BIERZMOWANIE ..... 2021/2021 i CO DALEJ....?

Kończy się msza święta. Ksiądz opuszcza z dwoma ministrantami prezbiterium. Końcowa pieśń wciąż rozbrzmiewa po nawach świątyni. Nagle pojawiają się pojedynczy gimnazjaliści z cienkimi indeksami w ręku. Materializują się w mgnieniu oka nie wiadomo skąd i znikają za drzwiami zakrystii.  Gdy zbierze się większa grupa, tworzy się kolejka i z nienaganną cierpliwością przesuwa się powoli by kapłan postawił swoją parafkę w następnej pustej kratce. Młodzi wychodzą szybciej niż weszli. Odbębnione. Zaliczone. "Mam podpis. Jeszcze dużo pustych miejsc na wpisy, ale jakoś to przeżyję!"- uśmiecha się do mnie dziewczę, które znam z sąsiedztwa.

Wychodzę z pustego już kościoła. Zagaduję  znajomą, której syn kilka tygodni wcześniej przystąpił do sakramentu bierzmowania. "Co u Michała?"- pytam. "A, dziękuję. Uczy się dobrze. Ale wie pani…"- znajoma ścisza konspiracyjnie głos- "Zaraz po uroczystości z biskupem oświadczył: Mamo, od teraz dajcie mi spokój z kościołem! Żadnych mszy, żadnych spowiedzi, żadnych nabożeństw! Postanowiłem też, że jak będę brał kiedyś, ślub to wyłącznie cywilny." Patrzę zatroskana w oczy znajomej i próbuję pocieszyć- "Wszystko może się zmienić. Niech się pani nie martwi na zapas."    

To nie jest przypadek odosobniony. Mam do czynienia z młodzieżą i znam wiele takich drastycznych odejść od Kościoła. Wiele dziewcząt i chłopców, pełni ulgi, po dwóch do trzech lat "zaliczania" nabożeństw i zakuwania odpowiedzi do egzaminów końcowych przed bierzmowaniem, odchodzi, czując wreszcie na karku oddech wolności. Indeksy, które wprowadzono, by dzieci po każdej niedzielnej mszy świętej otrzymywało potwierdzający podpis kapłana, sprawiły, że droga przygotowania do sakramentu bierzmowania stała się jak zwykły przedmiot szkolny. Zakuć-zdać-zapomnieć. Nieliczne są wystarczająco dojrzałe jednostki wśród młodych, by potrafiły oddzielić emocje wynikające z nakazu "zaliczenia" mszy z ich delikatnym pragnieniem serca. W skrajnych, ale niestety licznych przypadkach, młodzi ludzie czując opór i bunt przed "naciskiem" (czyli przed konicznością podpisu kapłana) wchodzą do kościoła gdy msza święta już się skończy i pędzą jedynie po "niezbędny" dowód ich uczestnictwa- parafkę prezbitera. Podobna sytuacja powtarza się gdy mają zdobyć potwierdzenie całej gamy nabożeństw: różańcowych, pierwszych piątków(!), rorat i innych. Od wielości wymuszonych nabożeństw- wiary im nie przybędzie. Zapomniał ktoś, że im więcej na młodzież nakłada się nacisku (zwłaszcza w tak delikatnej materii jak poznawanie Boga) tym więcej w nich buntu i odczucia niesprawiedliwości, bezsensowności. Czy władze Kościelne zapomniały, że należy młodzież ZACHWYCAĆ BOGIEM!? Wtedy  sami przybiegną i z radością szukać będą tajników wiary.        

Wiliam J.O’Malley SJ w książce pt."Efekt WOW" napisał: "… wszelka autentyczna religijność ma swój początek (…) w osobistym, fascynującym doświadczeniu". Czy nie powinno się podprowadzać młodych ludzi pod takie doświadczenie Boga? Czy nie powinno się przed bierzmowaniem głosić Jezusa? Głosić z mocą! Kto powiedział, że przygotowanie do bierzmowania musi trwać żmudne dwa i pół roku? Penitenci, którzy zdecydowali się na wytrwanie do sakramentu (czy to sami czy zmuszeni przez rodziców) muszą wyuczyć się i zdać (dosłownie) dziesiątki pytań niczym egzamin wstępny na studia. Muszę przyznać, że jakkolwiek długo trwa ten sposób wprowadzania młodych chrześcijan ku dojrzałej wierze, jest on w obecnych czasach w ogóle nie przekonujący! Młodzież gimnazjalna poszłaby za Jezusem i z odwagą podobną do skoku na głęboką wodę przyjęła Ducha Świętego, gdyby nie pierwsza przeszkoda: najpierw zdaj potem poznaj. Przeszkoda zniechęcająca i budząca rozczarowanie. Bóg nie jest kolejnym przedmiotem do zaliczenia a Jego poznawanie odbywa się całe życie. Duch Święty nie jest nagrodą za zaliczone nabożeństwa. Duch święty jest darem, którego sam udziela komu chce i jak chce. To On pierwszy wypatruje gimnazjalistów i ich serca, by w nich zamieszkać i Samemu je prowadzić.       

Katecheci, kapłani, rodzice(!) mają pomóc w odnalezieniu młodym chrześcijanom ich własnej ścieżki poznawania Boga, który ich miłuje. Przestańmy się wreszcie bać, że dopuścimy do bierzmowania młodzież, która nic nie wie o Bogu. Cóż znaczy wiedza wobec serca spragnionego miłości. A takie serca młodzież ma! Zawsze miała. To świat "poukładanych" dorosłych,  zniechęca ich do prawdziwego otwierania się na Boga, na Ducha Świętego.        

Czy św. Piotr i inni Apostołowie wiedzieli wszystko o Bogu i tworzącym się Kościele? Czy rozumieli wszystko zanim nastał dzień Pięćdziesiątnicy? DOŚWIADCZYLI Boga i od tego momentu On ich pouczał w sercach na nowo. Św. Jan Paweł II wierzył w młodzież, stawiał na nich (o ironio, wtedy na nas!), pokładał w niej nadzieję, że otworzy drzwi Chrystusowi!      

Dlaczego więc ograniczamy sztucznie dostęp do Ducha Świętego młodemu człowiekowi (niedoskonałemu jak i my). Zda czy nie zda 100 pytań. Będzie miał zaliczoną całą gamę nabożeństw czy nie. Gdzie w tym "przymusie" otwartość na serce, które pragnie zachwytu MIŁOŚCIĄ. W bierzmowaniu  właśnie  jest nadzieja dla świata, nadzieja na prawdziwy rozwój młodzieży, która odtąd pouczana i prowadzona w sposób tajemniczy przez Ducha Świętego zmieniać będzie siebie i świat. Módlmy się o to gorąco.        

"Wiatr wieje tam gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha" J.3,8- mówił Jezus. Nie wiemy co Bóg przygotował dla poszczególnych młodych ludzi, młodych katolików, do jakich wyzwań ich zaprasza. Jedno jest pewne: trzeba im głosić, że w Bogu mogą wszystko, że w Duchu Świętym odwagi im nigdy nie zabraknie, a zwłaszcza mocy, dzięki której będą potrafili stawiać opór złu. "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" Flp.4,13 zapewnia apostoł Paweł. Trzeba by powtarzać wielokrotnie: "Dziewczyno, chłopcze, Duch Święty rozkochał się już w twym sercu! Teraz pragnie namaścić cię swoją obecnością byś przyjął moc Jego miłości. " Patrząc na rzeczywistość przygotowań do bierzmowania rodzi się smutne pytanie: Czy przygotowujący gimnazjalistów do tego ważnego sakramentu sami już w jego mistykę nie wierzą? Nie zarażają entuzjazmem zaciekawienia i poszukiwaniem Boga. A Stwórca ma wciąż świeże pomysły i wolę życia- podobnie jak młodzież!         

Dzieje Apostolskie przypominają, że "Bóg naprawdę nie ma względu na osoby (…) Gdy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na WSZYSTKICH, którzy słuchali nauki" Na wszystkich! Czy wszyscy zgromadzeni, zasłuchani w głoszenie Chrystusa  zdali egzamin? Czy zaliczyli odpowiednią liczbę nabożeństw? Duch Święty chyba zupełnie pominął taką drobnostkę… Znalazł otwarte serca i z wielką mocą wylał na nie swą moc miłości.

Zachęcajmy więc młodzież do sakramentu bierzmowania. Otwierajmy im szeroko drzwi. Prowokujmy do głębokich poszukiwań! Podprowadzajmy do Chrystusa, nie ograniczajmy dostępu do Ducha Świętego. Głośmy Jezusa i nie bójmy się, że nasze dzieci czegoś nie rozumieją. Duch Święty reszty dokona.

Orędzie p.FRANCISZKA NA DZIEŃ MIGRANTA I UCHODŹCY. 26.09

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO NA 107. ŚWIATOWY DZIEŃ MIGRANTA I UCHODŹCY [26 września 2021 r.] „Ku stale rosnącemu «my»”

Drodzy Bracia i Siostry!

W Encyklice Fratelli tutti wyraziłem troskę i pragnienie, które wciąż zajmują ważne miejsce w moim sercu: „Po zakończeniu kryzysu zdrowotnego najgorszą reakcją byłoby popadnięcie jeszcze bardziej w gorączkę konsumpcjonizmu i w nowe formy postaw samozachowawczego egoizmu. Daj Boże, aby w końcu nie było już innych», a tylko «my»” (n. 35).

Z tego powodu postanowiłem poświęcić orędzie na 107. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy tematowi: „Ku stale rosnącemu «my»”, pragnąc w ten sposób wskazać jasną perspektywę dla naszej wspólnej podróży w tym świecie.

Dzieje „nas”

Perspektywa ta jest obecna w samym stwórczym planie Boga: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się»” (Rdz 1, 27-28). Bóg stworzył nas jako mężczyznę i kobietę, istoty różne i uzupełniające się, abyśmy razem tworzyli my, które miało stale rosnąć wraz pomnażaniem się pokoleń. Bóg stworzył nas na swój obraz, na obraz swego Jednego i Trójjedynego istnienia, komunii w różnorodności.

A kiedy z powodu swego nieposłuszeństwa człowiek oddalił się od Boga, Bóg w swoim miłosierdziu zechciał zaproponować drogę pojednania: nie jednostkom, ale całemu ludowi, owemu my które miało zawierać w sobie całą rodzinę ludzką, wszystkie narody: „Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie «Bogiem z nimi»” (Ap 21, 3).

Historia zbawienia dostrzega zatem pewne my na początku i pewne my na końcu, a w jej centrum znajduje się tajemnica Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17, 21). Obecny czas pokazuje nam jednak, że my, którego pragnie Bóg, jest rozbite i rozdrobnione, zranione i zniekształcone. A okazuje się to szczególnie w momentach poważniejszych kryzysów, tak, jak obecnie w przypadku pandemii. Zamknięte i agresywne nacjonalizmy (por. Fratelli tutti, 11) oraz radykalny indywidualizm (por. tamże, 105) rozbijają czy też dzielą nas, zarówno w świecie, jak i w obrębie Kościoła. A najwyższą cenę płacą ci, którzy najłatwiej mogą zostać innymi: cudzoziemcy, migranci, zmarginalizowani, ci, którzy mieszkają na peryferiach egzystencjalnych.

W rzeczywistości wszyscy znajdujemy się w tej samej łodzi i jesteśmy wezwani do zaangażowania się, żeby nie było już więcej murów, które nas oddzielają, aby nie było więcej innych, ale tylko jedno my, tak wielkie, jak cała ludzkość. Dlatego też korzystam z okazji jaką stanowi ten Dzień, by zwrócić się z podwójnym apelem o wspólne podążanie ku coraz większemu my, a zwracam się przede wszystkim do wiernych katolików, a następnie do wszystkich mężczyzn i kobiet świata.

Kościół coraz bardziej katolicki

Dla członków Kościoła katolickiego to wezwanie przekłada się na zobowiązanie do coraz większej wierności swojej katolickości, realizując to, co św. Paweł polecał wspólnocie w Efezie: „Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest” (Ef 4, 4-5).

Istotnie, katolickość Kościoła, jego powszechność, jest rzeczywistością, którą należy przyjmować i przeżywać w każdej epoce, zgodnie z wolą i łaską Pana, który obiecał być z nami zawsze, aż do końca czasów (por. Mt 28, 20). Jego Duch czyni nas zdolnymi do przyjęcia wszystkich, aby tworzyć komunię w różnorodności, zestrajając różnice, ale nigdy nie narzucając jednorodności, która depersonalizuje. W spotkaniu z odmiennością cudzoziemców, migrantów, uchodźców i w dialogu międzykulturowym, który może się z niego zrodzić, otrzymujemy możliwość wzrastania jako Kościół, możliwość wzajemnego ubogacania się. Każdy ochrzczony, gdziekolwiek by się nie znajdował, jest bowiem z mocy prawa członkiem lokalnej wspólnoty kościelnej, członkiem jednego Kościoła, mieszkańcem jednego domu, członkiem jednej rodziny.

Wierni katolicy są wezwani do zaangażowania się, każdy rozpoczynając od wspólnoty, w której żyje, na rzecz tego, aby Kościół stawał się coraz bardziej inkluzywny, kontynuując misję powierzoną przez Jezusa Chrystusa apostołom: „Idźcie i głoście: «Bliskie już jest królestwo niebieskie». Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!” (Mt 10, 7-8).

Dzisiaj Kościół jest wezwany do wyjścia na ulice peryferii egzystencjalnych, aby leczyć zranionych i szukać zagubionych, bez uprzedzeń i lęku, bez prozelityzmu, ale w gotowości do poszerzenia swojego przybytku, aby móc przyjąć wszystkich. Wśród mieszkańców peryferii znajdziemy wielu migrantów i uchodźców, przesiedleńców i ofiary handlu ludźmi, którym Pan chce objawić swoją miłość i ogłosić swoje zbawienie. „Fale migracyjne stanowią nowy «obszar» misyjny, dogodną okazję, by głosić Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię, nie ruszając się ze swojego środowiska, by konkretnie dawać świadectwo o wierze chrześcijańskiej w miłości i przy głębokim poszanowaniu innych form wyrazu religijnego. Spotkanie z migrantami i uchodźcami innych wyznań i religii jest żyznym gruntem do rozwijania szczerego i ubogacającego dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego” (Przemówienie do dyrektorów krajowych duszpasterstwa ds. migrantów, 22 września 2017 r., w: L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 10 (396)/2017, s. 43).

Świat coraz bardziej inkluzywny

Do wszystkich mężczyzn i kobiet na świecie kieruję mój apel, abyśmy podążali razem ku coraz szerszemu „my”, abyśmy odbudowali rodzinę ludzką, by razem tworzyć naszą przyszłość sprawiedliwości i pokoju, upewniając się, że nikt nie zostanie wykluczony.

Przyszłość naszych społeczeństw to przyszłość „pełna barw”, ubogacona różnorodnością i relacjami międzykulturowymi. Dlatego też musimy dziś nauczyć się żyć razem w harmonii i pokoju. Szczególnie jest mi bliski obraz „chrztu” Kościoła w dniu Pięćdziesiątnicy, obraz mieszkańców Jerozolimy słuchających nauki o Zbawieniu zaraz po zstąpieniu Ducha Świętego: „Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże” (Dz 2, 9-11).

Jest to ideał nowego Jeruzalem (por. Iz 60; Ap 21, 3), w którym wszystkie narody spotykają się w pokoju i harmonii, sławiąc dobroć Boga i cuda stworzenia. Aby jednak osiągnąć ten ideał, musimy wszyscy starać się zburzyć mury, które nas oddzielają i budować mosty, które sprzyjają kulturze spotkania, świadomi istniejących między nami głębokich wzajemnych powiązań. W tej perspektywie, współczesne migracje dają nam możliwość przezwyciężenia naszych lęków, aby pozwolić się ubogacić różnorodnością tego daru jakim jest każdy z nas. Zatem, jeśli tylko tego chcemy, możemy przekształcić granice w uprzywilejowane miejsca spotkania, gdzie może rozkwitnąć cud coraz większego „my”.

Zwracam się do wszystkich mężczyzn i kobiet na świecie, prosząc, aby dobrze wykorzystali dary, które nam powierzył Pan, w celu ocalenia Jego stworzenia i uczynienia go jeszcze piękniejszym. „Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: «Zarabiajcie nimi, aż wrócę»” (Łk 19, 12-13). Pan zażąda od nas zdania sprawy z tego, co uczyniliśmy! Aby jednak zapewnić naszemu wspólnemu domowi właściwą opiekę, musimy budować coraz szersze „my”, coraz bardziej współodpowiedzialne, mocno przekonani, że każde dobro czynione światu jest czynione dla obecnych i przyszłych pokoleń. Chodzi o zaangażowanie osobiste i zbiorowe, które bierze na siebie odpowiedzialność za wszystkich braci i siostry, którzy nadal cierpią, gdy dążymy do osiągnięcia rozwoju bardziej trwałego, zrównoważonego i sprzyjającego włączeniu społecznemu. Jest to zaangażowanie, które nie czyni rozróżnienia między ludnością rodzimą a cudzoziemcami, między mieszkańcami a gośćmi, ponieważ dotyczy wspólnego skarbu, z troski o który nikt nie powinien być wykluczony, podobnie jak z czerpania zeń korzyści.

Marzenie się rozpoczyna

Prorok Joel przepowiedział mesjańską przyszłość jako czas marzeń i wizji inspirowanych przez Ducha Świętego: „Wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia” (3,1). Jesteśmy wezwani do wspólnego marzenia. Nie możemy bać się marzyć i czynić to wspólnie, jako jedna ludzkość, jako towarzysze tej samej drogi, jako synowie i córki tej samej ziemi, która jest naszym wspólnym domem, wszyscy jesteśmy siostrami i braćmi (por. Encyklika Fratelli tutti, 8).

Modlitwa

Święty i umiłowany Ojcze,
Twój Syn Jezus nauczył nas,
że w niebie powstaje wielka radość
kiedy ktoś, kto był zagubiony,
odnalazł się,
gdy ktoś, kto został wykluczony, odrzucony lub odtrącony,
jest przyjmowany z powrotem do naszego „my”,
które staje się w ten sposób coraz większe.

Prosimy Cię, udziel wszystkim uczniom Jezusa
i wszystkim ludziom dobrej woli
łaski pełnienia Twojej woli w świecie.
Pobłogosław każdy gest akceptacji i pomocy,
która wprowadza każdego uchodźcę
do „my” wspólnoty i Kościoła,
aby nasza ziemia mogła się stać,
tak jak Ty ją stworzyłeś,
wspólnym domem wszystkich braci i sióstr. Amen.

Rzym, u św. Jana na Lateranie, 3 maja 2021 r., w święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba

 

Parafia wspólnotą wspólnot w duchu OAZOWYM KS FR. BLACHNICKIEGO -DIAKONIE W PARAFII.

Wspólnota Parafia wspólnotą wspólnot  ks. Maciej Krulak

Tylko budowanie i rozwijanie małych wspólnot,ich świadectwo i zaangażowane apostolstwo może doprowadzić do odnowienia parafii

Siłą napędową życia parafialnego są małe grupy. Bez nich następuje proces swoistego rozrzedzenia życia wiary, osłabienia i zepchnięcia do poziomu jedynie tego, co nakazane, czyli minimalizmu chrześcijańskiego. Nie wystarczą jednak jakiekolwiek małe grupy. Nie chodzi zwłaszcza o takie, które przypominają kółka adoracji wzajemnej czy adoracji księdza. Tu potrzeba wspólnot, gdyż parafia musi być wspólnotą wspólnot.
Czym jest wspólnota? Nade wszystko musi być wspólnotą z Ojcem przez Chrystusa w Duchu Świętym. Jest to podstawa życia chrześcijańskiego, bez niej wszystko wisi w próżni. Relacja z Bogiem powoduje utworzenie się wspólnoty międzyludzkiej mającej swój fundament w jednoczącym działaniu Ducha Świętego. Pierwowzorem wszelkiej wspólnoty jest sama Trójca Przenajświętsza i panująca w Niej miłość. Pierwszą realizacją zaś jest Kościół, który jest właśnie wspólnotą w Duchu Świętym.
Ks. Blachnicki pisał: Wspólnota jest organizmem złożonym z żywych komórek, a żywe komórki to właśnie małe wspólnoty. W tym sensie parafia jest także wspólnotą wspólnot, tak jak cały Kościół jest dziś — w świetle Drugiego Soboru Watykańskiego — pojmowany jako wspólnota wspólnot (Koinonia. Kościół wspólnotą — wspólnoty w Kościele. Biblioteczka Animatora 1, Katowice 2000, s. 57). Ks. Blachnicki wskazywał, iż człowiek nie może przeżywać prawdziwych relacji z nieograniczoną ilością osób. Stąd stawiał postulat małych wspólnot, nazywanych wspólnotami podstawowymi. Przyjmował, że taka wspólnota powstaje w jakiejś grupie na zasadzie bezpośrednich relacji „ja – ty”, a później „my”. Jej liczebność jest uwarunkowana wcześniej wspomnianym ograniczeniem ilości relacji, które człowiek może przeżyć. Tak więc jest to kilkuosobowa grupa, gdzie wszyscy znają się po imieniu. Taka wspólnota podstawowa jest etapem pośrednim w budowaniu więzi wspólnotowej w większym zespole, jakim jest parafia (tamże, s. 60). W takiej wspólnocie można przeżyć doświadczenie eklezjalnego „my”, a w konsekwencji także żywego Kościoła.
Bez takich małych wspólnot nie jest możliwa realizacja wspólnotowego modelu parafii, a w konsekwencji także doświadczenie Kościoła jako wspólnoty. Tylko budowanie i rozwijanie takich wspólnot, ich świadectwo i zaangażowane apostolstwo może doprowadzić do odnowienia się parafii w jej wymiarze wspólnotowym.
Budowanie wspólnot MUSI (!!!), ze swej natury, opierać się na ich różnorodności. Jednym z „cudów” Kościoła jest to, że każdy może sobie w nim znaleźć miejsce. To musi się przełożyć na wielość wspólnot w parafii. Nie są one dla siebie konkurencją, co najwyżej motywują do większych wysiłków. Oczywiście nie mogą się zwalczać, ani rywalizować o ludzi. Nie należy też mnożyć grup o bardzo podobnym charakterze, a raczej tworzyć swoiste „federacje” wobec określonych zadań. Nie chodzi także o to, aby należeć, niejako kolekcjonując członkostwo, do jak największej liczby grup. I wreszcie nie powinno mieć miejsca mnożenie grup duszpasterskich z okazji wizytacji kanonicznej biskupa. Takie twory, jak kwiat nocy świętojańskiej, w ogóle nie mają prawa bytu.
Wspólnoty nie są tylko po to, aby działać. Największym darem wspólnoty jest sam fakt przeżywania osobistej i wspólnotowej relacji z Jezusem, objawiania i urzeczywistniania Kościoła. Taką rolę spełniają wspólnoty eklezjalne. Skupiają one ludzi w różnym wieku, stanie życia, mających różne wykształcenie, zainteresowania itp. czyli niepowiązanych ze sobą innymi więzami niż wiara — tak jak Kościół gromadzi po prostu tych, którzy wierzą. Wspólnoty te mają również charakter katechumenalny — prowadzą ku dojrzałości chrześcijańskiej poprzez formację opartą o dar sakramentu chrztu. Tylko w ramach takich wspólnot Kościół obecnie może tak naprawdę realizować swą funkcję katechumenalną. Z drugiej zaś strony trudno znaleźć ważniejszy cel istnienia wspólnot, jak właśnie wprowadzanie w życie Kościoła, w osobową i osobistą relację z Chrystusem.
Nie wszystkie ruchy i wspólnoty w Kościele można nazwać eklezjalnymi. Spotykamy przecież ruchy o szczegółowym i specjalistycznym zadaniu apostolskim. Co jednak istotne, wśród nich są takie, które wypełniając swoje zadanie nie rezygnują z całościowej formacji swych członków do realizacji wspólnoty z Bogiem i ludźmi i bazują na tej formacji.
Przynależność do wspólnoty o charakterze formacyjnym, która pogłębia osobistą relację z Ojcem przez Chrystusa w Duchu Świętym, powinna być fundamentem. To jest niejako
„dom” chrześcijanina, w którym mieszka i rozwija się. Z niego „wychodzi” do działania, przez zaangażowanie na rzecz wspólnoty, czy to tej małej, czy większej — parafialnej, diecezjalnej.
Nie wszystkie wspólnoty muszą robić w parafii coś bardzo widocznego, spektakularnego. Wielkim zagrożeniem jest wprowadzanie do życia Kościoła, zwłaszcza do jego działania ludzi, którzy nie przeżywają wiary jako fundamentu swojego życia. Tacy „starzy ludzie” (nie chodzi tu o wiek, a o relację do życia), którzy nie odnowili się w Chrystusie, prędzej czy później doprowadzają do przeinaczenia misji Kościoła, często czyniąc go poletkiem dla pielęgnowania swojego ego. Czasem zdarzają się tacy, którzy próbują niejako „wypłynąć” w kręgach chrześcijańskich, zabłysnąć, zaistnieć, a to wszystko dla siebie samych. Dlatego ogromne jest znaczenie wspólnot katechumenalnych, jako swoistej szkoły, w której kształtuje się dojrzałość chrześcijanina. Rolą takich wspólnot jest formacja a nie działanie. W każdej parafii powinny być wspólnoty katechumenalne, gdyż są one fundamentem do rozwoju wszystkich innych. Zadanie katechumenalne nie wydaje się być pełne uroku i splendoru, gdyż dzieje się w ukryciu, trwa wiele lat i często nie przynosi olśniewających efektów, ale… bez niego nic nie będzie. Jeśli te wspólnoty pomogą osiągnąć dojrzałość wiary, to jej efektem będzie służba i to o wiele owocniejsza, gdyż zbudowana na fundamencie Chrystusa.
Podsumowując pragnę podkreślić, iż małych wspólnot, zwłaszcza tych eklezjalnych, nie należy rozumieć jako alternatywy do wspólnot lokalnych – parafii, ale jako urzeczywistnienie w ich ramach rzeczywistości Kościoła – wspólnoty. Wspólnoty eklezjalne służą wspólnotom lokalnym nie przez proste oddanie się do ich dyspozycji, ale przez wzbogacanie ich swoim charyzmatem. Ruchy eklezjalne ze swej strony, jeśli są autentyczne i uległe działaniu Ducha Świętego, powinny ciążyć ku jedności Kościoła przez działanie w jedności z biskupami i innymi pasterzami, którzy mają być gwarantami i stróżami jedności Kościoła (F. Blachnicki, Charyzmat „Światło– Życie”. Teksty podstawowe, Światło–Życie 1987, s. 25). Eklezjologia Soboru sprawia, iż jest możliwa pełna integracja pomiędzy parafią i działającymi na jej terenie ruchami eklezjalnymi. Te ostatnie poprzez swoją działalność ewangelizacyjną i formacyjno–katechumenalną oraz rozbudzanie i przygotowywanie do służby różnorodnych charyzmatów, mogą wypełnić podstawowe funkcje życiowe wspólnoty lokalnej. Proces naturalnego wchłonięcia ruchów przez wspólnotę lokalną byłby wtedy czymś nader korzystnym i pożądanym (tamże).

Ks. Maciej Krulak — kapłan diecezji kaliskiej, moderator filii poznańskiej Ruchu Światło–Życie.

„Diakonia w parafii” KS FRANCISZEK BLACHNICKI

Ruch Światło-Życie wypracował model parafii wspólnotowej oparty na eklezjologii II Soboru Watykańskiego. Diakonia Ruchu na rzecz wspólnoty lokalnej polega więc na tym, że Ruch rozpowszechnia znajomość tego modelu parafii, ukazując go na tle krytycznej analizy modelu tradycyjnego, potrydenckiego i budząc świadomość potrzeby odnowy parafii oraz sugerując konkretne rozwiązania. Zadanie to spełnia w Ruchu głównie Diakonia Wspólnoty Lokalnej, która organizuje sympozja dla proboszczów i wydaje biuletyn odnowy parafii „Koinonia”. Diakonia Ruchu na rzecz parafii wyraża się także w tym, że Ruch przygotowuje i formuje ludzi, którzy mogliby w parafii przejąć różnego rodzaju diakonie, funkcje dla zapewnienia jej żywotności i rozwoju. Wspólnoty Ruchu w parafii widzą w tej diakonii swój zasadniczy cel i rację istnienia tak dalece, że z chwilą przejęcia tej diakonii przez samą parafię Ruch utożsamiłby się z parafią, nie widząc potrzeby swojej strukturalnej odrębności. [...]
Parafia jest, staje się Kościołem lokalnym właśnie przez to, że przedstawia widzialny Kościół, uwidacznia Kościół powszechny na swoim terenie. W parafii Kościół może się stać jako wspólnota widzialnym znakiem. Dzięki parafii Kościół staje się obecny jako znak zbawienia, czyli staje się obecny sakramentalnie (w szerszym tego słowa znaczeniu). Co to znaczy, że kościół w parafii urzeczywistnia się jako Kościół lokalny, a więc, że jest obecny ze wszystkimi elementami, które należą do jego istoty, tak że cały Kościół jest obecny w tym znaku. Kościół jako wspólnotę tworzą cztery elementy konstytutywne: słowo Pana, kult Pana, miłość Pana i Duch Pana. W parafii staje się czymś widzialnym, doświadczalnym to, że Kościół jest wspólnotą ludzi zjednoczonych mocą słowa Bożego, mocą ofiary Chrystusowej – ofiary Eucharystycznej, że Kościół jest wspólnotą ludzi zjednoczonych mocą Ducha Świętego, który jest sprawcą wiary i miłości i sprawcą tej świadomości, która wyraża się w słowie „my”. Z tych rozważań wynikają bardzo ważne wnioski.
Kościół musi się stać widzialny jako wspólnota w konkretnej formie parafii. Jeżeli parafia jest tak wielka i liczna, że faktycznie nie jest dla nikogo znakiem wspólnoty, to właściwie traci ona rację bytu, bo parafię tworzy się po to, by Kościół mógł się objawić światu jako Kościół lokalny w znaku tej wspólnoty. Parafia wielkomiejska, która liczy 80-100 tys. ludzi, nie może być w żaden sposób widzialnym, doświadczalnym, konkretnym znakiem Kościoła jako wspólnoty. Parafia rozproszona, składająca się z jednostek, które są może ujęte w kartotece parafialnej, ale nie gromadzą się razem, nie widzą siebie w jedności jest także zaprzeczeniem istotnej racji bytu parafii. Parafia, która nie ukazuje światu Kościoła jako widzialnej wspólnoty, traci rację bytu, bo parafia jest po prostu szansą, a zarazem wezwaniem do budowania wspólnoty. Parafie muszą dążyć do tego, żeby stawały się wspólnotami, bo wtedy dopiero realizują istotną rację swojego istnienia. [...]
W jaki sposób zrealizować ten postulat? Przez wspólnoty w parafii. Parafię można przekształcić we wspólnotę tylko przez tworzenie w niej małych wspólnot i za pośrednictwem małych wspólnot. Oznacza to, że nie ma jakiejś drogi bezpośredniej do przekształcenia masy członków parafii we wspólnotę, nie wystarczy np., że duszpasterz wygłosi cykl kazań, aby uzasadnić, że parafia powinna być wspólnotą, że ukaże wszystkie elementy życia wspólnego; nie może się spodziewać, że samo jego słowo będzie miało moc przekształcania tej społeczności ludzi we wspólnotę w sensie eklezjalnym. Wspólnota bowiem jest organizmem złożonym z żywych komórek, a żywe komórki to właśnie małe wspólnoty. W tym sensie parafia jest także wspólnotą wspólnot, tak jak cały Kościół jest dziś pojmowany w świetle II Soboru Watykańskiego jako wspólnota wspólnot. [...]
Jakie są zasady odnowy parafii, przekształcenia jej we wspólnotę? Trzeba wyjść od stwierdzenia podstawowego, że wspólnotę tworzą relacje międzyosobowe. Relacje te można sprowadzić do dwóch: relacja „ja”–„ty” i relacja „my”. Osoby dążą do tego, aby przez dialog, spotkania, wzajemnie się sobie oddać – wtedy powstaje świadomość „my”. Możliwość ilościowa bezpośredniego przeżywania tego typu relacji jest ograniczona. Dlatego właśnie postulat małych wspólnot, określanych dzisiaj terminem „wspólnoty podstawowe”. Wspólnota podstawowa to wspólnota, która powstaje w jakiejś grupie na zasadzie bezpośrednich relacji typu „ja”–„ty”, a później „my”. Liczebność takiej wspólnoty podstawowej wyznacza ilość tych relacji, która jest możliwa do przeżycia. Będzie to po prostu grupa ludzi, którzy znają się po imieniu. To nie może być na pewno grupa kilkusetosobowa, lecz kilku-, kilkunasto- czy kilkudziesięcioosobowa, w warunkach jakichś szczególnie dogodnych może stu-, stukilkudziesięcioosobowa.
Taka wspólnota podstawowa jest etapem pośrednim w budowaniu więzi wspólnotowej w większym zespole, jakim jest parafia. Trzeba jednak podkreślić, że fundamentem wszelkiej wspólnoty jest przeżywanie w Duchu Świętym bezpośredniej relacji „ja”–„ty” w odniesieniu do Chrystusa. To jest istotny charyzmat, dar Ducha Świętego. Z tego daru musi wyrastać wspólnota horyzontalna, międzyludzka w grupie ludzi, którzy doświadczają jedności dlatego, że każdy z osobna i wszyscy razem przeżywają siebie w odniesieniu do Chrystusa w Duchu Świętym. Tego rodzaju wspólnoty muszą powstawać w parafii. Dopiero rozwijanie się tych wspólnot, ich świadectwo i ich zaangażowane apostolstwo może doprowadzić do odnowienia się parafii w jej charakterze wspólnotowym. Intensywność przeżywania wspólnoty będzie różna w różnych wspólnotach; na pewno im większa grupa, tym słabsza. Każda jednak wspólnota lokalna i parafialna ma do dyspozycji środek do rzeczywistego przeżywania wspólnoty w znaku. Tym znakiem jest zgromadzenie eucharystyczne, dlatego znajduje się ono w centrum życia Kościoła, lokalnego szczególnie. [...]
Model parafii wspólnoty charakteryzują postawy, które wyrażają pojęcia: świadectwo i partycypacja. Partycypacja, czyli uczestnictwo w życiu Bożym w Duchu Świętym. Dopiero to uczestnictwo sprawia, że odkrywamy w sobie świadomość, która wyraża się w mówieniu, myśleniu i odczuwaniu w kategoriach „my”. To jest wynik partycypacji, uczestnictwa w życiu Bożym przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, w tej właśnie konkretnej międzyludzkiej wspólnocie. Wtedy to, co mówimy, co czynimy jest świadectwem, które dopiero ma moc pociągania i zarażania. To jest właściwy klucz do duszpasterstwa. Odnowa soborowa tak długo będzie fikcją, jak długo nie zejdzie na płaszczyznę parafii, jak długo nie wypracujemy modelu posoborowego duszpasterstwa parafialnego. Coraz więcej trzeba sobie uświadamiać potrzebę takiego modelu. Pierwszym etapem zrealizowania go jest tworzenie małych wspólnot; nie obok parafii, nie poza parafią, lecz w jej ramach. Te małe wspólnoty są żywymi komórkami, które wszczepiamy w organizm parafialny.
Z drugiej strony – każda mała wspólnota musi się znaleźć w kontekście większej wspólnoty, w jakimś Kościele lokalnym. Mała wspólnota musi mieć postawę diakonijną w stosunku do większej wspólnoty, bo wtedy dopiero będzie elementem jej wzrostu w Jezusie Chrystusie i Duchu Świętym. [...] „Wspólnoty diakonijne” są określone „po imieniu” – według zadań, jakie podejmują w parafii: Diakonia jedności, Ewangelizacji, Wyzwolenia, Deuterokatechumenatu, Wspólnoty Rodzinnej, Liturgii, Modlitwy, Miłosierdzia, Słowa, Środków Przekazu, Środowisk. Nie trudno tu odnaleźć odpowiednik wszystkich diakonii, które są w Ruchu Światło-Życie, gdyż diakonie Ruchu są ostatecznie ukierunkowane na parafię – wspólnotę lokalną, i tu jest ich najwłaściwsze pole działania.

ks. Franciszek Blachnicki
„Oaza Rekolekcyjna Diakonii Ruchu Światło-Życie. Podręcznik”,
Światło-Życie 1995, s. 134, 136-138, 140, 142, 146

WSPÓLNOTA WSPÓLNOT - jak to rozumieć

0 NOWY KSZTAŁT PARAFII? Wspólnota wspólnot  Andrzej Potocki OP Warto zabiegać, by parafia tworzona jako wspólnota wspólnot mogła się stać miejscem spotkania, doświadczenia wiary, wzajemnej modlitwy. Środowiskiem, w którym ludzie będą się znali, troszczyli się o siebie wzajemnie i uczyli współpracy. Już się wydawało, że parafia może się stać przeżytkiem. Uległy bowiem osłabieniu tradycyjnie z nią związane społeczności lokalne, a zatem trwałe zbiorowości ludzkie, w których zaspokaja się podstawowe potrzeby w oparciu o wspólny teren zamieszkania, przeważają styczności „twarzą w twarz”, i w których wyraźna jest wspólna tradycja. Rozumiemy, że społeczność lokalna realizuje się w ramach wsi i miasta.

Społeczność lokalna — podstawa parafii / ............................./

W państwie „ludowym” z wielkim miastem wiązano przemysł, bo chciano mieć pod ręką — zwłaszcza w stolicy — silną klasę robotniczą. Stawiano osiedla i ściągano tu ludzi. Postęp technologiczny umożliwiał sprawniejsze zaspokajanie potrzeb. Tworzył także nowy typ relacji międzyludzkich, z przerostem stosunków rzeczowych nad osobowymi w procesie technologicznym. Mogło to niebezpiecznie przenosić się na inne typy powiązań między ludźmi, zwłaszcza na relacje rodzinne i sąsiedzkie. I faktycznie się przenosiło. Relacje były nawiązywane bardziej dla załatwienia czegoś niż dla bycia razem. Sąsiedztwo, zwłaszcza w wielkim mieście, stawało się coraz bardziej anonimowe i przestawało być regulatorem zachowań. Opinia sąsiedzka okazywała się coraz mniej ważna. Co więcej, wielu uciekało ze wsi do miasta właśnie po to, aby uwolnić się od dotkliwej kontroli ze strony sąsiadów.

Parafia realizacją Kościoła

/......./

Kontekst społeczny nie jest dla parafii, co oczywiste, kontekstem jedynym. Równie ważny jest jej kontekst teologiczny. Zostawmy na boku dyskusję o rozumieniu Kościoła partykularnego i Kościoła lokalnego. To drugie określenie odnosi się najczęściej do diecezji, ale przecież i dla parafii znamienne są trzy elementy tworzące Kościół lokalny: Eucharystia, biskup lub jego reprezentant oraz lud Boży związany z tymi wcześniejszymi elementami i cechujący się pewną stałością. Parafia nie jest częścią Kościoła, ale jego realizacją. Nie ma Kościoła powszechnego gdzie indziej niż tylko w Kościołach lokalnych; nie ma Kościołów lokalnych gdzie indziej niż tylko w Kościele powszechnym. Kościołem lokalnym w pełni jest diecezja (bo jest tu biskup); parafia jest nim w sensie hierarchicznego przyporządkowania. Jest ona jakby komórką diecezji (DA, n. 10). Konieczny jest ścisły związek ich obu. To dzięki temu związkowi parafia może być też nazwana Kościołem.

Chciałoby się zapytać: gdzie realizuje się diecezja?...............„Parafia to Kościół jako fakt” — powie Karl Rahner. Tu dokonuje się nadprzyrodzona inkorporacja wspólnoty parafian w Chrystusa. Teologia parafii jest trudna, bo parafia nie jest z ustanowienia Bożego. To instytucja prawa kościelnego. Substancjalnie parafię tworzą — jako jej fundamenty — Chrystus i sakramenty Kościoła wychylone ku wspólnocie ludu Bożego. Jak powie II sobór watykański, w Kościele lokalnym, parafialnym następuje przepowiadanie Słowa, celebracja Eucharystii i jedność w miłości (KK, n. 26). Dzięki przepowiadaniu Słowa otrzymujemy je i przyjmujemy. Celebracja jest naszym uwielbieniem i dziękczynieniem. Wreszcie mamy w parafii miłość ujawniającą się we wzajemnej diakonii — w udzielaniu wzajemnej pomocy. W ten sposób parafia — jak cały Kościół — okazuje się wspólnotą wiary, kultu i miłości. Realizują się tutaj podstawowe funkcje Kościoła. Rahner w okresie Soboru prognozował: „Właściwie tu, w parafii, w jej wspólnotach, objawi się treść kościelnie najbardziej gorąca, tu dopiero uwydatni się religijna głębia przeżywania Kościoła. Tu, w parafii, chrześcijanin jutra naprawdę będzie mógł rozpoznać, czym w rzeczywistości jest Kościół”.

Ministatystyka polskich parafii

Rzućmy okiem na statystykę polskich parafii. Rzymskokatolickich było w 2003 roku 9953, i to przy znacznych różnicach między Kościołami diecezjalnymi: od 95 w diecezji drohiczyńskiej i 107 w archidiecezji białostockiej do 423 w archidiecezji poznańskiej i 442 w diecezji tarnowskiej. Różnice spore, zważywszy, że w 1992 roku podjęto reformę struktury organizacyjnej Kościoła w Polsce zmierzającą do zmniejszenia największych spośród diecezji. Powstało 13 nowych; w 2004 roku dalsze dwie. Według danych pallotyńskiego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w 1997 roku parafie wiejskie stanowiły 67,7% ogółu placówek, miejskie 16,9% i miejsko–wiejskie 15,4%. Spośród ogółu parafii 93,7% pozostawało pod opieką księży diecezjalnych, a 6,3% stanowiły parafie zakonne. W tych ostatnich zauważano większą różnorodność działalności duszpasterskiej i bogatsze formy w zakresie przynajmniej niektórych funkcji parafii. Zwłaszcza tych ekstensywnych, o których za chwilę.

Rosła w Polsce nie tylko liczba diecezji, ale i zagęszczała się sieć parafialna. Tu też chodziło o zmniejszanie największych parafii. I tak w 1972 roku było 206 parafii obejmujących ponad 25 wsi, w 1992 roku już tylko 104 tak duże parafie. W 1997 roku na jedną gminę przypadało średnio 3,77 parafii. Zdecydowana większość parafii obejmuje do 3 tys. wiernych. We wczesnych latach 90. było takich 66% w skali kraju. A parafii bardzo dużych, obejmujących ponad 10 tys. mieszkańców było 12,5%. Średnia parafia w 1994 roku liczyła 3527 mieszkańców, choć w archidiecezji przemyskiej 2205, zaś w diecezji warszawsko–praskiej 8511 i w archidiecezji warszawskiej 8210. Jeśli chodzi o obsadę duszpasterską, to w 1995 roku było 52,7% parafii z jednym kapłanem, a 21,6% parafii z dwoma księżmi: proboszczem i wikariuszem.

Funkcje parafii

W parafiach podejmuje się mniej i bardziej złożone zadania. Mówiąc o nich, dotykamy istotnego dla charakterystyki parafii problemu jej funkcji. O funkcjach zasadniczych (przepowiadania, sprawowania kultu i diakonii) była już mowa. Te są niezbywalne. Obok nich jednak, zależnie od miejsca i czasu, a zwłaszcza od inwencji duszpasterzy i wiernych, pojawiają się funkcje uzupełniające, zwane niekiedy ekstensywnymi bądź społecznymi. Wiążą się z samym utrzymaniem parafii jako instytucji, ale również z jej obecnością w konkretnej społeczności lokalnej.

Będzie to, po pierwsze, funkcja administracyjno–gospodarcza, a w jej ramach budowa i utrzymanie (konserwacja) obiektów sakralnych i parafialnych, zarządzanie personelem, może prowadzenie cukierni, sklepu, sprzedaż dewocjonaliów. Dla części parafii będzie to także ich zaangażowanie w polepszenie standardu infrastruktury środowiska lokalnego (np. wodociągu we wsi bądź różnego rodzaju działania proekologiczne).

Po drugie — związana z przywoływanym już zadaeniem parafialnej diakonii funkcja opiekuńczo–zabezpieczająca (charytatywna). W jej ramach mieści się prowadzenie różnych instytucji opiekuńczo–pomocowych (jadłodajni, noclegowni) i świadczenie pomocy rzeczowej. Wyniki badań dokumentują, że ta funkcja bywa w mieście bardziej rozwinięta. Rozumiemy to na tle naszych wstępnych refleksji. Mamy oto negatywny związek między intensywnością funkcji opiekuńczo–zabezpieczającej a poziomem lokalności. Bo w wyraźniej istniejącej społeczności lokalnej są silniejsze więzi społeczne i stosownie do nich silniejsza pomoc sąsiedzka. W dużych miastach pomoc stała, zorganizowana, występuje pięć razy częściej niż w parafiach niegminnych (czyli z kościołem parafialnym usytuowanym poza wsią — siedzibą gminy). W mieście mamy rozpad więzi sąsiedzkich; stąd więcej osób potrzebuje pomocy instytucji. Ich część trafia do parafii. Ponadto parafie miejskie są w działaniach pomocowych bardziej wyspecjalizowane. Praktycznie pomoc ze strony parafii najczęściej świadczy młodzież oraz grupa charytatywna.

Trzecia z funkcji uzupełniających to doradczo–interwencyjna. Najczęściej jest to doradztwo w sprawach małżeńsko–rodzinnych, wychowawczych, a w mniejszym zakresie w kwestii alkoholizmu oraz w sytuacjach kłótni sąsiedzkich, zwłaszcza na wsi.

Jako czwartą wymienimy funkcję kulturalno–oświatową: kolportaż prasy i książek, prowadzenie biblioteki parafialnej, organizowanie koncertów, jasełek, wystaw, wydawanie gazety, urządzenie świetlicy dla dzieci, dawanie tam korepetycji itd.

Piątą funkcją — częściej realizowaną w mieście — będzie rekreacyjna. Znajdą się tu obozy wakacyjne dla młodzieży, dla rodzin; rajdy rowerowe, obozy wędrowne, ogniska ministrantów, rozgrywki sportowe.

Wszystkie te funkcje — co oczywiste — przenikają się. Także zmieniają; często w kontekście koniunktury politycznej. W latach 80. obserwowaliśmy spore ożywienie funkcji ekstensywnych, wyraźniej pełnionych przez parafie miejskie. Dziś mamy do czynienia z pewnym ich osłabieniem. Zrozumiałym, bo w warunkach demokracji zaistniało sporo instytucji, których funkcje musiały zastępczo pełnić wcześniej parafie.

Złożoność struktur

W parafii są, co oczywiste, różni ludzie. I ze zróżnicowanym zapałem włączają się w życie parafialne. Są — jak akcentuje jeden z socjologów — bojownicy parafialni, ale również parafianie nominalni i parafianie sympatycy. Ktoś inny mówi o parafianach śpiących, marginalnych, modalnych i nuklearnych. Jeszcze ktoś inny o parafianach nominalnych, sympatykach, użytkownikach i stowarzyszonych.

Społeczne jądro każdej parafii tworzą wierni zaangażowani w grupy, zespoły i ruchy religijne. Są to najpierw grupy i zespoły właściwe dla konkretnej parafii: Duszpasterska Rada Parafialna, Ekonomiczna Rada Parafialna, grupa charytatywna, ministranci, bielanki, schola, także zespoły o duszpasterskim charakterze. Istnieją także grupy będące swego rodzaju agendami ruchów o pozaparafialnym charakterze: ruchu oazowego, Ruchu Rodzin Nazaretańskich, neokatechumenatu, Akcji Katolickiej, Rodziny Radia Maryja itd. Z duszpasterskiej perspektywy wypada je traktować jako najlepszy sposób na przełamanie charakterystycznej zwłaszcza dla warunków miejskich anonimowości życia parafialnego. Katolikowi trudno się identyfikować z dużą parafią, w której nikogo nie zna. Przez więź z małą grupą — zespołem, ruchem — identyfikujemy się z parafią jako całością. Co więcej, jeśli Parafialną Radę Duszpasterską programowo tworzą liderzy grup, zespołów, działających w parafii ruchów religijnych, to szansa na tworzenie naszej więzi z parafią i ożywienie życia wspólnotowego wydatnie rośnie. Rośnie szansa na ożywianie wspólnotowego życia parafii. Droga do pogodzenia duszpasterstwa masowego ze stałą troską o dojrzałą wiarę u katolików aktywnych, dających świadectwo życia i nastawionych apostolsko, prowadzi być może poprzez struktury małych wspólnot w parafiach. Zdarza się, że przez zaangażowanie w różne elitarne wspólnoty i ruchy religijne słabnie więź katolika z Kościołem. Parafia w sposób naturalny i konieczny tę więź buduje. Zakorzenienie organizacji, ruchów, wspólnot w parafii powinno zarazem przemieniać ich charakter z elitarnego na otwarty. Powinno pozwalać im na służenie poprzez swoje charyzmaty całej parafii, a szczególnie tym, którzy dotąd w poczuciu odrzucenia stali daleko.

Modele duszpasterstwa

Mimo kryzysu społeczności lokalnych, stanowiących naturalną podstawę życia parafialnego, nie udało się — jak dotąd — znaleźć lepszej organizacji duszpasterskiej niż parafia. Jej zaletą jest to, że obejmuje ogół wiernych określonego terytorium. To ów lokalny charakter parafii sprawia, że nikt nie może czuć się z niej wyłączony, a zarazem każdy ma do udziału w niej prawo. Ważność parafii udokumentował też czas opresji zewnętrznej. Gdy komunistyczny dyktat wydał zakaz funkcjonowania innych struktur religijnych, to właśnie parafia zdała egzamin, dając tym strukturom schronienie bądź przejmując ich funkcje. A zwłaszcza dając schronienie ludziom.

Parafia zatem trwa, choć zmienia się charakter jej pracy. Można mówić o różnych modelach organizacji duszpasterstwa parafialnego. Oto w modelu duszpasterstwa kultycznego celem parafii staje się zwłaszcza troska o zachowanie i kultywowanie kościelnej tradycji. Ważny jest tu krąg prawdziwie wiernych katolików, a cała praca parafii realizuje się w obrębie świątyni. Ten model był silny za czasów komunistycznego dyktatu. Wtedy Kościół musiał podkreślać tradycję, a otaczający świat (zwłaszcza polityczny) był postrzegany jako wrogi i zagrażający. Mury świątyni parafialnej służyły za obronną tarczę. W modelu duszpasterstwa autorytatywnego podkreśla się autorytet proboszcza we wspólnocie. Mamy tu model parafii na kształt piramidy: proboszcz jest na wierzchołku. Na samej górze jest on sam. Jest też model duszpasterstwa zastępczo spełniającego zadania świeckie. Tutaj mamy duszpasterstwo interwencyjne, pomagające społeczeństwu: albo przeciw reżimowi (do 1989 roku), albo zastępujące nieporadne jeszcze organizacje świeckich (po 1989 roku). Kolejny model oparty jest na współpracy parafialnej ekipy duszpasterzy z Duszpasterską Radą Parafialną. Jest to szansa na dialog duchownych i świeckich, szansa na przekształcenie parafii we wspólnotę, szansa na koordynację wszystkich rzeczywistości kościelnych z terenu parafii. Na znaczeniu zyskują współodpowiedzialność, służba, świadomość wspólnoty. Wreszcie w modelu duszpasterstwa ewangelizacyjno–promującego akcentuje się ewangelizacyjny, misyjny dynamizm; ważny w środowiskach wymagających dziś reewangelizacji. Często mówi się wówczas — za Janem Pawłem II — o Nowej Ewangelizacji.

Budowa i przebudowa

We współczesnym patrzeniu na parafię zmierza się do równowagi między jej wizją teologiczną i wizją jurydyczną, prawną. Jeśliby chcieć zarysować jakąś linię rozwoju, to wydaje się, iż na znaczeniu zyskuje dziś patrzenie teologiczne. Powoli charyzmat staje przed instytucją. Ważne, by nie działo się to z krzywdą dla tej ostatniej. Parafia musi coraz bardziej — jeśli chce odkrywać prawdę o sobie i żyć tą prawdą — stawać się wspólnotą wiary, kultu i braterskiej miłości.

W obszarze wiary chodzi o dobre przepowiadanie, zwłaszcza o kaznodziejstwo (w tym wymagające odnowy misje i rekolekcje) oraz o katechezę (w tym pilnie potrzebną katechezę dorosłych) nieomijające spraw trudnych; także mogących budzić sprzeciw, jak niektóre propozycje moralne Kościoła. Rzecz również w języku przepowiadania adekwatnym do wrażliwości odbiorcy.

W obszarze kultu chodzi nie tylko o liczbę i rodzaj nabożeństw, ale i o jakość liturgicznej oferty. Chodzi o eksponowanie wspólnotowego charakteru liturgii. Oczywiste, że wcześniejsze zaangażowanie wiernych w grupy i zespoły parafialne przełamuje anonimowość i z czasem ułatwia także odnalezienie się we wspólnotowym przeżywaniu liturgii. Wypada podkreślać, że Komunia święta przyjmowana możliwie przez wszystkich uczestników Eucharystii jest budowaniem nie tylko osobistej więzi komunikującego z Bogiem, ale i tworzy parafię jako wspólnotę kultu.

W obszarze braterskiej miłości chodzi o budowanie parafii nie tylko na linii proboszcz–wierni, ale i przez kontakty wiernych między sobą. Instytucja parafii ma te kontakty usprawnić. Chodzi o otwartość na możliwie wszystkie, trudne problemy mieszkańców parafii, nie tylko tych utrzymujących bliższą z nią więź. Rolę do spełnienia mają i tu grupy i zespoły parafialne. Ważne jest szukanie wciąż nowych, coraz bardziej adekwatnych do potrzeb, form pracy charytatywnej.

Warto zabiegać, by parafia tworzona jako wspólnota wspólnot mogła się stać miejscem spotkania, doświadczenia wiary, wzajemnej modlitwy. Środowiskiem, w którym ludzie będą się znali, troszczyli się o siebie wzajemnie i uczyli współpracy. Zachętę do takiego udziału w życiu parafii wypada zindywidualizować, by człowiek czuł się zaproszony do współodpowiedzialności za życie parafii i Kościoła. Taką okazją dotarcia do parafian jest czas kolędy, kontakt z rodzicami dzieci przygotowujących się do pierwszej komunii świętej czy bierzmowania. W anonimowym tłumie wielkich parafii aktywność laikatu — a on jest przecież statystyczną dominantą ogółu parafian — trudno jest osiągnąć. Droga ku temu wiedzie przez tworzenie w łonie parafii małych grup. Wolno i chciałoby się oczekiwać, że z biegiem lat parafia stanie się wspólnotą wspólnot, które będą do niej przyciągały także ludzi oddalonych od Kościoła.

Organizowanie życia parafialnego w małych wspólnotach znających się wzajemnie ludzi nie tylko zbuduje strukturę parafialną, ale przede wszystkim da wiernym świeckim pole do rozwijania aktywności odpowiadającej ich osobistym predyspozycjom, ułatwi kontakt z duszpasterzami, a ponadto pomoże kształtować umiejętności społeczne i postawy obywatelskie. Tu kształtować się powinny elity zdolne do przekraczania granic parafii i podejmowania dyskusji w sprawach publicznych. Oto zadania. Nie na jutro. Już na dziś. Jeśli nie na wczoraj.

ANDRZEJ POTOCKI OP

CHODŻ I ZOBACZ ORĘDZIE P. Franciszek na 54. dzień środków przekazu

Franciscus Messages World Communication Days

ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA NA
LV ŚWIATOWY DZIEŃ
ŚRODKÓW SPOŁECZNEGO PRZEKAZU

«Chodź i zobacz» (J 1, 46). Komunikować, spotykając osoby, tam gdzie są, i takie, jakie są

Drodzy Bracia i Siostry!

Zaproszenie do «pójścia i zobaczenia», które towarzyszy pierwszym emocjonującym spotkaniom Jezusa z uczniami, jest także metodą każdego autentycznego przekazu międzyludzkiego. Aby móc opowiadać prawdę o życiu, które staje się historią (por. Orędzie na 54. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, 24 stycznia 2020 r.), konieczne jest wyjście z wygodnego przeświadczenia «już to wiem» i wyruszenie, pójście i zobaczenie, bycie z ludźmi, słuchanie, korzystanie z sugestii rzeczywistości, która pod pewnymi względami zawsze będzie nas zaskakiwać. «Otwórz ze zdumieniem oczy na to, co zobaczysz, i pozwól, aby twoje ręce napełniły się świeżością limfy życia, tak aby inni, gdy będą cię czytać, dotykali żywego cudu życia», radził bł. Emanuel Lozano Garrido[1] swoim kolegom dziennikarzom. Pragnę więc poświęcić tegoroczne Orędzie wezwaniu do «pójścia i zobaczenia», jako wskazówce dla każdej formy komunikacji, która chce być przejrzysta i uczciwa – w redagowaniu gazety, jak i w świecie internetu, w zwyczajnym głoszeniu Kościoła, a także w przekazie politycznym i społecznym. «Chodź i zobacz» jest sposobem, w jaki wiara chrześcijańska była przekazywana, począwszy od tamtych pierwszych spotkań na brzegu Jordanu i Jeziora Galilejskiego.

Zdzierać buty

Pomyślmy o ważnym zagadnieniu informacji. Uważne głosy od dawna narzekają na ryzyko spłaszczenia w «gazetach kopiach» czy w wiadomościach telewizyjnych, radiowych i na stronach internetowych, zasadniczo jednakowych, gdzie gatunek wywiadu i reportażu traci miejsce i jakość na rzecz informacji, która się sprzeda, «pałacowej», autoreferencyjnej, która w coraz mniejszym stopniu ukazuje prawdziwy stan rzeczy i konkretne życie ludzi i która nie jest już zdolna uchwycić najpoważniejszych zjawisk społecznych ani pozytywnej energii, uwalniającej się u podstaw społeczeństwa. Kryzys w przemyśle wydawniczym niesie niebezpieczeństwo informacji tworzonych w redakcjach, przed komputerem, w agencjach, w sieciach społecznościowych, bez wychodzenia na ulice, bez «zdzierania butów», bez spotykania osób w celu poszukiwania historii czy zweryfikowania de visu niektórych sytuacji. Jeśli nie otworzymy się na spotkanie, pozostaniemy widzami z zewnątrz, pomimo technologicznych innowacji, które mogą stawiać nas wobec rzeczywistości poszerzonej, w której, jak się nam wydaje, jesteśmy zanurzeni. Każde narzędzie jest użyteczne i cenne tylko wtedy, gdy skłania nas do pójścia i zobaczenia rzeczy, o których inaczej byśmy nie wiedzieli, gdy umieszcza w sieci informacje, które w innym przypadku nie znalazłyby się w obiegu, gdy umożliwia spotkania, do których inaczej by nie doszło.

Szczegóły kroniki w Ewangelii

Pierwszym uczniom, którzy chcą Go poznać, po chrzcie w Jordanie, Jezus odpowiada: «Chodźcie, a zobaczycie» (J 1, 39), zapraszając ich do wejścia w relację z Nim. Ponad pół wieku później, kiedy Jan, bardzo stary, spisuje swoją Ewangelię, przypomina pewne szczegóły «kroniki», które ujawniają jego obecność w danym miejscu oraz wpływ, jaki to doświadczenie miało na jego życie: «Było to około godziny dziesiątej», zapisuje, czyli czwartej po południu (por. w. 39). Następnego dnia – opowiada dalej Jan – Filip informuje Natanaela o spotkaniu z Mesjaszem. Jego przyjaciel jest sceptyczny: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?». Filip nie próbuje przekonać go argumentami, mówi do niego: «Chodź i zobacz» (por. w. 46). Natanael idzie i widzi, i od tej chwili jego życie się zmienia. Tak się zaczyna wiara chrześcijańska. I tak jest przekazywana – jako bezpośrednia wiedza, pochodząca z doświadczenia, nie ze słyszenia. «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy», mówią ludzie do Samarytanki po tym, jak Jezus zatrzymał się w ich miasteczku (por. J 4, 39-42). «Chodź i zobacz» jest najprostszym sposobem, aby poznać rzeczywistość. To najbardziej uczciwa weryfikacja każdej wiadomości, ponieważ, aby poznać, trzeba spotkać, pozwolić, aby ten, kto stoi przede mną, opowiedział mi, pozwolić, aby jego świadectwo dotarło do mnie.

Dzięki odwadze wielu dziennikarzy

Również dziennikarstwo, jako opowiadanie o rzeczywistości, wymaga zdolności pójścia tam, dokąd nikt nie idzie – ruszenia się i pragnienia zobaczenia. Ciekawości, otwartości, pasji. Musimy dziękować za odwagę i zaangażowanie wielu profesjonalistów – dziennikarzy, operatorów filmowych, montażystów, reżyserów, którzy często pracują z wielkim narażeniem – za to, że dziś znamy, na przykład, trudną sytuację mniejszości prześladowanych w różnych częściach świata; że zostały ujawnione wielkie nadużycia władzy i niesprawiedliwość wobec ubogich i wobec stworzenia; że wiele zapomnianych wojen zostało opowiedzianych. Byłoby wielką stratą, nie tylko dla informacji, ale dla całego społeczeństwa i demokracji, gdyby zabrakło tych głosów – zubożeniem dla naszego człowieczeństwa.

Liczne sytuacje na kuli ziemskiej, tym bardziej w obecnym czasie pandemii, kierują do świata komunikacji zaproszenie: «chodź i zobacz». Istnieje niebezpieczeństwo opowiadania o pandemii, jak i o każdym kryzysie, tylko z punktu widzenia świata najbogatszego, prowadzenia «podwójnej rachunkowości». Pomyślmy o kwestii szczepionek, a także ogólnie o opiece medycznej, o niebezpieczeństwie wykluczenia najuboższej ludności. Kto opowie nam o oczekiwaniu na wyleczenie w najuboższych wioskach Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki? Tak więc różnice społeczne i gospodarcze w skali globalnej mogą wpłynąć na kolejność dystrybucji szczepionek przeciwko COVID, z biednymi, którzy są zawsze ostatni, prawem do zdrowia dla wszystkich, zasadniczo potwierdzonym, pozbawionym swojego rzeczywistego znaczenia. Ale również w świecie większych szczęściarzy dramat społeczny rodzin, które szybko popadły w ubóstwo, pozostaje w znacznej mierze ukryty – rażą i nie budzą zbytniego zainteresowania mediów osoby, które, pokonując wstyd, stają w kolejce przed ośrodkami Caritasu, aby otrzymać paczkę żywnościową.

Szanse i pułapki w sieci

Sieć ze swoimi niezliczonymi formami social może zwiększać możliwości opowiadania i dzielenia się – wiele więcej oczu otwartych na świat, ciągły przepływ obrazów i świadectw. Technologia cyfrowa daje nam możliwość informacji z pierwszej ręki, szybkiej, czasami bardzo przydatnej – pomyślmy o pewnych wypadkach, kiedy to pierwsze doniesienia, a także pierwsze komunikaty dla ludności rozpowszechniane są właśnie w sieci. Jest to niezwykłe narzędzie, które czyni nas wszystkich odpowiedzialnymi, jako użytkowników i jako odbiorców. Potencjalnie wszyscy możemy stać się świadkami wydarzeń, które w przeciwnym razie zostałyby pominięte przez media tradycyjne, możemy wnieść nasz obywatelski wkład, ujawnić więcej historii, również pozytywnych. Dzięki sieci mamy możliwość opowiedzenia tego, co widzimy, tego, co dzieje się na naszych oczach, podzielenia się świadectwami.

Stały się już jednak oczywiste dla wszystkich również zagrożenia związane z komunikacją social pozbawioną weryfikacji. Już od dawna wiemy o tym, że wiadomości, a nawet obrazy są łatwe do zmanipulowania, z wielu powodów, czasem jedynie przez banalny narcyzm. Ta krytyczna świadomość skłania nie do tego, by demonizować to narzędzie, ale do bardziej umiejętnego rozeznawania i do bardziej dojrzałego poczucia odpowiedzialności, zarówno wtedy, gdy treści są rozpowszechniane, jak i wtedy, gdy są przyjmowane. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za nasz przekaz, za informacje, które podajemy, za kontrolę, której razem możemy dokonywać odnośnie do fałszywych wiadomości, demaskując je. Wszyscy jesteśmy wezwani, by być świadkami prawdy – aby pójść, zobaczyć i się podzielić.

Nic nie zastąpi zobaczenia na własne oczy

W przekazie nic nigdy nie może w pełni zastąpić zobaczenia na własne oczy. Niektórych rzeczy można się nauczyć jedynie z własnego doświadczenia. Porozumiewamy się nie tylko słowami, ale oczami, tonem głosu, gestami. Wielka atrakcyjność Jezusa dla tego, kto Go spotykał, wynikała z prawdziwości Jego głoszenia, ale skuteczność tego, co mówił, była związana z Jego spojrzeniem, Jego postawą, a nawet z Jego milczeniem. Uczniowie nie tylko słuchali Jego słów, patrzyli na Niego, gdy mówił. W rzeczywistości w Nim – wcielonym Logosie – Słowo zyskało Oblicze, Bóg niewidzialny pozwolił się zobaczyć, usłyszeć i dotknąć, jak pisze Jan (por. 1 J 1, 1-3). Słowo jest skuteczne tylko wtedy, gdy je «widać», tylko wtedy, gdy włącza nas w doświadczenie, w dialog. Z tego powodu «chodź i zobacz» miało i ma zasadnicze znaczenie.

Pomyślmy, jak wiele jest pustej elokwencji także w naszych czasach, w każdej dziedzinie życia społecznego, w handlu, jak i w polityce. «Wypowiada nieskończenie wiele byle czego, a przyczyny tego są zwykle podobne do dwóch ziarenek pszenicy skrytych w dwóch korcach plew: musisz poszukiwać ich przez dzień cały, nim je odnajdziesz, a gdy będziesz je już miał, okaże się, że niewarte były poszukiwań»[2]. Ostre słowa angielskiego dramaturga mają zastosowanie także do nas, głoszących chrześcijan. Dobra Nowina Ewangelii rozpowszechniła się na całym świecie dzięki spotkaniom człowieka z człowiekiem, serca z sercem. Mężczyzn i kobiet, którzy przyjęli to samo zaproszenie: «chodź i zobacz», i zachwycili się «dodatkiem» człowieczeństwa, które przejawiało się w spojrzeniu, w słowie, w gestach osób, które świadczyły o Jezusie Chrystusie. Wszystkie narzędzia są ważne, i ten wspaniały mówca, który nazywał się Paweł z Tarsu, z pewnością posługiwałby się pocztą elektroniczną i wiadomościami social; ale to jego wiara, jego nadzieja i jego miłość wywierały wrażenie na współczesnych mu ludziach, którzy słuchali jego głoszenia i mieli szczęście spędzać z nim czas, widzieć go podczas zgromadzenia czy indywidualnej rozmowy. Widząc go w działaniu w miejscach, w których się znajdował, weryfikowali, jak prawdziwe i owocne dla życia było głoszenie zbawienia, którego był zwiastunem dzięki łasce Bożej. A również tam, gdzie nie można było osobiście spotkać tego Bożego współpracownika, o jego sposobie życia w Chrystusie świadczyli uczniowie, których posyłał (por. 1 Kor 4, 17).

«W naszych rękach są książki, w naszych oczach fakty», twierdził św. Augustyn[3], namawiając do dostrzegania w rzeczywistości wypełniania się proroctw obecnych w Piśmie Świętym. Tak więc Ewangelia wydarza się na nowo dzisiaj, za każdym razem, gdy otrzymujemy jasne świadectwo osób, których życie zostało zmienione przez spotkanie z Jezusem. Od ponad dwóch tysięcy lat to łańcuch spotkań przekazuje urok przygody chrześcijańskiej. Wyzwaniem, przed którym wszyscy stoimy, jest zatem komunikowanie, spotykając osoby, tam gdzie są, i takie, jakie są.

Panie, naucz nas wychodzić poza nasze «ja»
i wyruszać na poszukiwanie prawdy.
Naucz nas iść, by zobaczyć,
naucz nas słuchać,
nie pielęgnować uprzedzeń,
nie wyciągać pospiesznych wniosków.
Naucz nas chodzić tam, gdzie nikt nie chce pójść,
poświęcić czas na zrozumienie,
zwracać uwagę na to, co najważniejsze,
nie dać się rozproszyć przez to, co zbędne,
odróżniać mylące pozory od prawdy.
Obdarz nas łaską rozpoznawania miejsca Twojego przebywania w świecie
i szczerością opowiadania o tym, co zobaczyliśmy.

Rzym, u św. Jana na Lateranie, 23 stycznia 2021 r., w wigilię wspomnienia św. Franciszka Salezego

Franciscus


[1] Hiszpański dziennikarz, ur. 1920 r., zm. 1971 r., beatyfikowany w 2010 r.

[2] W. SHAKESPEARE, Kupiec wenecki, akt I, scena 1 (tłum. M. Słomczyński).

[3] Kazanie 360/B, 20.

 

LITANIA NARODU POLSKIEGO

https://www.karmel.pl/w-czasie-epidemii-odmawiajmy-litanie-narodu-polskiego/

czasie epidemii odmawiajmy Litanię Narodu Polskiego

Modlitwa litanijna znana była już Starym Testamencie i niektóre psalmy mają właśnie litanijną formę. Najczytelniejszym przykładem jest tutaj Pslam 136, „Chwalcie Pana, bo jest dobry, bo jego łaska trwa na wieki”.

Chrześcijanie przejęli litanijne modlitwy psalmów, ale nie zatrzymali się tylko na nich. Stworzyli własne litanie, tj. modlitwy błagalne składające się z tytułów, jakimi obdarza się Pana Jezusa czy Serce Boże lub Najśw. Maryję Pannę, a nadto ułożyli litanię do Wszystkich Świętych, jaka została włączona do rytuału ważniejszych obrzędów kościelnych, w skróconej wersji przy chrzcie i bierzmowaniu, a w całej rozciągłości podczas ceremonii ślubów zakonnych, święceń diakonatu, kapłańskich i biskupich, włącznie z obrzędem inauguracji pontyfikatu nowego papieża.

Powstały i nadal powstają nowe litanie i są zatwierdzane przez Kościół. Ta błagalna forma modlitwy bardzo pozytywnie wpływa na życie wierzących, jest sposobem uwielbiana Boga w Jego tajemnicach i przymiotach, a nadto sposobem przyzywania Jego świętych, wszak zawsze pozostaje On w nich „przedziwny”; jest nadto formą wypraszania łask i zachętą do pogłębiana życia religijnego za ich przykładem.

W 1915 ks. bp Władysław Bandurski (1865-1932), honorowy kapelan Legionów Polskich opublikował Litanię Narodu Polskiego. W 1981 r. uwspółcześnił ją w Rzymie prof. Gabriel Turowski. Litanię zatwierdził „do prywatnego odmawiania” i opatrzył „imprimatur” ks. bp Szczepan Wesoły, delegat Prymasa Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji (10.07.1981). Kolejne uzupełnienie Litanii, w związku z beatyfikacjami i kanonizacjami licznych naszych rodaków, dokonywanymi przez Ojca Świętego Jana Pawła II, nastąpiło w 2001 r. w Krakowie. „Imprimatur” dla Litanii, „do prywatnego odmawiania”, udzieliła Kuria Metropolitalna (nr 904/2001). Litanię codzienne odmawiał św. Jan Paweł II, który dopisywał do niej własnoręcznie wynoszonych przez siebie na ołtarze rodaków.

W sierpniu 2014 r. litania została po raz kolejny uwspółcześniona przez o. dr hab. Szczepana T. Praśkiewicza OCD, wówczas konsultora Referatu Spraw Kanonizacyjnych w Kurii Metropolitalnej w Krakowie. „Imprimatur” dla uwspółcześnionej Litanii, „do prywatnego odmawiania”, zostało udzielone przez ks. kard. Stanisława Dziwisza, arcybiskupa metropolitę krakowskiego (nr 2264/2014), a opublikował ją „Nasz Dziennik” z 1 września 2014 (nr 202 (5044), s. 3-4), a za nim inne czasopisma. Wydano ją także w formie książeczki w Wydawnictwie Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy (Kraków 2014) i w Wydawnictwie JUT (Szczebrzeszyn 2016) i kilkakrotnie przez „Nasz Dziennik” w formie foldera, z uwzględnieniem imion kolejnych naszych rodaków wynoszonych na ołtarze.

Zachęcamy do częstego posługiwania się tą litanią, zwłaszcza do odmawiania jej w tych dniach pandemii koronawirusa, prosząc dobrego Boga o zmiłowanie, także za przyczyną polskich Świętych i Błogosławionych. Poniżej tekst litanii.//////////

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się, nad nami

Nad Polską, Ojczyzną naszą, zmiłuj się, Panie
Nad narodem męczenników, zmiłuj się, Panie
Nad ludem zawsze wiernym Tobie, zmiłuj się, Panie

Jezu nieskończenie miłosierny, zmiłuj się nad nami
Jezu nieskończenie mocny, zmiłuj się nad nami
Jezu, Nadziejo nasza, zmiłuj się nad nami

Maryjo Bogarodzico, Królowo Polski, módl się za nami
Święty Stanisławie, ojcze Ojczyzny, módl się za nami
Święty Wojciechu, patronie Polski, módl się za nami
Święty Andrzeju Bobolo, patronie Polski, wielki męczenniku, autorze ślubów lwowskich, módl się za nami
Jana Kazimierza, módl się za nami
Święci pierwsi męczennicy Polski: Benedykcie, Janie, Mateuszu, Izaaku i Krystynie, módlcie się za nami
Święty Władysławie, uformowany w Krakowie królu węgierski, patronie Władysława Jagiełły, módl się za nami
Święty Brunonie, apostole ziem polskich, módl się za nami
Święci Andrzeju Świeradzie i Benedykcie, polscy pustelnicy uświęcający Słowację i Węgry, módlcie się za nami
Święty Ottonie, apostole Pomorza, módl się za nami
Świeci Cyrylu i Metody, apostołowie Słowian, módlcie się za nami
Święty Kazimierzu, patronie Litwy, módl się za nami
Święty Jozafacie, patronie Rusi, módl się za nami
Święty Wacławie, patronie katedry wawelskiej, módl się za nami
Święty Florianie, patronie Krakowa, módl się za nami
Święty Jacku Odrowążu, apostole Rusi, módl się za nami
Święta Jadwigo, Królowo, Matko Narodów, módl się za nami
Święta Kingo, patronko Polski i Litwy oraz górników, módl się za nami
Święta Jadwigo, patronko Śląska, módl się za nami
Święty Janie z Dukli, patronie rycerstwa polskiego, módl się za nami
Święty Janie z Kęt, patronie profesorów i studentów, módl się za nami
Święty Melchiorze Grodziecki, męczenniku z Koszyc, módl się za nami
Święty Janie Sarkandrze, obrońco tajemnicy spowiedzi, módl się za nami
Święty Szymonie z Lipnicy, kaznodziejo prawdy, módl się za nami
Święty Stanisławie Kaźmierczyku, duszpasterzu krakowski, módl się za nami
Święty Stanisławie Kostko, patronie młodzieży, módl się za nami
Święty Stanisławie Papczyński, czcicielu Niepokalanej i obrońco życia poczętego, módl się za nami
Święty Klemensie Mario Dworzaku, redemptorysto, apostole Warszawy, módl się za nami
Święty Rafale Kalinowski, odnowicielu Karmelu, patronie Sybiraków, módl się za nami
Święty Bracie Albercie, opiekunie biedoty krakowskiej, módl się za nami
Święty Maksymilianie Kolbe, apostole Niepokalanej, męczenniku z Auschwitz, módl się za nami
Święta Tereso Benedykto od Krzyża (Edyto Stein), pochodząca z piastowskiej ziemi wrocławianko, męczennico nazizmu i współpatronko Europy, módl się za nami
Święta Faustyno Kowalska, apostołko Bożego Miłosierdzia, módl się za nami
Święta Urszulo Ledóchowska, apostołko służby Bożej, módl się za nami
Święty Józefie Sebastianie Pelczarze, pasterzu Kościoła przemyskiego, obrońco Kościoła przed masonerią, módl się za nami
Święty Józefie Bilczewski, bogaty wiedzą i świętością, módl się za nami
Święty Zygmuncie Gorazdowski, lwowski apostole Bożego Miłosierdzia, módl się za nami
Święty Zygmuncie Szczęsny Feliński, obrońco praw narodu, niecofający się przed więzieniem, módl się za nami
Święty Janie Pawle II, Mojżeszu przełomu tysiącleci, wielki Papieżu z rodu Polaków, módl się za nami
Wszyscy święci i święte Kościoła, módlcie się za nami

Błogosławiony Radzimie Gaudenty, towarzyszu św. Wojciecha i arcybiskupie gnieźnieński, módl się za nami
Błogosławiony Bogumile, patronie archidiecezji gnieźnieńskiej, módl się za nami
Błogosławiony Wincenty Kadłubku, dziejopisarzu Polski, módl się za nami
Błogosławiony Czesławie, patronie Wrocławia, módl się za nami
Błogosławiona Benigno, mniszko i męczennico z Trzebnicy, módl się za nami
Błogosławiona Bronisławo, norbetanko patronko Śląska Opolskiego, módl się za nami
Błogosławiony Sadoku wraz z czterdziestoma ośmioma męczennikami sandomierskimi, módlcie się za nami
Błogosławiona Juto z Chełmży, pustelnico i mistyczko, módl się za nami
Błogosławiony Janie Łobdowczyku, franciszkaninie, patronie żeglarzy, módl się za nami
Błogosławiona Salomeo, wdowo i klarysko, księżno halicka, módl się za nami
Błogosławiona Jolanto, patronko Gniezna, módl się za nami
Błogosławiona Doroto z Mątowów, patronko Prus, módl się za nami
Błogosławiony Jakubie Strzemię, patronie Lwowa, módl się za nami
Błogosławiony Stanisławie, karmelito z Bydgoszczy, módl się za nami
Błogosławiony Władysławie z Gielniowa, patronie Warszawy, módl się za nami
Błogosławiona Regino Protmann, adorująca Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, módl się za nami
Błogosławiony Rafale Chyliński, patronie ubogich i chorych, módl się za nami
Błogosławiony Edmundzie Bojanowski, świecki apostole ludu, módl się za nami
Błogosławiony Wincenty Lewoniuku wraz z dwunastoma męczennikami unickimi z Pratulina, módlcie się za nami
Błogosławiona Angelo Truszkowska, patronko doskonałego posłuszeństwa Bogu, módl się za nami
Błogosławiona Kolumbo Gabriel, apostołko heroicznej posługi miłości, módl się za nami
Błogosławiona Franciszko Siedliska, apostołko życia w szkole Najświętszej Rodziny z Nazaretu, módl się za nami
Błogosławiona Marcelino Darowska, apostołko Bożej obecności w działaniu, módl się za nami
Błogosławiona Karolino Kózkówno, dziewico i męczennico, módl się za nami
Błogosławiony Wacławie Honoracie Koźmiński, troskliwy opiekunie powołań zakonnych, módl się za nami
Błogosławiona Anielo Salawo, tercjarko franciszkańska, módl się za nami
Błogosławiona Tereso Ledóchowska, matko Afrykanów, módl się za nami
Błogosławiona Bernardyno Jabłońska, patronko ludzi opuszczonych i nieszczęśliwych, módl się za nami
Błogosławiona Mario Karłowska, apostołko zagubionych moralnie, módl się za nami
Błogosławiony Jerzy Matulewiczu, niestrudzony sługo Kościoła, módl się za nami
Błogosławiony Michale Kozalu, męczenniku obozów koncentracyjnych, módl się za nami
Błogosławiona Bolesławo Lament, apostołko wśród prawosławnych, módl się za nami
Błogosławiony Stefanie Frelichowski, duszpasterzu więźniów w obozach koncentracyjnych, módl się za nami
Błogosławieni Antoni Julianie Nowowiejski, Henryku Kaczorowski, Anicecie Kopliński, Marianno Biernacka i pozostali sto czterej błogosławieni męczennicy, świadkowie wiary z czasów II wojny światowej, módlcie się za nami
Błogosławiona Stello Mardosewicz ze swymi współsiostrami, męczennicami z Nowogródka, które ofiarowałyście swe życie za ojców rodzin, módlcie się za nami
Błogosławiony Janie Wojciechu Balicki, opiekunie upadłych niewiast, módl się za nami
Błogosławiony Janie Beyzymie, apostole wśród trędowatych na Madagaskarze, módl się za nami
Błogosławiona Sancjo Janino Szymkowiak, świadomie dążąca do świętości, módl się za nami
Błogosławieni Jozafacie Kocyłowski i Grzegorzu Łakoto, grekokatoliccy biskupi z Przemyśla, męczennicy sowieckiego komunizmu, módlcie się za nami
Błogosławiony Auguście Czartoryski, salezjaninie, wychowanku św. Rafała Kalinowskiego, módl się za nami,
Błogosławiony Ignacy Kłopotowski, apostole słowa drukowanego, módl się za nami
Błogosławiony Bronisławie Markiewiczu, apostole trzeźwości, módl się za nami
Błogosławiony Władysławie Findyszu, gorliwy duszpasterzu, pierwszy wyniesiony na ołtarze męczenniku komunizmu w Polsce, módl się za nami
Błogosławiona Mario Merkert, apostołko miłosierdzia na Śląsku, módl się za nami
Błogosławiona Celino Borzęcka, opiekunko ludu wiejskiego i powstańców, módl się za nami
Błogosławiona Marto Wiecka, ofiaro heroicznej miłości bliźniego, módl się za nami
Błogosławiony Michale Sopoćko, duchowy kierowniku św. Faustyny Kowalskiej, módl się za nami
Błogosławiony Jerzy Popiełuszko, opiekunie prześladowanych robotników, apostole „Solidarności”, męczenniku bezbożnego komunizmu, módl się za nami

Błogosławiony w czasie pandemi 12.09.2021 r STEFANIE Wyszyński Prymasie Tysiąclecia prześladowany za wiarę i więziony w Polsce ludowej módl się za nami abyśmy umieli dzisiaj kochać Boga Jedynego i Jego Matkę N.M Panne...

Błogosławiona Matko Elżbieto Różo Czacko / dn.12.09.2021 r/która cierpiąc jako niewidoma idąc  wiernie za Chrystusem ukazałaś światu jak można służyc każdemu człowiekowi mimo swoje choroby i cierpienia módl sie za nami....
Błogosławiona Zofio Czeska, prekursorko szkolnictwa dla młodzieży żeńskiej, módl się za nami
Błogosławiona Małgorzato Łucjo Szewczyk, posługująca chorym i opuszczonym, módl się za nami
Błogosławiony Bernardzie Lichtenbergu, urodzony w Oławie obrońco praw Bożych za cenę męczeńskiej śmierci z rąk nazistów, módl się za nami
Błogosławiony Gerardzie Hirschfelderze z ziemi kłodzkiej, męczenniku hitlerowskiego totalitaryzmu, módl się za nami
Błogosławiona Mario Tereso od św. Józefa (Tauscher van den Bosch), rodem z ziemi Piastów, módl się za nami
Błogosławiona Klaro Ludwiko Szczęsna, apostołko Serca Jezusowego, módl się za nami
Błogosławieni Zbigniewie Strzałkowski i Michale Tomaszku, misjonarze franciszkańscy, męczennicy za wiarę w Peru, módlcie się za nami
Błogosławiony Władysławie Bukowiński, męczenniku łagrów sowieckich i apostole Kazachstanu, módl się za nami
Błogosławiona Hanno Chrzanowska, gorliwa pielęgniarko i apostołko wśród chorych i służby zdrowia, módl się za nami
Błogosławiony Michale Giedroyciu, wzorze zakrystianów, módl się za nami
Świątobliwi Izajaszu Bonerze i Świętosławie Milczący, zwani błogosławionymi pokutnicy i apostołowie Krakowa, przyczyńcie się za nami

Od długiej, ciężkiej pokuty dziejowej, wybaw nas, Panie
Od kajdan niewoli, wybaw nas, Panie
Od godziny zwątpienia, wybaw nas, Panie
Od podszeptów zdrady, wybaw nas, Panie
Od gnuśności naszej, wybaw nas, Panie
Od ducha niezgody, wybaw nas, Panie
Od nienawiści i złości, wybaw nas, Panie
Od wszelkiej złej woli, wybaw nas, Panie
Od śmierci wiecznej, wybaw nas, Panie

Winy królów naszych, przebacz, o Panie
Winy magnatów naszych, przebacz, o Panie
Winy szlachty naszej, przebacz, o Panie
Winy rządzących krajem, przebacz, o Panie
Winy kierujących ludem, przebacz, o Panie
Winy pasterzy naszych, przebacz, o Panie
Winy ludu naszego, przebacz, o Panie
Winy ojców i matek naszych, przebacz, o Panie
Winy braci i sióstr naszych, przebacz, o Panie
Winy całego Narodu Polskiego, przebacz, o Panie
Głos krwi męczenników naszych, usłysz, o Panie
Głos krwi żołnierzy naszych, usłysz, o Panie
Brzęk pękających kajdan naszych, usłysz, o Panie
Płacz matek i żon, usłysz, o Panie
Płacz wdów i sierot, usłysz, o Panie
Płacz dzieci katowanych za polski pacierz, usłysz, o Panie
Łzy przesiedleńców i wygnanych z Ojczyzny, usłysz, o Panie
Łzy rolników pozbawionych swej ziemi, usłysz, o Panie
Wołanie krzywdzonego roboczego ludu, usłysz, o Panie
Cierpienia i trudy gnębionego w czasach wojen Narodu, usłysz, o Panie
Jęki z więzień, obozów koncentracyjnych i łagrów, usłysz, o Panie
Jęki oficerów uśmierconych w Katyniu, Charkowie i Miednoje, usłysz o Panie
Jęki „żołnierzy wyklętych” i męczenników ubeckich Polski powojennej, usłysz o Panie
Jęki konających robotników Poznania, Wybrzeża, Radomia i kopalni „Wujek”, usłysz, o Panie
Jęki wszystkich ofiar systemu komunistycznego, usłysz o Panie

Wiarę w Ciebie i ufność w nas samych, daj nam, o Panie
Nadzieję na zwycięstwo dobrej sprawy, daj nam, o Panie
Miłość Polski, Ojczyzny naszej, daj nam, o Panie
Męstwo, mądrość, łagodność i solidarność, daj nam, o Panie
Wolność, chwałę, szczęście i pokój, daj nam, o Panie
Wierną służbę w świętej sprawie Twojej na ziemi, daj nam, o Panie
Wszystkie dary Ducha Świętego, daj nam, o Panie

Przez Narodzenie Twoje, bohatera wielkiego wzbudź nam, o Panie
Przez Najświętsze Życie Twoje, żyć dobrze naucz nas, o Panie
Przez Krzyż i Mękę Twoją, cierpienia nasze daj mężnie znosić, o Panie
Przez Zmartwychwstanie Twoje, z ciemności grzechu wskrześ nas, o Panie
Przez Wniebowstąpienie Twoje, Ojczyznę wielką, wolną i szczęśliwą, daj nam, o Panie
Przez Ducha Świętego Zesłanie, ducha dobrego daj nam, o Panie
Przez Miłosierdzie Twoje, ducha i tradycję Narodu, daj nam zachować, o Panie
Przez Bogurodzicę Ojca Świętego i naszych pasterzy na długie lata zachowaj nam, o Panie
Przez Anioła – Opiekuna Polski bezpieczne bytowanie Ojczyzny, daj nam, o Panie
Przez czystą św. Jadwigi Królowej ofiarę w jedności i suwerenności naszą Polskę zachowaj, o Panie
Przez cnoty wielkich Ojców naszych na Twe błogosławieństwo daj nam zasłużyć, o Panie
Boże Piastów i Jagiellonów nie opuszczaj nas, o Panie
Boże Sobieskiego i Kościuszki nie opuszczaj nas, o Panie
Boże ojca Kordeckiego, księdza Skargi i św. ojca Kolbego nie opuszczaj nas, o Panie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

Módlmy się:

Boże Wszechmogący, Panie zastępów, padamy do stóp Twoich w dziękczynieniu, że przez wieki otaczałeś nas swą przemożną opieką. Dziękujemy Ci, że Ojców naszych wyprowadziłeś z rąk ciemiężców, najeźdźców i nieprzyjaciół. Błogosławimy Cię za to, że po latach niewoli obdarzałeś nas na nowo wolnością i pokojem.

W obecnych czasach, kiedy tyle sił potrzeba naszemu Narodowi, aby zachować wolność i suwerenność, prosimy Cię, Boże, napełnij nas mocą Twojego Ducha. Uspokój serca, dodaj ufności w Twoją miłość, oświeć zaćmione umysły naszych braci. Wzbudź w Narodzie chęć do cierpliwej walki o zachowanie pokoju i wolności. Spraw, byśmy stali się zdolni własnymi rękami i wzajemną solidarnością w służbie Twojego Krzyża zachować Twoje Królestwo w nas, w naszych rodzinach, w naszym narodzie, jak za czasów naszych Praojców. Wybaw nas od głodu, nędzy zarazy i wojny. Obdarz nas chlebem. Błogosław naszej pracy, Panie miłosierny, Panie sprawiedliwy, Panie wszechmocny.

Boże Ojcze, niech Duch Święty zmienia oblicze naszej ziemi i umacnia Twój lud. Daj nam, o Panie, abyśmy po przyjęciu w pokorze „bierzmowania dziejów”, udzielonego Narodowi przez św. Jana Pawła II w 1979 roku, Twego Ducha nigdy nie zasmucali, a przez zawierzenie Maryi, Matce Kościoła i Królowej Polski, pozostali zawsze wierni Chrystusowi, Kościołowi i Ojczyźnie. Amen

 16202384129314_natalia-kawalec-zacznij-od-nowa.mp3

wstecz

2017 Parafia św. Rocha - Jazgarzew Licznik odwiedzin: 2775167

wykonanie: e-parafia.net95

INSTRUKCJA "NAWRÓCENIE DUSZPASTERSKIE WSPÓLNOTY PARAFIALNEJ W SŁUŻBIE MISJI EWANGELIZACYJNEJ KOŚCIOŁA."

Instrukcja
Nawrócenie duszpasterskie wspólnoty parafialnej
w służbie misji ewangelizacyjnej Kościoła

Wprowadzenie

1. Refleksja eklezjologiczna Soboru Watykańskiego II oraz znaczące zmiany społeczne i kulturowe ostatnich dziesięcioleci spowodowały, iż niektóre Kościoły partykularne zreorganizowały formę duszpasterstwa wspólnot parafialnych. Proces ten pozwolił wprowadzić nowe doświadczenia, podkreślające w większym stopniu wymiar wspólnoty oraz wdrożyć, pod przewodnictwem duszpasterzy, harmonijną syntezę charyzmatów i powołań kościelnych w służbie głoszenia Ewangelii, która lepiej odpowiada dzisiejszym potrzebom ewangelizacji.

Papież Franciszek na początku swojej posługi przypomniał o znaczeniu „kreatywności”, która oznacza „szukanie nowych dróg”, a mianowicie „szukanie drogi, aby była głoszona Ewangelia”; w związku z tym, Ojciec Święty zakończył: „Kościół, także Kodeks Prawa Kanonicznego daje nam wiele, wiele możliwości, wiele swobody w tym względzie” (1)

2. Sytuacje opisane w niniejszej Instrukcji stanowią cenną okazję do duszpasterskiego nawrócenia w sensie misyjnym. Są bowiem zaproszeniami skierowanymi do wspólnot parafialnych, aby wyszły poza swoje struktury, oferując narzędzia reformy, również strukturalnej, ukierunkowanej na komunię i współpracę, spotkanie i bliskość, miłosierdzie i troskę o głoszenie Ewangelii.

I. Nawrócenie duszpasterskie

3. Nawrócenie duszpasterskie jest jednym z podstawowych tematów „nowego etapu ewangelizacji” (2), który Kościół jest dzisiaj wezwany do promowania, aby wspólnoty chrześcijańskie stały się w coraz większym stopniu siłą pobudzającą do spotkania z Chrystusem.

Dlatego Ojciec Święty przypomniał: „Jeśli coś ma wywoływać święte oburzenie, niepokoić i przyprawiać o wyrzuty sumienia, to niech będzie to fakt, że tylu naszych braci żyje pozbawionych siły, światła i pociechy z przyjaźni z Jezusem Chrystusem, bez przygarniającej ich wspólnoty wiary, bez perspektywy sensu i życia. Mam nadzieję, że zamiast lęku przed pomyleniem się, będziemy się kierować lękiem przed zamknięciem się w strukturach dostarczających nam fałszywej ochrony, lękiem przed przepisami czyniącymi nas nieubłaganymi sędziami, lękiem przed przyzwyczajeniami, w których czujemy się spokojni, podczas gdy obok nas znajduje się zgłodniała rzesza ludzi, a Jezus powtarza nam bez przerwy: «Wy dajcie im jeść!» (Mk 6, 37)” (3)

4. Kościół inspirowany tą świętą troską, „trwając przy własnej tradycji, a równocześnie świadomy swojej powszechnej misji, jest zdolny wchodzić w związek z różnymi formami kultury, przez co ubogaca się zarówno on sam, jak i różne kultury” (4). Istotnie, owocne i twórcze spotkanie Ewangelii z kulturą prowadzi do prawdziwego postępu: z jednej strony Słowo Boże wciela się w historię ludzi, odnawiając ją; z drugiej strony, „Kościół […] może być, i jest, wzbogacany również przez ewolucję ludzkiego życia społecznego” (5), aby pogłębić misję powierzoną mu przez Chrystusa i właściwiej ją dostosować do czasów, w których żyje.

5. Kościół głosi, że Słowo „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). To Słowo Boże, które ma upodobanie mieszkać pomiędzy ludźmi, w swoim niewyczerpanym bogactwie (6) zostało przyjęte na całym świecie przez różne ludy, wzbudzając najszlachetniejsze aspiracje, w tym pragnienie Boga, godność życia każdego człowieka, równość ludzi i szacunek dla odmienności w jednej rodzinie ludzkiej, dialog jako narzędzie uczestnictwa, tęsknotę za pokojem, gościnność jako wyraz braterstwa i solidarności, odpowiedzialną ochronę stworzenia (7).

Jest zatem nie do pomyślenia, aby taka nowość, której rozprzestrzenianie się aż po krańce świata jest wciąż niedokończone, osłabła lub, co gorsza, zaniknęła (8). Aby Słowo Boże mogło być dalej głoszone, wspólnoty chrześcijańskie muszą dokonać decydującego wyboru misyjnego „zdolnego przemienić wszystko, aby zwyczaje, style, rozkład zajęć, język i wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednią drogą bardziej dla ewangelizowania współczesnego świata, niż do zachowania stanu rzeczy” (9).

II. Parafia we współczesnym kontekście

6. To nawrócenie misyjne, które naturalnie prowadzi również do reformy struktur, szczególnie dotyczy parafii, wspólnoty zgromadzonej wokół Stołu Słowa i Eucharystii.

Parafia ma długą historię i od początku odgrywała fundamentalną rolę w życiu chrześcijan, w rozwoju i duszpasterstwie Kościoła; już w pismach św. Pawła można dostrzec niejako pierwsze wzmianki o niej. Niektóre bowiem teksty Pawła pokazują ustanawianie małych wspólnot jako kościołów domowych, określanych zazwyczaj przez Apostoła słowem „dom” (por., np. Rz 16, 3-5; 1 Kor 16, 19-20; Flp 4, 22). W tych „domach” można dostrzec narodziny pierwszych „parafii”.

7. Dlatego parafia od początku była odpowiedzią na szczególną potrzebę duszpasterską, aby przybliżyć Ewangelię Ludowi Bożemu poprzez głoszenie wiary i celebrację sakramentów. Sama etymologia słowa „parafia” czyni zrozumiałym sens tej instytucji: parafia jest domem pośród domów (10) i odpowiada logice wcielenia Jezusa Chrystusa, żywego i działającego we wspólnocie ludzkiej. Dlatego, widzialnie reprezentowana przez budynek kultu, jest znakiem stałej obecności Zmartwychwstałego Pana pośród Jego Ludu Bożego.

8. Terytorialna konfiguracja parafii wezwana jest jednak dziś do konfrontacji ze szczególną cechą współczesnego świata, w którym zwiększona mobilność i kultura cyfrowa poszerzyły granice istnienia. Istotnie, z jednej strony życie ludzi utożsamia się coraz mniej z określonym i niezmiennym środowiskiem, tocząc się raczej w „globalnej i zbiorowej wiosce”; z drugiej strony kultura cyfrowa nieodwracalnie zmieniła rozumienie przestrzeni, a także język i zachowanie ludzi, zwłaszcza młodszych pokoleń.

Co więcej, łatwo przewidzieć, że ciągły rozwój technologii jeszcze bardziej zmodyfikuje sposób myślenia i rozumienia, jaki człowiek będzie miał o sobie i życiu społecznym. Szybkość dokonujących się zmian, modyfikacja modeli kulturowych, łatwość poruszania się i szybkość komunikacji zmieniają postrzeganie przestrzeni i czasu.

9. Parafia, jako żywa wspólnota wierzących, włączona jest we wspomniany kontekst, w którym związek z terytorium jest coraz mniej zauważalny, miejsca przynależności stają się wielorakie, a relacje międzyludzkie są wystawione na ryzyko rozpadu w wirtualnym świecie bez zaangażowania ani odpowiedzialności za własne relacje.

10. Dziś zauważa się, że zmiany kulturowe i odmienne odniesienie do terytorium sprzyjają w Kościele, dzięki obecności Ducha Świętego, nowemu rozeznaniu wspólnotowemu, „które polega na widzeniu rzeczywistości oczami Boga, z myślą o jedności i komunii” (11). Dlatego należy pilnie zaangażować cały Lud Boży w przyjęcie zaproszenia Ducha Świętego, aby przeprowadzić procesy „odmłodzenia” oblicza Kościoła.

III. Znaczenie parafii dzisiaj

11. Kierowana takim rozeznaniem, parafia jest wezwana do tego, aby zgodnie z wymaganiami czasu dostosować swoją posługę do potrzeb wiernych i historycznych przemian. Potrzebny jest odnowiony dynamizm, który pozwoliłby na nowo odkryć powołanie każdego ochrzczonego do bycia uczniem Jezusa i misjonarzem Ewangelii, w świetle dokumentów Soboru Watykańskiego II i późniejszego Magisterium.

12. Ojcowie Soboru pisali bowiem z dalekowzrocznością: „duszpasterstwo winno być zawsze prowadzone w duchu misyjnym” (12). Kontynuując tę naukę, Jan Paweł II twierdził: „parafia musi zostać udoskonalona i zintegrowana w wielu innych formach, ale nadal pozostaje niezastąpionym organizmem o pierwszorzędnym znaczeniu w widzialnych strukturach Kościoła”, aby „uczynić ewangelizację osią wszystkich działań duszpasterskich, potrzebą priorytetową, najważniejszą i uprzywilejowaną” (13). Później Benedykt XVI nauczał że: „parafia jest latarnią, która promieniuje światłem wiary, a tym samym spełnia najgłębsze i najprawdziwsze pragnienia serca człowieka, nadając sens i nadzieję życiu ludzi i rodzin” (14). Wreszcie papież Franciszek przypomina, że „dzięki całej swojej działalności parafia zachęca i formuje swoich członków, aby byli ludźmi zaangażowanymi w ewangelizację (15).

13. Dla promowania fundamentalnej roli misyjnej wspólnoty chrześcijańskiej w świecie (16), ważne jest przemyślenie nie tylko nowego doświadczenia parafii, ale także posługi i misji kapłanów, którzy wraz z wiernymi świeckimi mają za zadanie być „solą i światłem świata” (por. Mt 5, 13-14), „lampą na świeczniku” (por. Mk 4, 21), ukazującą oblicze wspólnoty ewangelizacyjnej, zdolnej do odpowiedniego odczytania znaków czasu i skłaniającej do dawania spójnego świadectwa życia ewangelicznego.

14. Poczynając od rozważania znaków czasu pod natchnieniem Ducha Świętego, należy także tworzyć nowe znaki: parafia, nie będąc już, jak kiedyś, głównym miejscem agregacji i socjalizacji, jest wezwana do szukania innych sposobów bliskości niż zwykłe działania. Zadanie to nie stanowi jakiegoś ciężaru do niesienia, ale jest wyzwaniem, które należy przyjąć z entuzjazmem.

15. Uczniowie Pana, podążając za swoim Mistrzem, w szkole Świętych i pasterzy, nauczyli się, czasem poprzez bolesne doświadczenia, jak czekać na czasy i drogi Boga, karmić się pewnością, że On jest zawsze obecny do końca czasów i że Duch Święty – serce, którym pulsuje życie Kościoła – gromadzi dzieci Boże rozproszone po całym świecie. Z tego powodu wspólnota chrześcijańska nie powinna obawiać się inicjować procesy i im towarzyszyć w miejscach, na których żyją ludzie reprezentujący różne kultury, mając całkowitą pewność, że dla uczniów Chrystusa „nie można znaleźć nic prawdziwie ludzkiego, co nie odbijałoby się echem w ich sercach” (17).

IV. Misja, główne kryterium odnowienia

16. W dokonujących się przemianach, pomimo hojnego zaangażowania, parafia czasami nie jest w stanie odpowiednio sprostać licznym oczekiwaniom wiernych, zwłaszcza biorąc pod uwagę różnorodne typy wspólnot (18). Prawdą jest, że cechą charakterystyczną parafii jest jej zakorzenienie tam, gdzie wszyscy żyją na co dzień. Jednak szczególnie dzisiaj terytorium nie jest już tylko ograniczoną przestrzenią geograficzną, ale środowiskiem, w którym każdy wyraża swoje życie poprzez relacje, wzajemną służbę i dawne tradycje. To na tym „egzystencjalnym terytorium” rozgrywają się wyzwania Kościoła pośród społeczności. Opieka duszpasterska, sprawowana wyłącznie w granicach terytorialnych parafii, wydaje się być przestarzała, gdyż parafianie często nie rozumieją już takiej formy, która wydaje się bardziej naznaczona nostalgią za przeszłością, niż inspirowana odwagą na przyszłość (19). Z drugiej strony należy podkreślić, że na poziomie kanonicznym zasada terytorialna pozostaje w pełni obowiązująca, gdy wymaga tego prawo (20).

17. Ponadto samo powtarzanie czynności duszpasterskich niemających wpływu na życie konkretnych ludzi staje się sterylną próbą przetrwania, często przyjmowaną z ogólną obojętnością. Jeśli parafia nie żyje duchowym dynamizmem właściwym ewangelizacji, naraża się na ryzyko bycia strukturą skupiającą się na sobie i sklerotyczną, która proponuje doświadczenia pozbawione już ewangelicznego i misyjnego smaku, być może przeznaczone tylko dla małych grup.

18. Odnowa ewangelizacji wymaga nowej uwagi i różnorodnych propozycji duszpasterskich, aby Słowo Boże i życie sakramentalne mogły dotrzeć do każdego w sposób odpowiadający jego sytuacji życiowej. Istotnie, przynależność w czasach współczesnych do wspólnoty kościelnej w coraz większym stopniu pomija miejsce urodzenia i dojrzewania jej członków, a jest raczej nastawiona na wspólnotę adopcyjną (21), w której wierni mają szersze doświadczenie Ludu Bożego, jako Ciała podzielonego na wiele członków, z których każdy działa dla dobra całego organizmu (por. 1 Kor 12, 12-27).

19. Poza miejscami i racjami związanymi z przynależnością, wspólnota parafialna stanowi także środowisko ludzkie, w którym odbywa się działalność ewangelizacyjna Kościoła, celebruje się sakramenty i świadczy dzieła miłosierdzia, w dynamice misyjnej, która – oprócz tego, że jest nieodłącznym elementem działalności duszpasterskiej – staje się kryterium weryfikacji jej autentyczności. We współczesnej dobie, czasami charakteryzującej się marginalizacją i samotnością, wspólnota parafialna jest powołana, aby być żywym znakiem bliskości Chrystusa poprzez sieć braterskich relacji, skierowanych na nowe formy ubóstwa.

20. W świetle tego, co zostało powiedziane do tej pory, konieczne jest określenie perspektyw, które pozwolą odnowić „tradycyjne” struktury parafialne w kluczu misyjnym. Jest to serce pożądanego nawrócenia duszpasterskiego, które musi dotyczyć głoszenia Słowa Bożego, życia sakramentalnego, świadczenia miłosierdzia, lub istotnych obszarów, w których parafia wzrasta i dostosowuje się do Tajemnicy, w którą wierzy.

21. Lektura Dziejów Apostolskich pozwala nam uświadomić sobie fundamentalne znaczenie Słowa Bożego, jego wewnętrznej mocy, która dokonuje nawrócenia serc. Stanowi ono pokarm, który karmi uczniów Pana i czyni ich świadkami Ewangelii w różnych okolicznościach życia. Pismo Święte zawiera proroczą moc, która czyni go ciągle żywym. Konieczne jest zatem, aby parafia uczyła czytać i rozważać Słowo Boże poprzez różnorodne sposoby jego głoszenia (22), stosując jasne i zrozumiałe formy przekazu, które mówiłyby o Panu Jezusie zgodnie z wciąż nowym świadectwem kerygmatu (23).

22. Następnie, celebrowanie tajemnicy eucharystycznej jest „źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego” (24), a zatem stanowi zasadniczy moment w tworzeniu wspólnoty parafialnej. W celebracji Eucharystii Kościół uświadamia sobie znaczenie swojego imienia: zgromadzenie Ludu Bożego, który oddaje chwałę, prosi, wstawia się i dziękuje. Przez jej sprawowanie wspólnota chrześcijańska przyjmuje żywą obecność Pana Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, otrzymując przesłanie o całej Jego tajemnicy zbawienia.

23. Dlatego Kościół odczuwa potrzebę ponownego odkrycia inicjacji chrześcijańskiej, która rodzi nowe życie, ponieważ jest wpisana w tajemnicę życia samego Boga. W rzeczywistości jest bowiem drogą do przebycia, która wymaga ciągłości, nie jest związana jedynie z celebracjami lub wydarzeniami, ponieważ nie jest determinowana na pierwszym miejscu przez obowiązek odprawienia „rytuału przejścia”, ale jedynie przez perspektywę stałego naśladowania Chrystusa. W tym kontekście może być przydatne wyznaczenie dróg mistagogicznych, odnoszących się w sposób rzeczywisty do życia (25). Również katecheza powinna być przedstawiana jako ciągłe głoszenie Tajemnicy Chrystusa, aby Jego pełnia wzrastała w sercu ochrzczonych (por. Ef 4, 13) poprzez osobiste spotkanie z Panem życia.

Jak przypomniał papież Franciszek, należy „zwrócić uwagę na dwa zafałszowania świętości, które mogłyby nas sprowadzić na manowce: gnostycyzm i pelagianizm. Są to dwie herezje, które powstały w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, ale wciąż są alarmująco aktualne” (26). W przypadku gnostycyzmu chodzi o wiarę abstrakcyjną, wyłącznie intelektualną, opartą na wiedzy, która pozostaje daleka od życia, podczas gdy pelagianizm skłania człowieka do polegania wyłącznie na własnych siłach, ignorując działanie Ducha Świętego.

24. W tajemniczym splocie między działaniem Boga a działaniem człowieka głoszenie Ewangelii odbywa się za pośrednictwem mężczyzn i kobiet, którzy uwiarygodniają to, co głoszą przez życie, w sieci relacji międzyludzkich, budzących zaufanie i nadzieję. W obecnych czasach, często naznaczonych obojętnością, zamknięciem jednostki w sobie i odrzuceniem drugiego, ponowne odkrycie braterstwa ma fundamentalne znaczenie, ponieważ ewangelizacja jest ściśle związana z jakością relacji międzyludzkich (27). W ten sposób wspólnota chrześcijańska uznaje słowo Jezusa za własne, co pobudza do „wypłynięcia na głębię” (Łk 5, 4) z nadzieją, że zaproszenie Mistrza do rzucenia sieci gwarantuje „obfity połów ryb” (28).

25. „Kultura spotkania” jest środowiskiem, który promuje dialog, solidarność i otwartość na wszystkich, podkreślając centralną rolę osoby. Konieczne jest zatem, aby parafia była „miejscem” sprzyjającym byciu razem i rozwojowi trwałych relacji osobowych, które pozwalają każdemu doświadczyć poczucia przynależności i bycia akceptowanym.

26. Wspólnota parafialna jest wezwana do rozwijania prawdziwej „sztuki bliskości”. Jeśli zapuści ona głębokie korzenie, parafia naprawdę stanie się miejscem, w którym zostaje przezwyciężona samotność, obecna w życiu wielu ludzi, a także „sanktuarium, gdzie spragnieni przychodzą i piją, by dalej kroczyć drogą, oraz centrum stałego misyjnego posyłania” (29).

V. „Wpólnota wspólnot”:

Parafia integrująca, ewangelizująca i okazująca wrażliwość na ubogich

27. Przedmiotem misji i ewangelizacji Kościoła jest zawsze Lud Boży jako całość. Istotnie, Kodeks Prawa Kanonicznego podkreśla, że parafia nie utożsamia się z budynkiem lub jakimiś strukturami, ale z określoną wspólnotą wiernych, nad którą pasterską pieczę, powierza się proboszczowi jako jej własnemu pasterzowi (30). W związku z tym Papież Franciszek przypomniał, że „parafia jest formą obecności Kościoła na terytorium, jest środowiskiem słuchania Słowa, wzrostu życia chrześcijańskiego, dialogu, przepowiadania, ofiarnej miłości, adoracji i celebracji” i stwierdził, że jest ona „wspólnotą wspólnot” (31).

28. Różne członki poprzez które wyraża się parafia, są wezwane do komunii i jedności. W zakresie, w jakim każdy przyjmuje swoją komplementarność, oddając ją na rzecz wspólnoty, z jednej strony można ujrzeć realizowaną w pełni posługę proboszcza i prezbiterów współpracujących jako pasterze, a z drugiej strony specyfikę różnych charyzmatów diakonów, osób konsekrowanych i świeckich, do budowania przez każdego jednego Ciała (por. 1 Kor 12, 12).

29. Dlatego parafia jest wspólnotą powołaną przez Ducha Świętego, aby głosić Słowo Boże i prowadzić do zrodzenia w źródle chrzcielnym nowych dzieci; zgromadzona przez swojego duszpasterza, celebruje pamiątkę męki, śmierci i zmartwychwstania Pana oraz świadczy o wierze w miłość, żyjąc nieustannie duchem misyjnym, aby nikt nie był pozbawiony zbawczego przesłania, które daje życie.

Mając to na uwadze Papież Franciszek stwierdził: „Parafia nie jest strukturą ułomną; właśnie dlatego, że ma wielką elastyczność, może przyjąć bardzo odrębne formy, wymagające otwarcia i misyjnej kreatywności ze strony duszpasterza i wspólnoty. Chociaż z pewnością nie jest jedyną instytucją ewangelizacyjną, jeśli zachowuje zdolność do reformowania się i stałego przystosowania, nadal będzie «samym Kościołem zamieszkującym pośród swych synów i córek». Zakłada to, że rzeczywiście utrzymuje kontakt z rodzinami i z życiem ludu, i nie staje się strukturą ociężałą, odseparowaną od ludzi albo grupą wybranych zapatrzonych w samych siebie […]. Musimy jednak przyznać, że wezwanie do rewizji i odnowy naszych parafii nie przyniosło jeszcze wystarczających owoców, aby były bliżej ludzi i stanowiły środowiska żywej komunii i uczestnictwa i ukierunkowały się całkowicie na misję” (32).

30. Parafii nie może być obcy „duchowy i eklezjalny sanktuariów styl” – prawdziwych i właściwych „placówek misyjnych” – charakteryzujący się przyjęciem, życiem modlitwy i ciszą, która pokrzepia ducha, a także sprawowaniem sakramentu pojednania i wrażliwością na potrzeby ubogich. Pielgrzymki, które wspólnoty parafialne odbywają do różnych sanktuariów, są cennymi narzędziami do wzrastania w braterskiej wspólnocie, a po powrocie do domu sprawiają, że ich codzienne życie staje się bardziej otwarte i gościnne (33).

31. W tej perspektywie wydaje się czymś oczywistym, że sanktuarium może obejmować wszystkie te cechy i posługi, które również analogicznie powinna posiadać parafia, reprezentując dla wielu wiernych upragnione środowisko ich wewnętrznych poszukiwań i miejsce, w którym się spotykają z obliczem miłosiernego Chrystusa i gościnnego Kościoła.

W sanktuariach mogą oni odkryć „namaszczenie od Świętego” (1 J 2, 20), to znaczy własną konsekrację chrzcielną. W tych miejscach uczą się celebrować z zapałem tajemnicę obecności Boga pośród Jego Ludu, poznają piękno misji ewangelizacyjnej każdego ochrzczonego, odkrywają wezwanie do świadczenia miłosierdzia w miejscach, w których żyją (34).

32. „Sanktuarium” otwarte dla wszystkich oraz parafia, również powołana, by dotrzeć do wszystkich bez wyjątku, przypominają, że biedni i wykluczeni muszą zawsze mieć uprzywilejowane miejsce w sercu Kościoła. Benedykt XVI powiedział: „Biedni są uprzywilejowanymi odbiorcami Ewangelii” (35). Z kolei papież Franciszek napisał: „Nowa ewangelizacja jest zaproszeniem do uznania zbawczej mocy ich egzystencji i do postawienia jej w centrum drogi Kościoła. Jesteśmy wezwani do odkrycia w nich Chrystusa, do użyczenia im naszego głosu w ich sprawach, ale także do bycia ich przyjaciółmi, słuchania ich, zrozumienia ich i przyjęcia tajemniczej mądrości, którą Bóg chce nam przekazać przez nich” (36).

33. Bardzo często parafia jest pierwszym miejscem osobistego spotkania osób ubogich ze wspólnotą Kościoła. W sposób szczególny kapłani, diakoni i osoby konsekrowane powinni odnosić się ze współczuciem do „zranionego ciała” (37) braci, odwiedzać ich w chorobie, wspierać ludzi i rodziny bez pracy, otwierać drzwi potrzebującym. Wspólnota parafialna, zwracając wzrok ku ostatnim, ewangelizuje i pozwala się ewangelizować ubogim, odnajdując w ten sposób zaangażowanie społeczne do przepowiadania we wszystkich swoich różnorodnych środowiskach (38), bez zapominania o „najwyższej zasadzie” miłości, według której będziemy sądzeni (39).

VI. Od nawrócenia osób do przekształcenia struktur

34. W tym procesie odnowy i przekształceń, parafia powinna unikać ryzyka nadmiernej i biurokratycznej organizacji wydarzeń oraz świadczenia posług, które nie wyrażają dynamiki ewangelizacji, ale kryterium samozachowawcze (40).

Papież Franciszek, cytując Pawła VI szczerze stwierdził: „Kościół powinien pogłębić świadomość samego siebie, medytować nad swoją tajemnicą (…). Istnieją struktury kościelne, które mogą warunkować ewangelizacyjny dynamizm; podobnie, dobre struktury służą, kiedy jest życie, które je ożywia, podtrzymuje i ocenia. Bez nowego życia i autentycznego ewangelicznego ducha, bez «wierności Kościoła swojemu powołaniu», każda nowa struktura w krótkim czasie ulega degradacji” (41).

35. Przekształcenie struktur, które parafia wyznacza sobie za cel, wymaga wcześniejszej zmiany mentalności i odnowy wewnętrznej, szczególnie tych, którzy są odpowiedzialni za duszpasterstwo. Pasterze, aby być wiernymi misji otrzymanej od Chrystusa, a zwłaszcza proboszczowie, „szczególni współpracownicy biskupa” (42), powinni koniecznie dostrzec potrzebę reformy duszpasterstwa o charakterze misyjnym.

36. Pamiętając o tym, jak bardzo wspólnota chrześcijańska docenia własną historię i przywiązania, żaden pasterz nie może zapominać, że wiara Ludu Bożego wiąże się ze wspomnieniami rodzinnymi i wspólnotowymi. Bardzo często święte miejsce przywołuje na pamięć ważne momenty życia minionych pokoleń, ludzi i wydarzenia, które wpływały na historie osobiste i rodzinne. Aby uniknąć niepotrzebnych nieporozumień, ważne jest, aby procesy reorganizacji wspólnot parafialnych, a niekiedy diecezjalnych, przebiegały elastycznie i stopniowo.

Papież Franciszek, odnosząc się do reformy Kurii Rzymskiej podkreślił, że stopniowość „jest owocem niezbędnego rozeznania, które zakłada proces historyczny, rytmiczność badań i etapów, weryfikację, poprawki, eksperymentowanie, zatwierdzanie ad experimentum [na próbę]. W tych wypadkach nie jest to zatem niezdecydowanie, ale chodzi o elastyczność, niezbędną do tego, aby móc doprowadzić do prawdziwej reformy” (43). Chodzi o to, aby uniknąć niepotrzebnego „przyśpieszenia”, chcąc przeprowadzać reformy zbyt pochopnie i według ogólnikowych kryteriów, które choć logicznie opracowane „przy stole”, zapominają o konkretnych ludziach zamieszkujących dane terytorium. Każdy projekt bowiem musi brać pod uwagę konkretne życie wspólnoty, być wprowadzony elastycznie i poprzedzony niezbędnym etapem wcześniejszych konsultacji oraz etapem wdrażania i weryfikacji.

37. Oczywiście odnowienia takiego nie może dokonać jedynie proboszcz, ani nie powinno ono być narzucone z góry, wykluczając Lud Boży. Zmiana duszpasterska struktur implikuje świadomość, że „Święty Lud wierny Bogu jest namaszczony łaską Ducha Świętego; dlatego w trakcie refleksji, oceniania i rozeznawania musimy być bardzo uważni na to namaszczenie. Ilekroć jako Kościół, jako pasterze, jako osoby konsekrowane zapominamy o tej prawdzie, podążamy złą drogą. Ilekroć chcemy zastąpić, uciszyć, unicestwić, zignorować lub zredukować do małych elit Lud Boży w jego całości oraz odmiennościach, budujemy wspólnoty, tworzymy programy duszpasterskie, koncepcje teologiczne, duchowość i struktury bez korzeni, bez historii, bez twarzy, bez pamięci, bez ciała, w rzeczywistości, bez życia. W chwili, gdy odcinamy się od życia Ludu Bożego, popadamy w pustkę i wypaczamy naturę Kościoła” (44).

W tym sensie nie tylko samo duchowieństwo ma dokonać przemiany, do której wzywa Duch Święty, ale ma być ono zaangażowane w nawrócenie, dotyczące wszystkich członków Ludu Bożego (45). Dlatego konieczne jest „świadome i klarowne poszukiwanie przestrzeni komunii i uczestnictwa, po to by Namaszczenie całego Ludu Bożego znalazło swoje konkretne pośrednictwo, aby się objawić” (46).

38. W związku z tym wydaje się oczywiste, że właściwe byłoby przezwyciężenie zarówno autoreferencyjnej koncepcji parafii, jak i „klerykalizacji duszpasterstwa”. Poważne potraktowanie faktu, że udziałem Ludu Bożego „stała się godność i wolność dzieci Bożych, w których sercach Duch Święty mieszka jak w świątyni (47), zachęca do promowania praktyk i modeli, dzięki którym każdy ochrzczony, dzięki darowi Ducha Świętego i otrzymanych charyzmatów, staje się aktywnym protagonistą ewangelizacji, w stylu i zgodnie z zasadami organicznej komunii, zarówno z innymi wspólnotami parafialnymi, jak ogólnym duszpasterstwem diecezjalnym. Rzeczywiście, cała wspólnota jest podmiotem odpowiedzialnym za misję, ponieważ Kościół nie utożsamia się jedynie z hierarchią, ale stanowi siebie jako Lud Boży.

39. Zadaniem pasterzy będzie utrzymanie żywej dynamiki, mocą której każdy ochrzczony będzie mógł odkryć, że jest aktywnym protagonistą ewangelizacji. Wspólnota prezbiterów, nieustannie uczestnicząca w formacji permanentnej (48), powinna mądrze realizować sztukę rozeznania, która pozwala wzrastać i dojrzewać życiu parafialnemu przy respektowaniu różnych powołań i posług. Stąd prezbiter, jako członek i sługa Ludu Bożego, który został mu powierzony, nie może go zastąpić. Wspólnota parafialna jest upoważniona do proponowania form posługi, głoszenia wiary i świadectwa miłosierdzia.

40. Fundamentalne znaczenie Ducha Świętego – bezinteresownego daru Ojca i Syna dla Kościoła – prowadzi do głębokiego przeżywania wymiaru bezinteresowności, zgodnie z nauczaniem Jezusa: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!” (Mt 10,8). Nauczał On swoich uczniów postawy wielkodusznej służby, aby każdy z nich był darem dla innych (por. J 13, 14-15), ze szczególnym uwzględnieniem ubogich. Stąd, wynika między innymi, potrzeba „nie targowania się” jeśli chodzi o życie sakramentalne i nie sprawiania wrażenia, że sprawowanie sakramentów – zwłaszcza Najświętszej Eucharystii – i innych posług mogłyby podlegać opłatom.

Z drugiej strony pasterz, który hojnie służy trzodzie, jest zobowiązany do formowania wiernych, aby każdy członek wspólnoty czuł się odpowiedzialny i bezpośrednio zaangażowany w zaspokajanie potrzeb Kościoła, poprzez różne formy pomocy i solidarności, których parafia potrzebuje do pełnienia swojej posługi duszpasterskiej ze swobodą i skutecznością.

41. Misja promowania ewangelizacji, do wypełniania której powołana jest przede wszystkim parafia, dotyczy zatem całego Ludu Bożego, różnych jego członków: prezbiterów, diakonów, konsekrowanych i świeckich, każdego zgodnie z własnym charyzmatem i powierzonymi mu zadaniami.

VII. Parafia i inne wewnętrzne podziały w diecezji

42. Nawrócenie duszpasterskie wspólnoty parafialnej w sensie misyjnym nabiera zatem kształtu i wyraża się w stopniowym procesie odnowy struktur, i w konsekwencji, w różnorodnym powierzeniu opieki duszpasterskiej i uczestnictwie w jej realizacji, angażując wszystkich członków Ludu Bożego.

43. W terminologii obecnie używanej, zmienionej przez dokumenty Magisterium, która dotyczy wewnętrznego podziału terytorium diecezjalnego (49), już od kilkudziesięcioleci są dodane do wyrażeń określających parafie i wikariaty rejonowe, przewidzianych w obowiązującym Kodeksie Prawa Kanonicznego (50), takie wyrażenia jak “jednostki duszpasterskie” czy “okręgi duszpasterskie”. Określają one de facto formy organizacji duszpasterstwa diecezji wyrażające nową relację między wiernymi a terytorium.

44. Jeśli chodzi o „jednostki” lub „okręgi duszpasterskie”, nie można oczywiście sądzić, że rozwiązaniem wielu współczesnych problemów jest po prostu nowe nazewnictwo już istniejących struktur. W centrum procesu odnowy, unikając znacznych zmian, a angażując się raczej do jego promowania i ukierunkowania, należy wyodrębnić struktury, dzięki którym można we wszystkich członkach wspólnoty chrześcijańskiej ożywić wspólne powołanie do ewangelizacji, mając na względzie bardziej skuteczną opiekę duszpasterską nad Ludem Bożym, w której „kluczowym czynnikiem” może być tylko bliskość.

45. W tej perspektywie ustawodawstwo kanoniczne podkreśla potrzebę wyodrębnienia wewnątrz każdej diecezji części terytorialnych (51), z zachowaniem możliwości do późniejszego ich połączenia w struktury pośrednie pomiędzy diecezją a pojedynczą parafią. W związku z tym, biorąc pod uwagę wielkość diecezji i jej konkretną działalność duszpasterską, można podać różne typologie łączenia parafii (52).

W sercu łączonych parafii uwidacznia się wspólnotowy wymiar Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem konkretnego terytorium, dlatego przy ich erygowaniu należy w jak największym stopniu uwzględniać jednorodność ludności i jej zwyczaje, a także wspólne cechy tego terytorium, dla ułatwiania relacji bliskości między proboszczami i innymi osobami zaangażowanymi w duszpasterstwie (53).

VII.a. Jak erygować łączone parafie

46. Przede wszystkim, przed przystąpieniem do erygowania łączonych parafii, biskup musi koniecznie skonsultować się z Radą kapłańską (54), zgodnie z ustawodawstwem kanonicznym i w imię koniecznej współodpowiedzialności kościelnej, spoczywającej na różny sposób na biskupie i członkach Rady.

47. Połączenia kilku parafii można dokonać przede wszystkim poprzez prostą formę federacyjną, w taki sposób, że połączone parafie zachowałyby swą odrębność pod względem tożsamości.

Oczywiście, zgodnie prawodawstwem kanonicznym, przy wszelkiego rodzaju łączeniu sąsiednich parafii, należy uszanować zasadnicze przepisy ustanowione przez prawo powszechne względem parafii jako osoby prawnej, które nie mogą podlegać dyspensie ze strony biskupa (55). Dlatego biskup będzie musiał wydać dla każdej parafii, którą zamierzałby znieść, określony dekret, wraz z dołączoną właściwą motywacją (56).

48. W związku z powyższym połączenie, jak również erygowanie lub zniesienie parafii, musi być dokonywane przez biskupa diecezjalnego zgodnie z normami przewidzianymi w Prawie Kanonicznym, to znaczy przez inkorporację, dzięki której jedna parafia stając się częścią składową drugiej, zostaje przez nią wchłonięta, tracąc pierwotną indywidualność i osobowość prawną; lub poprzez rzeczywistą fuzję, która tworzy nową i jedną parafię, powodując w konsekwencji likwidację wcześniej istniejących parafii i ich osobowości prawnych; lub wreszcie, poprzez podział wspólnoty parafialnej na kilka parafii autonomicznych, które są tworzone ex novo (57).

Ponadto, zniesienie parafii przez ich łączenie, jest uzasadnione przyczynami bezpośrednio dotyczącymi konkretnej parafii. Natomiast nie są do tego odpowiednimi powodami, na przykład, brak duchowieństwa diecezjalnego, ogólna sytuacja finansowa diecezji lub inne uwarunkowania dotyczące wspólnoty, które prawdopodobnie są do przezwyciężenia w krótkim okresie czasu (liczba wiernych, brak ekonomicznej samowystarczalności, urbanistyczna modyfikacja terytorium). Tego rodzaju działania, mogą być uzasadnione legalnie tylko powodami bezpośrednio i organicznie związanymi z daną wspólnotą parafialną, a nie z ogólnymi, teoretycznymi względami.

49. W przypadku erygowania i zniesienia parafii warto pamiętać, że każda decyzja musi być podjęta poprzez wydanie formalnego dekretu, sporządzonego na piśmie (58). W związku z tym należy uznać za niezgodne z ustawodawstwem kanonicznym wydanie pojedynczego rozporządzenia, mającego na celu ogólną reorganizację całej diecezji, jej części lub grupy parafii, wprowadzoną w życie za pomocą pojedynczego aktu prawnego, dekretu ogólnego lub prawa szczegółowego.

50. Szczególnie, w przypadkach zniesienia parafii, dekret musi wyraźnie wskazywać, w odniesieniu do konkretnej sytuacji, przyczyny, które skłoniły biskupa do podjęcia takiej decyzji. Dlatego należy je dokładnie podać, ponieważ ogólna aluzja do „dobra dusz” może nie być wystarczająca.

Wreszcie, w akcie, poprzez który parafia jest zniesiona, biskup musi również podjąć decyzję co do przeznaczenia jej dóbr zgodnie z obowiązującymi normami kanonicznymi (59); chyba, że istnieją poważne powody, by postąpić inaczej i po wysłuchaniu Rady kapłańskiej (60), konieczne będzie zapewnienie, aby kościół zniesionej parafii był nadal otwarty dla wiernych.

51. Z tematem łączenia i możliwym zniesieniem parafii związana jest czasem potrzeba przeznaczenia budynku kościoła do odpowiedniego, świeckiego użytku (61). Decyzję w tym względzie podejmuje biskup diecezjalny, po koniecznym zasięgnięciu opinii Rady kapłańskiej (62).

Zazwyczaj, również w tym przypadku, spadek ilości duchowieństwa diecezjalnego, niż demograficzny i poważny kryzys finansowy diecezji nie są uzasadnionymi przyczynami do tego typu działania. Przeciwnie, jeśli budynek kościoła znajduje się w stanie, który nie pozwala w żaden sposób na wykorzystanie go do kultu religijnego i nie ma możliwości jego remontu, będzie można postępować zgodnie z prawem i przeznaczyć do stosownego świeckiego użytku.

VII.b. Wikariat rejonowy (dekanat)

52. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że „celem wsparcia pasterzowania przez wspólne działanie, kilka sąsiednich parafii może być łączonych w specjalne zespoły, takimi są wikariaty rejonowe (dekanaty)” (63); przyjmują one w różnych miejscach nazwy takie jak „dekanaty”, albo „archiprezbiteraty”, albo „okręg duszpasterski”, albo „prefektury” (64).

53. Dziekanem nie musi być koniecznie proboszcz jakiejś określonej parafii (65) i by zrealizował się cel, dla którego wikariat rejonowy został erygowany, pośród jego zadań, pierwszym jest: „popierać i koordynować w ramach dekanatu wspólną działalność pasterską” (66), w taki sposób by nie pozostał on instytucją czysto formalną. Ponadto, dziekan „ma obowiązek wizytować parafie swojego rejonu w sposób określony przez biskupa diecezjalnego” (67). W celu lepszego wypełnienia powierzonej funkcji i aby jeszcze bardziej wspierać działalność międzyparafialną, biskup diecezjalny może udzielić dziekanowi innych uprawnień, które uzna się za potrzebne, biorąc pod uwagę konkretny kontekst.

VII.c. Jednostka duszpasterska

54. Inspirując się analogicznymi celami, kiedy okoliczności tego wymagają i z racji na przestrzenny zasięg dekanatu albo dużą liczbę wiernych, należy bardziej popierać organiczną współpracę między okolicznymi parafiami, i po wysłuchaniu Rady kapłańskiej (68), biskup może również zadekretować trwałe i instytucjonalnie zarządzone połączenie różnych parafii wewnątrz dekanatu (69), biorąc pod uwagę niektóre konkretne kryteria.

55. Przede wszystkim jest korzystne, aby to połączenie parafii (nazywane „jednostkami duszpasterskimi” (70) było wyznaczone w sposób jak najbardziej jednorodny, również z punktu widzenia socjologicznego, aby można było realizować prawdziwie całościową oraz zintegrowaną (71) posługę duszpasterską w perspektywie misyjnej.

56. Ponadto, każdą parafię takiej jednostki duszpasterskiej należy powierzyć jednemu proboszczowi, bądź też wspólnie zespołowi kapłanów (in solidum), który troszczy się o wszystkie wspólnoty parafialne (72). Ewentualnie, jeśli biskup uzna to za stosowne, jednostka duszpasterska będzie mogła składać się z kilku parafii, powierzonych temu samemu proboszczowi (73).

57. W każdym razie, również ze względu na należny szacunek kapłanom, którzy często ofiarnie pełnili swą posługę i cieszyli się uznaniem wspólnot, a także dla dobra samych wiernych, złączonych więzami miłości i wdzięczności wobec swoich pasterzy, wymaga się, aby w momencie ustanowienia określonej jednostki parafialnej, biskup diecezjalny nie ustanawiał poprzez ten sam dekret, że w kilku połączonych parafiach i powierzonych tylko jednemu proboszczowi (74), wszyscy ewentualni i obecni proboszczowie, nadal pełniący tę funkcję (75), zostali automatycznie przeniesieni na urząd wikariuszy parafialnych lub de facto usunięci ze stanowiska proboszcza.

58. W tych przypadkach, o ile nie jest to powierzenie in solidum, do kompetencji biskupa diecezjalnego należy, w zależności od sytuacji, ustanowienie zadań kapłana moderatora połączonych parafii w powiązaniu z wikariuszem rejonowym dekanatu (76), wewnątrz którego została utworzona jednostka duszpasterska.

59. Po utworzeniu, zgodnie z prawem, połączonych parafii – dekanatu lub „jednostki duszpasterskiej” – biskup określi, stosownie do potrzeb, czy każda parafia powinna posiadać Parafialną radę duszpasterską (77), czy też lepiej, aby to zadanie było powierzone jednej Radzie duszpasterskiej ustanowionej dla wszystkich zainteresowanych wspólnot parafialnych. W każdym razie poszczególne parafie wchodzące w skład jednostki duszpasterskiej, z racji że zachowują osobowość i zdolność prawną, muszą posiadać własną Radę do spraw ekonomicznych (78).

60. W celu dowartościowania całościowej działalności ewangelizacyjnej i skuteczniejszej opieki duszpasterskiej jest właściwym utworzenie wspólnych posług duszpasterskich w określonych obszarach (na przykład: katechezy, działalności charytatywnej, duszpasterstwa młodzieży lub rodziny) dla połączonych parafii, z udziałem wszystkich członków Ludu Bożego, duchownych, osób konsekrowanych i wiernych świeckich.

VII.d. Okręg duszpasterski

61. Jeśli więcej „jednostek duszpasterskich” może utworzyć dekanat, w ten sam sposób, zwłaszcza w diecezjach większych terytorialnie, odrębne dekanaty, po wysłuchaniu Rady kapłańskiej (79), mogą być połączone przez biskupa w „rejony” lub „okręgi duszpasterskie” (80) pod kierunkiem wikariusza biskupiego (81). Działając z upoważnienia i w jedności z biskupem diecezjalnym, sprawuje on w jego imieniu zwyczajną władzę wykonawczą do duszpasterskiego zarządzania okręgiem, a oprócz tego, posiada specjalne uprawnienia, których chciałby mu on udzielić w poszczególnych przypadkach.

VIII. Zwyczajne i nadzwyczajne formy powierzenia pieczy pasterskiej o wspólnotę parafialną

62. Na pierwszym miejscu, proboszcz i pozostali prezbiterzy, w łączności z biskupem, stanowią zasadniczy punkt odniesienia dla wspólnoty parafialnej, z racji na zadanie bycia pasterzami, które jest im przypisane (82). Proboszcz i prezbiterium, pielęgnując wspólne życie i braterstwo w kapłaństwie, celebrują życie sakramentalne dla wspólnoty i wraz z nią, oraz są powołani do zorganizowania parafii w taki sposób, aby była skutecznym znakiem komunii (83).

63. W związku z obecnością i misją prezbiterów we wspólnocie parafialnej na szczególną uwagę zasługuje życie wspólne (84); jest ono zalecane przez kan. 280, nawet jeśli nie jest obowiązkiem duchownych diecezjalnych. W związku z tym należy pamiętać o podstawowej wartości ducha komunii, modlitwie i wspólnym podejmowaniu działań duszpasterskich przez duchownych (85), mając na względzie skuteczne świadectwo braterstwa sakramentalnego (86) i bardziej efektywne działanie ewangelizacyjne.

64. Kiedy prezbiterium przeżywa życie wspólnotowe, wzmacnia się tożsamość kapłańska, maleją materialne troski, a pokusa indywidualizmu ustępuje miejsca głębokiej relacji osobistej. Wspólna modlitwa, refleksja i studia, których nigdy nie może zabraknąć w życiu kapłańskim, mogą być wielkim wsparciem w formacji duchowej kapłanów realizowanej w codziennym życiu.

W każdym razie, będzie korzystne, aby zgodnie ze swoim rozeznaniem i w miarę możliwości biskup wziął pod uwagę ludzkie i duchowe więzi między kapłanami, którym zamierza powierzyć parafię lub jednostkę parafialną, zapraszając ich do wielkodusznej dyspozycyjności w nowej misji duszpasterskiej i do jakiejś formy dzielenia życia ze współbraćmi (87).

65. W niektórych przypadkach, szczególnie tam, gdzie nie ma tradycji ani zwyczaju plebanii, lub gdy z jakiegoś powodu nie jest ona dostępna jako miejsce zamieszkania kapłana, może się zdarzyć, że powróci on, by zamieszkać z rodziną pochodzenia, w pierwszym miejscu formacji ludzkiej i odkrywania swojego powołania (88).

Takie zamieszkanie, z jednej strony okazuje się być pozytywnym wkładem w codzienne życie kapłana, gdyż zapewnia mu spokojne i stabilne środowisko domowe, zwłaszcza gdy rodzice są nadal obecni. Z drugiej strony, należy unikać sytuacji, by relacje rodzinne były przeżywane przez kapłana w wewnętrznej zależności i z mniejszą dyspozycyjnością do posługi w pełnym wymiarze, lub jako alternatywa, która zamiast uzupełniać będzie wykluczać relacje z rodziną prezbiterium i wspólnotą wiernych świeckich.

VIII.a Proboszcz

66. Urząd proboszcza pociąga za sobą pełną odpowiedzialność duszpasterską (89), a zatem, aby ktoś został nim ważnie mianowany, trzeba by otrzymał święcenia kapłańskie (90), wykluczając jakąkolwiek możliwość przyznania komuś, kto jest ich pozbawiony, tytułu do bycia proboszczem, albo do wykonywania powiązanych z nim funkcji, nawet w przypadku braku kapłanów. Właśnie ze względu na relację znajomości i bliskości między pasterzem a wspólnotą, urzędu proboszcza nie można powierzyć osobie prawnej (91). W sposób szczególny – oprócz przepisów przewidzianych w kan. 517, §§ 1-2 – urzędu proboszcza nie można powierzyć grupie osób, złożonej z duchownych i świeckich. W związku z tym należy unikać określeń „przewodnik zespołu”, „przewodnik ekipy” lub tym podobnych, które wydają się wyrażać kolegialny zarząd parafii.

67. W związku z tym, że proboszcz jest „własnym pasterzem zleconej sobie parafii” (92), przysługuje mu ipso iure prawne reprezentowanie parafii (93). Jest on administratorem odpowiedzialnym za dobra parafialne, które są „dobrami kościelnymi” i dlatego są regulowane odnoszącymi się do nich normami kanonicznymi (94).

68. Jak stwierdza Sobór Watykański II, „proboszczom natomiast niech we własnych parafiach przysługuje taka stałość na stanowisku, jakiej wymaga dobro dusz” (95). Co do ogólnej zasady wymaga się zatem, aby proboszcz był „mianowany na czas nieokreślony” (96).

Biskup diecezjalny może jednak mianować proboszczów na czas określony, jeżeli zostało to ustalone dekretem Konferencji Episkopatu. Ze względu na potrzebę nawiązania przez proboszcza rzeczywistej i skutecznej więzi z powierzoną mu wspólnotą, będzie stosowne, aby Konferencje Episkopatu nie ustanawiały zbyt krótkiego czasu, poniżej 5 lat, w celu mianowania go na czas określony.

69. W każdym razie proboszczowie, nawet powołani na „czas nieokreślony” lub przed upływem „czasu określonego”, muszą być gotowi do ewentualnego przeniesienia na inną parafię lub na inny urząd, „jeśli wymaga tego dobro dusz albo potrzeba lub pożytek Kościoła (97). Należy bowiem przypomnieć, że proboszcz jest w służbie parafii, a nie odwrotnie.

70. Zazwyczaj, tam gdzie to możliwe, proboszcz powinien sprawować opiekę duszpasterską tylko nad jedną parafią, lecz „jednak z powodu braku kapłanów albo na skutek innych okoliczności, można takiemu proboszczowi powierzyć pieczę pasterską o kilka sąsiednich parafii” (98). Na przykład, do „innych okoliczności” można zaliczyć niewielki obszar lub małą liczbę ludności, a także bliskość między zainteresowanymi parafiami. Jeśli kilka parafii zostanie powierzonych temu samemu proboszczowi, niech biskup diecezjalny uważnie rozważy czy będzie on w stanie, w pełni i faktycznie wypełnić funkcję proboszcza w każdej z nich jako prawdziwy pasterz (99).

71. Po mianowaniu, proboszcz w pełni wykonuje powierzone mu funkcje, ze wszystkimi prawami i obowiązkami, do momentu, gdy zgodnie z prawem traci swój urząd duszpasterski (100). W celu jego usunięcia lub przeniesienia przed wygaśnięciem mandatu należy przestrzegać odnośnych procedur kanonicznych, które Kościół stosuje do rozeznania tego, co jest stosowne w konkretnym przypadku (101).

72. Gdy wymaga tego dobro wiernych, nawet jeśli nie ma innych przyczyn wygaśnięcia urzędu, proboszcz, który ukończył 75 lat, niech przyjmie zaproszenie, które biskup diecezjalny może do niego skierować, aby zrzekł się parafii (102). Złożenie rezygnacji, po ukończeniu 75 lat (103), należy uznać za moralny, choć nie kanoniczny obowiązek, co nie powoduje, że proboszcz automatycznie traci swój urząd. Jego utrata następuje dopiero wtedy, gdy biskup diecezjalny powiadomił zainteresowanego proboszcza na piśmie o przyjęciu jego rezygnacji (104). Z drugiej strony, niech biskup przychylnie rozpatrzy rezygnację złożoną przez proboszcza, nawet jeśli nastąpiła tylko z powodu ukończenia 75 roku życia.

73. W każdym przypadku, aby uniknąć funkcjonalistycznej koncepcji posługi, przed przyjęciem rezygnacji proboszcza, niech biskup diecezjalny roztropnie rozważy wszystkie okoliczności dotyczące samej osoby i miejsca, takie jak na przykład: przyczyny zdrowotne lub dyscyplinarne, niewystarczającą liczbę kapłanów, dobro wspólnoty parafialnej i inne tego typu czynniki, przyjmując rezygnację w sytuacji pojawienia się słusznej i proporcjonalnej przyczyny (105).

74. W przeciwnym razie, jeśli osobiste warunki kapłana pozwalają i skłania ku temu zasadność duszpasterska, niech biskup rozważy pozostawienie go na stanowisku proboszcza, o ile to konieczne wspierając go i przygotowując jego następcę. Ponadto, „w zależności od przypadku biskup może powierzyć mniejszą i mniej wymagającą parafię proboszczowi, który złożył rezygnację” (106), albo może mu wyznaczyć inne zadanie duszpasterskie odpowiednie do jego konkretnych możliwości, prosząc kapłana o zrozumienie, gdyby byłaby taka potrzeba, że w żadnym wypadku nie musi czuć się „zdegradowany” lub „ukarany” z powodu takiego przeniesienia.

VIII.b Administrator parafialny

75. Jeżeli nie można niezwłocznie dokonać nominacji proboszcza, wyznaczenie administratorów parafialnych (107) musi się odbyć wyłącznie zgodnie z przepisami prawa kanonicznego (108). W rzeczywistości jest to urząd zasadniczo przejściowy i jest sprawowany w oczekiwaniu na mianowanie nowego proboszcza. Z tego powodu jest niezgodne z prawem, aby biskup diecezjalny mianował administratora parafialnego i pozostawił go na tym stanowisku przez okres dłuższy niż rok, a nawet na stałe, unikając mianowania proboszcza.

Zgodnie z tym co potwierdza doświadczenie, takie rozwiązanie stosuje się często w celu obejścia reguł prawnych, które dotyczą zasady stałości proboszcza. W ten sposób zostaje ona naruszona, ze szkodą dla misji danego prezbitera, a także samej wspólnoty, która w warunkach niepewności co do obecności pasterza, nie będzie w stanie opracować dalekosiężnych planów ewangelizacji, będąc zmuszoną, by ograniczyć się do duszpasterstwa zachowawczego.

VIII.c Parafie powierzone wspólnie (in solidum) kilku kapłanom

76. Dodatkową możliwością, tam „gdzie domagają się tego okoliczności, piecza pasterska o parafię lub kilka parafii równocześnie, może być powierzona wspólnie kilku kapłanom” (109). To rozwiązanie może zostać przyjęte, gdy według uznania biskupa wymagałyby tego konkretne okoliczności, zwłaszcza dla dobra zainteresowanych parafii, poprzez wspólne i bardziej skuteczne działanie duszpasterskie, a także by wspierać duchowość komunii wśród księży (110).

W takich przypadkach zespół prezbiterów, w komunii z innymi członkami zainteresowanych wspólnot parafialnych, działa na drodze razem podejmowanych decyzji, stając się wedle prawa moderatorem w stosunku do innych kapłanów i proboszczów, jako primus inter pares.

77. Stanowczo zaleca się, aby każda wspólnota kapłanów, której zostało powierzone in solidum duszpasterstwo jednej lub kilku parafii, opracowała wewnętrzny regulamin, aby każdy prezbiter mógł lepiej wypełniać zadania i funkcje, które do niego należą (111).

Moderator ponosi odpowiedzialność za koordynowanie wspólnej pracy w parafii lub w parafiach powierzonych zespołowi, przyjmuje na siebie ich prawne reprezentowanie (112), nadzoruje wykonywanie uprawnień do asystowania przy zawieraniu małżeństw i udzielania dyspens, które należą do proboszczów (113) i odpowiada przed biskupem za całe działanie zespołu (114).

VIII.d. Wikariusz parafialny

78. Jako ubogacenie, w ramach przedstawionych powyżej rozwiązań, może mieć miejsce sytuacja, w której jeden z kapłanów zostaje nominowany wikariuszem parafialnym, powierzając mu jakiś określony sektor duszpasterski (młodzież, osoby starsze, chorzy, stowarzyszenia, bractwa, formacja, katecheza, itp.), jako przeznaczony do posług w różnych parafiach, albo w celu całościowego pełnienia posługi lub jakiejś jej części, w jednej z parafii (115).

W przypadku obowiązków zleconych wikariuszowi parafialnemu w kilku parafiach, powierzonych różnym proboszczom, właściwym będzie wyjaśnienie i opisanie w dekrecie nominacji zadań, które ma do wypełnienia w odniesieniu do każdej wspólnoty parafialnej, a także rodzaj relacji, które należy zachować z proboszczami jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, utrzymanie i sprawowanie Mszy Świętej.

VIII.e. Diakoni

79. Diakoni są wyświęconymi szafarzami, inkardynowanymi w diecezji lub w innych rzeczywistościach kościelnych, które posiadają taką zdolność (116); są współpracownikami biskupa i kapłanów w jedynej misji ewangelizacyjnej z konkretnym zadaniem, na mocy otrzymanego sakramentu, aby „służyli Ludowi Bożemu poprzez diakonię liturgii, słowa i miłości” (117).

80. W celu zagwarantowania właściwej tożsamości diakonów, mając na względzie promocję ich posługi, papież Franciszek przestrzega najpierw przed niektórymi zagrożeniami związanymi ze zrozumieniem natury diakonatu: „musimy uważać, aby nie widzieć w diakonach pół-kapłanów, ani pół-świeckich. […] Nie jest też właściwym obraz diakona, gdy widzi się w nim pewnego rodzaju pośrednika między wiernymi a duszpasterzami. Ani w połowie drogi między księżmi a świeckimi, ani w połowie drogi między duszpasterzami a wiernymi. I są tu dwie pokusy. Istnieje niebezpieczeństwo klerykalizmu: diakona, który jest zbyt sklerykalizowany. […] Oraz druga pokusa, funkcjonalizmu: diakona jako pomocy, którą kapłan ma do tego lub tamtego” (118).

W dalszym ciągu tego samego przemówienia Ojciec Święty wprowadził kilka uściśleń dotyczących szczególnej roli diakonów we wspólnocie kościelnej: „Diakonat jest powołaniem szczególnym, powołaniem rodzinnym, które wymaga służby. […] To słowo jest kluczem do zrozumienia waszego charyzmatu. Służba jako jeden z charakterystycznych darów Ludu Bożego. Diakon jest – można powiedzieć – strażnikiem służby w Kościele. Każde słowo musi być dobrze wyważone. Jesteście gwarantami służby w Kościele: służby Słowu, służby ołtarzowi, służby ubogim” (119).

81. Na przestrzeni wieków doktryna o diakonacie przeszła poważną ewolucję. Jej ponowne odkrycie zbiega się również z doktrynalnym doprecyzowaniem i z poszerzeniem posług diakona, co nie ogranicza się do zamknięcia diakonatu jedynie w granicach posługi charytatywnej ani nie rezerwuje jego rozumienia – zgodnie z ustaleniami Soboru Trydenckiego – do diakonów przejściowych, redukując niemal wyłącznie do służby w liturgii. Sobór Watykański II określa, że chodzi tu o stopień sakramentu święceń, i dlatego diakoni „umocnieni […] łaską sakramentalną, w «diakonii» liturgii, słowa i miłości służą Ludowi Bożemu w łączności z biskupem i jego kapłanami” (120).

Recepcja posoborowa podejmuje myśl Lumen gentium, definiując coraz lepiej urząd diakonów jako uczestnictwo, choć w różnym stopniu, w sakramencie święceń. Podczas audiencji udzielonej uczestnikom Międzynarodowego Kongresu na temat Diakonatu, Paweł VI jeszcze raz potwierdził, że diakon służy wspólnotom chrześcijańskim „zarówno w głoszeniu Słowa Bożego jak i w sprawowaniu sakramentów oraz w uczynkach miłosierdzia” (121). Z drugiej strony, choć z Dziejów Apostolskich (Dz 6,1-6) wydawałoby się, że siedmiu wybranych mężczyzn zostało przeznaczonych wyłącznie do służby stołu, w rzeczywistości ta sama księga biblijna opowiada o Szczepanie i Filipie w pełni realizujących „diakonię Słowa”. Zatem, jako współpracownicy Dwunastu i Pawła spełniają swoją posługę w dwóch obszarach: ewangelizacji i miłosierdzia.

Dlatego istnieje wiele zadań kościelnych, które można powierzyć diakonowi, czyli wszystkie te, które nie realizują pełnego duszpasterstwa (122). Kodeks Prawa Kanonicznego określa jednak, które urzędy są zastrzeżone dla prezbitera, a które mogą być powierzone wiernym świeckim, podczas gdy nie pojawia się wzmianka na temat jakiegoś szczególnego urzędu, w którym mogłoby się wyrazić specyfika posługi diakonatu.

82. W każdym razie historia diakonatu przypomina, że został on ustanowiony w kontekście służebnej wizji Kościoła, a zatem jako posługa święceń w służbie Słowa e miłości; ten drugi obszar obejmuje również zarządzanie dobrami. Ta podwójna misja diakona wyraża się potem w przestrzeni liturgicznej, w której jest on powołany do głoszenia Ewangelii i do posługi przy stole eucharystycznym. To właśnie te obszary mogłyby pomóc w określeniu specyficznych zadań diakona, dowartościowując własne aspekty takiego powołania w celu jego promocji.

VIII.f. Osoby konsekrowane

83. Wewnątrz wspólnot parafialnych często spotyka się osoby, które prowadzą życie konsekrowane, „które nie jest przecież formą zewnętrzną lub niezależną od życia Kościoła lokalnego, ale stanowi jedyny w swoim rodzaju, naznaczony ewangelicznym radykalizmem, sposób bogatej w szczególne dary obecności wewnątrz Kościoła” (123). Ponadto, życie konsekrowane, zintegrowane we wspólnocie wraz z duchownymi i świeckimi „wpisuje się w charyzmatyczny wymiar Kościoła. […] Duchowość instytutów życia konsekrowanego może stać się tak dla wiernych świeckich, jak też dla prezbiterów, ważnym źródłem treści służących realizacji swojego własnego powołania” (124).

84. Wkład osób konsekrowanych, który mogą wnieść w misję ewangelizacyjną wspólnoty parafialnej, bierze się przede wszystkim z ich „bycia”, to znaczy ze świadectwa radykalnego naśladowania Chrystusa poprzez profesję rad ewangelicznych (125), a jedynie wtórnie z ich „działania”, to znaczy z czynów pełnionych zgodnie z charyzmatem każdego instytutu (na przykład, katecheza, posługa miłości, formacja, duszpasterstwo młodzieży, opieka nad chorymi) (126).

VIII.g. Osoby świeckie

85. Wspólnota parafialna składa się zwłaszcza z wiernych świeckich (127), którzy na mocy chrztu i pozostałych sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, a także wielu spośród nich poprzez małżeństwo (128), uczestniczy w ewangelizacyjnym działaniu Kościoła, ponieważ „powołaniem oraz misją wiernych świeckich jest przemienianie różnych rzeczywistości ziemskich, aby wszelka działalność ludzka była przemieniona przez Ewangelię” (129).

W sposób szczególny wierni świeccy, posiadając swój własny i specyficzny charakter świecki, którym „jest szukać Królestwa Bożego zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej” (130), „mogą czuć się powołani do współdziałania ze swymi Pasterzami w służbie dla wspólnoty kościelnej, dla jej wzrostu i żywotności, wybierając rozmaite posługi, według łaski i charyzmatów, jakich im Pan raczy użyczyć” (131).

86. Od wszystkich wiernych świeckich wymagane jest dziś wielkoduszne zaangażowanie w służbie misji ewangelizacyjnej, przede wszystkim poprzez ich świadectwo codziennego życia zgodnego z Ewangelią w swoich naturalnych środowiskach i na każdym poziomie odpowiedzialności, a zwłaszcza przy podejmowaniu odpowiadających im zobowiązań w służbie wspólnoty parafialnej (132).

VIII.h. Inne formy powierzenia pieczy duszpasterskiej

87. Istnieje również kolejne rozwiązanie, którym może posłużyć się biskup – jak ukazuje kan. 517 § 2 – aby zapewnić opiekę duszpasterską wspólnocie, nawet jeśli z powodu braku kapłanów byłoby niemożliwe nominowanie proboszcza lub administratora parafialnego do zaangażowania w pełnym wymiarze. W takich problematycznych okolicznościach duszpasterskich, aby wesprzeć życie chrześcijańskie i kontynuować misję ewangelizacyjną wspólnoty, biskup diecezjalny może powierzyć opiekę duszpasterską parafii diakonowi, osobie konsekrowanej lub świeckiej, a nawet jakiemuś zespołowi osób (na przykład instytutowi zakonnemu, stowarzyszeniu) (133).

88. Nad tymi, którym zostanie powierzone uczestnictwo w sprawowaniu opieki duszpasterskiej nad wspólnotą, zostanie ustanowiony prezbiter posiadający uprawnienia jako „moderator duszpasterski”, który koordynuje i prowadzi zespół osób powołanych do tego zadania. Jemu należy się wyłączna władza i funkcje proboszczowskie, mimo że nie sprawuje tego urzędu, wraz z wynikającymi z tego obowiązkami i prawami.

Należy pamiętać, że jest to nadzwyczajna forma powierzenia opieki duszpasterskiej, która wynika z niemożliwości powołania proboszcza lub administratora parafialnego; nie należy mylić jej ze zwyczajną, aktywną współpracą i przyjęciem odpowiedzialności przez wszystkich wiernych.

89. Mając na względzie zastosowanie tego nadzwyczajnego środka, należy zadbać o to, by przyjąć go tylko na niezbędny czas, nie w sposób nieokreślony, a Lud Boży powinien być odpowiednio przygotowany do takiego zadania (134). Prawidłowe zrozumienie i stosowanie tego rozwiązania wymaga, aby zgodnie z przepisami prawa „odbywało się z należytym poszanowaniem zawartych w nim klauzul, to znaczy: a) «z powodu braku kapłanów», a nie ze względu na wygodę lub niejednoznaczną «promocję świeckich»[…]; b) z zastrzeżeniem, że chodzi o «współudział w sprawowaniu opieki duszpasterskiej», a nie o kierowanie, koordynowanie, moderowanie, czy zarządzanie parafią, co zgodnie z treścią kanonu, należy tylko do kapłana” (135).

90. W celu pomyślnego powierzenia opieki duszpasterskiej zgodnie z kan. 517 § 2 (136), należy przestrzegać pewnych kryteriów. Przede wszystkim, z racji że jest to nadzwyczajne i tymczasowe rozwiązanie duszpasterskie (137), jedyną kanoniczną przyczyną, która uzasadnia posłużenie się nim, jest brak kapłanów, tak że nie można zapewnić opieki duszpasterskiej wspólnocie parafialnej poprzez mianowanie proboszcza lub administratora parafialnego. Ponadto, w tej formie zarządzania duszpasterstwem korzystniejsze będzie danie pierwszeństwa diakonowi lub kilku diakonom niż osobom konsekrowanym (138).

91. W każdym wypadku, za koordynację tak zorganizowanej działalności duszpasterskiej odpowiada prezbiter wyznaczony przez biskupa diecezjalnego na moderatora; wyłącznie taki kapłan posiada władzę i uprawnienia właściwe proboszczowi; inni wierni mogą natomiast być dopuszczeni do „współudziału w trosce o pasterzowanie parafii” (139).

92. Zarówno diakon jak i inne osoby, którym nie udzielono sakramentu święceń prezbiteratu, a mające współudział w sprawowaniu opieki duszpasterskiej, mogą pełnić jedynie funkcje odpowiadające ich stanom diakonatu bądź wiernego świeckiego, respektując „właściwości związane z rozróżnieniem i komplementarnością darów i funkcji tak wyświęconych szafarzy jak i wiernych świeckich. Właściwości te przysługują bowiem Kościołowi, który z Bożego ustanowienia ma strukturę organiczną” (140).

93. Wreszcie, w dekrecie nominacji prezbitera na moderatora, zdecydowanie zaleca się, aby biskup przedstawił, przynajmniej krótko, powody, dla których stało się konieczne zastosowanie nadzwyczajnej formy powierzenia duszpasterstwa o jedną lub kilka wspólnot parafialnych, i w związku z tym przedstawił formy sprawowania tej posługi przez kapłana wyznaczonego do tego zadania.

IX. Funkcje i posługi parafialne

94. Oprócz okazjonalnej współpracy, którą każda osoba dobrej woli – nawet nieochrzczona – może zaofiarować w codziennej działalności parafialnej, istnieją pewne stałe zadania, w ramach których wierni na pewien czas przyjmują odpowiedzialność za posługi we wspólnocie parafialnej. Można pomyśleć, na przykład, o katechetach, ministrantach, wychowawcach pracujących w grupach i stowarzyszeniach, pracownikach charytatywnych oraz o tych, którzy poświęcają się w różnego rodzaju poradniach lub centrach wsparcia, bądź którzy odwiedzają chorych.

95. W każdym wypadku, przy wyznaczaniu zadań powierzonych diakonom, osobom konsekrowanym i wiernym świeckim, którzy współuczestniczą w sprawowaniu opieki duszpasterskiej, należy stosować właściwą terminologię odpowiadającą funkcjom, które mogą pełnić zgodnie ze swoim stanem. W ten sposób będzie możliwe zachowanie zasadniczej różnicy między powszechnym kapłaństwem a kapłaństwem służebnym, tak by jasno wynikała z niej tożsamość obowiązków, które każdy otrzymał.

96. W tym sensie, to najpierw na biskupie diecezjalnym spoczywa odpowiedzialność i, w zakresie swoich kompetencji, na proboszczu, aby obowiązki diakonów, osób konsekrowanych i świeckich, którzy pełnią funkcje w parafii, nie były określane za pomocą wyrażeń: „proboszcz”, „współ-proboscz”, „pasterz”, „kapelan”, „moderator”, „koordynator”, „odpowiedzialny za parafię”, albo poprzez inne podobne terminy (141), zastrzeżone w prawie kapłanom (142), jako że mają bezpośredni związek z profilem posługi prezbiterów.

W nawiązaniu do wyżej wymienionych diakonów i wiernych wyrażenia jak „powierzenie duszpasterstwa parafii”, „przewodniczenie wspólnocie parafialnej” i tym podobne, które odnoszą się do specyfiki posługi kapłańskiej należnej proboszczowi, również są nieuzasadnione i niezgodne z ich tożsamością powołaniową.

Bardziej odpowiednim wydaje się być, na przykład, określenie „współpracujący diakon”, a dla osób konsekrowanych i świeckich „koordynator… (jakiegoś sektora duszpasterskiego)”, „współpracownik duszpasterski”, „asystent duszpasterski” oraz „odpowiedzialny za… (jakiś sektor duszpasterski)”.

97. Zgodnie z prawem wierni świeccy mogą być ustanowieni na stałe lektorami i akolitami, poprzez specjalny obrzęd, w myśl kan. 230, § 1. Wierny, który nie został wyświęcony, może przyjąć tytuł „szafarza nadzwyczajnego” tylko wtedy, gdy w rzeczywistości został powołany przez właściwy organ (143) do pełnienia funkcji zastępczych, o których mowa w kann. 230, § 3 i 943. Tymczasowe delegowanie do czynności liturgicznych, o których mowa w kan. 230 § 2, nawet jeśli przedłuża się w czasie, nie nadaje żadnej szczególnej nazwy wiernemu, który nie jest wyświęcony (144).

Świeccy, o których mowa, powinni pozostawać w pełnej komunii z Kościołem katolickim (145), otrzymać odpowiednią formację do wypełnienia funkcji, do której zostali powołani, a także zachowywać się wzorowo w życiu osobistym i duszpasterskim, co czyni ich wiarygodnymi w sprawowaniu posługi.

98. Oprócz funkcji lektorów i akolitów ustanowionych na stałe (146), biskup, w swoim roztropnym osądzie, może oficjalnie powierzyć niektóre zadania (147) diakonom, osobom konsekrowanym oraz wiernym świeckim, pod przewodnictwem i odpowiedzialnością proboszcza, jak na przykład:

1°. Celebracje Liturgii Słowa w niedziele i dni świąteczne nakazane, kiedy „z braku świętego szafarza albo z innej poważnej przyczyny nie można uczestniczyć w Eucharystii” (148). Chodzi o wyjątkową ewentualność, do której można się uciec jedynie w okolicznościach rzeczywistej niemożliwości i zawsze dbając o powierzenie tych liturgii diakonom, gdyby byli obecni;

2°. Sprawowanie chrztu, uwzględniając, że „zwyczajnym szafarzem chrztu jest biskup, prezbiter i diakon” (149), oraz że przepis kan. 861 § 2 stanowi wyjątek, do oceny według uznania miejscowego ordynariusza;

3°. Celebracje obrzędu pogrzebowego, zgodnie z postanowieniami nr. 19 Praenotanda dell’Ordo exsequiarum.

99. Wierni świeccy mogą przepowiadać w kościele lub kaplicy, jeżeli wymagają tego okoliczności, konieczność lub szczególny przypadek, „zgodnie z przepisami wydanymi przez Konferencję Episkopatu” (150) i „w sposób zgodny z prawem lub z przepisami liturgicznymi oraz przy zachowaniu klauzul w nich zawartych” (151). Jednak w żadnym wypadku nie będą mogli wygłaszać homilii podczas celebracji Eucharystii (152).

100. Ponadto, tam „gdzie nie ma kapłanów i diakonów, biskup diecezjalny, uzyskawszy – po wcześniejszej pozytywnej opinii Konferencji Episkopatu – zezwolenie Stolicy Apostolskiej, może delegować świeckich do asystowania przy zawieraniu małżeństw” (153).

X. Instytucje o współodpowiedzialności kościelnej

X.a. Parafialna rada do spraw ekonomicznych

101. Zarządzanie dobrami, którymi każda parafia rozporządza w różnym stopniu, jest ważnym obszarem ewangelizacji i ewangelicznego świadectwa wobec Kościoła i społeczeństwa, ponieważ – jak przypomniał papież Franciszek – „wszystkie dobra, które mamy, Pan daje nam, aby świat mógł postępować naprzód, aby rozwijała się ludzkość, aby pomagać innym” (154). Dlatego proboszcz nie może i nie powinien sam spełniać tego zadania (155), ale konieczne jest, aby współpracownicy pomagali mu zarządzać dobrami Kościoła przede wszystkim z ewangelizacyjnym zapałem i w duchu misyjnym (156).

102. Z tego powodu, w każdej parafii należy koniecznie utworzyć Radę do spraw ekonomicznych, organ doradczy, któremu przewodniczy proboszcz, składający się z co najmniej trzech innych wiernych (157); minimalna liczba trzech osób jest niezbędna, aby tę Radę można było uznać za „kolegialną”; należy pamiętać, że proboszcz nie jest zaliczany do członków Rady do spraw ekonomicznych, ale jej przewodniczy.

103. W przypadku braku szczegółowych przepisów podanych przez biskupa diecezjalnego, proboszcz określi liczbę członków Rady, w zależności od wielkości parafii, oraz zadecyduje czy powinni oni być mianowani przez niego, czy raczej wybierani przez wspólnotę parafialną.

Członkowie tej Rady, niekoniecznie należący do samej parafii, muszą cieszyć się wypróbowaną, dobrą opinią, a także być ekspertami w kwestiach ekonomicznych i prawnych (158), tak że mogliby spełniać skuteczną i kompetentną posługę, aby Rada nie była ustanowiona jedynie formalnie.

104. W końcu, o ile biskup diecezjalny nie postanowi inaczej, z należytą roztropnością, a także przestrzegając wszelkich norm prawa cywilnego, nic nie stoi na przeszkodzie, aby ta sama osoba była członkiem Rady do spraw ekonomicznych kilku parafii, jeżeli wymagałyby tego okoliczności.

105. Przepisy, które biskup diecezjalny może wydać w tej kwestii, muszą uwzględniać specyficzne sytuacje parafii, jak na przykład tych o strukturach szczególnie niewielkich lub stanowiących część jednostki duszpasterskiej (159).

106. Rada do spraw ekonomicznych może odegrać szczególną rolę w podnoszeniu kultury współodpowiedzialności, w przejrzystości w zarządzaniu i w zaspokajaniu potrzeb Kościoła we wspólnotach parafialnych. W sposób szczególny, transparentność należy rozumieć nie tylko jako formalne przedstawianie danych ekonomicznych, ale raczej jako należną wspólnocie informację oraz cenną okazję dla jej formacyjnego zaangażowania. Jest to niezbędny modus agendi dla wiarygodności Kościoła, szczególnie tam, gdzie jest on w posiadaniu znaczących dóbr, którymi trzeba zarządzać.

107. Zwykle, zapewnienie przejrzystości ekonomicznej można osiągnąć poprzez opublikowanie rocznego sprawozdania, które najpierw należy przedłożyć ordynariuszowi miejsca (160), ze szczegółowym wskazaniem dochodów i wydatków. W ten sposób, dobra należą do parafii a nie do proboszcza. Choć jest on ich zarządcą, cała wspólnota będzie miała świadomość tego jak zarządzano majątkiem, jaka jest sytuacja ekonomiczna parafii i jakimi zasobami mogłaby ona realnie rozporządzać.

X.b. Parafialna rada duszpasterska

108. Obowiązujące ustawodawstwo kanoniczne (161) pozostawia biskupowi diecezjalnemu ocenę dotyczącą erygowania w parafiach Parafialnej rady duszpasterskiej, co jednak można zwykle uznać za szczególnie zalecane, jak przypomniał nam papież Franciszek: „Jakże konieczne są rady duszpasterskie! Biskup nie może prowadzić diecezji bez rad duszpasterskich. Proboszcz nie może prowadzić parafii bez rady duszpasterskiej” (162).

Elastyczność tego przepisu pozwala jednak na adaptacje uznane za właściwe w konkretnych okolicznościach, jak na przykład, gdy kilka parafii jest powierzonych jednemu proboszczowi, lub w sytuacji jednostek duszpasterskich: w takich przypadkach można ustanowić jedną Radę duszpasterską dla kilku parafii.

109. Teologiczny sens Rady duszpasterskiej wpisany jest w konstytutywną rzeczywistość Kościoła, co znaczy, że jest on „Ciałem Chrystusa”, które rodzi „duchowość komunii”. We wspólnocie chrześcijańskiej, bowiem, różnorodność charyzmatów i posług, które wynikają z włączenia w Chrystusa i z daru Ducha Świętego, nigdy nie może zostać poddana uniformizacji, by stać się „jednolitością, obowiązkiem czynienia wszystkiego razem i wszystkiego w ten sam sposób, myśląc wszyscy zawsze tak samo” (163). Przeciwnie, na mocy kapłaństwa chrzcielnego (164) każdy wierny zostaje ustanowiony dla budowania całego Ciała, a jednocześnie cały Lud Boży, we wzajemnej współodpowiedzialności swoich członków, uczestniczy w misji Kościoła, to znaczy, rozeznaje w historii znaki obecności Boga i staje się świadkiem Jego Królestwa (165).

110. Rada duszpasterska, daleka od bycia zwykłym organizmem biurokratycznym, uwydatnia zatem i urzeczywistnia sobą fundamentalne znaczenie Ludu Bożego jako podmiotu oraz aktywnego i ważnego uczestnika misji ewangelizacyjnej, ponieważ każdy wierny otrzymał dary Ducha Świętego poprzez chrzest i bierzmowanie: „Odrodzenie się do życia Bożego w chrzcie jest pierwszym krokiem; należy następnie postępować jak dzieci Boże, a więc upodabniać się do Chrystusa, który działa w Kościele świętym, włączając się w Jego misję w świecie. To zapewnia namaszczenie Duchem Świętym: «bez Twojego tchnienia nie ma nic w człowieku» (por. Sekwencja uroczystości Zesłania Ducha Świętego). […] Tak jak całe życie Jezusa było ożywiane przez Ducha, podobnie życiem Kościoła i każdego jego członka kieruje Duch” (166).

W świetle tej podstawowej wizji możemy przypomnieć słowa Pawła VI, zgodnie z którymi „zadaniem Rady duszpasterskiej jest studiowanie, badanie wszystkiego co dotyczy działalności duszpasterskiej, a zatem proponowanie praktycznych wniosków w celu promowania zgodności życia i działania Ludu Bożego z Ewangelią” (167), mając świadomość, jak przypomniał papież Franciszek, że celem tej Rady „nie będzie w pierwszym rzędzie organizacja kościelna, lecz realizacja misyjnego marzenia o dotarciu do wszystkich” (168).

111. Rada duszpasterska jest organem doradczym, który kieruje się normami ustanowionymi przez biskupa diecezjalnego, w celu określenia kryteriów jego składu, metod wyboru członków, celów i sposobu działania (169). W każdym razie, aby nie wypaczyć natury tej Rady, dobrze jest unikać definiowania jej jako „zespołu” lub „ekipy”, to znaczy w kategoriach, które nie nadają się do prawidłowego określenia eklezjalnej i kanonicznej relacji między proboszczem a innymi wiernymi.

112. Zgodnie z odpowiednimi normami diecezjalnymi jest konieczne, aby Rada duszpasterska faktycznie reprezentowała wspólnotę, której wyrazem są wszyscy jej członkowie (kapłani, diakoni, osoby konsekrowane i świeccy). Stanowi ona szczególną przestrzeń, w której wierni mogą korzystać z przysługującego im prawa-obowiązku do wyrażania swojego zdania duszpasterzom, a także do podawania go do wiadomości innym wiernym w sprawach dotyczących dobra wspólnoty parafialnej (170).

Główną funkcją Parafialnej rady duszpasterskiej jest zatem poszukiwanie i analizowanie praktycznych propozycji w odniesieniu do inicjatyw duszpasterskich i charytatywnych dotyczących parafii, zgodnie z programem diecezji.

113. Parafialna rada duszpasterska „posiada jedynie głos doradczy” (171), w tym sensie, że jej propozycje muszą zostać zaaprobowane przez proboszcza, by mogły wejść w życie. Proboszcz powinien następnie poważnie rozważyć wskazania Rady duszpasterskiej, zwłaszcza jeśli zostaną one wyrażone jednomyślnie, na drodze wspólnego rozeznania.

Aby posługa Rady duszpasterskiej była skuteczna i owocna, należy unikać dwóch skrajności: z jednej strony, proboszcza, który ogranicza się jedynie do przedkładania Radzie duszpasterskiej decyzji już podjętych lub bez należytego przekazania uprzedniej informacji, albo gdy zwołuje ją rzadko i jedynie pro forma; z drugiej strony, Rady, w której proboszcz jest tylko jednym z jej członków, de facto pozbawionym roli pasterza i przewodnika wspólnoty (172).

114. W końcu uważa się za właściwe, aby w miarę możliwości Rada duszpasterska składała się głównie z tych, którzy ponoszą rzeczywistą odpowiedzialność za życie duszpasterskie parafii, lub którzy są w niej konkretnie zaangażowani, aby zapobiec by spotkania przekształciły się w wymianę abstrakcyjnych idei, które nie uwzględniają prawdziwego życia wspólnoty, z jej bogactwem i problemami.

X.c. Inne formy współodpowiedzialności duszpasterskiej

115. Jeśli wspólnota wiernych nie może być erygowana jako zwyczajna parafia lub parafia tymczasowa (173), biskup diecezjalny, po wysłuchaniu Rady kapłańskiej (174), powinien zapewnić jej w inny sposób opiekę duszpasterską (175), biorąc pod uwagę na przykład możliwość ustanowienia ośrodków duszpasterskich, zależnych od miejscowego proboszcza, jako „stacji misyjnych” w celu promowania ewangelizacji i dzieł miłosierdzia. W tych przypadkach konieczne jest wyposażenie takiego ośrodka duszpasterskiego w odpowiedni kościół lub kaplicę (176) i stworzenie prawodawstwa diecezjalnego regulującego jego działania tak, aby były one skoordynowane i komplementarne do działań parafii.

116. Tak zdefiniowane ośrodki, nazywane w niektórych diecezjach „diakoniami”, będą mogły być powierzone – tam gdzie to możliwe – wikariuszowi parafialnemu, a nawet, w sposób szczególny, jednemu lub większej liczbie diakonów stałych, którzy byliby za nie odpowiedzialni i nimi zarządzali, ewentualnie wraz z ich rodzinami, pod nadzorem proboszcza.

117. Ośrodki te mogłyby stać się placówkami misyjnymi i narzędziami bliskości, szczególnie w parafiach o bardzo dużym terytorium, aby zapewnić chwile modlitwy i adoracji eucharystycznej, katechezy i inne działania na rzecz wiernych, zwłaszcza te mające na celu świadczenie miłosierdzia wobec ubogich i potrzebujących oraz opiekę nad chorymi, zachęcając do współpracy osoby konsekrowane i świeckie, a także wszystkich ludzi dobrej woli.

Odpowiedzialni za ośrodek duszpasterski powinni troszczyć się o zapewnienie poprzez posługę proboszcza i innych prezbiterów wspólnoty sprawowanie sakramentów, szczególnie Eucharystii i Sakramentu pojednania, tak często, jak to możliwe.

XI. ofiary składane za udzielanie sakramentów

118. Tematem związanym z życiem parafii i ich misją ewangelizacyjną jest ofiara złożona za celebrację Mszy Świętej przeznaczonej dla celebrującego kapłana, i przy okazji innych sakramentów, która należy natomiast do parafii (177). Chodzi o ofiarę, która ze swej natury musi być działaniem dobrowolnym ze strony ofiarodawcy i której wysokość pozostawiona jest jego sumieniu i poczuciu odpowiedzialności kościelnej, a nie „ceną do zapłaty” lub „wymaganą taryfą”, jakby to był rodzaj „podatku sakramentalnego”. Istotnie poprzez składaną ofiarę za sprawowaną Mszę świętą „wierni […] przyczyniają się do dobra Kościoła oraz uczestniczą […] w jego trosce o utrzymanie szafarzy i dzieł” (178).

119. W tym sensie ważne jest działanie uświadamiające wiernych, aby chętnie przyczyniali się do zaradzania potrzebom parafii, które są „ich sprawą” i by nauczyli się o nie spontanicznie troszczyć, szczególnie w krajach, w których ofiara za celebrowaną Mszę Świętą jest nadal jedynym źródłem utrzymania dla kapłanów, a także jednym ze środków materialnych niezbędnych do ewangelizacji.

120. Wspomniane uświadamianie wiernych może przebiegać tym skuteczniej, im bardziej prezbiterzy ze swojej strony zaoferują „wzorcowe” przykłady wykorzystania pieniędzy, zarówno poprzez oszczędny styl życia, bez osobistych nadużyć, jak również poprzez przejrzyste i odpowiednie zarządzanie majątkiem parafialnym, opierające się nie na „planach” proboszcza lub małej grupy ludzi, być może dobrych, choć abstrakcyjnych, lecz mające na uwadze rzeczywiste potrzeby wiernych, zwłaszcza najbiedniejszych i najbardziej potrzebujących.

121. W każdym razie, „od ofiar mszalnych należy bezwzględnie usuwać wszelkie pozory transakcji lub handlu” (179), biorąc to pod uwagę, że „usilnie zaleca się kapłanom, ażeby także nie otrzymawszy ofiary odprawiali Mszę świętą w intencji wiernych, zwłaszcza ubogich” (180).

Wśród środków, które mogą pozwolić na osiągnięcie tego celu, może być anonimowa zbiórka ofiar, tak, aby każdy poczuł się wolny w ofiarowaniu tego, co może lub co uważa za słuszne, bez obowiązku poczuwania się, by odpowiedzieć na jakieś oczekiwanie lub określoną opłatę.

Zakończenie

122. Odwołując się do eklezjologii Soboru Watykańskiego II, do najnowszego Magisterium Kościoła i biorąc pod uwagę głębokie zmiany społeczne i kulturowe, niniejsza Instrukcja pragnie skupić się na temacie odnowy parafii w sensie misyjnym.

Mając na uwadze, że parafia pozostaje zasadniczą instytucją do spotkania i żywej relacji z Chrystusem oraz z braćmi i siostrami w wierze, należy zauważyć, że musi ona nieustannie mierzyć się ze zmianami dokonującymi się w dzisiejszej kulturze i życiu ludzi, tak, aby móc odkrywać z kreatywnością nowe drogi i narzędzia, które pozwalają jej sprostać najważniejszemu zadaniu, jakim jest bycie centrum promowania ewangelizacji.

123. W związku z tym duszpasterstwo musi wykraczać poza granice terytorialne parafii, aby wspólnota kościelna była bardziej widoczna poprzez synergię między różnymi posługami i charyzmatami, i niemniej, ukształtowała się jako „duszpasterstwo całościowe” w służbie diecezji i jej misji.

Chodzi o działanie duszpasterskie, które poprzez skuteczną i żywotną współpracę między prezbiterami, diakonami, osobami konsekrowanymi i świeckimi, a także między różnymi wspólnotami parafialnymi z tego samego obszaru lub regionu, miałoby na celu wspólne zidentyfikowanie pytań, trudności i wyzwań dotyczących ewangelizacji, starając się zintegrować sposoby, narzędzia, propozycje i odpowiednie środki, aby się z nimi zmierzyć. Taki wspólny projekt misyjny mógłby zostać opracowany i wdrożony w odniesieniu do bliskich sobie środowisk terytorialnych i społecznych, to znaczy w sąsiadujących z sobą wspólnotach lub prezentujących te same warunki społeczno-kulturowe lub na obszarach duszpasterskich w których, na przykład jest konieczna koordynacja między duszpasterstwem młodzieżowym, akademickim i powołaniowym, jak to już dzieje się w niektórych diecezjach.

Dlatego duszpasterstwo całościowe, oprócz odpowiedzialnej koordynacji działań duszpasterskich i struktur zdolnych do wzajemnej współpracy między sobą, wymaga zaangażowania wszystkich ochrzczonych. Papież Franciszek zauważa, że „kiedy mówimy o „ludzie”, nie należy przez to rozumieć struktur społeczeństwa i Kościoła, ale raczej ogół osób, które nie podążają jako jednostki, lecz jako tkanka wspólnoty wszystkich i dla wszystkich” (181).

Wymaga to, aby parafia jako historyczna instytucja nie pozostała więźniem bezruchu lub niepokojącej powtarzalności duszpasterskiej, lecz by realizowała ten „dynamizm wychodzenia”, który poprzez współpracę różnych wspólnot parafialnych i wzmocnioną komunię duchowieństwa i świeckich, uczyniłby ją skutecznie ukierunkowaną na misję ewangelizacyjną. Stanowi to zadanie całego Ludu Bożego, pielgrzymującego przez historię jako „rodzina Boża”, która w synergii różnych członków, działałaby na rzecz wzrostu całego Ciała eklezjalnego.

Dlatego dokument ten, oprócz podkreślenia pilnej potrzeby takiej odnowy, przedstawia przepisy kanoniczne, które określają możliwości, ograniczenia, prawa i obowiązki duszpasterzy i świeckich, tak aby sama parafia prezentowała się jako podstawowe miejsce ewangelicznego przepowiadania, celebracji Eucharystii, przestrzeń braterstwa i miłości, z której promieniuje chrześcijańskie świadectwo dla świata. Ona „musi pozostać jako miejsce kreatywności, odniesienia, macierzyństwa. Tam należy realizować wszelką zdolność kreatywności; a kiedy parafia rozwija się w ten sposób, to dokonuje się to, co nazywam „parafia wychodząca” (182).

124. Papież Franciszek zaprasza do modlitwy do „Maryi, Matki ewangelizacji”, aby „pomogła nam w wypowiedzeniu naszego „tak” wobec pilnej potrzeby, by Dobra Nowina Jezusa rozbrzmiewała w naszych czasach. Aby wyjednała nam nowy zapał, aby wszystkim zanieść Ewangelię życia, która zwycięża śmierć. Aby wstawiała się za nami, byśmy mogli zyskać świętą śmiałość poszukiwania nowych dróg, aby do wszystkich dotarł dar zbawienia (183).

27 czerwca 2020, Ojciec Święty zatwierdził Dokument Kongregacji ds. Duchowieństwa

Rzym, 29 czerwca 2020, Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

✠ Beniamino Kard. Stella
Prefekt

✠ Joël Mercie
Sekretarz

✠ Jorge Carlos Patrón Wong
Sekretarz ds. Seminariów

Ks. Prał. Andrea Ripa
Podsekretarz

Przypisy.

[1] Franciszek, Przemówienie do proboszczów Rzymu (16 września 2013).

[2] Por. tenże, Adhortacja apostolska Evangelii gaudium (24 listopada 2013), 287: AAS 105 (2013), 1136.

[3] Tamże, 49: AAS 105 (2013), 1040.

[4] Sobór watykański II, Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes (7 grudnia 1965), 58: AAS 58 (1966), 1079.

[5] Tamże, 44: AAS 58 (1966), 1065.

[6] Por. Efrem Syryjczyk, Komentarze do Diatessaronu 1, 18-19: SC 121, 52-53.

[7] Por. Franciszek, Encyklika Laudato sì (24 maja 2015), 68: AAS 107 (2015), 847.

[8] Por. Paweł VI, List apostolski Ecclesiam Suam (6 sierpnia 1964): AAS 56 (1964), 639.

[9] Evangelii gaudium, 27: AAS 105 (2013), 1031.

[10] Por. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska posynodalna Christifideles laici (30 grudnia1988), 26: AAS 81 (1989), 438.

[11] Franciszek, Audiencja generalna (12 czerwca 2019): L’Osservatore Romano 134 (13 czerwca 2019), 1.

[12] Sobór Watykański II, Dekret o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele Christus Dominus (28 października 1965), 30: AAS 58 (1966), 688.

[13] Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników posiedzenia plenarnego Kongregacji ds. Duchowieństwa (20 października 1984), 3 i 4: Insegnamenti VII/2 (1984), 984 i 985; por. także tenże, Adhortacja apostolska Catechesi tradendae (16 pażdziernika 1979), 67: AAS 71 (1979), 1332.

[14] Benedykt XVI, Homilia podczas wizyty pasterskiej w rzymskiej parafii Świętej Maryi Patronki Ewangelizacji (10 grudnia 2006): Insegnamenti II/2 (2006), 795.

[15] Evangelii gaudium, 28: AAS 105 (2013), 1032.

[16] Por. Gaudium et spes, 4: AAS 58 (1966), 1027.

[17] Tamże, 1: AAS 58 (1966), 1025-1026.

[18] Por. Evangelii gaudium, 72-73: AAS 105 (2013), 1050-1051.

[19] Por. Synod biskupów, XV Zgromadzenie ogólne zwyczajne (3-28 października 2018): „Młodzi, wiara i rozeznanie powołaniowe”. Dokument końcowy, 129: „W tym kontekście wizja działań parafialnych zamknięta w samych tylko granicach terytorialnych, niezdolna do przyciągnięcia różnorodnymi propozycjami wiernych, a zwłaszcza młodych, doprowadziłaby parafię do niedopuszczalnej stagnacji i niepokojącego braku innowacyjności duszpasterskiej”: L’Osservatore Romano 247 (29-30 października 2018), 10.

[20] Por., na przykład, KPK, kann. 102; 1015-1016; 1108, § 1.

[21] Por. Christifideles laici, 25: AAS 81 (1989), 436-437.

[22] Por. Evangelii gaudium, 174: AAS 105 (2013), 1093.

[23] Por. tamże, 164-165: AAS 105 (2013), 1088-1089.

[24] Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium (21 litopada 1964), 11: AAS 57 (1965), 15.

[25] Por. Evangelii gaudium, 166-167: AAS 105 (2013), 1089-1090.

[26] Franciszek, Adhortacja apostolska o powołaniu do świętości w świecie współczesnym Gaudete et exsultate (19 marca 2018), 35: AAS 110 (2018), 1120. Odnośnie gnostycyzmu i pelagianizmu, powinno się jeszcze mieć na uwadze słowa Papieża Franciszka: „Światowość ta może się umacniać na dwa powiązane ze sobą sposoby. Jednym z nich jest fascynacja gnostycyzmem, wiarą zamkniętą w subiektywizmie, gdzie interesuje jedynie określone doświadczenie albo seria rozumowań i wiedzy, uważanych za przynoszące otuchę i oświecenie, ale gdzie podmiot ostatecznie zostaje zamknięty w immanencji swojego własnego rozumu lub swoich uczuć. Drugim jest zwracający się ku sobie i prometejski neopelagianizm tych, którzy w ostateczności liczą tylko na własne siły i stawiają siebie wyżej od innych, ponieważ zachowują określone normy, albo ponieważ są niewzruszenie wierni wobec pewnego katolickiego stylu z przeszłości”: Evangelii gaudium, 94: AAS 105 (2013), 1059-1060; por. także Kongregacja doktryny wiary, List Placuit Deo (22 lutego 2018): AAS 110 (2018), 429.

[27] Por. List do Diogeneta V, 1-10: Patres Apostolici, wyd. F.X. Funk, t. 1, Tubingae 1901, 398.

[28] Por. Jan Paweł II, List apostolski Novo millennio ineunte (6 stycznia 2001), 1: AAS 93 (2001), 266.

[29] Evangelii gaudium, 28: AAS 105 (2013), 1032.

[30] Por. KPK, kann. 515; 518; 519.

[31] Evangelii gaudium, 28: AAS 105 (2013), 1031-1032.

[32] Tamże.

[33] Por. Franciszek, Adhortacja apostolska posynodalna Christus vivit (25 marzo 2019), 238, Watykan 2019.

[34] Por. tenże, Bulla Misericordiae vultus (11 kwietnia 2015), 3: AAS 107 (2015), 400-401.

[35] Benedykt XVI, Przemówienie do biskupów brazylijskich (11 maja 2007), 3: Insegnamenti III/1 (2007), 826.

[36] Evangelii gaudium, 198: AAS 105 (2013), 1103.

[37] Por. Franciszek, Rozważanie w czasie codziennej Mszy świętej w Domu świętej Marty (30 października 2017).

[38] Por. Evangelii gaudium, 186-216: AAS 105 (2013), 1098-1109.

[39] Por. Gaudete et exsultate, 95-99: AAS 110 (2018), 1137-1138.

[40] Por. Evangelii gaudium, 27: AAS 105 (2013), 1031; tamże, 189: AAS 105 (2013), 1099: „Zmiana w strukturach nieprowadząca do nowych przekonań i postaw sprawi, że te same struktury wcześniej czy później staną się skorumpowane, ociężałe i nieskuteczne”.

[41] Tamże, 26: AAS 105 (2013), 1030-1031.

[42] Christus Dominus, 30: AAS 58 (1966), 688.

[43] Franciszek, Prezentacja życzeń z racji świąt Bożego Narodzenia dla Kurii Rzymskiej (22 grudnia 2016): AAS 109 (2017), 44.

[44]Tenże, List do pielgrzymującego Ludu Bożego w Chile (31 maja 2018): www.vatican.va/content/francesco/es/letters/2018/documents/papa-francesco_20180531_lettera-popolodidio-cile.html

[45] Por. tamże.

[46] Tamże.

[47] Lumen gentium, 9: AAS 57 (1965), 13.

[48] Por. Kongregacja ds. duchowieństwa, Dar powołania do kapłaństwa. Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis (8 grudnia 2016), 80-88, Watykan 2016, ss. 37-42.

[49] Por. KPK, kan. 374, § 1.

[50] Por. tamże, kan. 374, § 2; por. Kongregacja ds. Biskupów, Dyrektorium o pasterskiej posłudze Biskupów Apostolorum successores (22 lutego 2004), 217: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2110.

[51] Por. KPK, kan. 374, § 1.

[52] Por. tamże, kan. 374, § 2.

[53] Por. Apostolorum successores, 218: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2114.

[54] Por. KPK, kan. 515, § 2.

[55] Por. tamże, kan. 86.

[56] Por. tamże, kan. 120, § 1.

[57] Por. tamże, kann. 121-122; Apostolorum successores, 214: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2099.

[58] Por. KPK, kan. 51.

[59] Por. tamże, kann. 120-123.

[60] Por. tamże, kann. 500, § 2 i 1222, § 2.

[61] Por. Papieska Rada ds. Kultury, Wytyczne dotyczące ponownego wykorzystania kościołów po zakończeniu ich właściwego przeznaczenia. (17 grudnia 2018): http://www.cultura.va/content/cultura/it/pub/documenti/decommissioning.html

[62] Por. KPK, kan. 1222, § 2.

[63] Tamże, kan. 374, § 2.

[64] Por. Apostolorum succesores, 217: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2110.

[65] Por. KPK, kan. 554, § 1.

[66] Tamże, kan. 555, § 1, 1°.

[67] Tamże, kan. 555, § 4.

[68] Por. tamże, kan. 500, § 2.

[69] Por. Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących, Erga migrantes charitas Christi (3 maja 2004), 95: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2548.

[70] Por. Apostolorum successores, 215, b): Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2104.

[71] Por. tamże.

[72] Por. KPK, kan. 517, § 1.

[73] Por. tamże, kan. 526, § 1.

[74] Por. tamże.

[75] Por. tamże, kan. 522.

[76] Por. tamże, kann. 553-555.

[77] Por. tamże, kan. 536.

[78] Por. tamże, kan. 537.

[79] Por. tamże, kan. 500, § 2.

[80] Por. Apostolorum successores, 219: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2017; jest stosowne by zarezerwować nazwę „okręg duszpasterski” tylko do tego rodzaju łączenia parafii, w tym celu by nie powodować zamieszania.

[81] Por. KPK, kann. 134, § 1 i 476.

[82] Należy uwzględnić, że a) to co odnosi się do „biskupa diecezjalnego”, obowiązuje również innych zrównanych mu przez prawo; b) to co odnosi się do parafii i do proboszcza dotyczy również quasi-parafii i quasi-proboszcza; c) to co odnosi się do świeckich wiernych, dotyczy także członków instytutów życia konsekrowanego lub stowarzyszeń życia apostolskiego, którzy nie są duchownymi, chyba że istnieje wyraźne odniesienie do specyfiki świeckich; d) termin „moderator” przybiera różne znaczenia w zależności od kontekstu, w jakim jest używany w tej Instrukcji w odniesieniu do norm kodeksowych.

[83] Por. Lumen gentium, 26: ASS 57 (1965), 31-32.

[84] Por. Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis, 83; 88.e, ss. 37; 39.

[85] Por. KPK, kan. 275, § 1.

[86] Por. Sobór Watykański II, Dekret o posłudze i życiu kapłanów Presbyterorum ordinis (7 grudnia 1965), 8: AAS 58 (1966), 1003.

[87] Por. Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis, 88.e, ss. 39-40.

[88] Por. Franciszek, Przemówienie do uczestników Sympozjum zorganizowanego przez Kongregację ds. Duchowieństwa z okazji 50° rocznicy Dekretów soborowych „Optatam totius” i „Presbyterorum ordinis” (20 listopada 2015): AAS 107 (2015), 1295.

[89] Por. KPK, kan. 150.

[90] Por. tamże, kan. 521, § 1.

[91] Por. tamże, kan. 520, § 1.

[92] Tamże, kan. 519.

[93] Por. tamże, kan. 532.

[94] Por. tamże, kan. 1257, § 1.

[95] Christus Dominus, 31: AAS 58 (1965), 689.

[96] KPK, kan. 522.

[97] Tamże, kan. 1748.

[98] Tamże, kan. 526, § 1.

[99] Por. tamże, kan. 152.

[100] Por. tamże, kan. 538, §§ 1-2.

[101] Por. tamże, kann. 1740-1752, uwzględniając kann. 190-195.

[102] Por. tamże, kan. 538, § 3.

[103] Por. tamże.

[104] Por. tamże, kan. 189.

[105] Por. tamże, kan. 189, § 2 i Apostolorum successores, 212: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2095.

[106] Apostolorum successores, 212: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2095.

[107] Por. KPK, kann. 539-540.

[108] Por. w sczególności tamże, kann. 539, 549, 1747, § 3.

[109] Tamże, kan. 517, § 1; por. także kann. 542-544.

[110] Por. tamże, kann. 517, § 1 i 526, § 1.

[111] Por. tamże, kan. 543, § 1.

[112] Por. tamże, kan. 543, § 2, 3°; przyjmuje na siebie również reprezentowanie w prawie cywilnym, w krajach w których parafia jest uznana przez państwo jako osoba prawna.

[113] Por. tamże, kan. 543, § 1.

[114] Por. tamże, kan. 517, § 1.

[115] Por. tamże, kan. 545, § 2; jako przykład niech posłuży kapłan z doświadczeniem duchowym, ale słabym zdrowiem, mianowany zwyczajnym spowiednikiem dla pięciu sąsiadujących terytorialnie parafii.

[116] Por. tamże, kan. 265.

[117] Tamże, kan. 1009, § 3.

[118] Franciszek, Przemówienie podczas spotkania z kapłanami i osobami konsekrowanymi, Mediolan (25 marca 2017): AAS 109 (2017), 376.

[119] Tamże, 376-377.

[120] Lumen gentium, 29: AAS 57 (1965), 36.

[121] Paweł VI, Przemówienie w czasie audiencji udzielonej uczestnikom Międzynarodowego Kongresu na temat diakonatu, 25 października 1965: Enchiridion sul Diaconato (2009), 147-148.

[122] Por. KPK, kan. 150.

[123] Kongregacja Nauki Wiary, List Iuvenescit Ecclesia do biskupów Kościoła katolickiego na temat relacji między darami hierarchicznymi a charyzmatycznymi dla życia i misji Kościoła (15 maja 2016), 21: Enchiridion Vaticanum 32 (2016), 734.

[124] Tamże, 22: Enchiridion Vaticanum 32 (2016), 738.

[125] Por. KPK., kan. 573, § 1.

[126] Por. Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego-Kongregacja ds. Biskupów, Mutuae relationes. Podstawowe kryteria na temat relacji między biskupami a zakonnikami w Kościele (14 maja 1978), 10; 14, a): Enchiridion Vaticanum 6 (1977-1979), 604-605; 617-620; por. także Apostolorum successores, 98: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 1803-1804.

[127] Por. Evangelii gaudium, 102: AAS 105 (2013), 1062-1063.

[128] Por. Christifideles laici, 23: AAS 81 (1989), 429.

[129] Evangelii gaudium, 201: AAS 105 (2013), 1104.

[130] Lumen gentium, 31: AAS 57 (1965), 37.

[131] Paweł VI, Adhortacja apostolska Evangelii nuntiandi (8 grudnia 1975), 73: AAS 68 (1976), 61.

[132] Por. Evangelii gaudium, 81: AAS 105 (2013), 1053-1054.

[133] Por. KPK. kan. 517, § 2.

[134] Por. Apostolorum successores, 215, c): Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2105.

[135] Kongregacja ds. duchowieństwa, Instrukcja [interdykasterialna] o niektórych kwestiach dotyczących współpracy wiernych świeckich w ministerialnej posłudze kapłanów Ecclesiae de mysterio (15 sierpnia 1997), art. 4, § 1, a-b): AAS 89 (1997), 866-867; por. także Apostolorum successores, 215, c): Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2105. Do takiego kapłana będzie należało również prawne reprezentowanie parafii, zarówno kanonicznie jak i cywilnie, tam gdzie prawo państwowe to przewiduje.

[136] Przed skorzystaniem z rozwiązania dopuszczonego przez kan. 517, § 2, biskup diecezjalny powinien uważnie rozważyć inne możliwości, które należy przyjąć jako alternatywę, takie jak zaangażowanie starszych kapłanów nadal zdolnych do posługi, powierzenie kilku parafii jednemu proboszczowi lub powierzenie kilku parafii zespołowi kapłanów in solidum.

[137] Por. Ecclesiae de mysterio, art. 4, § 1, b): AAS 89 (1997), 866-867; Kongregacja ds. Duchowieństwa, Instrukcja Kapłan, pasterz i przewodnik wspólnoty parafialnej (4 sierpnia 2002), 23 i 25, w sposób szczególny chodzi o powierzenie „współpracy ad tempus w duszpasterstwie parafialnym”: Enchiridion Vaticanum 21 (2002), 834-836.

[138] Por. Kapłan, pasterz i przewodnik wspólnoty parafialnej, 25: Enchiridion Vaticanum 21 (2002), 836.

[139] KPK, kan. 517, § 2.

[140] Kapłan, pasterz i przewodnik wspólnoty parafialnej, 23: Enchiridion Vaticanum 21 (2002), 834.

[141] Por. Ecclesiae de mysterio, art. 1, § 3: AAS 89 (1997), 863.

[142] Por. Kapłan, pasterz i przewodnik wspólnoty parafialnej, 23: Enchiridion Vaticanum 21 (2002), 835.

[143] Por. Apostolorum successores, 112: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 1843.

[144] Należy pamiętać, że oprócz zadań właściwych posłudze lektoratu, wśród funkcji liturgicznych, które biskup diecezjalny, po wysłuchaniu Konferencji Episkopatu, może tymczasowo powierzyć wiernym świeckim, mężczyznom i kobietom, znajduje się także posługa ołtarza, zgodnie z odnośnym przepisem prawa kanonicznego; Papieska Rada ds. Interpretacji Tekstów Prawnych, Odpowiedź (11 lipca 1992): AAS 86 (1994), 541; Kongregacja ds. Kultu Bożego i Sakramentów, List okólny (15 marca 1994): AAS 86 (1994), 541-542.

[145] Por. KPK, kan. 205.

[146] Por. tamże, kan. 230, § 1.

[147] W akcie, poprzez który powierza się powyższe zadania diakonom lub wiernym świeckim, niech biskup wyraźnie określi funkcje, do wykonywania których zostali upoważnieni i czas na jaki otrzymali takie uprawnienia.

[148] KPK, kan. 1248, § 2.

[149] Tamże, kan. 861, § 1.

[150] Tamże, kan. 766.

[151] Ecclesiae de mysterio, art. 3, § 4: AAS 89 (1997), 865.

[152] Por. KPK., kan. 767, § 1; Ecclesiae de mysterio, art. 3, § 1: AAS 89 (1997), 864.

[153] KPK, kan. 1112, § 1; por. Jan Paweł II, Konstytucja apostolska Pastor Bonus (28 czerwca 1998), art. 63: AAS 80 (1988), 876, w odniesieniu do kompetencji Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

[154] Franciszek, Rozważanie w Domu św. Marty (21 października 2013): L’Osservatore Romano 242 (21-22 października 2013), 8.

[155] Por. KPK., kann. 537 e 1280.

[156] Zgodnie z kan. 532 KPK, proboszcz ponosi odpowiedzialność za dobra parafii, choć zarządzając nimi, musi korzystać ze współpracy świeckich ekspertów.

[157] Por. KPK, kann. 115, § 2 i, przez analogię, 492, § 1.

[158] Por. tamże, kan. 537 i Apostolorum successores, 210: Enchiridion Vaticanum 22 (2003-2004), 2087.

[159] Por. KPK, kann. 517 e 526.

[160] Por. tamże, kan. 1287 § 1.

[161] Por. tamże, kan. 536, § 1.

[162] Franciszek, Przemówienie w czasie spotkania z duchowieństwem, osobami życia konsekrowanego i członkami rad duszpasterskich, Asyż (4 października 2013): Insegnamenti I/2 (2013), 328.

[163] Tenże, Homilia w czasie Mszy Świętej w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, 4 czerwca 2017: AAS 109 (2017), 711.

[164] Por. Lumen gentium, 10: AAS 57 (1965), 14.

[165] Por. Kongregacja ds. Duchowieństwa, List okólny Omnes christifideles (25 stycznia 1973), 4 i 9; Enchiridion Vaticanum 4 (1971-1973), 1199-1201 i 1207-1209; Christifideles laici, 27: AAS 81 (1989), 440-441.

[166] Franciszek, Audiencja Generalna (23 maja 2018).

[167] Paweł VI, List apostolski Ecclesiae Sanctae (6 sierpnia 1966), I, 16, § 1: AAS 58 (1966), 766; por. KPK, kan. 511.

[168] Evangelii gaudium, 31: AAS 105 (2013), 1033.

[169] Por. KPK, kan. 536, § 2.

[170] Por. tamże, kan. 212, § 3.

[171] Tamże, kan. 536, § 2.

[172] Por. Kapłan, pasterz i przewodnik wspólnoty parafialnej, 26: Enchiridion Vaticanum 21 (2002), 843.

[173] Por. KPK, kan. 516, § 1.

[174] Por. tamże, kan. 515, § 2.

[175] Por. tamże, kan. 516, § 2.

[176] Por. tamże, kann. 1214, 1223 i 1225.

[177] Por. tamże, kann. 848 e 1264, 2°, ponadto kann. 945-958; kongregacja ds. duchowieństwa, Dekret Mos iugiter (22 lutego 1991), zatwierdzony w formie specyficznej przez Jana Pawła II: Enchiridion Vaticanum 13 (1991-1993), 6-28.

[178] KPK, kan. 946.

[179] Tamże, kan. 947.

[180] Tamże, kan. 945, § 2.

[181] Franciszek, Adhortacja apostolska posynodalna Christus vivit (25 marca 2019), 231, Watykan 2019.

[182] Tenże, Spotkanie z polskimi biskupami, Kraków (27 lipca 2016): AAS 108 (2016), 893.

[183] Tenże, Orędzie na Światowy Dzień Misyjny 2017 (4 czerwca 2017), 10: AAS 109 (2017), 764

80 rocznica śmierci Sw Maksymiliana KOLBE / za było 394 posłów/ Gośc Niedz. z sierpnia 2021

Maksymilian Maria Kolbe (1939)

Sejm podjął uchwałę ws. upamiętnienia świętego Maksymiliana Marii Kolbego w 80. rocznicę śmierci

Sejm podjął w piątek uchwałę ws. upamiętnienia świętego Maksymiliana Marii Kolbego w 80. rocznicę śmierci. Sejm, doceniając jego zasługi dla narodu polskiego oraz świadectwo miłości bliźniego, oddaje hołd męczennikowi oraz składa cześć jego pamięci - napisano w uchwale.

Za uchwałą opowiedziało się 394 posłów, 15 było przeciw, 19 wstrzymało się od głosu.

W uchwale przypomniano, że "14 sierpnia 2021 roku przypada 80. rocznica męczeńskiej śmierci Maksymiliana Marii Kolbego, polskiego franciszkanina, misjonarza, świętego Kościoła katolickiego".

"Maksymilian Maria Kolbe urodził się w Zduńskiej Woli. Pochodził z rodziny, która zajmowała się tkactwem, a jego przodkowie byli emigrantami z Czech. W kościele w Pabianicach odnalazł powołanie do służby Bogu i człowiekowi. Po uzyskaniu doktoratu w Rzymie potrafił odnaleźć modus vivendi z władzami Japonii, by z wielkim sukcesem prowadzić działalność duszpasterską i misyjną w Nagasaki. Był założycielem ruchu Rycerstwo Niepokalanej, miesięcznika +Rycerz Niepokalanej+ oraz Radia Niepokalanów. Wyprzedził swoje czasy, doceniając rosnącą rolę mediów w kształtowaniu zasad życia społecznego opartego na wartościach chrześcijańskich" - podkreślono w uchwale.

Wskazano, że "od pierwszych dni II wojny światowej ten święty Kościoła katolickiego zgodnie z duchem franciszkańskim otworzył bramy klasztoru w Niepokalanowie dla uciekinierów, chorych i głodnych, zarówno dla chrześcijan, jak i Żydów". "Ratując ojca rodziny - Franciszka Gajowniczka, złożył w ofierze swoje życie w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz" - przypomniano.

Uchwała głosi, że "w 80. rocznicę śmierci świętego Maksymiliana Marii Kolbego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, doceniając jego zasługi dla narodu polskiego oraz świadectwo miłości bliźniego, oddaje hołd męczennikowi oraz składa cześć jego pamięci.

PRZYGOTOWANIE DO PIERWSZEJ KOMUNII ŚW 2021 DZIECI NIEDZIELA GODZ 11.45

I KOMUNIA W PARAFII SW Rocha 2021.06.05 PIATEGO CZERWCA godz 11.45

1/ Proszę zgłosić dziecko do pierwszej Komunii Św u Ks Prob i podjąć odpowiednie obowiązki: -MODLITWA codzienna - MSZA ŚW W NIEDZIELE I ŚWIĘTA GODZ 11.45 –W KAŻDĄ NIEDZIELĘ O GODZ 11.45 dzieci otrzymają z Małego Gościa specjalne obrazki obecności z tekstem ks Jana Twardowskiego

2./ do 30 października proszę przynieść świadectwo chrztu jeżeli dziecko nie było ochrzczone w par Jazgarzew

3./ Nieobecność dziecka na kilku Mszach św będzie oznaczało , że dziecko zrezygnowało z przygotowania do I Komunii sw

4./ Dzieci nie będą przyjmowane na listę przygotowania do I komunii sw w ciągu roku / ktoś miał do mnie żal , że jedne dzieci chodzą systematycznie na Msze i na religie a drugie przyjdą pod koniec roku na kilka spotkań i są tak samo dopuszczane do komunii sw , tego w tym roku już nie będzie. Jako rodzice i księża musi być konsekwentni. Komunia to nie zabawa czy jakaś gra komputerowa………….

5./ Na stole są książki dla rodziców , jak dobrze przygotować dziecko do pierwszej spowiedzi i I komunii sw.

6. / 3 października dzieci otrzymają jako pierwsza pamiątkę pierwszej komunii sw RÓŻANIEC-ROŻANIEC DLA DZIECI W NASZEJ SWIĄTNI BĘDZIE OD PONIEDZ. DO PIATKU O GODZ 17.30

7./ DZIECKO KTÓRE CHCE BYĆ PORZYJETE DO I KOMUNII S W MUSI KONIECZNIE UCZESZCZAĆ NA KATECHEZE DO SIOSTRY I naprawdę tj ważne , trzeba się decydować już na początku roku i nie ośmieszać całej formacji dziecka , jeżeli już dziecko zgłosiłem do I komunii sw to musze też to dziecko doprowadzić do wiary. Jeżeli rodzice dziecko przywożą do kościoła a sami jadą do marketu na zakupy to też to jest niepoważne.

8. Nie odkładajmy też naszej spowiedzi do maja czy do czerwca. Przez cały rok rodzice powinni dać dziecku takie świadectwo / wskazać dziecku drogę do ołtarza i do konfesjonału /