XIII NIEDZIELA ZWYKŁA 2022 R

W niedzielę zbiórka na Daninę św. Piotra. W ten sposób katolicy na całym świecie wspierają misję papieża

W najbliższą niedzielę 26 czerwca ofiary z tacy zebrane w kościołach Archidiecezji Warszawskiej zostaną przekazane do dyspozycji papieża Franciszka jako wsparcie jego posługi apostolskiej i charytatywnej. To tzw. Danina św. Piotra, nazywana też świętopietrzem lub obolem św. Piotra.

W ten sposób katolicy na całym świecie wspierają misję papieża. A każda złożona ofiara ma również ogromną wartość symboliczną, gdyż jest konkretnym znakiem komunii z Ojcem Świętym. Zachęcajmy się wzajemnie do ofiarności.

Papież Franciszek powiedział, że “to niewiele, jeśli jest dzielone z miłością, nigdy się nie kończy, ale zamienia się w zasoby życia i szczęścia”. Zebrane na tacę środki posłużą ewangelizacji i licznym działaniom charytatywnym papieża. Wesprze on najbardziej potrzebujących – osoby i rodzin w trudnej sytuacji życiowej, społeczności dotknięte klęskami żywiołowymi lub wojnami oraz potrzebujących pomocy humanitarnej.

Zwyczajowo Danina św. Piotra zbierana jest z okazji uroczystości Apostołów św. Piotra i św. Pawła 29 czerwca lub w niedzielę najbliższą tej uroczystości

CZYTANIA MSZALNE 26 CZERWIEC 202W R mateusz.pl » czytania na każdy dzień

26 CZERWCA 2022

XIII Niedziela zwykła

CZYTANIA

(1 Krl 19,16b.19-21)
Pan rzekł do Eliasza: ”Elizeusza, syna Szafata z Abel-Mechola, namaścisz na proroka po tobie”. Poszedł wkrótce stamtąd Eliasz i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego wołami: dwanaście par wołów przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: ”Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą”. On mu odpowiedział: ”Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem?”. Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył ją na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.

(Ps 16,1-2.5.7-11)
REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: Tyś jest Panem moim.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

(Ga 5,1.13-18)
Bracia: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności za zachętę do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie. Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: ”Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

Aklamacja (1 Sm 3,9; J 6,68b)
Mów, Panie, bo sługa Twój słucha; Ty masz słowa życia wiecznego.

(Łk 9,51-62)
Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: ”Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?”. Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: ”Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: ”Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. Do innego rzekł: ”Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: ”Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: ”Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Jeszcze inny rzekł: ”Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: ”Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU

Chrystus wyzwolił nas, abyśmy byli prawdziwie wolni i mogli służyć jedni drugim w miłości. Wyswobodził nas, abyśmy prowadzeni przez Ducha, miłowali się wzajemnie tak jak On nas umiłował. Żyjemy w Duchu Świętym, by kochać braci, bo całe prawo streszcza się i wypełnia w tym jednym nakazie, aby kochać jak Chrystus.
Marek Ristau

PATRONI DNIA:

Święty Josemaría Escrivá de Balaguer, prezbiter

BRACTWO SŁOWA BOŻEGO

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Prorok Elizeusz był następcą proroka Eliasza. Liturgia Kościoła przedstawia nam dzisiaj scenę powołania, czyli początek drogi młodego Elizeusza. W scenie obecny jest starszy prorok – Eliasz, który na polecenie Boga niezwłocznie odnajduje swego następcę, zastając go przy zwyczajnych gospodarskich czynnościach, orzącego ziemię. Bóg działa przez człowieka, jednak serce Elizeusza najwyraźniej było już wcześniej pociągnięte ku Bogu, bo gdy Eliasz narzucił na niego swój płaszcz, ten pobiegł za nim. Decyzja o pozostawieniu dotychczasowego sposobu życia była natychmiastowa. Ustalenia dotyczyły już tylko szczegółów. Elizeusz potrzebował jeszcze pożegnać się z rodziną. Eliasz zrozumiał tę potrzebę, ale napomniał młodzieńca po ojcowsku: „Idź i wracaj, bo po co ci to uczyniłem?” Elizeusz rzeczywiście zaraz wrócił, złożył Bogu ofiarę z wołów i zaczął służyć Eliaszowi. Tak rozpoczęła się jego pięćdziesięcioletnia posługa prorocka.

Komentarz do psalmu

Wielka ufność Bogu wyraża się w słowach psalmu: „Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, to On mój los zabezpiecza”. Gdy z wiarą przyjmujemy te słowa, nic już nie może nas przygniatać. Jest już tylko przestrzeń na radość i poczucie bezpieczeństwa, niezależnie od tego, co działoby się w naszym życiu. W Bożej Obecności chodzimy w dzień i w nocy - „Serce napomina mnie nawet nocą”, spodziewamy się też szczęścia wiecznego: „Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię radości przy Tobie i wieczne szczęście po Twojej prawicy.” Trwanie w Bożej Obecności jest szczęściem.

Komentarz do drugiego czytania

Święty Paweł, autor Listu do Galatów, pisze go w sytuacji, gdy wśród chrześcijan, którym głosił Ewangelię, pojawili się ludzie, którzy najwyraźniej nie do końca pojęli wolność, jaką niesie ze sobą Ewangelia. Twierdzili, że warunkiem stania się chrześcijaninem jest przestrzeganie licznych przepisów Prawa, w tym obrzezanie. Rodziło to poważne konflikty we wspólnocie, w której byli zarówno judeochrześcijanie jak też chrześcijanie pochodzenia pogańskiego. Paweł zdecydowanie przeciwstawia się błędnym naukom, przypominając, że „ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!” Jednocześnie przestrzega, aby ta wolność nie prowadziła do hołdowania ciału, do pójścia za jego pożądaniami. Aby tak się nie stało, wolność musi być podporządkowana prawu miłości. Miłości Boga, siebie samego oraz miłości bliźniego.
Miłość siebie samego, niezbędna do zdrowej miłości bliźniego, wymaga zadbania o ciało i o ducha, jednak funkcję wiodącą należy dać duchowi. Tylko taka hierarchia pozwoli na owocne korzystanie z otrzymanej wolności.

Komentarz do Ewangelii

W czytanym dzisiaj w Kościele fragmencie Ewangelii widzimy, jaki był stosunek Pana Jezusa do ludzi traktujących Go jak wroga, a jaki w odniesieniu do tych, którzy deklarowali swoją chęć pójścia za Nim. Gdy uczniowie chcieli surowo potraktować mieszkańców samarytańskiej wioski, którzy odmówili przyjęcia Jezusa z tego powodu, że szedł On do Jerozolimy, zostali surowo skarceni przez Pana Jezusa. Nie pozwolił ukarać niegościnnych mieszkańców, wolał udać się do innej wioski. Gdy jednak spotykał ludzi, którzy chcieli pójść za Nim, stawiał im wymagania. Ktoś, kto zaproponował: „Pójdę za Tobą dokądkolwiek się udasz”, musiał przyjąć do wiadomości, że pójście za Jezusem nie wiąże się z uzyskaniem stabilizacji, jakiegoś statycznego stanu. Pójście za Jezusem oznaczało zgodę na ciągłe bycie w drodze. Ci, którzy przed pójściem za Nim chcieli jeszcze coś załatwić, pozostać jeszcze przez jakiś czas w starym sposobie życia, usłyszeli, że z takim podejściem do powołania nie są przydatni w królestwie Bożym. Eliasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu był bardziej wyrozumiały dla powoływanego na swego następcę Elizeusza. Pozwolił mu pożegnać się z bliskimi. Jezus wymaga więcej od swoich uczniów.
Konsekwencją decyzji zostania uczniem Jezusa jest to, że odtąd już nic nie będzie takie samo. To, co było, minęło. Teraz ważne jest tylko to, aby odkrywać, do czego Bóg nas w tej konkretnej sytuacji życiowej zaprasza i konsekwentnie za tym, z Jego łaską, podążać. Z taką postawą z pewnością będziemy przydatni w królestwie Bożym. Nagrodą za to jest On sam.

Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

 

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Rok z Maryją. Nabożeństwa Pierwszych Sobót Miesiąca

Iwona Józefiak OCV

Ciągle jesteśmy świadkami wydarzeń, które przywodzą na myśl słowa z Fatimy. Matka Boża przyszła do dzieci w czasie zawieruchy wojennej, która wstrząsnęła całym światem. Ktoś mógłby powiedzieć, co mogła zrobić ta trójka pastuszków wobec ogromu nieszczęść, które przetoczyły się prze Europę?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

© 1996–2018 mateusz.pl

 

Garnitur Kaina

Przed hotelem Russkoje Podworie w Jerozolimie zebrali się protestujący z ukraińskimi flagami i napisami potępiającymi wojnę na Ukrainie. „Mordercy!” – krzyczeli pod adresem eleganckich pań i panów wysiadających z eleganckich limuzyn i zmierzających na uroczystą kolację, którą wyprawiono z okazji przypadającego dzień wcześniej święta Rosji. Okrzyk: „Hańba wam!” słychać było na kilku sąsiednich ulicach, gdy do hotelu zmierzali kolejni dyplomaci i ich małżonki, które dumnie krocząc, pozdrawiały protestujących podniesionymi dłońmi, uśmiechnięte jak gwiazdy na czerwonym dywanie przed galą filmowego festiwalu.

KS. ADAM PAWLASZCZYK

Nowy numer 25/2022

DODANE 23.06.2022 00:00

Przeszło tak przed hotelem kilkanaście par, wszyscy – wciąż to samo słowo – eleganccy, uśmiechnięci. Żadnego niepokoju na twarzach, żadnego zdziwienia, żadnej adekwatnej reakcji. No cóż… punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ci akurat zapewne tego samego wieczoru pomiędzy jednym a drugim kęsem jesiotra wymieniali uwagi na temat jakichś faszystów, którzy niemiło ich przed hotelem witali, albo na temat upału, jaki akurat panował w Jerozolimie. Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że albo w ich głowach ktoś przemeblował porządek rzeczywistości, albo sami wmówili sobie, że pewne „ostateczne” rozwiązania są konieczne, aby chronić ten porządek przed większym złem. Bo co innego mogłoby sprawić, by elegancka żona dyplomaty na widok wrzeszczącego tłumu machała do niego niczym do tłumu wielbicieli? Nic to nowego, wojny zawsze rozgrywali ci, którzy twierdzili, że w rzeczywistości walczą o pokój i chcą – jakkolwiek rozumianego – dobra społecznego. A jednak w bezpośrednim zetknięciu z takim postawieniem sprawy trudno się nie zdziwić, nie być zaskoczonym, nie odczuć poruszenia. Na eleganckich salonach, w których unoszą się zapachy drogich perfum, szybko przychodzi zapomnieć o zapachu krwi. Albo uwierzyć, że żadna krew nie jest przelewana.

mateusz.pl » czytania na każdy dzień 13 niedziela 2022 r

CZYTANIA

(Am 2, 6-10. 13-16)
Tak mówi Pan: «Z powodu trzech występków Izraela i z powodu czterech nie odwrócę tego wyroku, gdyż sprzedają za srebro sprawiedliwego, a ubogiego za parę sandałów; w proch ziemi wdeptują głowy biedaków, i ubogich kierują na bezdroża; ojciec i syn chodzą do tej samej dziewczyny, aby znieważać święte imię moje. Na płaszczach zastawnych wylegują się przy każdym ołtarzu i wino wymuszone grzywną piją w domu swego Boga. Ja to przed nimi zgładziłem Amorytów, którzy byli wysocy jak cedry, a mocni jak dęby. I zniszczyłem owoc ich z góry, a z dołu korzenie. I Ja to wyprowadziłem was z Egiptu, wiodłem przez pustynię przez lat czterdzieści, byście posiedli ziemię Amorytów. Oto Ja zmiażdżę was tak, jak miażdży wóz napełniony snopami. Szybkobiegacz nie będzie miał gdzie uciec, mocarz nie okaże swej siły, a bohater nie ocali życia; łucznik się nie ostoi, szybkonogi nie umknie i jeździec na koniu nie ocali życia; nawet najmężniejszy z bohaterów będzie w tym dniu nagi uciekał» – mówi Pan.

(Ps 50 (49), 16b-17. 18-19. 20-21. 22-23)
REFREN: Zrozumcie prawdę, wy, niepomni Boga

«Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?

Ty, widząc złodzieja, razem z nim biegniesz
i trzymasz z cudzołożnikami.
W złym celu otwierasz usta,
a język twój knuje podstępy.

Zasiadłszy, przemawiasz przeciw bratu,
znieważasz syna swej matki.
Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.

Zrozumcie to, wy, co zapominacie o Bogu,
abym was nie porwał, i nikt was nie ocali.
Kto składa dziękczynną ofiarę, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie».

Aklamacja (Ps 95 (94), 8a. 7d)
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

(Mt 8, 18-22)
Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. A przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: "Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz". Jezus mu odpowiedział: "Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć". Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: "Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca". Lecz Jezus mu odpowiedział: "Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!"

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU

Nikt, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co ma, nie może być uczniem Jezusa. Uczeń Jezusa uznaje wszystko za nic, aby tylko iść za Nim. Nie możemy służyć Jezusowi i mamonie, nie możemy służyć niczemu i nikomu, jak tylko Jemu. On jest naszym jedynym Panem. Jezus mówi: Zostaw wszystko i pójdź za Mną!
Marek Ristau

PATRONI DNIA:

Święty Cyryl Aleksandryjski, biskup, patriarcha

BRACTWO SŁOWA BOŻEGO

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W tym tygodniu lekturę pierwszych czytań będą w większości stanowiły fragmenty z Księgi Amosa, proroka działającego w pierwszej połowie ósmego wieku przed Chrystusem. Izrael już dawno temu podzielił się na dwie części: Judę, czyli Królestwo Południowe i Izrael, czyli Królestwo Północne. Amos pochodził z miasteczka położonego w Królestwie Judy, ale został powołany przez Boga, by udał się do Betel, dużego miasta w Królestwie Izraela i tam głosił Boże przesłanie. Władzę nad Izraelem sprawował wtedy Jeroboam II, zwycięzca w wielu bitwach, który odzyskał wiele terytoriów utraconych przez Samarię, zdobywca wielu bogactw. Patrząc po ludzku, odniósł sukces. Jednak w jego królestwie działo się wiele zła. Panowała wielka niesprawiedliwość społeczna, elity rządzące nadużywały władzy, biedni byli mocno uciskani. Uprawiano bałwochwalstwo, które stanowiło korzeń wszelkiego zła. W Betel działała świątynia konkurująca ze Świątynią Jerozolimską, w której były czczone pogańskie bóstwa. Izrael zapomniał, że został przez Jedynego Boga wyprowadzony z niewoli egipskiej, że sukcesy militarne były darem Boga. Prorok Amos prorokuje przeciwko elicie rządzącej. Ukazuje prawdziwy obraz dziejącego się zła i zapowiada konsekwencje większe niż dla sąsiednich narodów, ponieważ naród ten jest szczególnie wybrany, aby ukazywał Boga wśród innych narodów.
To przesłanie odnosi się również do każdego z nas. Większe obdarowanie jest zaproszeniem do większego zaangażowania w głoszenie dzieł Boga. Nie powinno nas to jednak przerażać. Pamięć o otrzymanych dobrodziejstwach daje nam siłę do pokonania napotkanych trudności.
Warto często przypominać sobie wszelkie dobro, jakie z ręki Boga otrzymaliśmy i wytrwale trwać w dziękczynieniu.

Komentarz do psalmu

Słowa śpiewanego dzisiaj podczas liturgii Psalmu 50 Bóg kieruje do grzesznika, czyli do każdego z nas. Czy widzimy w tej wyliczance grzechów swoje własne? Cudze widzimy na pewno, ale to strata czasu. Zostańmy przy własnych, bo to one przesłaniają Stwórcę, fałszują obraz Boga: „Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?” Przyjmijmy obietnicę: „postępującym bez skazy ukażę Boże zbawienie” i z łaską Bożą każdego dnia, począwszy od dzisiejszego, osiągajmy ten stan.

Komentarz do Ewangelii

Pan Jezus bardzo uważnie słuchał towarzyszących mu ludzi. Jego odpowiedzi były celnie kierowane do serca rozmówcy. Uczony w piśmie być może spodziewał się poznać miejsce zamieszkania Jezusa i był gotów zamieszkać tam i działać podobnie jak dotychczas. W odpowiedzi jednak dowiedział się, że pójście za Jezusem nie oznacza nowej stabilizacji, ale nieustanne bycie w drodze. Z kolei inny uczeń wyraził pragnienie pójścia za Jezusem, ale chciał odwlec to w czasie. Miał nawet ważny powód, pogrzebanie ojca. Usłyszał jednak: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!” Żyjący Bóg jest Bogiem żyjących.
To dla nas wyraźny sygnał, że usłyszane Boże powołanie wzywa do jednoznacznej reakcji. Decyzja o przyjęciu powołania domaga się niezwłocznych działań. Noszenie w sobie wzniosłych pragnień i jednoczesne trwanie w bierności oraz brak poszukiwania dróg ich realizacji, może prowadzić do narzekania na wszystko, zawiści, zgorzknienia. Pójście drogą rozeznanego powołania skutkuje radością nawet wśród trudności, chęcią do życia, pragnieniem dobra dla spotykanych ludzi. Otoczenie osoby żyjącej zgodnie z powołaniem również czerpie z tego korzyści.

Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

 

KSIĄŻKA NA DZIŚ

Skarby ukryte w Eucharystii

ks. Ryszard Andrzejewski

Niniejsza książka ma na celu dać nam przyrząd do otworzenia skarbca Mszy Świętej i karmienia się jej mocą. A jest to niezwykła moc, skoro sam Jezus o Eucharystii powiedział: "Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

© 1996–2018 mateusz.pl

NAJSWIĘTSZE SERCA PANA JEZUSA

Pierwsze piątki miesiąca są formą oddawania czci Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Wiążą się z objawieniami, jakich doznała św. Małgorzata Maria Alacoque w 1673 roku.

 

Św. Małgorzacie Marii Alacoque ukazał się wówczas sam Jezus Chrystus i przekazał jej dwanaście obietnic, które brzmiały następująco:

 

1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.

2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.

3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.

4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.

5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.

6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.

7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.

9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.

10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.

11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.

12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

Ostatnia, dwunasta obietnica – nazywana Wielką – ustanowiła praktykę pierwszych piątków. Polega ona na przyjmowaniu Eucharystii przez dziewięć kolejnych pierwszych piątków miesiąca i ofiarowywaniu jej jako zadośćuczynienie za grzechy całej ludzkości (jest to tzw. Komunia św. Wynagradzająca). Osoba, która tego dokona, będzie miała – zgodnie ze słowami Jezusa – zapewnioną łaską Bożą w chwili śmierci.

Odprawienie pierwszych piątków nie oznacza jednak automatycznego zbawienia. Sama św. Małgorzata Maria, przekazując obietnice Jezusa podkreśliła, że zostaną one zrealizowane wówczas, gdy wierny będzie „żył w zgodzie z Jego świętymi prawami”.

Przyjmując komunię świętą zawsze trzeba znajdować się w stanie łaski uświęcającej, dlatego wiele osób przed Eucharystią przystępuje jeszcze do sakramentu pokuty i pojednania. Niemniej należy zaznaczyć, że spowiedź sama w sobie nie stanowi warunku wypełnienia pierwszych piątków. Osoby, które nie mają świadomości grzechu ciężkiego, mogą ją więc spokojnie pominąć.

SPOTKANIA KOŚCIOŁA DOMOWEGO

Spotkanie domowych Kościołów

– Sporo paneli poświęconych jest trudnościom w małżeństwie. Dla mnie ważny jest ten o wychowaniu młodzieży, która ma dziś ogromne trudności w przeżywaniu i pogłębianiu wiary – mówi Aldona Wiśniewska, polska delegatka na Światowe Spotkanie Rodzin.

Odbywającemu się w Rzymie spotkaniu przyświeca hasło: „Miłość rodzinna: powołanie i droga świętości”. Tematy poszczególnych debat i wykładów dotykają niemal każdego aspektu życia rodzinnego – od formacji osób towarzyszących i wychowawców, przez pomoc w sytuacji, gdy jeden z małżonków jest niewierzący, czy współpracę małżonków i księży w budowaniu Kościoła, po rolę osób starszych w ewangelizacji.

DOSTĘPNA JEST CZĘŚĆ TREŚCI. CHCESZ

Papież: Nie zapominajmy o Ukrainie i cierpieniu udręczonego narodu

 

26.06 br.14 rakiet wystrzelono na Kijòw. "BOŻE ZACHOWAJ NAS OD WOJNY "

Papież: Nie zapominajmy o Ukrainie i cierpieniu udręczonego narodu

Roman Koszowski /Foto Gość W dniu rozpoczęcia Światowego Spotkania Rodzin papież zawierzył też polskie rodziny Matce Bożej.

Podczas spotkania na placu Świętego Piotra papież wyjaśnił, że w papamobile, którym przed audiencją objechał sektory witając się z wiernymi, były z nim dzieci z Ukrainy. Razem z Franciszkiem pozdrawiały one wiernych. Papież dodał: "Nie zapominajmy o Ukrainie. Nie traćmy pamięci o cierpieniu tego udręczonego narodu".

Sytuacja na Ukrainie: Relacjonujemy na bieżąco

Zwracając się do Polaków nawiązał do rozpoczynającego się w środę w Rzymie i jednocześnie w diecezjach na świecie X Światowego Spotkania Rodzin.

"Życzę wszystkim polskim rodzinom, by we wzajemnej miłości odnajdywały swoją trwałość i powołanie do świętości. Zawierzam je Najświętszej Maryi Pannie, Królowej Polski. Szczególnie modlę się za rodziny, które przeżywają trudności, by każdego dnia doświadczały Bożej obecności i miłosierdzia" - mówił Franciszek.

Przeczytaj więcej: Rozpoczyna się X Światowe Spotkanie Rodzin, po raz pierwszy w nowej formule

W kolejnej katechezie na temat starości papież przywołał fragment Ewangelii świętego Jana, w którym Jezus ostrzegł Apostoła Piotra: "Gdy byłeś młody, byłeś samodzielny; ale kiedy się zestarzejesz, nie będziesz już panował nad sobą i twoim życiem. Także twojemu świadectwu będzie towarzyszyła słabość".

"Ta rozmowa - stwierdził Franciszek - zawiera cenne nauczanie dla wszystkich uczniów, wszystkich wierzących i także dla wszystkich osób starszych".

Papież odnotował znaczenie tych słów w odniesieniu do niego samego i zauważył: "Ja sam muszę jeździć na wózku". Tak nawiązał do swych problemów z kolanem, które zmusiły go do rezygnacji z części planów.

Przeczytaj też: S. Cazzuola: Musimy słuchać młodych i dodawać im odwagi

Mówił też, że trzeba "nauczyć się z naszej kruchości wyrażać spójność naszego świadectwa życia w warunkach, gdy jest ono w dużej mierze powierzone innym, zależne od inicjatywy innych". Jak zaznaczył Franciszek, upływ lat prowadzi do "rezygnacji z bycia protagonistami własnego życia". Papież zauważył również, że ludzie starsi nie powinni być zazdrośni o osoby młode, zajmujące ich miejsce.

Na zakończenie audiencji Franciszek modlił się za ofiary trzęsienia ziemi w Afganistanie i wyraził nadzieję, że mieszkańcy tego kraju otrzymają pomoc.

Przeczytaj o tym: Silne trzęsienie ziemi w Afganistanie. Liczba ofiar wciąż rośnie

Mówił także, że jest wstrząśnięty śmiercią dwóch jezuitów i osoby świeckiej w Meksyku. "Przemoc nie rozwiązuje problemów, ale zwiększa cierpienie" - powiedział. "Ileż zbrodni jest w Meksyku" - dodał papież.

Dzisiejsza EWANGELIA

Ez 34,11-16) 24.06.br. Urocz.Serca Pana Jezusa
To mówi Pan Bóg: „Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. Wyprowadzę je spomiędzy narodów i zgromadzę je z krajów, sprowadzę je z powrotem do ich ziemi i paść je będę na górach izraelskich, w dolinach i we wszystkich zamieszkałych miejscach kraju. Na dobrym pastwisku będę je pasł, na wyżynach Izraela ma być ich pastwisko. Wtedy będą one leżały na dobrym pastwisku, na tłustym pastwisku paść się będą na górach izraelskich. Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko, mówi Pan Bóg. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie”

"ŹYWY KOŚCIÒŁ " FESTIWAL ŻYCIA.

Wakacje obfitują w chrześcijańskie festiwale, adresowane głównie do młodzieży. To tylko grające na emocjach „chrześcijaństwo eventowe”, jak twierdzą sceptycy? Czy jednak żywy Kościół, głoszący Ewangelię przez czytelne dla młodych znaki?

Jest w czym wybierać. Festiwal Życia w Kokotku, Spotkanie Młodych w Wołczynie, Święto Młodzieży na Górze św. Anny, Strefa Chwały w Starym Sączu, Paulińskie Dni Młodych w Łukęcinie, Saletyńskie Spotkanie Młodzieży w Dębowcu… i wiele innych podobnych festiwali-rekolekcji, w których każdego roku uczestniczą tysiące młodych ludzi. Organizują je środowiska zaangażowane na co dzień w życie parafii, wspólnot zakonnych i wspólnot formacyjnych, ale do udziału zaproszeni są wszyscy, a może nawet najbardziej ci, którzy dotąd nie chcieli lub nie mieli okazji poznać Kościoła innego niż tylko ten, który boli lub odpycha. I można tu zauważyć pewien paradoks: bo gdy dla części uczestników tych festiwali Kościół rzeczywiście był dotąd czymś nudnym, obcym lub nawet z definicji podejrzanym, to dla części środowisk katolickich podejrzane są właśnie owe eventy jako coś, co nie gwarantuje masowych nawróceń, za to grozi banalizacją przekazu wiary. Trudno o większe nieporozumienie

RADOŚĆ EUCHARYSTII

Radość Eucharystii 

RAFAEL FILM

To film o tym, jak Eucharystia  zmieniła życie pięciu jego bohaterów. 

Myślałem, że ludzie religijni, przynajmniej w Hiszpanii, już nie  istnieją. To brzmi jak żart, ale do okolicznych kościołów chodzą tylko ludzie starsi. Uważałem, że wiara jest tylko dla ludzi głupich albo o słabej woli. Babcia była z innej epoki. Tak ją nauczono. W życiu zawsze dobrze mi szło. Mam rodziców i młodszą siostrę. Chodziłem do świetnej szkoły edukacyjnej świeckiej. Byłe wspaniały synem. Zawsze byłem dobry. – mówi Carlos, jeden z bohaterów fascynującego dokumentu. I dodaje, że kiedy spojrzał na swoje życie stwierdził, że jest szczęśliwy. Czy rzeczywiście? 

Czytaj:  Biblijna opowieść

Carlos, podobnie jak kilku innych młodych ludzi, którzy opowiadają o swojej duchowej przemianie w dokumencie hiszpańskiego reżysera Jorge Pareja, był ateistą. Niewierzący student medycyny, dziewczyna, której chłopak zginął w wypadku czy młody chuligan związany z neonazistami w sposób niezwykle szczery mówią o doświadczeniu spotkania z czymś, czego nie mogli sobie wyobrazić.

Przeczytaj także:  Płonąca katedra 

To film o ludziach, którzy dzięki religii odnaleźli sens istnienia.

Każda z tych historii to właściwie materiał na scenariusz filmu fabularnego z zaskakującym  zakończenie. Ogląda się jednym tchem. 

Żywy, reż. Jorge Pareja, Hiszpania 2022

200 rocz urodzin sw Zygmunta Szczęsnego Feliñskiego

SYLWETKA: Święty Arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński

9 czerwca 2022

Św. abp. Zygmunt Szczęsny Feliński (1822-1895) przeszedł do historii jako metropolita warszawski okresu powstania styczniowego, który za radykalny sprzeciw wobec represji carskich został zesłany w głąb Rosji na 20 lat. Założył Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. 1 listopada 2022 przypadnie 200. rocznica jego urodzin. Papież Jan Paweł II beatyfikował abp. Felińskiego – 18 sierpnia 2002 r. w Krakowie, a papież Benedykt XVI kanonizował go w Bazylice Św. Piotra w Watykanie – 11 października 2009 r.

Zygmunt Szczęsny Feliński urodził się 1 listopada 1822 r. w Wojutynie, na Wołyniu, jako syn ziemianina Gerarda Felińskiego i Ewy z Wendorffów, kobiety wielkiego umysłu i serca, patriotki, pisarki. Wzrastał w latach terroru, rusyfikacji, prześladowania Kościoła i narodu, ale też w atmosferze epoki romantyzmu i zrywów wolnościowych. Z domu rodzinnego wyniósł mocny fundament wiary i moralności. Gdy miał 11 lat zmarł mu ojciec. Gdy miał 16 lat jego matka została zesłana na Syberię za włączenie się w konspiracyjną działalność patriotyczną Szymona Konarskiego. Po konfiskacie majątku przez rząd carski, dziećmi Ewy Felińskiej zajęła się rodzina i bliscy.

Studia w Moskwie i Paryżu

Po zesłaniu matki Zygmunt Szczęsny w wieku 17 lat wyruszył w świat. Dzięki wsparciu finansowemu Zenona Brzozowskiego z Podola studiował matematykę na Uniwersytecie w Moskwie, a następnie nauki humanistyczne w Paryżu. Za dewizę swego życia przyjął słowa Zygmunta Krasińskiego: „na ziemi być Polakiem, to żyć bosko i szlachetnie”. Podczas pobytu w Paryżu poznał wybitnych przedstawicieli polskiej emigracji, m.in. Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego, który o nim pisał: „wszyscy go tu ukochali, szanując, postępki jego były anielskie, wiedza rozkwitająca, stanie się kiedyś chwałą naszą”, a nawet mu prorokował, że „widział nad jego głową jasno świecącą gwiazdę, a u stóp jego rozmodlone tłumy w świątyni” (1849). Feliński był też świadkiem śmierci poety.

Jako 26-letni młodzieniec wziął udział w powstaniu poznańskim w ramach europejskiej Wiosny Ludów (1848).

Ksiądz w Petersburgu

Zygmunt Szczęsny Feliński już w Paryżu podjął decyzję poświęcenia się Bogu. W 1851 r. wrócił do rodzinnego Wojutyna i wstąpił do Seminarium Duchownego w Żytomierzu, a dalsze studia odbył w Akademii Duchownej w Petersburgu, gdzie otrzymał święcenia kapłańskie (8.09.1855). Jako kapelan i profesor tamtejszej Akademii poświęcił się formacji przyszłych kapłanów. Wrażliwy na potrzeby warstw najuboższych założył ochronkę dla sierot oraz zgromadzenie zakonne „Rodzina Maryi” (1857).

Arcybiskup Warszawy

Rok 1862 otwiera nową kartę w życiu i działalności ks. Felińskiego. Mianowany arcybiskupem warszawskim 6 stycznia 1862 r., przez papieża Piusa IX, przyjął sakrę biskupią w Petersburgu 26 stycznia tegoż roku. Do stolicy przybył drogą okrężną przez Królewiec, Bydgoszcz, Poznań, Częstochowę, gdzie na Jasnej Górze powierzył Królowej Polski siebie i swoją archidiecezję. Warszawa nieufnie przyjęła nowego arcybiskupa, który przybył tu ze Wschodu. On sam wyznał: „Z postawieniem nogi na ziemi warszawskiej rozpoczęło się moje trudne, po ludzku mówiąc, niemożebne posłannictwo”. Był ordynariuszem 21 lat, ale zarządzał archidiecezją warszawską tylko 16 miesięcy, w sytuacji trudnej: terroru rosyjskiego, wrzenia rewolucyjnego i wybuchu powstania styczniowego, ale w tym krótkim okresie rozwinął wszechstronną działalność zmierzającą do odrodzenia archidiecezji i ograniczenia ingerencji rządu carskiego w sprawy Kościoła.

Pierwszym jego czynem jako metropolity warszawskiego było otwarcie wszystkich kościołów i kaplic w stolicy, które zostały zamknięte przez duchowieństwo na znak protestu po profanacji kilku kościołów przez wojsko carskie. Arcybiskup starał się łagodzić nastroje rewolucyjne, wprowadzać do stolicy „ducha odrodzenia” – moralnego, społecznego i duchowego.

W trosce o poziom duchowy i intelektualny kapłanów i wiernych zreformował programy nauczania w seminariach; wizytował parafie, popierał rozwój instytucji charytatywnych i bractw trzeźwości, skutecznie starał się o uwolnienie aresztowanych i zesłanych księży. Zachęcał do rozwoju oświaty, by stworzyć „nowe pokolenie” ludu „prawdziwie wiernego, trzeźwego, uczciwego i moralnego”. Przyczynił się do rozszerzenia kultu Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, ku Jej czci, upowszechnił w archidiecezji nabożeństwo majowe (1863). Popierał ruch franciszkański, sam został tercjarzem. Bł. Honorat Koźmiński, odczuł w jego rządach „wiew Ducha Świętego”.

W sytuacji napięć politycznych, patriotycznych manifestacji i rozruchów arcybiskup usiłował powstrzymać naród przed rozlewem krwi, uważał, że wobec potęgi Rosji powstanie nie ma szans powodzenia. „Na drodze zbrojnego powstania… wszystkie poniesione ofiary są zmarnowane, skoro się zamiar nie powiedzie”; „w pracy zaś dla odrodzenia kraju najdrobniejsza nawet okruszyna wzbogaca zasoby narodowe” – pisał.

Wybuch powstania styczniowego (1863), krwawe represje wywołały protesty Pasterza. 15 marca 1863 r. wystosował list do cara Aleksandra II w obronie praw Kościoła i Narodu, w którym odważnie apelował do cara: „Krew płynie wielkimi strumieniami, a represje zamiast uspokoić umysły, jeszcze bardziej je rozdrażniają. W imię miłosierdzia chrześcijańskiego i w imię interesów obu narodów, błagam Waszą Cesarską Mość, abyś położył kres tej wyniszczającej wojnie… Polska nie zadowoli się autonomią administracyjną, ona potrzebuje bytu niepodległego”. List przekazał namiestnikowi – księciu Konstantemu, który odmówił wysłania go do cara. Na znak protestu arcybiskup zrezygnował z udziału w Radzie Stanu. Zatargi z władzami zaborczymi spowodowały, że został wezwany przez rosyjskiego monarchę do Petersburga. Stolicę opuścił 14 czerwca 1863 r. jako więzień stanu, pod eskortą wojskową. Internowany w Gatczynie został skazany na zesłanie.

Pasterz-wygnaniec

Na wygnaniu w głębi Rosji, w Jarosławiu nad Wołgą, spędził abp Feliński 20 lat. Pozbawiony zarządu archidiecezją, złożył swoje losy w ręce Ojca Świętego (1878). Skrępowany przepisami policyjnymi, rozwinął jednak działalność apostolską wśród katolików, otoczył opiekę wygnańców syberyjskich, przyczynił się do fundacji kościoła. Zasłynął jako wzór świętości i pobożności.

W wyniku porozumienia Stolicy Apostolskiej z rządem Rosji abp Feliński został uwolniony w 1883 r., ale do Warszawy nie mógł powrócić. Władze carskie nie chciały się nawet zgodzić na zachowanie przez niego tytułu arcybiskupa warszawskiego. Udał się do zaboru austriackiego, – do Lwowa, następnie do Krakowa wszędzie witany jako bohater narodowy. Pojechał także do Rzymu, gdzie spotkał się z papieżem Leonem XIII.

  1. Pasterz ludu wiejskiego

Ostatnie 12 lat życia spędził w zaborze austriackim we wsi – Dźwiniaczka na Podolu, gdzie oddał się działalności duszpasterskiej, oświatowej, społecznej, dobroczynnej wśród ludności polskiej i ukraińskiej. W środowisko wsi wniósł ducha odrodzenia religijnego, pojednania oraz owocnej współpracy w imię ewangelicznego braterstwa. Otworzył pierwszą szkołę we wsi, zbudował kościół. Lud tamtejszy uważał go za „kapłana świętego”, a jego pobyt w ich wsi za „błogosławieństwo Boże”.

Pracując do ostatnich dni życia zmarł w opinii świętości w Krakowie 17 września 1895 r., w wieku 73 lat, w dniu liturgicznego wspomnienia Stygmatów św. Franciszka. O jego zgonie napisano: “Pękło wielkie serce”. Po uroczystym pogrzebie w Krakowie jego ciało spoczęło na cmentarzu w Dźwiniaczce, otaczane czcią Polaków i Ukraińców. W niepodległej Polsce trumnę z prochami arcybiskupa Felińskiego przewieziono do Warszawy i pochowano w warszawskiej archikatedrze (1921).

W drodze ku chwale świętych

Kard. Stefan Wyszyński otworzył Proces Informacyjny abp. Felińskiego w Warszawie 31 maja 1965 r. O jego życiu, które szło „po cierniach i głogach”, powiedział: „Chyba ta ciężka i trudna droga będzie świadectwem świętości abp. Felińskiego. Jest ona bardziej wymowna, aniżeli znaki i cuda, które miałby czynić. To był bowiem cud miłości, najwspanialsza potęga ducha człowieka, który się nie załamał, chociaż miałby do tego prawo, przechodząc przez tak wyjątkową drogę”.

Dalsze prace prowadzone w Rzymie zaowocowały Dekretem heroiczności cnót (24.04.2001) i Dekretem o cudzie (5.07.2002). Papież Jan Paweł II beatyfikował abp. Felińskiego – 18 sierpnia 2002 r. w Krakowie, a papież Benedykt XVI kanonizował go w Bazylice Św. Piotra w Watykanie – 11 października 2009 r.

gie / Warszawa
KAI

Warszawa: Konferencja nt: Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, arcybiskupa warszawskiego, sybiraka, świętego

 

Copyright © 2020, Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.
Realizacja: FullStackAdmin

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda

Życiorys

Pochodzenie i młodośćEdytuj

Był siódmym z jedenaściorga dzieci Gerarda i Ewy z Wendorffów Felińskich. Ojciec, przez szereg lat wybierany na deputata sądu w Żytomierzu, zmarł na gruźlicę 10 stycznia 1833, zostawiając żonę i sześcioro dzieci (pozostała piątka zmarła przed śmiercią ojca). Duży wpływ wychowawczy na Zygmunta miała matka, która wprowadziła go na drogi życia wewnętrznego, ukazując zarówno radą, jak też własnym przykładem kierunek myślenia i postępowania.

Feliński pisał: „z miłością macierzyńską śledziła wszystkie odcienie mego charakteru, i w każdej myśli przelotnej, w każdym słowie, w każdym uczynku wnet odkryje dobrą lub złą stronę, a znając moje skłonności, wnet daje rady, które bez namysłu można przyjmować, bo pochodzą z życzliwości prawdziwej, z serca”[potrzebny przypis]. W obowiązkach domowych Ewa Felińska znajdowała wielką pomoc ze strony swej matki, która własnym przykładem w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia życia religijnego wnuków. Tak po latach pisał o niej sam Feliński: „Przykłady jej wszakże silniej jeszcze przemawiały niż słowa, tak, że dla wszystkich otaczających była ona prawdziwym wzorem łagodności, pokory, zdania się na Opatrzność i szczerego współczucia dla każdej niedoli”[potrzebny przypis].

W domu rodzinnym Zygmunt nauczył się również pobożności maryjnej. Po latach pisał do swojego brata, ks. Juliana: „Będąc jeszcze w trzeciej klasie w Klewaniu, wśród największego zepsucia jakie panowało między uczniami, złożyłem warunkowy ślub czystości przed obrazem Zwiastowania Matki Boskiej w tamtejszym kościele”[potrzebny przypis].

Pobyt w Wojutynie i ZboryszowieEdytuj

W okresie pobytu w Wojutynie i Zboryszowie rodzina Felińskich wiodła bardzo skromne życie, nie wynosząc się ponad stan i zachowując serdeczne stosunki z poddanymi. W pięć lat po śmierci ojca matka, za udział w spisku Szymona Konarskiego, została zesłana na Syberię z przymusem osiedlenia się w Bieriozowie nad północnym biegiem rzeki Ob. W chwili aresztowania matki Feliński miał 16 lat. Pozostał z dwoma braćmi i trzema siostrami bez dachu nad głową i jakichkolwiek podstaw materialnej egzystencji, gdyż urządzenie ich domu w Krzemieńcu oraz majątki w Wojutynie i Zboryszowie obłożone zostały sekwestrem. Osieroconymi dziećmi zajęli się przyjaciele, gdyż te nie miały żadnych żyjących krewnych.

Okres studiów

Felińskim zaopiekował się Zenon Belina-Brzozowski, bogaty obywatel z Podola. Z jego pomocą finansową Zygmunt zdołał ukończyć studia matematyczne w Moskwie, a następnie humanistyczne w Paryżu – na Sorbonie i w Collège de France. Korespondencja, jaką prowadził Feliński z matką i rodzeństwem w czasie swoich studiów, była czynnikiem jednoczącym rozproszoną po świecie rodzinę.

W okresie studiów w Paryżu Feliński utrzymywał bardzo serdeczne i przyjacielskie kontakty z Juliuszem Słowackim. Był jedynym Polakiem obecnym przy śmierci wieszcza. Jego wujowi, Teofilowi Januszewskiemu, przesła