trudem, bo myśl ucieka do obowiązku. Zdarzała mi się ta trudność, że jeżeli dusza dobrze odprawiła modlitwę i wyszła z niej z wewnętrznym, głębokim skupieniem, inni sprzeciwiają jej się w tym skupieniu, a więc musi być cierpliwość, aby wytrwać w modlitwie. Zdarzała mi się rzecz taka niejednokrotnie, że kiedy dusza moja była głębiej pogrążona w Bogu i większy owoc odniosła z modlitwy, i obecność Boża towarzyszyła w ciągu dnia, a przy pracy było większe skupienie i większa dokładność, i wysiłek w obowiązku - to jednak zdarzało mi się, że właśnie wtenczas najwięcej miałam upomnień, że jestem nieobowiązkowa, że jestem obojętna na wszystko, bo dusze mniej skupione chcą, aby i inni byli im podobni, ponieważ są dla nich ustawicznym wyrzutem.

O Boże mój 
Gdy patrzę w przyszłość, ogarnia mnie trwoga, 
Ale po cóż zagłębiać się w przyszłości? 
Dla mnie jest tylko chwila obecna droga, 
Bo przyszłość może w duszy mojej nie zagości. Czas, który przeszedł, nie jest w mojej mocy, 
By coś zmienić, poprawić lub dodać, 
Bo tego nie dokazał ani mędrzec, ani prorocy, 
A więc co przeszłość w sobie zawarła, na Boga zdać. O chwilo obecna, ty do mnie należysz cała, Ciebie wykorzystać pragnę, co tylko jest w mej mocy, 
A chociaż jestem słaba i mała, Dajesz mi łaskę swej wszechmocy. 
A więc z ufnością w miłosierdzie Twoje, 
Idę przez życie jak dziecko małe 
I składam Ci codziennie w ofierze serce moje 
Rozpalone miłością o Twoją większą chwałę.

sw FAUSTYNA 

Pliki do pobrania

JAK SIĘ MODLIĆ ? NASZ REKOLEKCJONISTA KS K.Kralka

Od pewnego czasu w Kościele coraz częściej są organizowane nabożeństwa z modlitwą o uzdrowienie. Jak z nich właściwie korzystać, by otrzymać łaski, których Bóg chce nam obficie udzielać? W jaki sposób modlić się o uzdrowienie, aby prośba ta była skuteczna?

O uzdrowieniu w ujęciu chrześcijańskim mówimy wtedy, kiedy Bóg zaprasza człowieka do pierwotnej harmonii życia z Nim, a człowiek pozytywnie odpowiada na to zaproszenie. Harmonia ta istniała w momencie, kiedy Bóg stworzył człowieka z miłości na swój obraz i podobieństwo, dając mu jednocześnie wszystko, co potrzebne, by był szczęśliwy. Po jakimś czasie pojawił się grzech jako wyraz nieposłuszeństwa Bogu: Nie chcę Cię; zrobię coś zupełnie po swojemu; uważam, Boże, że nie masz racji, dlatego sięgam po to, co Ty nazywasz niewłaściwym dla mnie.

Po grzechu pierworodnym w życiu każdego człowieka pojawiły się zakłócenia w relacjach: człowiek – Bóg, człowiek – człowiek, człowiek – inne stworzenia. Pojawił się też pewien nieporządek, który przeniknął sferę duchową i cielesną istoty ludzkiej. Słowo Boże wyraźnie pokazuje zależność między grzechem a trudem, cierpieniem, międzyludzkimi zatargami oraz chorobą.

Grzech pierworodny spowodował pojawienie się tego wszystkiego, co zabiera nam szczęście oraz przynosi doświadczenie cierpienia. Ponieważ wszyscy rodzimy się z grzechem pierworodnym, którego konsekwencje odczuwamy przez całe życie, każdy potrzebuje uzdrowienia, czyli nieustannego podążania w kierunku harmonii zaburzanej przez grzech. Warto jednak pamiętać, że skutkiem grzechu pierworodnego jest jedynie osłabienie natury ludzkiej (woli, poznania, uczuć) i skłonność do złego, natomiast w sakramencie Chrztu świętego została nam przywrócona więź z Bogiem, którą zerwał grzech. Niestety grzechy osobiste każdego człowieka sprawiają, iż rana grzechu pierworodnego odnawia się, a siły duchowe słabną. Skoro grzech zaburza życie z Bogiem, z bliźnimi i z samym sobą, to widzimy, iż przez łaskę „uzdrowienia życia” Bóg usuwa liczne szkody, które grzech wyrządza. Ponieważ uzdrowienie Boże jest dziełem zbawczym, jego cel jest ratunek od wszystkiego, co złe, co przynosi śmierć nie tyle fizyczną, co przede wszystkim wieczną.

Celem uzdrawiającego działania Boga jest zatem powrót człowieka do Stwórcy, by wraz z Nim mógł on doświadczać szczęścia, pokoju i jedności. Uzdrowienie w pojęciu chrześcijańskim dotyczy całego człowieka, wszystkich sfer jego życia, wszystkich dziedzin, które go konstytuują i które są treścią jego codzienności.

Pokornie daj Bogu wolność

Kiedy mam poprowadzić modlitwę o uzdrowienie, często uczestnikom nabożeństwa zadaję pytanie: Po co tu przyszedłeś? Jeżeli chcesz spotkać Boga i zmienić swoje życie, to należy dokonać takich i takich zmian. Jeżeli chcesz zobaczyć jakiś spektakl, cuda i nadzwyczajności, to szkoda twojego czasu. Tu jest miejsce, do którego człowiek przychodzi, by spotkać się z Bogiem i w którym Bóg przemienia życie, uzdrawiając to, co chore. Robiąc wprowadzenie do modlitwy o uzdrowienie, pytam: Czy pozwolisz Bogu się uzdrowić? Wszyscy entuzjastycznie mówią: Tak! Pytam dalej: A czy pozwolisz, aby Bóg cię nie uzdrowił fizycznie, jeśli to będzie lepsze dla Twojego życia? Czasami zauważam konsternację. – Czy będziesz wielbił Boga, gdy stanie się cud w twoim życiu? – Tak! – A czy będziesz wielbił Boga, gdy to fizyczne uzdrowienie cię nie dotknie i nie poczujesz żadnej zmiany?

Uzdrowienie jest dziełem Boga i tylko On ma prawo decydować kiedy, w jakiej formie i przez czyje pośrednictwo ono się dokona. Uzdrowienie nie jest darem, który trzeba wyżebrać od Boga; jest ono spotkaniem dwóch pragnień: Bożego, by człowiek został zbawiony, i ludzkiego, by wypełniać wolę Boga.

Jeżeli uczestnicy nabożeństwa akceptują tę prawdę, wówczas zapraszam, byśmy pozwolili Bogu zadecydować, co dzisiaj jest każdemu z nas potrzebne. Zachęcam, by się nie nastawiać, by nie terroryzować Boga, nie stawiać Go pod ścianą i nie mówić: Panie Boże, teraz masz szansę, bo łaskawie przyszedłem. Proszę bardzo, czekam, działaj. A co się dzieje, gdy Bóg nie uzdrowi? Czasami potrafimy się na Boga obrazić, ponieważ brak uzdrowienia traktujemy jako odrzucenie, a co za tym idzie – jako brak miłości ze strony Boga.

Jakiś czas temu przyszła do mnie kobieta z prośbą o indywidualną modlitwę. Miała bardzo poważne problemy ze wzrokiem. Przed tą modlitwą rozmawiałem z nią i tłumaczyłem, że Bóg nie jest magikiem, że nie za każdym razem działa w spektakularny sposób, lecz troszczy się przede wszystkim o duszę każdego człowieka, pragnąc go zbawić i uzdrowić jego życie, które jest czymś więcej niż wzrok. Mówiłem jej kim jest Bóg i co dla niej robi. Zachęcałem, by zaprosiła Boga do swojego serca i pozwoliła Mu działać, aby Jezusa ogłosiła Panem sytuacji, w której się znalazła. Zdawało mi się, że przyjmowała głoszone przeze mnie Słowo Boże. Na pytanie, czy się nie obrazi na Boga, jeśli nie odzyska wzroku, usłyszałem odpowiedź, że nie. Ponadto zapewniała mnie, że ma ufność w to, iż Bóg chce dla niej dobrze, a dzięki temu jest gotowa przyjąć każdą Jego wolę. Po skończonej modlitwie kobieta otworzyła oczy i spostrzegła, że wciąż bardzo słabo widzi. Mimo że parę minut wcześniej nazywała Chrystusa swoim Panem, deklarując otwartość na Boga i Jego wolę, zaczęła przeraźliwie płakać, krzyczeć, trzasnęła drzwiami i wybiegła.

Bóg sprzeciwia się pysznym

Obrazowe wyjaśnienie czym jest pycha, znalazłem w ciekawej anegdocie: Pewnego dnia dzięcioł tak jak zawsze stukał swoim twardym dziobem w pień wielkiego drzewa. Nagle niebo się zachmurzyło i wielki piorun uderzył w rozłożyste konary, odrzucając dzięcioła na sporą odległość. Ptak, trząsnąwszy się z upadku i popatrzywszy w górę na roztrzaskane uderzeniem pioruna drzewo, pomyślał: Wiedziałem, że mam bardzo dużo siły w dziobie, ale nie zdawałem sobie sprawy, że aż tyle, by roztrzaskać tak wielkie drzewo!

Pycha rodzi się z nieznajomości samego siebie. Człowiek, który ma zwyczaj przyglądania się sobie, swojemu wnętrzu, obserwowania i badania myśli oraz czynów, wie, że jest słaby i grzeszny. Z pokornego patrzenia na siebie, szybko dochodzimy do wniosku, że nie potrafimy sami uporać się ze wszystkimi problemami. Odejście od pychy pozwala przekazać Bogu władzę nad naszym życiem i uznać, że to, czego chce Bóg, jest lepsze dla mojego życia.

– Wynieś śmieci – prosiła mama swojego syna.

– Wiesz, mamo, ja pozmywam naczynia – odparł.

– Ale ja nie chcę, żebyś zmywał naczynia, chcę, żebyś wyniósł śmieci.

– Mamo, ale jak ja pozmywam naczynia, to jest więcej pracy! Co tam takie śmieci… Jak pozmywam naczynia, to będzie więcej, niż mnie prosisz.

– Ale ja tego nie chcę – nalegała mama. – Wynieś śmieci.

– Mamo, ty mnie nie doceniasz… Ja chcę pozmywać naczynia. To jest większy wysiłek.

 – Ale ja chcę, żebyś wyniósł śmieci…

W modlitwie o uzdrowienie może dochodzić do podobnych sytuacji. Bóg wie, co mamy robić, aby nasze życie było szczęśliwe i zdrowe. Bóg wie, jak nas poprowadzić, do czego nas zaprosić. Bóg wie, z czego potrzebujemy się nawrócić. Modlitwa o uzdrowienie nacechowana pychą ma miejsce wówczas,

gdy uważamy, że wiemy lepiej, co Bóg powinien zrobić. Pan Bóg mówi: Przebacz temu człowiekowi, bo ten brak przebaczenia niszczy twoje życie, a my chcemy odmówić za niego cztery Różańce. To nie brak Różańca powoduje złość między wami, tylko brak przebaczenia.

Słuchać Boga, by żyć

Co mamy w pierwszej kolejności czynić jako chrześcijanie, żeby nasze życie było zdrowe? Co mamy czynić, aby w naszym sercu gościł pokój, aby między nami była zgoda, a nasza wiara naprawdę przynosiła owoce? Pierwsze, do czego zaprasza nas Pan, to Go słuchać. Słuchać tego, co zostawił w swoim Słowie i żyć Ewangelią. Gdy zaczynamy chorować, to jednym z podstawowych warunków wyzdrowienia jest przestrzeganie wskazówek lekarza. Jeżeli lekarz przepisze jakiś konkretny lek, byłoby czymś mało rozsądnym powiedzieć mu: Moja sąsiadka brała kiedyś inny lek i mówiła, że się tak świetnie po nim czuła. To ja z chęcią wziąłbym ten sam lek – na pewno mi też pomoże. Dokładnie tak samo traktujemy Boga, gdy dysponujemy własnym sposobem przeżywania chrześcijaństwa oraz własnym pomysłem na uzdrowienie. Bóg, który zna serce człowieka, wie najlepiej, jakie środki uzdrowienia zastosować, by nasze życie nabrało właściwej harmonii.

Modląc się, mogę mieć swój własny plan na uzdrowienie, swoje wyobrażenie, w jaki sposób moje życie się poprawi. Jednak w modlitwie o uzdrowienie chodzi dokładnie o to samo, o co chodzi w chrześcijaństwie – aby słuchać Boga! Bóg dzisiaj wciąż po daje receptę na zdrowe życie. Bóg, który widzi problemy człowieka, doskonale zdiagnozował ich przyczynę. Bóg wie, skąd się biorą nasze duchowe i fizyczne dolegliwości i każdemu z nas pragnie objawiać ich właściwe rozwiązanie. Jeżeli również w tej przestrzeni nie będziemy słuchać Boga, to uzdrowienie nie nastąpi lub będzie powierzchowne i krótkotrwałe. Niezależnie od tego, kto się będzie modlił, jeżeli nie będziemy słuchać Boga, to nic nie pomoże nam przywrócić właściwej harmonii w naszym życiu. Dlatego w czasie modlitwy o uzdrowienie najpierw gromadzimy się na słuchaniu Słowa Bożego, przyjmujemy Ciało i Krew Chrystusa i modlimy się tak, jak prowadzi nas Boże Słowo. Robimy to po to, aby nasze życie się przemieniało, by odzyskiwało zdrowie przez łaskę Boga, która jest przyjmowana poprzez słuchanie Jego Słowa i podejmowanie decyzji zgodnych z Jego wolą.

Modlić się i podejmować decyzje nawrócenia

W kroczeniu za Bogiem niezwykle ważne jest, aby codziennie podejmować decyzję nawrócenia. Największe i najpiękniejsze owoce modlitwy o uzdrowienie nie zależą od człowieka, który się modli i głosi, ale od tego, na ile Słowo Boże jest przyjmowane i wprowadzane w życie. To właśnie w decyzjach wiary i nawrócenia leży przyszłość naszego życia. Bóg już zrobił dla nas wszystko dwa tysiące lat temu. Kiedy Jezus umarł na krzyżu, pojednał nas z Bogiem, zgładził grzech, odkupił, zapłacił wszystkie długi i teraz to od nas zależy, czy my tak wysłużone przez Niego zbawienie przyjmiemy, czy też je odrzucimy. Gdy słyszysz Boże Słowo, nie odrzucaj go, nie przechodź obok niego obojętnie, nie siedź biernie, ale przyjmij je i wprowadzaj w życie! Królestwo Boże, królestwo pokoju i szczęścia, za którym tęskni każdy człowiek, jest w zasięgu ręki, ale jest to królestwo Boga i zdobywa się je przez bycie posłusznym Jego Słowu.

Ks. Krzysztof Kralka SAC
dyrektor Pallotynskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji i moderator generalny wspólnoty „Przyjaciele Oblubienca”.

Artykuł ukazał się w  29 (styczeń 2015) numerze Miesięcznika Egzorcysta

Zatrzymaj się w ciszy i słuchaj sercem

  Piotr Nowak

Zostawiam Bogu wolność. Czasem przychodzi bardzo szybko, czasem mija trochę czasu, zanim człowiek się odblokuje i zacznie zauważać miłość, która jest blisko niego- mówi ks. Krzysztof Kralka.

Przed nami jedno z najważniejszych świąt w roku. Jak Ksiądz spędzi Boże Narodzenie?

Zamierzam spędzić nadchodzące święta na modlitwie. Rzeczywiście przygotowuję się do nich przez cały adwent poprzez rozważanie Słowa Bożego, adorację i modlitwę osobistą.

W ten sposób nastrajam serce na oczekiwanie, tęsknotę za Bogiem, który przychodzi, aby przynieść nowe życie. Aby ze swoim światłem wchodzić w to, co przez grzech jest jeszcze w mroku.

Otwieram serce przed Bogiem zwłaszcza w tych przestrzeniach, które jeszcze nie do końca są we mnie przejrzyste, świetlane.

Po to, aby mógł sobie w tych trudnych dla mnie miejscach znaleźć Betlejem, tam się rodzić, tam przemieniać, tam uszczęśliwiać.

Dla wielu święta to przede wszystkim czas wolny, czas dla rodziny.

Nie ma w tym nic złego. Jako ludzie patrzymy w dwojaki sposób na świat. Osoby wierzące będą przeżywały te święta w kontekście religijnym. Dla ludzi, którzy z tym się aż tak nie identyfikują, to będzie przede wszystkim czas odpoczynku, świętowania, spotkania z bliskimi. I to też jest dobre, że taki czas jest.

Oczywiście on też wymaga pewnego przygotowania. Często przecież istnieją w rodzinach konflikty, spory i spotkanie w pokoju nie jest wcale takie proste. Dlatego też trzeba się przygotować poprzez przebaczenie i wyjaśnienie pewnych sytuacji.

Jednak jako chrześcijanie uświadamiamy sobie, że spotkanie z bliskimi będziemy mogli pięknie przeżyć tylko wtedy, gdy pozwolimy, aby pośrodku znalazł się Jezus. On jest realnie, potrafi wprowadzić pokój w nasze życie, jeżeli tylko my przyjmujemy jego ewangelię.

Ks. Krzysztof Kralka lubelski duszpasterz, jest dyrektorem Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, Moderatorem Generalnym Wspólnoty „Przyjaciele Oblubieńca” oraz zdobywcą tytułu Człowieka Roku 2015 w plebiscycie Kuriera Lubelskiego. Autor licznych książek o tematyce religijnej. Wiernym znany jest głównie z prowadzenia modlitw o uzdrowienie.

Dla wielu osób samotnych święta to trudny okres. Co by ksiądz im powiedział?

Prawdę: że człowiek nigdy nie jest sam. Że obok zawsze jest Bóg. Bez względu na to, czy my wyczuwamy tę obecność, czy nie. Bóg, który jest miłością i przychodzi w te święta jako miłość, jest obok każdego człowieka, czy ktoś jest wierzący, czy niewierzący. Bo Bóg tak samo kocha każdego. Wszyscy jesteśmy jego dziećmi.Doświadczenie takiej ludzkiej samotności, opuszczenia, krzywdy ze strony bliskich, braku jedności, braku zgody, zawsze jest dobrą okazją, żeby się zatrzymać i spróbować uświadomić sobie, że Bóg jest i on jest obok po to, żeby budować mosty między ludźmi. Żeby uczyć kochać drugiego człowieka. Stąd też wiele refleksji, które przychodzą w święta, może być pięknie wykorzystanych po to, aby nam mogło pomóc do drugiego człowieka wrócić.

Ksiądz mówi o poczuciu bożej miłości i chyba wiele osób jej oczekuje. Świadczy o tym choćby duża frekwencja na modlitwach o uzdrowienie i uwielbienie. A czym się ta miłość przejawia?

Po pierwsze, człowiek pragnie być kochany i bez doświadczenia miłości jego życie jest bardzo trudne. Ponieważ za tym doświadczeniem miłości idzie poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie sytuacji, w której się dzisiaj znajduję. Wielu ludzi bardzo cierpi i uważa się za niekochanych, ponieważ nie rozumie dlaczego ich życie wygląda tak, a nie inaczej. Mieli pewne marzenia, oczekiwania, mają pewne tęsknoty, a rzeczywistość pokazuje coś innego.

Wielu ludzi w takich dramatycznych sytuacjach przypomina sobie o Bogu, wyciąga do Niego ręce, chce tej miłości. Bardzo często wyciągając ręce do Boga człowiek chciałby, żeby On przyszedł dokładnie tak, jak człowiek chce. Obserwuję w wielu ludziach trudną do pokonania barierę polegającą na tym, żeby pozwolić Bogu przyjść tak, jak On tego chce. A On wie, czego potrzebujemy. Dlatego na tych nabożeństwach, które gromadzą bardzo wielu ludzi, bardzo istotną i pierwszą sprawą jest głoszone Słowo Boże, które przygotowuje człowieka do modlitwy.

Wprowadza go w to, żeby wiedział, jak to robić. Żeby nie stawiał Boga pod ścianą, nie terroryzował go, nie tupał, nie zmuszał, nie frustrował, ale wyciągnął puste ręce i po-zwolił, żeby przyszedł tak jak chce. Największe przełomy w doświadczaniu Boga dokonują się po takim kroku wiary.

Ja zostawiam Bogu wolność. Czasem przychodzi bardzo szybko, czasem mija trochę czasu, zanim człowiek się odblokuje i tę miłość, która jest blisko, zacznie zauważać. Dla wielu ludzi to jest bardzo długi proces. Wielu ludzi, których obserwujemy tu, w kościele pod wezwaniem Wieczerzy Pańskiej w Lublinie, nie akcentuje wcale cudowności zdarzeń z pogranicza sensacji, chociaż wielu chciałoby tak o tym mówić. Większość osób mówi, że tutaj znaleźli pokój serca, poczucie bezpieczeństwa w Bogu, tutaj zrozumieli, jakie błędy doprowadziły do życiowych tragedii.

Dopiero tutaj, w procesie modlitwy, zaczęli zauważać, że Bóg był blisko, ale ich oczy i serca były tak zaślepione, że nie mogli go zauważyć. Dokonują się piękne przemiany serc, które zaczynają widzieć Boga, który jest naprawdę bardzo bliski i wtedy serce się uspokaja, pojawia się wolność wewnętrzna. Wiele trudnych sytuacji zostaje, bo przecież Bóg większości ludzi nie uzdrawia fizycznie, większości problemów nie rozwiązuje ot tak, jednym pstryknięciem palców, ale ludzie zaczynają inaczej tę rzeczywistości przeżywać. Z większym pokojem, z większym zrozumieniem. I życie przestaje boleć

DOPÓKI WALCZYSZ jesteś zwycięzcą

autor: ks. Krzysztof Kralka

Czujesz, że ponosisz po ludzku porażkę za porażką w swoim życiu? Ksiądz Krzysztof Kralka przypomina, że ważna jest postawa i przypomina słowa świętego Augustyna: Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

– Możesz nigdy nie wygrać, ale Bóg nie patrzy na efekt zewnętrzny, lecz na serce. Człowiek może być bardzo słaby, zniewolony grzechem, nałogiem, nigdy nie pozbyć się jakiegoś konkretnego grzechu, ale może całe życie walczyć i ciągle umierać, cierpieć, pragnąć. To będzie fantastyczna walka, ponieważ serce nie podda się grzechowi w decyzji. Ale może też być tak, że człowiek nie ma wielkich pokus, a może znajdować się w gorszej sytuacji niż ten, który bardzo grzeszy – mówi w rozmowie z Miesięcznikiem „Egzorcysta” ksiądz Krzysztof Kralka, pallotyn.

Kapłan tłumaczy też, że Bóg poddaje człowieka próbie, by ten zobaczył, jaki jest naprawdę. – Pan Bóg traktuje człowieka w sposób indywidualny. Ale etapy rozwoju duchowego każdy z nas przechodzi takie same: oczyszczenie, oświecenie, zjednoczenie. Ktoś zatrzyma się na pierwszym etapie, ktoś osiągnie ostatni. Ale na tych etapach podejście Boga jest indywidualne – mówi kapłan. Dodaje też, że chrześcijanin na swojej drodze może napotkać „noc”, tj. próbę wiary zesłaną przez Boga. – Te noce mogą mieć różną intensywność i w początkach są słabsze. […] To w zaangażowanym życiu wiary, w tej wierze głębokiej mamy do czynienia z nocami, które obejmują różne sfery człowieka – tłumaczy ks. Krzysztof Kralka SAC.

Kapłan wyjaśnia też, że nie ma czegoś takiego jak „wiara charyzmatyczna”, a jedynie „wiara w Boga”. Przypomina, że – według słów świętego Pawła – każdy chrześcijanin jest charyzmatykiem. – W wielu miejscach spotykam się ze środowiskami, które określają się mianem Kościoła charyzmatycznego. Z wielkim bólem mówię, że niektórzy z tych ludzi są niewierzący. Szukają oni zewnętrznych doświadczeń, ale w momencie próby ponoszą porażki – stwierdza ks. Krzysztof Kralka, pallotyn.

W rozmowie z „Egzorcystą” kapłan wyjaśnia też, że w duchowości mogą pojawić się też pokusy diabelskie, które pozornie mogą wydawać się dobre. – Jako człowiek świecki – mąż, pracownik – mogę wejść w rozpacz, że nie jestem w stanie codziennie być na Mszy świętej, odmówić różańca, brewiarza, medytować. To jest pokusa diabelska, która wybija z powołania – zauważa ksiądz Kralka. – Modlitwa człowieka świeckiego […] jest adekwatna do jego powołania. W pierwszej kolejności jest to modlitwa pracą i wypełnianiem swoich obowiązków. Jeśli jestem uczciwy w pracy, kocham swoją rodzinę i daję jej serce i jeśli robię to ze względu na Jezusa, to to wszystko jest moją modlitwą – tłumaczy ks. Krzysztof Kralka SAC.

Ksiądz Krzysztof Kralka jest rekolekcjonistą, dyrektorem Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji i moderatorem generalnym wspólnoty „Przyjaciele Oblubieńca”. Kapłan poprowadzi wkrótce rekolekcje (16-18.06.2017) w Zduńskiej Woli, których tematem będzie "Rozeznawanie duchowe drogą pełnienia Woli Bożej". Pełen wywiad, którego kapłan udzielił miesięcznikowi „Egzorcysta” w rozmowie z dr. Pawłem Sokołowskim pojawi się w czerwcowym numerze. Natomiast informacje i zapisy na rekolekcje znajdują się pod tym linkiem: http://www.miesiecznikegzorcysta.pl/rekolekcje/item/1705-rekolekcje-rozeznawanie-duchowe-droga-pelnienia-woli-bozej-16-18-06-2017-zdunska-wola

TAGI: Krzysztof Kralka, Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcąi

Modlitwa do naszego patrona Św Rocha podczas choroby i zarazy KORONOWIRUSA.

Zmagasz się z chorobą? Odmów litanię do św. Rocha!

Módlmy się. Boże, Tobie przynosi chwałę sława świętych, bo Ty dajesz zbawienną skuteczność modlitwom tych, którzy polecają się ich wstawiennictwu; † wspominając zasługi świetego Rocha, który przecierpiał zaraźliwą chorobę, *pokornie prosimy, aby lud Twój za jego przyczyną zawsze był wolny od zarazy i wiernie służył Twojemu Imieniu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. .

Święty Rochu, Ciebie przed wiekami nasi przodkowie obrali w czasach zarazy za patrona. Za Twoim wstawiennictwem zostali uratowani przed śmiercią, która pustoszyła miasta i wioski. Z tym większą błagamy Cię  o Twoją pomoc i wstawiennictwo u Pana. Nie liczymy na nasze zasługi ani na nasze dobre czyny, ale tylko na nieskończone zasługi i  miłość Jezusa do nas oraz na Twoją miłość do Boga wyrażającą się w bezgranicznej miłości i służbie  bliźnim, która tak bardzo podobała się Panu. Ty jeszcze będąc tu na ziemi otrzymałeś od Boga dar uzdrawiania ludzi i zapewnienie, że kto w chorobie i trudnościach będzie wzywał Twego wstawiennictwa zgodnie z wolą Bożą, może być uzdrowiony. Ośmieleni tą obietnicą prosimy Cię pełni ufności i wiary, abyś uprosił nam u Pana tę łaskę, o którą w tej Nowennie pokornie prosimy…

Powtarzamy wspólnie: Prosimy Cię, Święty Rochu.


Litania do Świętego Rocha,Patrona od morowego powietrza.



Kyrie elejson, Chryste elejson.
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba Boże zmiłuj się nad nami!
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami! 
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami! 
Święta Trójco jedyny Boże zmiłuj nad nami 
Święta Maryo, - módl się za nami! 
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Święty Rochu, Chrystusa wyznawco, 
Święty Rochu, drogi klejnocie wszystkiego świata,
Święty Rochu, patronie chorych i konających,
Święty Rochu, godny Synu i ozdobo królestwa francuzkiego,
Święty Rochu, ojcze ubogich najłaskawszy,
Święty Rochu, wzgardzicielu świata najmężniejszy,
Święty Rochu, pielgrzymie ziemski najcierpliwszy,
Święty Rochu, obywatelu niebieski najchwalebniejszy,
Święty Rochu, najosobliwszy patronie od powietrza morowego,
Święty Rochu, cudotwórco wielki Chrystusów,
Święty Rochu, obrońco wiary świętéj najpotężniejszy,
Święty Rochu, przedziwny Chrystusowego ubóstwa naśladowco
Święty Rochu, najtroskliwszy wdów i sierot opiekunie,
Święty Rochu, żarliwy dusz miłośniku, 
Święty Rochu, lekarzu chorób ludzkich najskuteczniejszy
Święty Rochu, wizerunku prawdziwej pobożności,
Święty Rochu, wodzu w drodze cnót najdoskonalszy,
Święty Rochu, przykładzie cudowny Ducha apostolskiego,
Święty Rochu krzyża Pańskiego miłośniku najcierpliwszy,
Święty Rochu, życiem Aniele najniewinniejszy,
Święty Rochu, wielki i skuteczny Patryarcho ludu Bożego, 
Święty Rochu, darem i Duchem Boskim Przedziwny Proroku,
Święty Rochu, najgorliwszy nieumiejętnych doktorze,
Święty Rochu, prawdziwy życia Chrystusowego wyznawco,
Święty Rochu, najmocniejszy Panieńskiéj czystości obrońco,
Święty Rochu, w którym wszystkich Świętych zasługi z Boskiéj dobroci szanujemy i czcimy,
Święty Rochu, całego świata Patronie od zarazy morowego powietrza,
Święty Rochu, w szpitalach służący,

Boże, w Trójcy świętéj jedyny,
Przez zasługi świętego Rocha, gorliwego miłośnika Twego,
Abyś od powietrza, głodu, ognia i wojny wybawić raczył,
Abyś nas od skazy grzechowej zachować raczył,
Abyś nas, za przykładem świętego Rocha, w służbie Twojej świétej utwierdzić raczył,
Abyś nam, synom i córkom jego, pokój, zgodę i miłość prawdziwą dać raczył,
Synu Boży, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson!

10 Ojcze nasz i t. d.-10 Zdrowaś Marya i t. d.

Módlmy się. Boże, któryś błogosławionemu Rochowi, przez Anioła Swego, przyobiecał, że każdy, pobożnie go wzywający, od wszelkiego morowego powietrza wolnym zostanie, daj nam, prosimy Ciebie, aby, którzy jego pamiątkę nabożnie obchodzimy, mocą zasług jego, od śmiertelnego powietrza ciała i duszy byli zachowani. Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje, Bóg na wieki wieków. Amen.

 

Hymn o świętym Rochu

Witaj Rochu, mężu święty,
Tyś z wielkiego rodu wzięty!

Krzyżem świętym naznaczony,
Z lewéj boku Twego strony.

Gdy miejsca święte obchodzisz,
Zapowietrzonych przywodzisz

Do zdrowia samém dotknieniem,
Z wielkiem wszystkich podziwieniem.

Pozdrowienieć ponawiamy,
Zachowaj nas - upraszamy - 

Od wrzodów, moc nad któremi
Wziąłeś słowy anielskiemi.
 

 

Modlitwa do św. Rocha podczas powietrza

Wszechmogący i wieczny Boże! któryś dla zasług przebłogosławionego Rocha, wyznawcy Twego nieraz od Twych wiernych morową zarazę łaskawie oddalić raczył! daj ludowi Twemu o oddalenie takowegoż powietrza, do Twojej się dobroci uciekającemu, aby, za przyczyną tegoż chwalebnego wyznawcy Twego, od tej zarazy i od wszelkiego zatrwożenia wolnym zostawał. -Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje, Bóg na wieki wieków. Amen

Komunikaty Episkopatu Polski/ i inormacja o KORONIEWIRUS Pełny pakiet informacji o koronawirusie można znaleźć na stronie https://pacjent.gov.pl/archiwum-aktualnosci/koronawirus-co-o-nim-wiemy.

Rada Stała Episkopatu zaleca biskupom udzielenie dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy

Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski rekomenduje biskupom diecezjalnym udzielenie do 29 marca dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. kilku kategoriom osób, w tym wszystkim, którzy czują obawę przed zarażeniem.

Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, do 29 marca zostaje udzielona dyspensa od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św.: osobom w podeszłym wieku, wiernym, którzy mają objawy infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura), dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę, a także osobom, które czują obawę przed zarażeniem – napisali biskupi w komunikacie wydanym po czwartkowym posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

Jak przyjąć Komunię duchową? Krótki poradnik poniżej:

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

Z wiarą w Opatrzność Bożą i w trosce o życie i zdrowie społeczeństwa i w nawiązaniu do komunikatów Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski podejmujemy decyzję o wprowadzeniu prewencyjnych środków ostrożności w sytuacji zagrożenia koronawirusem.

Kościół od dwóch tysiącleci służy osobom chorym i potrzebującym, nawet w czasach epidemii, nie rezygnując z głoszenia Ewangelii oraz sprawowania sakramentów świętych.

1. Mając na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia (zgodnie z kan. 87 par. 1, 1245 i kan. 1248 par. 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego), rekomendujemy biskupom diecezjalnym udzielenie dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej do dnia 29 marca br. następującym wiernym:

a. osobom w podeszłym wieku,
b. osobom z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.),
c. dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę,
d. osobom, które czują obawę przed zarażeniem.

Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej we wskazanym czasie nie jest grzechem. Jednocześnie zachęcamy, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie. Zachęcamy też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe.

2. W czasie liturgii do dnia 29 marca br. należy przestrzegać w kościołach następujących zasad:

a. kapłani i nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej przed rozpoczęciem liturgii powinni dokładnie umyć ręce i kierować się zasadami higieny,
b. przypominamy, że przepisy liturgiczne Kościoła przewidują przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, do czego teraz zachęcamy,
c. znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy, bez podawania rąk,
d. cześć Krzyżowi należy oddawać przez przyklęknięcie lub głęboki skłon, bez kontaktu bezpośredniego,
e. należy powstrzymać się ponadto od oddawania czci relikwiom poprzez pocałunek lub dotknięcie,
f. na kratki konfesjonałów należy nałożyć folie ochronne,
g. rezygnujemy z napełniania kropielnic kościelnych wodą święconą.

3. W obecnej sytuacji przypominamy, że „tak jak szpitale leczą choroby ciała, tak kościoły służą m.in. leczeniu chorób ducha, dlatego jest niewyobrażalne, abyśmy nie modlili się w naszych kościołach” (Komunikat Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, abp. S. Gądeckiego, 10.03.2020). W związku z tym zachęcamy wszystkich wiernych, aby poza liturgią nawiedzali kościoły na gorliwą modlitwę osobistą. Polecamy duszpasterzom:

a. aby kościoły pozostawały otwarte w ciągu dnia,
b. aby kapłani troszczyli się o dodatkowe okazje do spowiedzi i adoracji Najświętszego Sakramentu,
c. aby – przy zachowaniu należytych zasad higieny – kapłani i nadzwyczajni szafarze odwiedzali chorych i starszych parafian z posługą sakramentalną.

4. Jednocześnie informujemy, że do dnia 29 marca br.:

a. liturgie z udzieleniem sakramentu bierzmowania przeniesione zostają na terminy późniejsze,
b. zawieszone zostają pielgrzymki maturzystów na Jasną Górę oraz rekolekcje szkolne organizowane przez parafie. Jednocześnie prosimy środki społecznego przekazu oraz duchownych o propozycje rekolekcji w internecie, które w ten sposób mogą być przeżywane w domu,
c. sprawy rekolekcji dla dorosłych oraz organizację innych spotkań pozostawia się roztropnemu rozeznaniu księży proboszczów.

Prosimy o solidarność z osobami starszymi i potrzebującymi, np. poprzez pomoc w zakupach. Prosimy wszystkich ludzi wierzących o modlitwę w intencji ochrony przed chorobami, a także o pokój serc i łaskę głębokiego nawrócenia dla każdego z nas. Dobremu Bogu polecajmy wszystkich zmarłych na skutek koronawirusa. Módlmy się o zdrowie dla chorych, tych, którzy się nimi opiekują, lekarzy i personelu medycznego oraz wszystkich służb sanitarnych. Módlmy się o wygaśnięcie epidemii. Zgodnie z Tradycją Kościoła zachęcamy do śpiewania w naszych kościołach suplikacji „Święty Boże, Święty Mocny… Od powietrza, głodu, ognia i wojny, zachowaj nas Panie”.

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 12 marca 2020 r

Publikujemy komunikat Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego w związku z wprowadzeniem stanu epidemicznego na terenie Rzeczpospolitej Polskiej

Stosując się do rozporządzeń organów państwowych z dnia 13 marca, po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego, zarządzam w Archidiecezji Warszawskiej następujące uzupełnienia do komunikatu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski z dnia 12 marca 2020 r.

1. Usilnie proszę wszystkich proboszczów i rektorów kaplic, aby zrealizowali przyjętą zasadę obecności na Mszy św. w liczbie nie większej niż 50 osób, przewidzianej w rozporządzeniu organów państwowych.

2. Wiernych proszę o korzystanie z dyspensy od uczestnictwa we Mszy św. zapowiedzianej w komunikacie Rady Stałej KEP, a udzielonej przeze mnie 13 marca 2020 r. Równocześnie zachęcam do uczestniczenia we Mszy św. za pośrednictwem telewizji, radia i internetu. Media te stworzyły wiele propozycji transmisji niedzielnych Mszy św.

3. Szczególnie zachęcam do otwarcia kościołów z możliwością indywidualnej adoracji Najświętszego Sakramentu i przystępowania do Sakramentu Pokuty i Pojednania.

4. Księży, kapelanów szpitalnych, siostry zakonne i wiernych świeckich zachęcam do szczególnie troskliwej, roztropnej i odważnej opieki duszpasterskiej nad chorymi.

5. Proszę kapłanów, osoby życia konsekrowanego i świeckich o modlitwę, indywidualną i w małych wspólnotach, w intencji chorych, opiekujących się nimi, szczególnie służb medycznych i sanitarnych.

Wszystkich wiernych i duszpasterzy zapewniam o modlitwie i duchowej łączności.

                                                                                                                                    † Kazimierz Kardynał Nycz

                                                                                                                                  Arcybiskup Metropolita Warszawski

 

Komunikat Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski ws. zagrożenia koronawirusem

W obecnej sytuacji pragnę przypomnieć, że tak jak szpitale leczą choroby ciała, tak kościoły służą m.in. leczeniu chorób ducha, dlatego jest niewyobrażalne, abyśmy nie modlili się w naszych kościołach.

W związku z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego, aby nie było dużych zgromadzeń osób, proszę o zwiększenie – w miarę możliwości – liczby niedzielnych Mszy Świętych w kościołach, aby jednorazowo w liturgiach mogła uczestniczyć liczba wiernych odpowiednia do wytycznych służb sanitarnych.

Przypominam, że – w obecnej sytuacji – osoby starsze i schorowane mogą pozostać w domach i stąd śledzić transmisje Mszy Świętych, które są w niedziele w środkach społecznego przekazu np. o godz. 7.00 w TVP 1, o godz. 9.00 w Polskim Radiu – Program Pierwszy, o godz. 9.30 w Telewizji Trwam, o 13.00 w TV Polonia oraz lokalne transmisje.

Przypominam, że nie ma wymogu, by podczas Mszy św. przekazywać znak pokoju przez podanie dłoni.

Dobremu Bogu polecajmy zmarłych na skutek koronawirusa. Módlmy się o zdrowie dla chorych oraz w intencji lekarzy, personelu medycznego i wszystkich służb, które działają w celu zatrzymania rozprzestrzeniania się tego wirusa. Módlmy się o wygaśnięcie epidemii. Zgodnie z Tradycją Kościoła zachęcam szczególnie do modlitwy suplikacją „Święty Boże, Święty Mocny…”.

Abp Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

PASJA KS PRYMASA TYSIACLECIA

W trudnym dla Polski roku 1981 sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński zaapelował do „ludzi pióra” (czy w czasach powszechności klawiatur ktoś jeszcze pamięta to określenie?), aby dźwigając własny krzyż – krzyż godności człowieka – pamiętali o tym, że każdy z ludzi nosi w sobie godność i odpowiedzialność za bliźniego.

„We wszystkich sporach społecznych i politycznych, które są toczone, nie wolno o tym zapomnieć!” – dodał. Rozpoczynając Wielki Post z Prymasem Tysiąclecia jako specjalnym „rekolekcjonistą” w „Gościu”, pragnę przypomnieć to jego wołanie o szacunek dla godności drugiego człowieka. Być może ten okres liturgiczny, który kojarzymy z pokutą i nawróceniem oraz z wyrzeczeniami i postem, mógłby się przyczynić choćby do poprawy kultury politycznej w naszym kraju, a już na pewno do poprawienia atmosfery w tzw. przestrzeni publicznej. Nie mnie stawać po którejkolwiek ze stron: duchowny, jak wszak wiadomo, powinien się tego wystrzegać – i szkoda, że niektórzy ze współbraci o tym zapominają – a już na pewno nie powinien do celów tych używać przestrzeni sakralnej.

Przestrzeń publiczna, że posłużę się po raz drugi tym określeniem, rządzi się swoimi własnymi prawami, których można nie akceptować, ale należy przynajmniej mieć ich świadomość. Jednym z nich jest zasada, że nie wszystko, co się w tej przestrzeni znajdzie, jest prawdą. Nawet jeśli powtarzają to szanowane autorytety. Z jedną z takich nieprawd rozprawia się w tym numerze „Gościa Niedzielnego” ojciec Maciej Zięba w rozmowie z Andrzejem Grajewskim o świętym Janie Pawle II (s.28). Badania pokazują, że najmłodsze pokolenia, które już go nie pamiętają, owszem, przyznają mu zasługi w pokonaniu komunizmu, niemniej jednak kojarzą go stereotypowo z niewłaściwym podejściem do problemu pedofilii w Kościele. – Jest to deformacja, uproszczenie i smutny tryumf propagandy wymierzonej w postać świętego papieża – stwierdził dominikanin, przytaczając kolejno dowody na szczególne zaangażowanie św. Jana Pawła II w tej kwestii. Polecając lekturę wywiadu Drogiemu Czytelnikowi, pozwolę sobie jeszcze wrócić do kardynała Wyszyńskiego, którego beatyfikacja ma się odbyć niebawem. To niesamowite, żeśmy doczekali tych czasów – i piękne, że dzięki nim możemy odkryć Prymasa Tysiąclecia na nowo. Nie tylko dlatego, że był wielkim mężem stanu, lecz przede wszystkim dlatego, że jego życie duchowe naznaczone było głębokim doświadczeniem Boga. I to dzięki temu doświadczeniu jego wkład w życie Kościoła, społeczeństwa i całej Polski jest tak wielki.

Któregoś z pierwszych dni swojego uwięzienia Prymas wpadł na pomysł „erygowania” sobie drogi krzyżowej. Wypisał na ścianach zajmowanego pokoju (a właściwie zakonnej celi) kolejne numery stacji upamiętniających cierpienie Chrystusa. Odprawiając indywidualne nabożeństwo, zawsze miał w pamięci tych, którzy go skrzywdzili, niesłusznie uwięzili, oczernili. I zawsze modlił się o to, by źle o nich nie myśleć. Jakże byłoby pięknie, gdyby i nasze drogi krzyżowe miały taki cel...•

PRZECZYTAJ KSIĄŻKĘ TERAZ NA NASZEJ STRONIE " WIEDZA KRZYŻA" SW TERESY BENEDYKTY OD KRZYŻA /EDYTY/ zobacz do czego doszła w życiu mistycznym s. 211 Jest to bardzo piękne wyznanie świętej.....

Niejako w testamencie Edyta Stein pozostawiła poszukującym głębszego sensu
niezwykłe przesłanie, które mimo upływu czasu nie straciło nic ze swojej aktualności: "nie przyjmujcie niczego za prawdę, co byłoby pozbawione miłości, ani nie przyjmujcie niczego za miłość, co byłoby pozbawione prawdy; jedno pozbawione drugiego staje się niszczącym kłamstwem."
 

Pliki do pobrania