„Różaniec do granic” na lotniskach

Modlitwa różańcowa dookoła Polski
Różaniec jest potężną bronią w walce ze złem, tak silną, że nie raz potrafił zmienić bieg historii, a tysiące świadectw i udokumentowanych cudów dowodzi, jego niezwykłej skuteczności. Maryja jest Królową Polski, przez całe pokolenia opiekuje się nami, w krytycznych momentach historii zawsze była przy nas, a my przy Niej. Jako ratunek dla świata, Matka Boża wskazuje na modlitwę różańcową.
Dlatego wierzymy, że jeśli różaniec zostanie odmówiony przez około milion Polaków na granicach kraju, to może nie tylko zmienić bieg zdarzeń, ale otworzyć serca naszych rodaków na działanie Łaski Bożej.
Potężna modlitwa różańcowa może wpłynąć na losy Polski, Europy, a nawet i całego świata. Dość powiedzieć, że Maryja zawsze kieruje prośbę o częstą modlitwę różańcową, podczas każdego niemal objawienia.
Zapraszamy wszystkich na wielką modlitwę „Do Granic” Polski, modlitwę do granic naszych możliwości, naszych lęków, naszych pragnienień. Poza granicę komfortu, codzienności i naszych przyzwyczajeń.
Wielka modlitwa zaplanowana jest na 07.10.2017,
w Święto Matki Bożej Różańcowej (ustanowione po wielkiej bitwie pod Lepanto, gdzie flota chrześcijańska pokonała wielokrotnie większą flotę muzułmańską ratując tym samym Europę przed islamizacją),w I Sobotę Miesiąca (gdy odprawiane jest Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Matki Bożej, o które prosiła w Fatimie, jako ratunek dla świata),w roku 140. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie (jedyne uznane, polskie objawienia maryjne, Matka Boża prosiła tam o pokutę i codzienny różaniec),w 100. rocznicę Objawień Fatimskich (wielkie, ciągle aktualne objawienia,  których Matka Boża przekazuje duchowy program dla całego świata),w przededniu 100. rocznicy odzykania przez Polskę niepodległości (Wolność jest nam dana i zadana, tylko w Bogu i tylko z Maryją jesteśmy prawdziwie wolni, niepodlegli).

Tego dnia udamy się na granice Polski i będziemy modlić się na różańcu. Przez tę bezprecedensową modlitwę różańcową, chcemy okazać wierność i posłuszeństwo Maryi, która niestrudzenie wzywa nas do odmawiania różańca. Chcemy też przepraszać i wynagradzać, za wszelkie bluźnierstwa, zniewagi przeciw Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Pragniemy błagać przez wstawiennictwo Matki Bożej o ratunek dla Polski i świata.

Jeśli tylko chcesz, możesz, wziąć udział w tym niezwykłym wydarzeniu zarejestruj się na naszej stronie tutaj. Na mapce zostanie wyznaczona droga do Twojego szlaku na granicy. Tam będziesz mógł wybrać swój kościół. Przyjedź w sobotę 7.10.2017 do wybranego kościoła, po Mszy Świętej wyruszamy na nasz odcinek granicy modlić się na różańcu i wypraszać wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny dla świata, Ojczyzny, Kościoła, rodzin, wspólnot i dla nas samych.

Do zobaczenia, gdzieś na granicy :)

PROGRAM WYDARZENIA „RÓŻANIEC DO GRANIC”
W kościołach „stacyjnych” (wyznaczonych przez diecezje)
10.30 Modlitwa i konferencja wprowadzająca
11.00 Eucharystia
12.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu

Po nabożeństwie eucharystycznym czas na posiłek i przejście (przejazd) na miejsce modlitwy różańcowej.

Na wyznaczonych szlakach w pobliżu granicy Polski
14.00 Modlitwa różańcowa
15.30 Modlitwa na zakończenie             

7 października milion osób ma udać się na granice Polski, by wspólnie odmawiać różaniec. Jak informują organizatorzy „Różańca do granic”, do akcji dołączyły lotniska w Warszawie, Poznaniu oraz Pyrzowicach. W ramach inicjatywy „Różaniec do granic” w święto Matki Bożej Różańcowej w 320 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski zostanie podjęta modlitwa o pokój dla Polski i całego świata. Uczestnicy zgromadzą się w kościołach stacyjnych o godz. 10.30, tam wysłuchają konferencji, będą uczestniczyć we mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu. Następnie przejdą lub przejadą na wyznaczone „strefy modlitwy” – ma ich być około 4 tys. – gdzie o godz. 14.00 rozpocznie się modlitwa różańcowa.

Jak poinformowali organizatorzy, na wszystkich trzech lotniskach, w Warszawie, Poznaniu i Pyrzowicach, modlitwa będzie prowadzona w lotniskowej kaplicy przez kapelanów miejsc.

Lotnisko jest szczególnego rodzaju przejściem granicznym, z którego korzysta ogromna rzesza Polaków mieszkających poza naszą Ojczyzną. Szczególny jest także kierunek, w którym opuszcza się stąd naszą ziemię 
– podkreślił ks. Zbigniew Stefaniak, kapelan Lotniska Chopina w Warszawie, na którym różaniec będzie odmawiany w kaplicy pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego.

Z kolei kapelan lotniska w Pyrzowicach ks. Mirosław Sołtysek zaznaczył, że na terytorium międzynarodowych lotnisk również znajduje się granica Polski. 

W kaplicy Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach połączymy się ze wszystkimi, którzy w tym samym czasie będą modlili się wzdłuż granic naszego państwa, by wybłagać ratunek dla Polski i świata całego 
– dodał.

Cieszymy się, że do projektu przyłączyły się też porty lotnicze. Wydaje się, że modlić się będziemy naprawdę na każdym odcinku granicy 
– podkreślił Maciej Bodasiński, jeden z organizatorów wydarzenia. Dodał, że zorganizowanie akcji na lotniskach to nie był pomysł organizatorów. – Kilka osób, zupełnie niezależnie rzuciło takie hasło, kapelani lotnisk się zgodzili, no i startujemy z przygotowaniami – wyjaśnił.

Organizatorzy zastrzegli, że „Różaniec do granic” w kaplicach portów lotniczych jest przeznaczony jedynie dla pracowników portów oraz pasażerów korzystających tego dnia z lotnisk.

 

Abp Gądecki: Reklama alkoholu powinna być zakazana

Abp Gądecki: Reklama alkoholu powinna być zakazana

PAP   Abp Stanisław Gądecki Marek Lapis /FORUM

Reklama alkoholu powinna być zakazana; trzeba iść pod prąd społecznego nawyku, popularnych opinii i źle rozumianej wolności - powiedział w czwartek przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki podczas mszy św. rozpoczynającej Narodowy Kongres Trzeźwości.

Część studyjna Kongresu pod hasłem "Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu" rozpoczęła się w czwartek i zakończy się w sobotę.

W homilii hierarcha przypomniał, że w tym roku mija 30 lat od ustanowienie przez polskich biskupów sierpnia miesiącem abstynencji od alkoholu.

Dodał, że w specjalnym apelu wystosowanym z tej okazji przez Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości wyraził ubolewanie, że "dzisiaj wartości takie jak umiarkowanie, trzeźwość, powściągliwość brzmią jak słowa z innej epoki". "Dzisiaj promuje się zachłanność, chciwość i nieumiarkowanie" - zaznaczył abp Gądecki.

Przewodniczący KEP zwrócił uwagę na to, że "Polacy piją dzisiaj więcej niż w czasach PRL-u". "W naszej ojczyźnie jest prawie milion osób uzależnionych od alkoholu, a kilka milionów pije w sposób ryzykowny i szkodliwy" - zaznaczył arcybiskup.

Dodał, że taki stan rzeczy "nie robi wrażenia na mediach, producentach, sprzedawcach alkoholu ani na politykach". "Sprzedawcy osiągają miliardowe zyski, media bogacą się na reklamie, politycy nie chcą narażać się wpływowym lobby. Wszystko to tworzy tragiczne połączenie bezczynności i cynizmu, które niszczy nasz naród" - powiedział abp Gądecki.

Przypomniał, że wszystkim, którzy nie są uzależnieni. potrzeba powściągliwości, czyli stylu życia pełnego umiaru. "Być człowiekiem wolnym znaczy być człowiekiem trzeźwym" - powiedział abp Gądecki.

Dodał, że wolność można człowiekowi odebrać przez "różnego rodzaju manipulacje". "Przy pomocy specjalistów z wielu dziedzin tworzy się reklamy, w których alkohol jest gwarantem dobrej zabawy, przyjaźni, znakiem dobrego gustu. Wywiera to silny wpływ na postawy wobec alkoholu, zwłaszcza wśród młodzieży. Dlatego też reklama alkoholu powinna być zakazana.

"Pamiętajmy, że naród, który rozpija własne dzieci, jest narodem pozbawionym przyszłości" - zaznaczył hierarcha. Dodał, że "trzeba iść pod prąd społecznego nawyku i popularnych opinii a także źle rozumianej wolności. "Wolność nie została dana człowiekowi przez Stwórcę, aby niszczył siebie" - podkreślił abp Gądecki.

Zaznaczył, że trzeźwość nie jest przede wszystkim skutkiem silnej woli człowieka, ale zdolność do powściągliwości jest "darem samego Boga". "Człowiek uzależniony sam nie wyjdzie z uzależnienia. Potrzebna jest pomoc z zewnątrz - przyjaciół, rodziny, specjalistów" - podkreślił hierarcha.

Dodał, że gdy człowiek popadł już w uzależnienie, trzeźwość nie wystarczy. W tym przypadku konieczne jest zachowanie abstynencji, czyli "świadomej rezygnacji z używania substancji uzależniających".

Przypomniał, że całkowita abstynencja obowiązuje także niektóre osoby nieuzależnione w określonych sytuacjach, np. kobiety w ciąży czy kierowców.

Narodowy Kongres Trzeźwości to inicjatywa Episkopatu Polski, której celem jest ograniczenie spożycia alkoholu oraz promocja trzeźwości i abstynencji.

Część modlitewna kongresu - Pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości na Jasną Górę - odbyła się w czerwcu. W ramach kongresu w maju w Sejmie odbyła się konferencja "Odpowiedzialność posłów i senatorów, rządu i samorządów za trzeźwość Narodu" z udziałem parlamentarzystów, samorządowców i przedstawicieli rządu.

„Jubileusz to okazja do przebaczenia”. Dlaczego warto odnawiać przyrzeczenia małżeńskie?

 
W niedzielę 24 września w parafiach nastąpi odnowienie przyrzeczeń małżeńskich ♦ Znaczenie odnowienia przysięgi małżeńskiej wyjaśnia liturgista, ks. dr Bartosz Szoplik ♦ "Jubileusz polega na przebaczeniu, na odpuszczeniu grzechów, na możliwości odnowienia więzi z Bogiem i bliźnimi"

Rozmowa z ks. dr. Bartoszem Szoplikiem, wykładowcą liturgiki w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie

W dniach 23-24 września odbędzie się 33. Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę, która połączona jest z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich w parafiach w całej Polsce. Dlaczego zaprasza się małżonków do odnowienia przyrzeczeń małżeńskich?

Chrześcijaństwo i Kościół katolicki czerpie zwyczaj odnowienia przyrzeczeń małżeńskich od hebrajskiego jubileuszu. Pojęcie jubileusz, a więc wspomnienie konkretnej daty, wiąże się z Żydami, którzy od czasów starożytnych, co 50 lat obchodzili jubileusze. Stąd Kościół katolicki zaczerpnął tę tradycję, np. Jubileusz Roku Świętego po raz pierwszy był obchodzony w roku 1300. Te wielkie jubileusze przekładają się na wiarę i mentalność Kościoła, by stawały się okazją do obchodów bardziej duchowych. Na tym przede wszystkim polega odnowienie przyrzeczeń małżeńskich, że jest to obrzęd duchowy.

Na czym polega taki jubileusz? 

Jubileusz polega na przebaczeniu, na odpuszczeniu grzechów, na możliwości odnowienia więzi z Bogiem i bliźnimi. Stąd w sposób szczególny, jubileusz małżeństwa jest okazją do tego, by sobie przebaczyć, odnowić więź ze współmałżonkiem. Dokonuje się to przed Bogiem, w podobnej formie jak złożona przed laty przysięga małżeńska, aczkolwiek nie jest to już przysięga, a ponowna deklaracja, odnowienie złożonej raz, na zawsze przysięgi małżeńskiej.

Treść obrzędu odnowienia przyrzeczeń małżeńskich jest inna niż przysięga składana w dniu ślubu.

Teksty liturgii odnowienia ślubowania mówią o tym, że to Pan Bóg  umacnia wolę i wspiera małżonków, by jeszcze piękniej, jeszcze doskonalej mogli wypełnić ślub małżeński i przyrzeczenie, które sobie złożyli. I wszystkie te teksty przepojone są dziękczynieniem za dotychczasowe łaski oraz prośbą o umocnienie woli i wspieranie w łasce wierności.

Ten obrzęd odbywa się podczas liturgii, podczas Mszy świętej?

Ten obrzęd może przypominać zawarty przed laty, w czasie Mszy św. sakramentalny związek małżeński. Jubilaci, podobnie jak przed laty, mogą zająć miejsca na klęcznikach. Różnie to w praktyce wygląda. Niektórzy małżonkowie chcą, aby oprawa jubileuszu małżeńskiego była szczególnie uroczysta, ale znam i takich małżonków, którzy prosili, aby w jubileusz ich małżeństwa była sprawowana Msza święta. Nie zewnętrzna forma jest tutaj najważniejsza, ale duch dziękczynienia i otwarcia się na łaskę, której Pan Bóg udziela. Obrzęd sakramentu małżeństwa przewiduje obchód jubileuszu małżeństwa nawet w pierwszą rocznicę ślubu ale wskazuje szczególnie, by obchodzić 25., 50. i 60. rocznicę zawarcia małżeństwa.

Czy w czasie obrzędu odnowienia przyrzeczeń małżeńskich mają miejsce te same znaki, jak w czasie zawierania sakramentu małżeństwa?

Niezupełnie. Są elementy, które powtarzają się, np. hymn do Ducha Świętego śpiewany jest przy odnowieniu podobnie jak przed składaniem przysięgi małżeńskiej. Natomiast małżonkowie jubilaci nie składają już przysięgi, odpowiadają jedynie na trzy pytania kapłana, które są odnowieniem  ślubowania – ponowną deklaracją tego, czy chcą wzajemnie się miłować; czy chcą okazywać sobie szacunek i żyć w coraz większej wierności małżeńskiej; czy chcą wspierać się w troskach, w radościach, w zdrowiu i chorobie, służąc sobie, aż do końca życia? Na ten moment pytań jubilaci mogą mieć dłonie przewiązane stułą, podobnie jak to było w czasie składania przysięgi małżeńskiej.

Obrzęd liturgiczny nie przewiduje ponownego nałożenia obrączek, chociaż pamiętam jubileusz 50-lecia sakramentu małżeństwa moich dziadków, gdy przygotowali nowe obrączki i nałożyli je sobie, tak jak w dniu ślubu. Ciekawym też elementem, który przewiduje liturgia odnowienia ślubowania jest wręczenie krzyży. Krzyże wręcza się tylko przy okazji 50. rocznicy sakramentu małżeństwa, więc szczególnej daty, okrągłego jubileuszu. I wtedy jest to wymowny znak. Człowiek jest wtedy na takim etapie życia, gdzie krzyż może w sposób szczególny go dotykać: krzyż choroby, krzyż starości.

Czy dlatego już w czasie składania przyrzeczeń małżeńskich odwołujemy się do Pana Boga?

Na pewno wypełnienie przysięgi małżeńskiej przerasta nas – słabych ludzi, ale jeżeli przyzywamy Trójcę Świętą i wszystkich świętych, to możemy mieć nadzieję i niejako gwarancję, że można to ślubowanie wypełnić. Pan Bóg będzie pomagał.

 

Rozmawiała Beata Chojnacka

 

 

 

 

 

 

 

PIELGRZYMKA AUTKOKAROWA Z JAZGARZEWA DO TEGO SANKTUARIUM 30 WRZEŚNIA 2017 R wyjazd o godz 5.00 -zapisy w kancelarii lub n a tel 600-543-985

W ołtarzu głównym bazyliki znajduje się obraz Matki Bożej, przedstawiający Madonnę okrytą ciemnoniebieskim płaszczem, trzymającą na lewej ręce Dzieciątko Jezus ubrane w długą, czerwoną suknię. W górnej części obrazu, na podtrzymywanej przez dwóch aniołów wstędze, znajduje się napis Ave Regina Caelorum, ave Domina Angelorum: Bądź pozdrowiona Królowo Nieba, bądź pozdrowiona Pani Aniołów.

Autor obrazu nie jest znany. Zdaniem historyków sztuki został namalowany w warsztacie poznańskim w połowie XVI wieku. Pierwsza wzmianka o obrazie pochodzi z 1583 roku, kiedy biskup Marcin Kromer w swoim "Opisie Biskupstwa Warmińskiego" wymienia obraz jako cudowny. Akta wizytacyjne kardynała Andrzeja Batorego z lat 1597-1598 podają, że obraz przeniesiono do ołtarza głównego, co świadczyło o wzrastającym kulcie.

W 1717 roku obraz przyozdobiono srebrnymi koronami, które w roku 1731 zastąpiono bardziej kosztownymi, wysadzanymi drogimi kamieniami, wykonanymi przez złotnika Jana Krzysztofa Geese. W 1734 roku obraz otrzymał srebrne sukienki. Dla Matki Bożej wykonał je Michał Bartolomowicz, dla Dzieciątka Jezus Jan Krzysztof Geese.

Gietrzwałd stał się sławny dzięki objawieniom Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z ubogich polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler: "w języku takim, jakim mówią w Polsce". Gdy nastąpiły objawienia, władze pruskie łączyły je z łaskami słynącym obrazem Matki Bożej. Mając do nich wrogi stosunek, nakazały usunąć obraz z kościoła lub przenieść na miejsce mniej widoczne. Obraz umieszczono w ołtarzu na emporze południowej.

Intronizację obrazu w ołtarzu głównym przeprowadził w 1949 roku ks. proboszcz Wiktor Szota CRL. Podwyższono ołtarz, a obraz umieszczono w złoconej ramie. Zasłonę obrazu przedstawiającą scenę objawień Matki Bożej, zgodną z przekazem wizjonerek, wykonali w tym samym roku malarze krakowscy A. Trójkowicz i W. Badowski. W latach 1964-1965 obraz poddano pracom konserwatorskim na Wawelu pod kierunkiem prof. Rudolfa Kozłowskiego.

20 października 1963 roku, odpowiadając na prośbę Ks. Biskupa Tomasza Wilczyńskiego, biskupa warmińskiego, papież Paweł VI zezwolił na uroczystą koronację obrazu. Dokonał jej 10 września 1967 roku Ks. Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski, przy współudziale Ks. Karola Kardynała Wojtyły, metropolity krakowskiego i Ks. Biskupa Józefa Drzazgi, biskupa warmińskiego. 1 czerwca 1967 roku Kongregacja Dyscypliny Sakramentów w Rzymie ustanowiła dla diecezji warmińskiej święto Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, ze specjalny formularzem mszalnym i brewiarzowym.

Wkrótce po uroczystościach dokonano świętokradzkiej kradzieży koron. Po ich odnalezieniu Ks. Biskup Józef Drzazga, 2 lutego 1969 roku, rekoronował obraz.

JUBILEUSZ 140. ROCZNICY OBJAWIEŃ MATKI BOŻEJ W GIETRZWAŁDZIE i 50. ROCZNICY KORONACJI OBRAZU MATKI BOŻEJ GIETRZWAŁDZKIEJ KORONAMI PAPIESKIMI

Rok 2017. to dla nas czas szczególny, bowiem w tym roku przeżywamy 140. rocznicę objawień gietrzwałdzkich oraz 50. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. W wydarzeniu tym przed pół wieku brali udział niemal wszyscy biskupi polscy, na czele z Księdzem Kardynałem Stefanem Wyszyńskim - Prymasem Polski oraz Księdzem Kardynałem Karolem Wojtyłą, Metropolitą Krakowskim. Była to wielka uroczystość, która zgromadziła, według niektórych źródeł, około sto pięćdziesiąt tysięcy osób. W tym roku zapowiada się podobnie.

Tegoroczne główne uroczystości jubileuszowe z udziałem Episkopatu Polski i Władz Państwowych odbędą się w Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej 10 września 2017 roku o godz. 11.00. Sumie odpustowej na Błoniach Gietrzwałdzkich 10 września o godzinie 11:00 będzie przewodniczył i homilię wygłosi J.E. Ks. Arcybiskup Wojciech Polak, Prymas Polski. Homilie na pozostałych Mszach św. w tym dniu będzie głosił J.E. Ks. Bp Tadeusz Bronakowski z Łomży. Mszy św. połączonej z Nieszporami w sobotę 9 września o godz. 18.00 będzie przewodniczył i homilię wygłosi J.E. Ks Bp Adam Bałabuch ze Świdnicy.

Historia

Gietrzwałd leży w połowie drogi między Ostródą i Olsztynem, na skraju południowej Warmii, otoczony niewielkimi wzgórkami nad rzeką Giłwą, prawym dopływem Pasłęki. Akt lokacyjny osadzie wydała 19 maja 1352 roku Warmińska Kapituła Katedralna.

Na początku na górce, łagodnie spadającej ku rzece, postawiono drewnianą kaplicę. Prawdopodobnie w tym samym czasie powstała parafia. Pierwszym znanym proboszczem był Jan Sternchen (1405-1409). W czasie wojny polsko-krzyżackiej 1410-1414 wieś i kaplica zostały zniszczone. W XV wieku postawiono jednonawowy kościół gotycki na podmurówce z kamienia. Konsekrował go 31 marca 1500 roku pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Panny Marii biskup Jan Wilde, sufragan warmiński.

Kościół był wiele razy przebudowywany. Pierwszy raz kapitalnego remontu i dostosowania kościoła do stylu renesansowego dokonano pod koniec XVI wieku. Potem, w okresie baroku, świątynię wyposażono w nowe ołtarze. 11 czerwca 1790 roku biskup Ignacy Krasicki nadał świątyni dwa nowe tytuły: świętego Jana Ewangelisty i świętych Apostołów Piotra i Pawła. W XIX wieku ks. proboszcz Józef Jordan (1863-1869) doprowadził do rozbudowy kościoła, wzmocnił fundamenty i ściany.

Gietrzwałd stał się sławny dzięki Objawieniom Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z niezamożnych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler, "w języku takim, jakim mówią w Polsce". Matka Boża, na zapytanie dziewczynek: Kto Ty Jesteś? Odpowiedziała: "Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta." Na pytanie czego żądasz Matko Boża? padła odpowiedź: "Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec !"

Obecny kształt przybrała świątynia bezpośrednio po objawieniach, kiedy proboszczem był ks. Augustyn Weichsel (1869-1909). W latach 1878-1884, pod kierunkiem architekta Arnolda Güldenpfenniga, powiększono kościół tak, by nie naruszając części gotyckiej związać ją z nową, neogotycką i stworzyć harmonijną całość. Dobudowano nawę poprzeczną z emporami oraz prezbiterium z kryptą, nadając kościołowi kształt krzyża rzymskiego. Rozebrano górną, drewnianą część wieży i wzniesiono murowaną z cegły ze zwieńczeniem neogotyckim. Dach kościoła pokryto dachówką, a wieżę blachą.

13 sierpnia 1945 roku opiekę nad sanktuarium gietrzwałdzkim powierzono Zakonowi Kanoników Regularnych Laterańskich.

W latach 1966-1968 rozebrano dawne, zniszczone ogrodzenie i zbudowano nowy kamienny mur z kutymi w metalu przęsłami, granitowe schody i kamienno-cementowe obejście wokół kościoła. Przed uroczystościami 100-lecia objawień Matki Bożej dokonano renowacji architektury i wnętrza kościoła, założono nową posadzkę marmurową i odnowiono polichromię. Przy prowadzącej do źródełka grabowej alejce postawiono piętnaście nowych kapliczek różańcowych, które wykonał rzeźbiarz Julian Kasprzycki z Myślenic według projektu architekta Sylwestra Kwiatkowskiego z Białegostoku.

Na mocy bulli papieża Pawła VI z dnia 2 lutego 1970 roku kościół w Gietrzwałdzie otrzymał tytuł bazyliki mniejszej.

Uroczystość jubileuszowa 100-lecia objawień w 1977 roku ukazała potrzebę stworzenia w Gietrzwałdzie domu pielgrzyma. Do realizacji tego przedsięwzięcia przystąpił ówczesny przeor domu zakonnego w Gietrzwałdzie ks. Franciszek Martuszewski CRL. W trudnych czasach, przy napotykanych przeszkodach w uzyskaniu pozwolenia na budowę i zakupieniu materiałów budowlanych, ciężkiej sytuacji finansowej sanktuarium, budowa trwała przeszło 10 lat. W 1989 roku pierwsi pielgrzymi skorzystali z usług nowego domu pielgrzyma.

14 października 2003 roku powstała Fundacja Przyjaciół Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jej celem jest prowadzenie dzieła o charakterze religijnym, kulturalno-społecznym i charytatywno-opiekuńczym, wspierającego Sanktuarium. W lutym 2010 roku Fundacja otworzyła w Gietrzwałdzie Ośrodek Wypoczynkowo-Szkoleniowy z 50 miejscami noclegowymi i salą konferencyjną.

2 lutego 2005 roku w bazylice gietrzwałdzkiej, Ks. Arcybiskup Edmund Piszcz, metropolita warmiński, otworzył proces beatyfikacyjny wizjonerki siostry Stanisławy Barbary Samulowskiej (1865-1950) ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo.

27 czerwca 2007 roku Ks. Arcybiskup Wojciech Ziemba poświęcił gietrzwałdzką Drogę Krzyżową, której kaplice postawione na błoniach gietrzwałdzkich, zaprojektował Marcin Dutko z Warszawy, a rzeźby wykonał Jan Stępkowski ze Strzegowa.

W kwietniu 2012 roku przeprowadzono remont generalny części parterowej domu pielgrzyma, gdzie znajdują się: recepcja, dwie jadalnie, punkt wydawczy posiłków, nowa kuchnia, toalety, także dla niepełnosprawnych. Odremontowano pokoje, wyposażając je w nowe meble.

PIELGRZYMKA  autokarowa  do Gietrzwałdu z parafii św Rocha w Jazgarzewie dn 30 wrzesnia 2017 r w sobotę o godz 5.00,  wyjazd sprzed kościoła , zapisy w kancelarii i u ks Krzysztofa tel 600-643-985

„Świadek Wolności”

Serdecznie zapraszamy w sobotę 23 września na Plac Piłsudskiego w Warszawie, gdzie odbędzie się organizowany przez Ruch Światło-Życie piknik „Świadek wolności”. To ogólnopolskie wydarzenie organizowane jest w ramach rozpoczętej we wrześniu kampanii społecznej „Nie piję, bo kocham”. Akcja ta jest odpowiedzią Ruchu na uchwałę Sejmu o ustanowieniu roku 2017 „Rokiem troski o trzeźwość narodu”. Do tej uchwały swój apel dołączył Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości. Piknik jest także powiązany z Narodowym Kongresem Trzeźwości.

W ramach ogólnopolskiej kampanii społecznej „Nie piję, bo kocham” będą organizowane spotkania w całej Polsce. Główne wydarzenie będzie miało miejsce właśnie 23 września na Placu Piłsudskiego w Warszawie, gdzie już od 13:30 rozpoczniemy happening edukacyjny „Świadek Wolności”. Szczególnie ciekawie zapowiada się zaplanowane na godzinę 19:30 Widowisko Artystyczne „Świadek Wolności” pod kierownictwem Marcina Pospieszalskiego, w którym udział wezmą m.in. New Life’m, Krzyszof Cugowski, Adam Krylik, Agnieszka Cudzich, Lidia Pospieszalska, Full Power Spirit, Dariusz Kowalski, Radosław Pazura, chór i orkiestra koncertu Jednego Serca Jednego Ducha. Wcześniej będą spotkania m.in. z Arką Nogo czy raperem Arkadio.
Tego dnia na obrzeżach Placu Piłsudskiego zbudowane zostanie także „Miasteczko edukacyjne”. W namiotach będzie przestrzeń prezentacji diakonii Ruchu Światło – Życie, Centrum Myśli JPII i innych środowisk, a także przestrzeń do dyskusji. Do tych celów powstanie Namiot Debaty – gdzie będą miały miejsce trzy panele z udziałem znanych osobowości i liderów. Powstanie również Namiot Miłosierdzia, namiot dedykowany dzieciom oraz namiot z multimedialną wystawą prezentującą życie ks. Franciszka Blachnickiego, Świadka Wolności. Wydarzenie to bowiem stanowi także część uroczystości 30. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego nad którymi to obchodami honorowy patronat objął Prezydent RP Andrzej Duda.

Kromka chleba dla sąsiada - przyłącz się

Zbiórka żywności przeprowadzona przez wolontariuszy Caritas odbędzie się 19 września w ponad 800 sklepach sieci Biedronka.

Caritas jest miłością mądrą i praktyczną, dostrzega potrzeby ubogich i stara się traktować ich indywidualnie według ich życiowego miejsca i potrzeb. Stąd akcja Kromka Chleba dla sąsiada mająca na celu konkretnie wesprzeć w przeżywaniu codzienności samotne osoby starsze oraz uwrażliwić społeczeństwo na ich los.

Według statystyki w 2020 roku ponad 25% Polaków będzie miała powyżej 60 roku życia a jeśli trend gwałtownie się nie zmieni to w 2050 roku będzie to 40 % osób. Blisko 45% 60latków i blisko 90% 80latków deklaruje trudności z pokonywaniem schodów. Ponad dwie trzecie seniorów powyżej 60 roku życia cierpi na choroby przewlekłe i regularnie odwiedza aptekę. Do tego dochodzą niskie emerytury i samotność. Blisko połowa osób po 75 roku życia to wdowcy a zaufanie społeczne w Polsce jest jednym z najniższych w Europie.

Akcja Kromka Chleba dla sąsiada z jednej strony ma na celu zgromadzenie żywności, która zostanie przekazana osobom ubogim, z drugiej, zbiórkę środków na pomoc dla nich, z trzeciej zaś, uświadomienie społeczeństwa na ich potrzeby i los.

Zbiórka żywności przeprowadzona przez wolontariuszy Caritas odbędzie się 19 września w ponad 800 sklepach sieci Biedronka, która jest wyłącznym partnerem akcji, na terenie trzydziestu diecezji w Polsce. Żywność ta trafi do samotnych osób starszych dzięki wolontariuszom już następnych dniach.

Środki finansowe zebrane w licznych zbiórkach prowadzonych przez Caritas posłużą na zakup żywności zarówno dla osób indywidualnych jak i dla ośrodków pomocy Caritas zajmujących się ich dystrybucją. Środki zebrane przez Caritas Polska zostaną przeznaczone na wsparcie ubogich, potrzebujących osób starszych, pomoc żywnościową. Akcji towarzyszyć będą spoty emitowane w Telewizji Polskiej i w Polskim Radio, artykuły w prasie oraz kampania internetowa uwrażliwiająca na sytuację i potrzeby samotnych osób starszych.

Bardzo ważną częścią akcji będzie wspólne dzielenie się chlebem, organizowane w niedzielę 24 września przez Caritas na rynkach polskich miast oraz w parafiach, w których działają Parafialne Zespoły Caritas. Wydarzenia te będą wyrazem łączności z ubogimi oraz symbolem Caritas – miłości mądrej i praktycznej, rozumiejącej, że najważniejszą rzeczą jest dzielenie się sercem.

I komunia sw katecheza dla rodziców

DODATEK DLA RODZICÓW  Rozpoczynający się rok szkolny to wyjątkowy czas dla dzieci przygotowujących się do I Komunii Świętej, a także ich rodziców i najbliższej rodziny. Przygotowanie do tak ważnych sakramentów jak sakrament pokuty i pojednania oraz sakrament Eucharystii wymaga poświęcenia i czasu, aby dziecko mogło dobrze zrozumieć istotę wydarzeń pierwszo-komunijnych. Dlatego tak ważne jest zaangażowanie rodziców, szczególnie w okresie przygotowań na spotkanie z Jezusem. Rodzice powinni być wzorem i podporą dla swojego dziecka.

Na łamach miesięcznika „Dominik idzie do I Komunii Świętej" postaramy się przybliżać dzieciom obowiązujące tematy pierwszokomunijne, wyjaśniać trudniejsze zagadnienia. Ponadto dzieci otrzymają w każdym numerze wkładki z tekstami modlitw i definicjami, których powinny nauczyć się na pamięć. Dla rodziców będziemy do każdego numeru załączać dodatek, w którym przybliżymy tematy prezentowane w kolejnych numerach, a także omówimy ogólne zagadnienia związane z przygotowaniem dziecka do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Autorką tekstów jest Ewa Rozkrut, autorka poradnika dla rodziców i katechetów „Jak dobrze przygotować dziecko do I Komunii Świętej". Mamy nadzieję, że lektura tych tekstów pomoże Państwu w dobrym przygotowaniu dziecka do tych ważnych sakramentów.

Redakcja

Drodzy Rodzice

MODLITWA Zastanówmy się czym jest modlitwa, jak powinna wyglądać, czy lepszy jest wyuczony pacierz, czy raczej spontanicznie wypowiadane słowa? Jak nauczyć dzieci modlitwy i jak sami powinniśmy się jej uczyć?

Modlitwa to spotkanie z Bogiem. Jest darem. Czy jednak wykorzystujemy go należycie? Pomyślcie Państwo - na audiencję do ważnej i wpływowej osoby trzeba się wcześniej zapisać, odpowiednio przygotować i ubrać. Sami natomiast wybieramy czas rozmowy z Panem Bogiem, który jest Królem Wszechświata, i może ona potrwać tak długo, jak my zechcemy. Szkoda, że tak często rezygnujemy z modlitwy naprawdę z błahych powodów. A może dlatego tak się dzieje, bo nie doceniamy Boga? Bierzemy w swoje ręce przyszłość, zachowujemy się tak, jakby wszystko zależało wyłącznie od nas samych lub od kogoś znaczącego tutaj na ziemi, zapominając o Bogu. To grzech współczesnego człowieka. Zatem tym bardziej nadszedł czas, by powrócić do Stwórcy.

Modlitwa to rozmowa z Bogiem, podczas której możemy o wszystkim powiedzieć. To nie musi być trudne. Natomiast znacznie więcej kłopotów sprawia drugi aspekt tej rozmowy - słuchanie. Wydawać się może, że Bóg do nas nie przemawia, bo nie słyszymy Jego głosu, a może raczej nie staramy się słuchać. Często po przedstawieniu sprawy, zwyczajnie oddalamy się do codziennych obowiązków. Stąd częste posądzenia Stwórcy o niewy-słuchiwanie naszych próśb. Nie sądzę, że dzieje się tak z powodu naszej ignorancji, raczej nie potrafimy wsłuchiwać się i cierpliwie czekać na odpowiedź; nie nauczyliśmy się tego w dzieciństwie i później również nie podjęliśmy tego trudu. Skoro tak, to nie uda nam się nauczyć tego własnych dzieci. Wykorzystajmy czas przedkomunijny na pogłębienie modlitwy.

W XXI wieku życie toczy się szybko, ze wszystkim trzeba zdążyć, brakuje nam ciągle czasu. Dzieci obserwują nasze zachowania i je powielają. Dotychczas byliśmy dla nich największym autorytetem, właśnie nas naśladowały, widziały też wszystko to, co staraliśmy się ukryć. Podświadomie naśladując, również nie mają czasu na modlitwę, słuchanie, biegną do odrabiania lekcji, zajęć pozalekcyjnych, komputera, telewizora, na boisko. Ponadto słuchanie łączy się z późniejszym przemyśleniem usłyszanych słów, a może nawet ze zmianą przyzwyczajeń. Dlatego niechętnie czekają na głos z nieba. Wymaga to trudu.

Zadaniem rodziców jest nauczenie dziecka słuchania. Dziecko jest niespokojne, lubi się wiercić. Leży to w jego naturze, siedzenie w spokoju przez dłuższy czas wydaje mu się niemożliwe. Cóż zatem robić? Przede wszystkim nie przejmować jego emogi, nie denerwować się, nie spieszyć. Mówić do niego spokojnie, patrząc mu prosto w oczy, a co najważniejsze słuchać go z uwagą. Zauważyłam, że najlepszą metodą na wdrożenie dziecka w umiejętność słuchania, jest uważne słuchanie tego, co ono ma do powie­dzenia. W czasie rozmowy dobrze jest nie przerywać dziecku. Nie powinniśmy też wykonywać żadnych prac, ani myśleć o innych sprawach. Dziecko natychmiast rozpozna, czy jego przekaz nas interesuje, czy tylko udajemy.////////Jako rodzice chrześcijańscy musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nasze pociechy przenoszą relacje z nami, rodzicami, na relacje z Panem Bogiem. On jest Ojcem, więc więzi, jakie łączą dzieci z ziemskim tatą automatycznie wiążą się z Ojcem w niebie. Nie potrafią sobie wyobrazić innego sposobu kochania jak miłość do mamy i taty. Jeśli my będziemy miłosierni, to i Ojciec w niebie również tak będzie postrzegany. O tym warto pamiętać, ale na szczęście wiara to Boży dar, więc z pewnością On naprawi to, co my możemy zniszczyć.

Zacznijmy od wyciszenia się, bez tego trudno mówić o jakimkolwiek skupieniu. Najpierw zlikwidujmy w domu hałas, przynajmniej na czas rozmowy. Niekoniecznie trzeba wszystko wyłączać, ale na pewno ściszyć telewizor czy odtwarzacz. Wyciszenie, to nie tylko brak hałasu, ale - co ważniejsze - uzyskanie harmonii wewnętrznej. Dla dziecka powinno to oznaczać pewność, że w każdej chwili, gdy tego potrzebuje, może skontaktować się z kimś bliskim, wtulić się w jego ramiona, poradzić, zwyczajnie poczuć się bezpiecznie. Taką pewność daje także wspólna modlitwa. Uczymy wówczas dziecko kierowania swojej duszy ku Bogu. Spotkanie z Nim daje ukojenie.

Natomiast samo przekazywanie informacji o modlitwie, o relacjach z Bogiem, bez własnego zaangażowania, i może zmiany życia, będzie tylko pustą wiedzą, którą łatwo zapomina się zaraz po zdanym egzaminie.

Jak się modlić Lepiej odmawiać pacierz, czy modlić się własnymi słowami? Lepiej śpiewać (kto śpiewa, ten dwa razy się modli), czy w ciszy rozmawiać z Panem Bogiem. A może skupić się wyłącznie na czytaniu Pisma Świętego? To pytania zarówno dla dorosłych, jak i dla ćzea. Wydaje mi się, że nie można podzielić modlitw na ważniejsze i mniej ważne. Najważniejsze, w jakim stopniu angażujemy nasze serce. Słyszałam, że modlitwy spisane w książeczkach, jak litanie, pełnią rolę poręczy. Gdy brakuje nam siły albo inicjatywy, by się modlić, to właśnie one pomagają piąć się do nieba.

Dochodzi sprawa uczenia dzieci modlitw. Mają one do opanowania mały katechizm, poznają zasady naszej wiary. Muszą nauczyć się modlitw. Są odpytywane. Dzieje się tak jednak przez cały rok szkolny, mają więc sporo czasu na ich przyswojenie.

Najlepiej uczyć dzieci modlitw modląc się razem z nimi, albo spokojnie je powtarzając. Wykorzystać można nie tylko czas modlitwy. Ja na przykład w czase drogi do szkoły powtarzałam z dziećmi niektóre bardziej skompli­kowane fragmenty modlitw.

Pismo święte Pan Bóg mówi do nas poprzez Pismo Święte. Popełniamy błąd uważając, że Biblię mogą czytać jedynie ludzie mający teologiczne przygotowanie, że jest to za trudne dla zwykłego człowieka. Słowa Pana Boga do człowieka zawarte w Piśmie św. są niezwykłym darem. W każdej chwili można do nich zajrzeć, wielokrotnie czytać, przemyśleć i postępować zgodnie z Bożymi wskazówkami. Jeśli jesteśmy zbyt onieśmieleni, to proponuję rozpocząć lekturę od Ewangelii. Słuchamy jej słów od lat podczas niedzielnej Eucharystii. Ewangelia to po grecku dosłownie: dobra nowina. Taką dobrą nowinę głosił sam Chrystus.

Myślę, że łatwo przyzwyczaić dziecko do korzystania z Pisma św. Gdy moje dzieci były małe, czytałam im codziennie przed zaśnięciem fragmenty z Biblii dla dzieci. Historie opisane są przystępnym językiem, z reguły ładnie ilustrowane. Później rozmawialiśmy trochę o tym, co usłyszały. Z czasem same zaczęły czytać, nie tylko wydania dla dzieci. Tradycją w naszym domu jest włączanie gości do czytania Pisma Świętego.

Jest teraz wiele filmów, książek czy audycji telewizyjnych o tematyce biblijnej, sporo też można znaleźć w Internecie. Nie zostawiajmy jednak wszystkiego książkom czy telewizji. Zachęcam do wygospodarowania czasu na choćby jedno spotkanie w tygodniu poświęcone na czytanie i rozważanie słów zawartych w Biblii. Szkoda tracić możliwość wspólnego odkrywania Pana Boga, komunikowania się z Nim poprzez tekst. Powinniśmy porozmawiać o tym, co Bóg chce wytłumaczyć nam poprzez daną opowieść.

Jeśli mamy nieco więcej czasu, to proponuję wykorzystać techniki teatralne. Przedstawić wybraną historię i później odegrać role, można przygotować stroje. Naprawdę jest dużo możliwości.

WSPÓLNA MODLITWA Wspólne klękanie do modlitwy nie jest przesadą. Warto to robić i to nie tylko z samym dzieckiem, ale całą rodziną. Oczywiście, jeśli nie było w domu takiej tradycji, to przymus nie da rezultatu, może wręcz przynieść odwrotny skutek. Zachęcam jednak do spróbowania, i nie zrażania się szybkim rozproszeniem uwagi czy znudzeniem dzieci. Ponawiajmy próby systematycznie, można zacząć od sobotniego wieczoru. Natomiast codziennie pilnujmy, by dzieci odmówiły modlitwę. Powinny się do niej wdrożyć, za to jesteśmy odpowiedzialni.

Ewa Rozkrut

Adres redakcji: ul. Kazimierza Wlk. 18/7, 30-074 Kraków, tek: 12 429 36 34 e-mail: dominik@wydawnictwoaz.pl www.dominik.krakow.pl

Msza św. we wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego

W bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela o godz. 11.00, zostanie odprawiona uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa z RPA . Do udziału we wspólnej modlitwie są zaproszeni księża i wierni całej archidiecezji.

Św. Zygmunt Szczęsny Feliński (1822-1895) przeszedł do historii jako arcybiskup metropolita warszawski, dwudziestoletni zesłaniec w głębi Rosji, duszpasterz na Podolu, założyciel zgromadzenia zakonnego Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, pisarz ascetyczny i autor Pamiętników, uważanych do dziś za perłę literatury pamiętnikarskiej.

W 1851 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Żytomierzu; święcenia kapłańskie otrzymał w Petersburgu (1855). Jako kapelan i profesor tamtejszej Akademii poświęcił się pracy nad formacją kapłanów.  W 1857 r. założył schronisko dla sierot i ubogich oraz zgromadzenie zakonne pod nazwą – Rodzina Maryi. Uważano go za „apostoła, pełnego pokory, nauki i kultury”, „za opiekuna ubogich i sierot”, „za najlepszego księdza w Rosji”.

Mianowany 6 stycznia 1862 r. przez Piusa IX arcybiskupem warszawskim, rządził nad Wisłą 16 miesięcy, ale w tym krótkim czasie rozwinął owocną działalność zmierzającą do odrodzenia religijnego, a jednocześnie do usuwania ingerencji rządu zaborczego w wewnętrzne sprawy Kościoła.

Abp Zygmunt Szczęsny Feliński zmarł 17 września 1895 r. w Krakowie. Trumnę z ciałem zmarłego arcybiskupa sprowadzono do Warszawy w 1920 r. Obecnie jego miejsce spoczynku znajduje się w Archikatedrze Warszawskiej w kaplicy Archikonfraterni Literackiej.

Jego beatyfikacja nastąpiła 18 sierpnia 2002 r. w Krakowie, a kanonizacja – 11 października 2009 r.

W 120. rocznicę śmierci św. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego jego relikwie wprowadzono do Panteonu Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej.

 

Bierni i potulni

Nie każdy musi mieć tyle odwagi co Mary Wagner, ale już do złożenia podpisu pod obywatelskim projektem powinno mu jej wystarczyć.

O Mary Wagner wielokrotnie pisaliśmy już w „Gościu”. Do tej pory w więzieniu przesiedziała łącznie ponad cztery lata. A kiedy Państwo czytają ten tekst, jest już po rozprawie kanadyjskiego sądu, który miał wymierzyć jej kolejną karę, być może nawet 1,5 roku więzienia. Kara spotyka ją za to, że zbliża się na niedozwoloną odległość, mniejszą niż 18 metrów, do klinik aborcyjnych, czego jej robić nie wolno. Mary Wagner to kobieta skromna i pokorna, ale o niezwykłej odwadze i przenikliwości. Sprzeciwiła się całej współczesnej cywilizacji. A trzeba wiedzieć, że Kanada przoduje w różnego rodzaju nieludzkich rozwiązaniach prawnych. Nie mam wątpliwości, iż jest tylko kwestią czasu, że gwiazda Mary kiedyś zabłyśnie. Być może za pięć lat, a być może dopiero za pięćdziesiąt, ale to jej odwaga będzie pokazywana jako wzór chrześcijańskiej postawy. Aż trudno uwierzyć, że w bogatej Kanadzie żyje sobie skromna kobieta, która mówi: jeżeli trzeba, to możecie mnie zamknąć, ale z obranej drogi nie ustąpię. No i raz po raz kanadyjskie władze wtrącają ją do więzienia. Wyobrażam sobie, że jej postawa musi być niezwykle irytująca dla ogłupiałych elit.

Przypominam o Mary Wagner nie tylko z powodu kolejnego wyroku, który na nią spadł, ale także w związku z kolejną batalią o życie chorych dzieci, jaka rozpoczyna się w Polsce. Na jej czele stoją dwie odważne kobiety: Kaja Godek i Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. Oczywiście Polska to nie Kanada, ale i u nas bycie twarzą prolajferskiej akcji, która w konsekwencji ma zmienić prawo, wymaga pokory i odwagi. Proszę sobie przypomnieć czarny marsz z września zeszłego roku. Ile w nim było agresji, wulgarności, zła. Podobnych reakcji można się spodziewać i tym razem.

W niedawnym wywiadzie dla „Naszego Dziennika” (9–10 września) Mary Wagner powiedziała: „Zło szerzy się, gdyż nie napotyka dostatecznie silnego oporu ze strony zwykłych ludzi. Kto powinien stawić opór? Przede wszystkim my, chrześcijanie. Tymczasem jesteśmy zbyt bierni, zbyt potulni, i mówię to także do siebie. Słowo Boże, zwłaszcza w niektórych psalmach, napomina nas, byśmy nie pokładali nadziei w książętach, i musimy brać to poważnie”. I kto to mówi? Osoba, która pozwala się zamknąć w więzieniu. Nie każdy musi mieć tyle odwagi co Mary Wagner, ale już do złożenia podpisu pod obywatelskim projektem powinno mu jej wystarczyć (więcej o projekcie na ss. 16–19).